Koronawirus paraliżuje świat futbolu. 5 klubów, które stracą najwięcej, jeśli nie dokończymy sezonu

Koronawirus paraliżuje świat futbolu. 5 klubów, które stracą najwięcej, jeśli nie dokończymy sezonu
Vlad1988 / Shutterstock.com
Autor: Kacper Klasiński 13 mar 2020 | 15:33
W ostatnich dniach całym naszym życiem zawładnął koronawirus. Epidemia ma ogromny wpływ nie tylko na jego najbardziej przyziemne dziedziny, ale i sport. Niemal co chwilę dostajemy informacje o zawieszeniu kolejnych rozgrywek, co, jak się wydaje, jest jedynym słusznym wyborem. Wciąż nie wiadomo jednak, co przyniesie przyszłość. A jeśli sezon nie zostanie dokończony, to wiele drużyn z najwyższych poziomów rozgrywkowych będzie mogło żałować ogólnoświatowego paraliżu z powodów czysto sportowych.
Dziś wstrzymanie rozgrywek przynajmniej do 4 kwietnia ogłoszono w Anglii. Pod presją piłkarzy ugięły się też władze PZPN-u i Ekstraklasy. Wczoraj mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy przełożyła UEFA, idąc w ślad władz piłkarskich we Francji, Hiszpanii czy Włoszech. Stale napływają do nas informacje o przypadkach koronawirusa w świecie futbolu. W każdym kraju finalny wpływ kryzysu na piłkę nożną może okazać się inny. Niewykluczone jest nawet, że w niektórych przypadkach pełny sezon nie zostanie „zaliczony”.
Co wtedy? Może nie zostać przyznane mistrzostwo (jak spekulowało się o Premier League), może nie być spadków (niedawne doniesienia z Bundesligi) lub awansów, a o udziale w europejskich pucharach mogą decydować wyniki z poprzedniej kampanii (co podobno rozważano w przypadku Serie A). W takich scenariuszach oczywiście znajdą się drużyny, które zostaną poszkodowane. Kto mógłby żałować najbardziej?

5. Lazio Rzym

Wielu z nas już chyba przywykło do tego, że Scudetto można przyznawać Juventusowi niemal w ciemno. „Stara Dama” dominuje w Italii nieprzerwanie od ośmiu lat. W tym sezonie jednak musiała liczyć się z konkurencją dwóch klubów. W tym jednego naprawdę zaskakującego – stołecznego Lazio, które zalicza swoją potencjalnie najlepszą kampanię w XXI wieku.
Ostatni tytuł „Biancocelesti” zdobyli w 2000 roku. Ostatni raz w Lidze Mistrzów grali w sezonie 2007/08. Rok temu udało im się sięgnąć po puchar kraju, ale mistrzostwo byłoby czymś niesamowitym, zwłaszcza z uwagi na potencjalną detronizację „Juve”. Zaledwie punkt straty po 26 kolejkach, seria 21 ligowych meczów bez porażki... Oczywiście – łatwo być nie mogło, ale lepsza szansa może się nie powtórzyć.
Na ten moment futbol na Półwyspie Apenińskim zawieszony jest do 4 kwietnia.

4. Atalanta Bergamo

Z każdym kolejnym sezonem coraz więcej osób zachwyca się tym, co pokazują podopieczni Gian Piero Gasperiniego. Ofensywny, radosny futbol, który cieszy oczy. Grad bramek, fenomenalny Josip Ilicić – trudno nie zakochać się w drużynie z włoskiego regionu, w którym mają największe problemy z koronawirusem. Klub z Lombardii pierwszy raz w swojej historii awansowali do Ligi Mistrzów i niedawno zapewnił sobie awans do ćwierćfinału!
Dwumecz z Valencią, zakończony wynikiem 8:4, może jednak okazać się ostatnim, jaki rozegrają w tej edycji rozgrywek. Chociaż UEFA oficjalnie odłożyła jedynie rozegranie spotkań przewidzianych na przyszły tydzień, to trudno przewidywać, jaki los czeka Champions League. Zwłaszcza, jeśli ligi krajowe będą miały zostać dokończone w późniejszym terminie. Wtedy kalendarz będzie szalenie napięty. Kto wie, Atalanta mogła stracić niesamowitą szansę na napisanie historii na miarę Ajaxu z poprzednich rozgrywek.

3. Leeds United

W angielskim futbolu dużo mamy uznanych marek, które błąkają się od lat po niższych poziomach rozgrywkowych. Niewiele z nich jednak zaliczyło tak spektakularny upadek, jak popularne „Pawie”. Drużyna z Elland Road w 2001 roku zagrała w półfinale Ligi Mistrzów, ale zaledwie trzy lata później z powodu kryzysu finansowego spadała z Premier League. Minęło kolejne 36 miesięcy i już musiała pogodzić się z widmem gry w trzeciej lidze. Po latach „średniactwa” w Championship w końcu kilka lat temu zaczęli liczyć się w walce o powrót do elity.
W poprzedniej kampanii wydawało się, że Premier League jest im pisana. Zaliczyli jednak katastrofalną serię, która zepchnęła ich do playoffów, w których ponieśli porażkę. Tym razem również mieli kryzys, ale go przełamali. Aktualnie przewodzą drugiemu poziomowi w Anglii i mają siedem oczek przewagi nad strefą barażową. Przed zawieszeniem rozgrywek znajdowali się w fenomenalnej formie i byli murowanymi faworytami do awansu. Ich powrót do ekstraklasy wydawał się jedynie formalnością. Teraz stoi pod znakiem zapytania.
Jak już wspominaliśmy, w Anglii, podobnie jak we Włoszech, przerwa w grze potrwa co najmniej do 4 kwietnia.

2. LASK Linz

Austriacka drużyna nie tylko bardzo dobrze spisywała się w rozgrywkach międzynarodowych, ale i na swoim rodzimym podwórku. Awans do 1/8 Ligi Europy i możliwość rywalizacji z Manchesterem United był wielką okazją dla zespołu, który ostatni raz w fazie grupowej pucharów europejskich (nie licząc Pucharu Intertoto) grał jeszcze w latach 80-tych! Jeśli w tym sezonie nie wrócimy już na boiska, to ekipa z Linzu straci jednak szansę na historyczny sukces w lidze.
„Die Schwarz-Weißen” są aktualnie liderem austriackiej Bundesligi. Na 10 kolejek przed końcem mają trzy oczka przewagi nad Red Bullem Salzburg. Rywale od sześciu lat nie oddają tronu, a w ostatnich 13 edycjach rozgrywek triumfowali aż 10-krotnie! Przełamanie hegemonii „Byków” byłoby szalonym osiągnięciem, swego rodzaju zwycięstwem Dawida nad Goliatem. Co więcej, ewentualne mistrzostwo kraju przerwałoby posuchę trwającą aż 55 lat!
Oficjalny komunikat austriackich władz, podobnie jak w poprzednich przypadkach, mówi o zawieszeniu rozgrywek do 4 kwietnia.

1. Liverpool

Ich nie mogło tutaj zabraknąć. „The Reds” czekają na mistrzostwo już 30 lat. W tych rozgrywkach nie mogło im go odebrać już nic. Zwłaszcza, że w obliczu porażek w FA Cup oraz Lidze Mistrzów, do końca kampanii graliby tylko o tryumf w Premier League. Kosmiczna, 25-punktowa przewaga w tabeli (przy jednym spotkaniu mniej na koncie Manchesteru City) nie pozostawiała żadnych wątpliwości. W internecie żartowano, że jedynie koronawirus jest w stanie ich zatrzymać. W obliczu niejasnej najbliższej przyszłości, taki scenariusz może się ziścić.
Ta kampania była nie tylko okazją na przełamanie serii bez tytułu, która dręczyła fanów Liverpoolu, ale i szansą na zapisanie się w historii. 82 z możliwych 89 punktów na tym etapie rozgrywek to wynik niesamowity, dający ogromne szanse na zanotowanie najlepszej kampanii w historii Premier League.
Choroba dotknęła jednak świat wyspiarskiego futbolu. Wykryto ją u piłkarza Chelsea, Calluma Hudsona-Odoi oraz menedżera Arsenalu, Mikela Artety. I chociaż władze nie chciały się ugiąć – ba, zapowiadały nawet, że najbliższa kolejka zostanie rozegrana z udziałem publiczności – to decyzja o zawieszeniu gier do 4 kwietnia wydaje się optymalna. Pytanie tylko, co dalej?
Odwołanie spotkań to jedyne rozsądne podejście. Zamykanie trybun nie pomaga, co pokazały chociażby mecze Champions League w Paryżu i Walencji. O ile to możliwe, postarajmy się zostać w domach i przeczekajmy to, co się dzieje. Podobnie musi być i w futbolu. Ostateczne rozwiązania zależą od tego, jak potoczy się walka z epidemią. Jeśli jednak nie uda się jej szybko zwalczyć, to możliwe, że rozgrywki po prostu nie zostaną dokończone. Futbol, sport, rozrywka, słusznie schodzą w takich sytuacjach na drugi plan.
My za to po prostu bądźmy odpowiedzialni. Dbajmy o siebie, o innych i miejmy nadzieję, że wszyscy zainfekowani wrócą do zdrowia.
Kacper Klasiński
Źródło: własne

Dyskusja 81

14 mar 2020 | 10:35
0
Nie we wszystkich państwach panuje ten wirus więc niech jadą kończyć sezon do innych krajów
14 mar 2020 | 01:24
0
Jeśli rozgrywki w Anglii zostaną anulowane, to Liverpool nie powinien dostać mistrza ponieważ Manchester City ma nadal matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa. A przy swojej obecnej formie Liverpool nie ma szans na wygranie ligi.
14 mar 2020 | 06:40
0
Nawet mi cię nie żal...
14 mar 2020 | 09:41
0
Bedzie nam tu pierdylil O matematycznych szansach ten Co sie niedawno tabliczki mnozenia nauczyl...
14 mar 2020 | 15:31
0
nie karmic trola
13 mar 2020 | 22:53
0
Śmiech kur... Liverpool ma pewne mistrzostwo w żadnej innej lidze nie ma pewniaka a oni nie chcą im dać mistrza. Przecież to cyrk.
13 mar 2020 | 22:05
0
Dobra rozgrywki ligowe i pucharowe można by było dokończyć przesuwając Euro na 2021 rok , tylko problem jest taki że jeżeli sytuacja z koronawirusem by się pogorszyła to nawet wtedy rozgrywki nie zostały by dokończone. Rozumiem że każdy klub chciałby dokończyć rozgrywki zwłaszcza Liverpool , ale sezonów piłkarskich będzie jeszcze dużo , a życie ma się jedno.
14 mar 2020 | 11:23
0
Ten pomysł już padł. Kluby zwróciły jednak uwagę na jeden problem. Kontrakty piłkarzy kończą się zazwyczaj 30.06. Do tego dnia musiałby skończyć się rozgrywki.
13 mar 2020 | 21:17
0
Coś czuję, że za chwile pożegnamy się co najmniej do sierpnia.
Wuj z piłkę, ale przez ostatnie 2 tygodnie straciłem na giełdach dobre 20 000zł, a to środki chomikowane z myślą o emeryturze xD
13 mar 2020 | 21:46
0
to coś chuuujowo grasz na tej giełdzie, już w styczniu docierały do nas wiadomości z Chin, miesiąc temu z Włoch itd. jakbyś był wytrawnym graczem mógłbyś przewidzieć spadki i że to dotrze do nas :D
13 mar 2020 | 21:05
0
Tak jak to komunisci z Chin zrobili trzeba zamknac wszystkie fabryki i niech ludzie siedza w domach 2 tygodnie a nie Polak ma zapierdalac i sie zarazac .Wystarczy kupic troche ryzu parenascie jogurcikow i ot caly zapas na 2 tyg i na tym jechac a nie od razu jak wiekszosc debili zaszturmowala na markety a pozniej bedzie 75 %z tego wyrzucac na smietnik.
13 mar 2020 | 21:59
0
Suche produkty można jeść nawet przez kilka lat po upływie daty ważności więc nie martwiłbym się o makarony, ryże, kasze, płatki itp. Mleko UHT pół roku ważności. Jak ktoś umiejętnie zrobił zakupy, pomrozi sobie mięso oraz pieczywo to może mieć zapas nawet na 2-3 msc albo i dłużej i nic mu się nie popsuje :)
14 mar 2020 | 08:08
0
Zgadza się. Z produktów, których nie mamy zamiaru mrozić, po dacie ważności lepiej odpuścić sobie tylko twaróg, jogurt i kiełbasę, bo te rzeczy trzymane zbyt długo mogą być szkodliwe dla organizmu. Resztę jedzenia wystarczy po prostu wąchać i próbować i zabezpieczać je przed molami spożywczymi.
13 mar 2020 | 20:58
0
Teraz dla piłkarzy będziemy organizować szlachetną paczkę.
13 mar 2020 | 20:54
0
Bukmacherka straci na całego - zawieszone rozgrywki to brak klientów, no chyba ze sie przerzuca na obstawianie liczby ofiar itd.
13 mar 2020 | 20:43
0
Dzień dobry. Z tej strony kibic LFC, który nie pamięta ostatniego tytułu. Ojciec, też kibic LFC od meczu z Widzewem w latach osiemdziesiątych, mówił: „Synu doczekamy się!”. Znam każdą ulicę na L4, znałem każdego dilera i fryzjera, bo kilka lat tam spędziłem. Nie wiem co będzie w kontekście epidemii, może zawieszą, może odrzucą. Z jednej strony przykro, bo Jurgen robi robotę, ale świat wygląda tak jak wygląda. Każdemu jest przykro z wielu powodów, ale świat nie kończy się na piłce nożnej. Jak napisał kiedyś Michel Houellebecq: „Fajnie jakby świat polegał na czytaniu książek, ale tak nie jest”. Trzeba się pogodzić. Nie wiem gdzie nas zaprowadzi ten dziwny wirus z Chin, ale jakbym miał wybierać, to wiadomo, że wolę zdrową rodzinę. Medialna nagonka to jedno, a życie to drugie, sam obawiam się jutrzejszego wyjazdu do Berlina, bo coś tam, bo kontrole, bo granice, bo pierdolenie, ale bez przesady. Szkoda Atalanty, szkoda Leeds (nawet pomimo faktu, że umieszczone ze względu na Klicha). Może niejeden dobry pisarz płakał, że nie przyznali Nobla w czasie wojny etc. First things first. Jeśli anulują wszystko – trudno. Bez tego da się żyć. Widzę teraz fajny kontrast. Liverpool FC YNWA, a na to Everton sprzedawał koszulki w Liverpool One (centrum handlowe na powietrzu przy pętli autobusowej) i na Williamson Square I’D RATHER WALK ALONE. Pozdrawiam wszystkich i bez popadania w panikę.
13 mar 2020 | 20:11
0
Niech przesymulują pozostałe mecze w kalendarzu jak w fifie i po sprawie.
13 mar 2020 | 19:49
0
Komentarz usunięty
13 mar 2020 | 19:44
(Edytowany)
Milionerzy nas nie obchodza... oby normalne rodziny mogly przezyc ten kryzys...
0
Milionerzy nas nie obchodza... oby normalne rodziny mogly przezyc ten kryzys...
13 mar 2020 | 20:25
0
ta tylko większość Milionerów ma zakłady gdzie ty i tobie podobni pracują ,a nie chcesz chyba stracić roboty bo budżet musi się spiąć i masa zwolnień lub zamykamy zakład
13 mar 2020 | 21:15
0
Dokładnie! Śmierć kułakom i obszarnikom! Niech żyje towarzysz Jarosław! Niech żyje Lenin!
14 mar 2020 | 08:10
0
O, dawno nie było nic z cyklu "jako Polak i katolik życzę ci, żebyś zdechł".
13 mar 2020 | 19:24
0
Jak dla mnie najbardziej zaszkodziłoby to Bayernowi, bo grają aktualnie chyba najlepiej ze wszystkich, a do tego mają już ustawioną kolejną rundę LM po pierwszym meczu. Mogą zdobyć wszystkie tytuły i nie jest to takie mało prawdopodobne. Nie muszę również mówić o zmarnowanym świetnym sezonie dla Lewandowskiego pod względem ilości strzelonych bramek (jeżeli wznowią rozgrywki to wyjdzie, że Lewy wiele nie stracił, podczas rekonwalescencji).
13 mar 2020 | 18:55
0
i tak jak w innych sportach powinny zakończyć się rozgrywki na aktualnych miejscach na których znajdują się kluby. Logicznie myśląc oczywiście. Bo w końcu nie grali tyle kolejek o pietruszkę
13 mar 2020 | 18:42
0
Kurcze... Wiadomo, że takie świństwo to nic dobrego ani dla żadnego człowieka, ani dla żadnej płaszczyzny życiowej. Ale normalnie, aż się wierzyć nie chce jak w tym konkretnym przypadku cierpi na tym całym koronawirusie piłka nożna... Trafił się wreszcie niesamowity, ekscytujący sezon z mega ciekawą sytuacją we właściwie każdych rozgrywkach którego zwieńczeniem miało być Euro (choć rozgrywane idiotycznym systemem, ale jednak) i teraz to wszystko idzie na zmarnowanie... W Europejskich Pucharach mega fajny powiew świeżości w postaci niesamowitej Atalanty, Lipska czy nawet tego całego Linz, w Anglii wręcz magiczny Liverpool, we Włoszech czy nawet w Bundeslidze (choć tu już niestety sytuacja wracała do normy) walka o majstra jakiej nie widziano od lat do tego choćby niewyobrażalna forma Lewego i wspomniane wcześniej Euro... No ale niestety musiało się przypałętać to świństwo... No ale oczywiście wiadomo, że zdrowie najważniejsze i jak najbardziej pozawieszanie wszystkich rozgrywek uważam,za jedyną możliwą do podjęcia decyzję... Niemniej szczerze nie chce mi się wierzyć w to, że cały piłkarski sezon zostanie zwyczajnie anulowany... Przecież to idiotyczne i niesprawiedliwe... Zbyt wiele klubów ma wręcz magiczny sezon i przykładowo pozbawienie takiego Liverpoolu w tym momencie majstra to nawet nie jest niesprawiedliwość a wręcz kradzież... Uważam, że już nawet zakończenie lig po ostatniej rozegranej kolejce i uznanie tabeli po niej za ostateczną będzie bardziej sprawiedliwe dla takich klubów jak Liverpool czy Lazio... Jasne część klubów może się sapać, że zostało jeszcze kilka kolejek do rozegrania a strata do majstra, miejsca w pucharach czy utrzymania nie jest duża, ale z drugiej strony mimo wszystko mamy już jednak ponad połowę sezonu za sobą więc trzeba było grać lepiej wcześniej... Także nawet chyba to rozwiązanie było by sprawiedliwsze niż całkowite anulowanie sezonu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba jednak przeniesienie/przesunięcie Euro, dokończenie rozgrywek i no i ewentualne zmiany względem terminarza przyszłego sezonu... Pytanie tylko kiedy możliwie najszybciej udało by się wrócić do gry? W większości lig zostało do rozegrania po ok 10 kolejek + LM/LE +krajowe puchary więc nawet przy założeniu, że UEFA się koniecznie uprze rozgrywać Euro tego lata tylko co najwyżej przesunięte da się zakończyć sezon myślę gdzieś tak w max 1,5- 2 miesiąca...Tylko, że warunkiem koniecznym jest wznowienie rozgrywek gdzieś tak najpóźniej do maja, a czy do tego czasu da się wystarczająco opanować sytuację z epidemią? Teoretycznie tak, ale... Nic no pozostaje czekać, obserwować rozwój sytuacji i liczyć, że UEFA jednak wymyśli jakieś sensowne, przynajmniej w miarę sprawiedliwe rozwiązanie...
13 mar 2020 | 18:34
0
Jeśli w lidze angielskiej ten sezon zostałby anulowany to śmiem twierdzić .że liverpool nigdy nie zdobędzie mistrzostwa rok temu bili się do ostatniej kolejki z M-City gdzie mając ponad 90 punktów nie zdobyli mistrzostwa bo przegrali o 1 punkt teraz to jest już całkowicie ich sezon w lidze i mając taka przewagę no nie ma innej możliwej decyzji ,że w przypadku zamknięcia sezonu żeby liverpool nie został uznany za mistrza co jak co ale zasłużyli na to bez żadnego ALE
13 mar 2020 | 18:14
0
powinni zakonczyc rozgrywki tak jak skoki narciarskie , w tym wypadku i tak inne zepsoly mogą buty czyscic Liverpoolowi, nikt by nie byl poszkodowany.
13 mar 2020 | 18:56
0
zgadza się nikt ich i tak już nie dogoni
13 mar 2020 | 19:08
0
Ty chyba żartujesz. Ciekawe co na to ewentualni spadkowicze? Widzisz różnice w tabeli?
13 mar 2020 | 17:44
0
Uwzględnianie wyników po np. 28 kolejkach (w przypadku Anglii) jest bardzo niesprawiedliwe. Już nie chodzi o sam Liverpool, ale o inne drużyny, które walczą o ligę mistrzów, ligę Europy czy nawet o utrzymanie. Hipotetyczna sytuacja: zespół A ma mniej punktów niż zespół B przez co jest niżej w tabeli, dajmy na to w strefie spadkowej. Ale zespół A zagrał 28 kolejek w tym mecze z drużynami z czołówki, gdzie stracił dużo punktów, a zespół B ma je dopiero przed sobą. Gdyby uznać wyniki do tej pory, drużyny, które miały łatwiejszy kalendarz będą bardziej uprzywilejowane. Sprawiedliwe rozwiązania są dwa: dogranie rozgrywek w innym terminie lub ich całkowite anulowanie.
13 mar 2020 | 22:32
0
nic dodać nic ująć; trafiłeś w sedno sprawy
13 mar 2020 | 17:39
0
nie mogą dokończyć rozgrywek grając w FIFĘ?
13 mar 2020 | 17:26
(Edytowany)
Najpierw Live z 97 pkt zdobywa v-ce mistrza zdawać lat o się że większego pecha mieć nie można,ale...
0
Najpierw Live z 97 pkt zdobywa v-ce mistrza zdawalo się że większego pecha mieć nie można,ale...
13 mar 2020 | 21:46
0
No niestety, nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej...