Dlaczego Belgia poniosła klęskę na MŚ? Te doniesienia mediów dają do myślenia. "Skoczyli sobie do gardeł"

Dlaczego Belgia poniosła klęskę na MŚ? Te doniesienia mediów dają do myślenia. "Skoczyli sobie do gardeł"
Li Ming / Xinhua / PressFocus
Autor: Piotrek Przyborowski 02 Gru 2022 | 10:05
Klęska Belgii w Katarze. “Czerwone Diabły” były jedynie cieniem drużyny, która zachwycała nas w minionych latach i zasłużenie odpadły z MŚ już w grupie. Złote, belgijskie pokolenie odejdzie z kadry bez żadnego trofeum. A co będzie dalej z tą reprezentacją? Czy trzeba bić na alarm?
Kiedy w ostatnich latach dochodziło do wielkich imprez piłkarskich, reprezentacja Belgii niemal z marszu wymieniana była w gronie faworytów do końcowego triumfu. Postęp, który poczyniła w drugiej dekadzie XXI wieku, sprawił, iż o “Die Roten Teufel” przestano już mówić jako jedynie “czarnym koniu”, ale po prostu zaczęto ich traktować jako realne zagrożenie dla europejskich i światowych gigantów. Wydaje się jednak, że zbliżamy się powoli do kresu drużyny, która na poprzednich mistrzostwach świata dotarła do najlepszej czwórki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Podopieczni Roberto Martineza udział w tegorocznym mundialu zakończyli bowiem już na etapie fazy grupowej. Choć na katarskich boiskach przegrali tylko jedno z trzech spotkań, cztery punkty nie wystarczyły do wyjścia z grupy F, z której ostatecznie do 1/8 finału awansowały Maroko i Chorwacja. Sam wynik jest co najmniej zaskakujący, ale jeszcze bardziej depresyjne dla belgijskich kibiców powinny być gra ich zawodników oraz bardzo toksyczna atmosfera w zespole, która dała o sobie znać, gdy zabrakło wyników.

Ogromne rozczarowanie

Już inauguracyjne spotkanie z Kanadą pokazało, że to może być gorzki turniej dla brązowych medalistów z 2018 roku. Belgowie zagrali przeciwko “Les Rouges” naprawdę przeciętnie, nieco szczęśliwie strzelili gola pod koniec pierwszej połowy i ostatecznie wygrali 1:0. Gdyby jednak Kanadyjczycy byli skuteczniejsi, a zambijski sędzia Janny Sikazwe nie podjął kilku kontrowersyjnych decyzji, kubeł zimnej wody mógł spaść na Belgów już na starcie MŚ.
Ten ostatecznie czekał na “Czerwone Diabły” przeciwko Maroku. Afrykański zespół kapitalnie wypunktował ekipę Martineza, wygrał 2:0 i sprawił, że ta przed ostatnim starciem z Chorwacją, by mieć pewny awans, musiała powalczyć po trzy punkty. Belgowie w meczu z “o życie” nie wyglądali jednak na drużynę, której piłkarze mieliby skoczyć za siebie w ogień. Bezbramkowy remis, naznaczony pudłami Romelu Lukaku, przy zwycięstwie Maroka z Kanadą, wyrzucił ich za burtę turnieju.
- Nie mieszkam na co dzień w Belgii, więc trudno mi powiedzieć, jak ten wynik przyjęli kibice w kraju. Wiem natomiast, że dziennikarze i eksperci przed rozpoczęciem turnieju nie liczyli raczej na nic więcej niż ćwierćfinał. Brak wyjścia z grupy jest jednak z pewnością dużym rozczarowaniem - mówi w rozmowie z nami Mariusz Moński, twórca twitterowego konta “Belgijska piłka”.

Gorąco w szatni

Choć być może nikt w Belgii nie oczekiwał powtórzenia historii sprzed czterech lat, na pewno też niewielu kibiców nawet w najczarniejszych snach brało pod uwagę możliwość pożegnania z turniejem już w fazie grupowej. Przecież jeszcze kilka tygodni temu tamtejszy związek piłkarski opublikował nawet wideo pokazujące gorączkę panującą w kraju tuż przed startem mistrzostw. W produkcji ukazującej ekscytację związaną z mundialem wziął udział sam król Filip, który wcielił się w rolę trenera pomagającego Robertowi Martinezowi oraz jego piłkarzom.
Z zewnątrz, na tym filmiku oraz innych zdjęciach napływających ze zgrupowania przed startem turnieju, wszyscy w ekipie “Czerwonych Diabłów” wyglądali jak jedna szczęśliwa rodzina. W rzeczywistości było jednak zupełnie inaczej. Belgia, niczym Francja na mistrzostwach świata w RPA, jest od pewnego czasu targana problemami wewnątrz szatni. Relacje między niektórymi piłkarzami są dalekie od idealnych. Jak doniósł “RTL Sport”, po przegranej z Marokiem doszło do sytuacji, w której trzech liderów szatni - Jan Vertonghen, Eden Hazard i Kevin De Bruyne - miało skoczyć sobie do gardeł. Gwiazdorów kadry musiał wtedy rozdzielać Romelu Lukaku.
Według ustaleń belgijskich mediów scysji w szatni jest jednak znacznie więcej. To, że Thibaut Courtois i Kevin De Bruyne od dłuższego czasu ze sobą nie rozmawiają, nie było tajemnicą. W tym przypadku w grę wchodzi bowiem osobisty konflikt związany z byłą dziewczyną pomocnika Manchesteru City, która miała zdradzić go z golkiperem Realu Madryt. Ponoć relacji nie utrzymują jednak również Eden Hazard z Leandro Trossardem, a przepadać za sobą nie mają także Romelu Lukaku i Michy Batshuayi.

Daleko od upadku

W takich warunkach nie dziwi więc, że Roberto Martinez miał w minionych miesiącach twardy orzech do zgryzienia. Kłótnie w zespole nie są jednak jedynym problemem trapiącym belgijską kadrę. Złote pokolenie tamtejszego futbolu młodsze już nie będzie. Hiszpański selekcjoner do Kataru zabrał ze sobą piątą najstarszą drużynę turnieju. Do tego wszystkiego należy jeszcze wrzucić kamyk do ogródka 49-latka, bo w ostatnim czasie kadra grała po prostu tak, jakby trener powoli tracił na nią pomysł.
Belgowie między 2004 i 2014 rokiem nie zakwalifikowali się na żaden wielki turniej. Ćwierćfinał na mundialu w Brazylii sprawił, że wreszcie uwierzyli w swój zespół. Być może jednak teraz nastąpił upadek kadry w takiej formule, jaką znaliśmy ją dotychczas. To z kolei może oznaczać, że podobnie jak sąsiadom z Holandii, przez kilka następnych lat przyjdzie im odbudowywać pozycję w europejskim futbolu reprezentacyjnym.
- Z tym upadkiem to bym jednak tak nie przesadzał. Oni przegrali tylko jeden mecz na tych mistrzostwach. Gra była słaba, bo niestety większość zawodników reprezentacji jest pod formą, a brak Lukaku w pierwszych dwóch meczach był sporym problemem. Nie możemy też zapominać o tym, że Roberto Martinez rozpuścił przez lata swoje gwiazdy i spowodował, że w zespole nie było rywalizacji, bo większość piłkarzy miała po prostu abonament na grę - uważa Moński.

Doceńmy rozwój

Pewne jest, że Belgia eliminacje do EURO 2024 rozpocznie już pod wodzą nowego selekcjonera. Po odpadnięciu z mundialu oficjalnie ogłoszono, że Martinez po sześciu latach rozstał się z kadrą. Prawdopodobne jest, że kilku piłkarzy ze starej gwardii również może w najbliższym czasie pożegnać się z reprezentacją. Belgia znana jest jednak jako jedna z największych fabryk talentów na całym Starym Kontynencie. To, że w Katarze zobaczyliśmy kadrę składającą się ze znanych i oklepanych nazwisk, nie oznacza, że w kolejce do gry nie czekają kolejni ciekawi, młodzi zawodnicy.
Być może “Czerwonym Diabłom” jest teraz potrzebna po prostu gruntowna przebudowa. Gracze wywodzący się ze złotego pokolenia urodzonego na początku lat 90. nie zdołali sięgnąć po żadne trofeum. Choć to porażka, nie możemy jednak zapominać, że Belgia w ostatnich latach regularnie meldowała się w decydującej fazie kolejnych turniejów. Po dekadzie potrzeba zmian, ale nikt nie powinien zapominać o postępie, który w tym czasie poczyniła.
- Złote pokolenie kończy z trzecim miejscem na świecie, co jest największym sukcesem w historii belgijskiej reprezentacji. Do tego osiągnęło przecież trzy ćwierćfinały mistrzostw świata i Europy. Przyszłość nie jest taka zła, jak większość sądzi, bo belgijska federacja i cała piłka bardzo się rozwinęła i unowocześniła przez te ostatnie dziesięć lat. Jest wielu młodych zdolnych piłkarzy, tylko trzeba dać im szansę, których nie dostawali zbyt wiele od Martineza - podsumowuje Moński.
author picture

Piotrek Przyborowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Oglądaj
Oglądaj
  • Najlepsi eksperci
  • Hitowe programy
  • Ponad 100 tys subskrybentów
Źródło: własne

Strzelcy - Mistrzostwa Świata

Strzelcy

Bukmacherzy

Reklama
STS
1660 PLN

100 PLN zakład bez ryzyka, trzy pierwsze wpłaty z bonusem łącznym 1500 PLN i 60 PLN za wykonanie zadań

Więcej o bonusie: STS kod promocyjny
Fortuna
635 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład BEZ OBROTU! Zwrócone środki można od razu wypłacić. Do tego 20 PLN za darmo i 15 PLN freebet 

Więcej o bonusie: Fortuna kod promocyjny
Superbet
3755 PLN

Zwrot do 3500 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 35 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Więcej o bonusie: Superbet kod promocyjny
Betclic
200 PLN

Zwrot do 200 PLN (cashback) w postaci freebetu na pierwszy kupon. Kod rejestracyjny: MECZYKI

Więcej o bonusie: Betclic kod promocyjny

Dyskusja 0

Strzelcy - Mistrzostwa Świata

Strzelcy

Bukmacherzy

Reklama
STS
1660 PLN

100 PLN zakład bez ryzyka, trzy pierwsze wpłaty z bonusem łącznym 1500 PLN i 60 PLN za wykonanie zadań

Więcej o bonusie: STS kod promocyjny
Fortuna
635 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład BEZ OBROTU! Zwrócone środki można od razu wypłacić. Do tego 20 PLN za darmo i 15 PLN freebet 

Więcej o bonusie: Fortuna kod promocyjny
Superbet
3755 PLN

Zwrot do 3500 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 35 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Więcej o bonusie: Superbet kod promocyjny
Betclic
200 PLN

Zwrot do 200 PLN (cashback) w postaci freebetu na pierwszy kupon. Kod rejestracyjny: MECZYKI

Więcej o bonusie: Betclic kod promocyjny