Notował lepsze liczby od Ronaldo, Beckhama, Figo i Raula. Bale miał wszystko, by zostać legendą Realu Madryt

Notował lepsze liczby od Ronaldo, Beckhama, Figo i Raula. Bale miał wszystko, by zostać legendą Realu Madryt
Jose Luis Cuesta / PressFocus
Autor: Tobiasz Kubocz 21 wrz 2020 | 11:16
Odszedł z Realu z większą liczbą goli niż Ronaldo Luis Nazario de Lima. Mając więcej asyst niż David Beckham. Więcej rozegranych meczów niż Luis Figo. Więcej wygranych finałów Ligi Mistrzów niż Raul. Pomijając ostatnie dwa lata, “Książę Walii” Gareth Bale zrobił dla “Królewskich” mnóstwo dobrego. I to trzeba mu oddać.
Powinien być legendą tego klubu. Nie dość, że nie jest, to jeszcze nie zrobił nikomu żadnej przykrości swoim odejściem. Przeciwnie. Pojawiło się poczucie ulgi, a także złości i rozczarowania, że nie nadeszło to szybciej. “Bye, bye, Bale” - beznamiętnie pożegnał Walijczyka madrycki “AS”, pisząc: “kosztował 101 milionów euro, a pozostawił po sobie niewielką kolekcję kluczowych goli, długą historię kontuzji i jeszcze więcej kontrowersji poza boiskiem. Wszystko, czego Real by sobie nie życzył”. I kończy tekst słowami: “każda minuta gry Garetha kosztowała klub 23 800 euro”. O ile z drugą częścią trudno polemizować, to z pierwszą można i należy się spierać. Mistrzowie Hiszpanii naprawdę mają mu za co dziękować.

Gol w debiucie

Przypomnijmy sobie wrzesień 2013 roku. “Królewscy” pobili właśnie transferowy rekord, podpisując umowę z ówczesnym walijskim talizmanem Tottenhamu. Media natychmiast postawiły na tej transakcji wiele znaków zapytania. Czy się spłaci? Czy pokaże się z tak dobrej strony, jak w Londynie? Czy będzie robił odpowiedni wiatr na skrzydle? Cóż, odpowiedzi nadeszły już w pierwszym spotkaniu.
Bale potrzebował zaledwie 38 minut, aby otworzyć własne konto bramkowe. Wygrał fizyczną walkę w polu karnym i dołożył nogę do starannie zagranej piłki od Daniego Carvajala. Napastnik świętował, obejmując Cristiano Ronaldo. 14 dni wcześniej przyćmił go pieniędzmi, które trzeba było za niego zapłacić. Po latach okazało się, że, niestety, tylko tym finansowym wpisem przewyższył Portugalczyka.

Pierwszy hattrick

Z Anglików tylko Gary’emu Linekerowi udało się strzelić trzy gole w jednym meczu w lidze hiszpańskiej. Bale wymazał rekord legendarnego snajpera reprezentacji “Trzech Lwów” ostatniego dnia listopada 2013 roku.
Dokonał tego w spotkaniu przeciwko Realowi Valladolid. Co istotne, w sytuacji, gdy “Los Blancos” nie mogli skorzystać z Cristiano. To był hattrick idealny. Gole padały po strzałach z prawej nogi, lewej oraz z główki. Atakujący zakończył wspaniałe dzieło trafeniem z 89. minuty po dośrodkowaniu Marcelo. Opuszczając stadion, zapytany, gdzie jest futbolówka, uśmiechnął się i odpowiedział: - Tu, w worku, wszyscy koledzy się na niej podpisali. Madryt powoli się w nim zakochiwał, mimo że Gareth nie potrafił po hiszpańsku powiedzieć ani jednego słowa.

Cudowny gol w finale Pucharu Króla

Cardiff Express wyruszył o 23.12 i wrócił z trofeum na pokładzie. To był jego pierwszy skalp w barwach Realu, a w dodatku wywalczony w tak magiczny sposób. Szybkość Garetha zapierała dech w piersiach. Wystartował jeszcze na swojej połowie. Mając przed sobą obrońcę Barcelony, Marca Bartrę, wypuścił sobie daleko piłkę, ominął przeciwnika biegnąc obok linii bocznej boiska, a na koniec jeszcze “przedziurawił” bramkarza. To gol, który przez długi czas był wizytówką nowego-starego gracza Tottenhamu.
Emilio Butragueno, legenda klubu, z podziwem ujął to w ten sposób: - Przebiegł 50 metrów z przerażającą mocą. A trener Carlo Ancelotti tylko cmoknął z uznaniem. - Miałem doskonały widok. Fantastyczny gol niezwykłego gracza. Mamy szczęście, że gra dla nas - mówił z przejęciem. Finał Garetha Bale’a. Szczytowy moment w jego przygodzie z Realem.

Europejska gloria

Miesiąc później miał już drugie trofeum. Jeszcze cenniejsze. “Królewscy” pozostawali bez triumfu w Lidze Mistrzów od długich dwunastu lat. Aż do 24 maja 2014 roku. Jednak nadzieje Realu na napisanie pięknego scenariusza do “La Decimy” wyglądały dość ponuro, bo do 93. minuty przegrywał z Atletico 0:1. Losy odwróciły się po golu “El Capitana”, Sergio Ramosa.
W dogrywce załamanych chłopaków Diego Simeone najpierw pogrążył właśnie Bale.
- Nie przyjechałem tu, aby zagrać w finale. Przyjechałem tu, aby wygrać - mówił dziennikarzom w Lizbonie. Po golu podbiegł do bocznej chorągiewki i upadł na kolana. Madryt już wiedział, że jest mistrzem Europy. Pierwszy sezon Bale’a w Realu zakończył się niezwykłą glorią. Najdroższy gracz na świecie zdobywający najważniejszą na świecie nagrodę w piłkarskich rozgrywkach klubowych. W zespole, który przez tak okropnie długi czas nie był w stanie tego dokonać. Lepiej się nie dało.

Fantastyczna czwórka

Sezon 2015/16 nie należał do najbardziej udanych w wykonaniu Walijczyka. Po raz kolejny kontuzje przeszkadzały mu w oczekiwanych postępach. Zagrał ledwie w 30 spotkaniach. Ale kiedy już znajdował się na boisku, zazwyczaj nie zawodził. Pokonywał bramkarzy 19 razy w 23 ligowych partiach. Cztery z tych goli padły w strzelaninie, jaką Real zapewnił Rayo Vallecano na Santiago Bernabeu. “Królewscy” zmiażdżyli rywala, ładując mu aż 10 bramek, zaś tracąc tylko dwie. Cztery gole Bale’a, hat-trick Benzemy, dublet Ronaldo i pojedyncze trafienie Danilo. Kareta asów.
Mimo tej niesamowitej wygranej, posada ówczesnego trenera Rafy Beniteza wisiała na włosku. Niespełna dwa tygodnie później, parę dni po Nowym Roku, stery drużyny objął Zinedine Zidane. I, jak pokazała historia, paradoksalnie najlepszy czas klubu w dziejach, zbiegł się z krytycznymi chwilami fantastycznego zawodnika rodem z Walii.

Finał Ligi Mistrzów 2018

Wszedł jako rezerwowy i wykonał absurdalną próbę strzału z przewrotki. Niesamowite, że to weszło. Drugi gol zapewnił mu i “Los Blancos” czwartą Ligę Mistrzów w ciągu pięciu lat. Ci jednak, którzy przyglądali mu się wtedy bliżej, wiedzieli, że to początek końca Bale’a w klubie. Przez całą wiosnę patrzył z ławki rezerwowych smutnym wzrokiem na swoich kolegów, poruszony i niezdolny do zrozumienia, dlaczego nie gra. Kilkanaście minut po tym, jak na jego szyi zawisł medal, powiedział, że rozważa odejście. Wtedy zabrzmiało to jak groźba i presja na to, by potraktować go poważnie.
Działacze “Królewskich” nie mogli sobie pozwolić na stratę dwóch świetnych piłkarzy, Cristiano Ronaldo nie dało się już dłużej utrzymać w Madrycie, ale Gareth Bale, skuszony gigantycznymi pieniędzmi (17 milionów euro rocznie) w nowej umowie, ostatecznie został. Gdyby wtedy odszedł, znalazłby się sposób na godne pożegnanie, z zapewnionym statusem legendy, z niezmąconą reputacją, prawdopodobnie bez docinek o “golfiście” i toksycznych relacji z byłą drużyną.
Żaden z fanów Realu nie chce tego słuchać, ale teoretycznie Gareth Bale może wrócić na Bernabeu w lipcu przyszłego roku, jeśli Tottenham nie skorzysta z opcji przedłużenia wypożyczenia. Zakładając, że Zidane utrzyma się na stanowisku, żadna ze stron nie wyobraża sobie takiego come backu i pojękiwania w mediach, robienia z siebie pajaca na trybunach oraz jawnego działania na szkodę klubu. Bo z gry dla mistrza Hiszpanii Gareth Bale wymeldował się dawno temu. Szkoda tylko, że przez tak długi czas nie potrafił się do tego przyznać.

Tobiasz Kubocz

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start

Dyskusja 21

22 wrz 2020 | 09:06
0
Wielki piłkarz, dzięki Gareth
21 wrz 2020 | 21:31
0
Jestem pewny, ze odpali sie w premier league tak samo jak James Rodriguez
21 wrz 2020 | 16:28
0
Hmm... Jeśli zawodnik pyta trenera czy ma szansę wystąpić w danym meczu a trener mówi żeby przestał marzyć to czy aby na pewno sensowne jest oczernianie z tego powodu zawodnika?
21 wrz 2020 | 13:12
0
A dlaczego nic nie ma o działaniu na szkodę zawodnika ? O oczernianiu go w mediach i nakręcania nagonki na Garetha ?
21 wrz 2020 | 12:59
0
a co mial robic jak trener przestal stawiac na niego? rozbijac flaszki jak kazdy polaczek? proste ze poszedl sie opalac grajac w gofla :) co wy piszecie ,. gimbusy hejtersi hahahahaha nie mial glowy bo Zidane stwierdzil ze nie widzi go w skladzie, jeblem :)
21 wrz 2020 | 12:36
0
Nie miał wszystkiego, bo nie miał głowy, a to absolutnie najważniejsza rzecz w piłce nożnej, o której jednak często się zapomina.
21 wrz 2020 | 13:13
0
Gość który najlepiej grał w finałach nie miał głowy ?

Jedyne czego nie miał to zdrowia.... Ale ile w tym winy samego gracza a ile sztabu ? Zapytajmy może Hazarda który w Chelsea nie miał większych problemów a po przeprowadzce do Hiszpanii opuścił połowę sezonu.
21 wrz 2020 | 12:00
0
Odszedł Bale i Real nie może wygrać XDDD
21 wrz 2020 | 11:59
0
Miał ale wolał grac w golfa hehhe
21 wrz 2020 | 14:19
0
Gral w golfa bo klub publicznie
Sie na niego wypinal w ostatnich dwoch latach
21 wrz 2020 | 11:36
0
Wolał zostać pasożytem :) Chociaż i tak nie największym, bo jest nim obecnie niejaki Mesut Ozil.
21 wrz 2020 | 11:55
0
Pasożyt? Realowi za mocno zależało, przygotowali samobójczą umowę, gość to prawidłowo wykorzystał. Każdy chciałby być na jego miejscu, odcinać kupony i mieć wyjebane. Gareth na propsie.
21 wrz 2020 | 12:04
0
Na czym?
21 wrz 2020 | 13:52
0
Na twojej starej
21 wrz 2020 | 19:05
0
Gareth na mojej starej? Moja stara ma 60 lat bombelku.
Co znaczy byc na propsie?
21 wrz 2020 | 13:15
0
Casillas też był pasożytem ? Oczernionym przez klub i wyrzuconym jak śmieć ?

Realowi zależało aby zrobić z Garetha pasożyta aby się go pozbyć i z pomocą mediów udało się wyprać mózgi niektórym amebom które to kupiły i tak postrzegają Bale'a.
21 wrz 2020 | 14:05
0
Ale ty jesteś kibicem Skurwelony i chyba nikt cię nie prosił o zdanie, tak więc won stąd i nie odpisuj więcej na moje komentarze lamusie. Nie życzę sobie by taki chłystek próbował ze mną konwersować. Nic więcej ode mnie nie usłyszysz. Do widzenia, nie pozdrawiam.
21 wrz 2020 | 22:55
(Edytowany)
Skurwelony?
Zjebie, próbujesz zabierać głos a nawet nie potrafisz poprawnie napisać nazwy klubu na temat którego masz czelność się wypowiadać ?

Nabierz trochę szacunku zanim zaczniesz się wypowiadać bo to tylko o Tobie źle świadczy. Także zetrzyj pianę z pyska i napisz coś jak dorosły człowiek.
0
Skurwelony?
Zjebie, próbujesz zabierać głos a nawet nie potrafisz poprawnie napisać nazwy klubu na temat którego masz czelność się wypowiadać ?
Mam zdanie na dany temat i mam prawo się wypowiadać. Nie ma znaczenia czy jestem rudy, czarny, żółty, kibicem Barcelony, Realu, FC Klamotki czy jakiejś drużyny z Japonii.

Nabierz trochę szacunku zanim zaczniesz się wypowiadać bo to tylko o Tobie źle świadczy. Także zetrzyj pianę z pyska i napisz coś jak dorosły człowiek.
22 wrz 2020 | 09:05
0
Twoim zdaniem nastawienie Bale'a było w porządku? xD
22 wrz 2020 | 11:24
0
A nie było w porządku dopóki nie zaczęli go wypychać z klubu, oczerniać w mediach i odsuwać od składu przez decyzje trenera ?

Bale nigdy wcześniej się tak nie zachowywał. Zawsze był profesjonalistą. Pomyśl co się zmieniło, że zmieniło się nastawienie Garetha.

Z Casillasem też nigdy nie było problemów. Był w klubie od zawsze. Pojawił się Mourinho który zaczął swoje gierki w szatni, w mediach i też zrobiono z niego tego złego. Niestety ale Real potrafi zniszczyć każdego. Chcieli się pozbyć Casillasa ale musieli zrobić z niego tego złego aby Madridsimo przełknęło jego odejście. Udało się. Z Garetha też udało się zrobić tego złego. Madridsimo cieszy się, że odszedł za darmo :D A Real chciał się go pozbyć bo miał za duży kontrakt. Taka polityka.
21 wrz 2020 | 14:20
0
Pasozytem? Byl gotowy do gry, to trener nie dawal mu szans gry. Od dwoch lat klub publicznie go wykopuje z klubi to nie dziwie sie ze zaczal sie tak ostentacyjnie zachowywqc z golfem
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start