Kto najlepiej odnajdzie się w magicznym świecie Disneya? NBA wznawia sezon w parku rozrywki na Florydzie

Kto najlepiej odnajdzie się w magicznym świecie Disneya? NBA wznawia sezon w parku rozrywki na Florydzie
Nicolas Messyasz / PressFocus
Autor: Mateusz Połuszańczyk 30 lip 2020 | 13:00
Amerykański sport małymi krokami zaczyna ulegać regeneracji po zawieszeniu związanym z pandemią koronawirusa. Kilka tygodni temu z kopyta ruszyła w zmienionym formacie MLS, niebawem wystartują również NHL oraz MLB. My natomiast koncentrujemy się na wznowieniu sezonu NBA, które nastąpi już za kilkanaście godzin, w nocy z czwartku 30 lipca na piątek 31 lipca polskiego czasu. Jedno jest pewne: będzie się działo!
Po tym, jak komisarz najlepszej koszykarskiej ligi świata, Adam Silver, wydał oświadczenie dotyczące przerwania bieżącej kampanii, dokończenie sezonu 2019/20 stanęło pod ogromnym znakiem zapytania. Jednak negocjacje pomiędzy władzami NBA i Narodowym Związkiem Zawodowych Koszykarzy przyniosły oczekiwane efekty w postaci porozumienia, które zaowocowało wyznaczeniem terminu restartu rozgrywek.
Pięć miesięcy rozbratu z basketem na najwyższym poziomie to nie tylko gigantyczne straty finansowe płynące ze sprzedaży praw telewizyjnych i wejściówek, łatanie dziur budżetowych poszczególnych organizacji, czy głód rywalizacji zawodników. To przede wszystkim wielka tęsknota miłośników koszykówki za zarywaniem nocy dla meczów ukochanych drużyn NBA. Na szczęście sezon udało się uratować, aczkolwiek w formule innej niż kiedykolwiek wcześniej. Pomyślelibyście na początku roku, że walka o mistrzostwo ligi będzie się toczyć w Disneylandzie?

Struktura rozgrywek

Potyczki kampanii zasadniczej potrwają w dniach 30 lipca-14 sierpnia, ale kompleks ESPN Wide World of Sports w Disneylandzie w Orlando na Florydzie aktywnie funkcjonuje już od kilku tygodni. Park rozrywki został otwarty w pierwszej połowie miesiąca, jednak restrykcyjne zasady odnoszące się do zachowania dystansu społecznego sprawiły, że spotkania odbędą się bez udziału publiczności.
Najlepsze 22 z 30 zespołów ligi - pozostałe nie dostały zaproszenia - rozegra po osiem pojedynków, aby dopełnić formalności doprowadzenia do finiszu sezonu regularnego. Siedem ekip z każdej konferencji, legitymujących się najlepszym bilansem meczów, awansuje bezpośrednio do play-offów. Batalię o ostatnią lokatę premiowaną kwalifikacją rozstrzygnie miniturniej, określany mianem play-in, który zaplanowano na 15 oraz 16 sierpnia.
Jeżeli po zakończeniu sezonu regularnego, który złoży się na osiem dodatkowych potyczek, zespół z ósmego miejsca nie będzie miał przewagi czterech meczów (bilans pojedynków, jakim dysponuje dana ekipa) nad drużyną z dziewiątej pozycji, wówczas wchodzi w rachubę turniej play-in, który wyłoni uczestników fazy pucharowej jednej czy drugiej konferencji.
Jednak w przypadku korzystniejszego rekordu ósmego zespołu nad dziewiątym, konieczność organizacji play-in okaże się zbędna. Rozwiązanie może wydawać się zawiłe, ale jest bardzo rozsądne, a ponadto uczciwe. Zawody najpewniej dojdą do skutku w jednej z trzech hal kampusu ESPN Wide World of Sports: HP Field House, Visa Athletic Center albo The Arena.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie play-offów, to ten etap rozgrywek, którego stawką będzie Larry O’Brien Championship Trophy, zostanie zainaugurowany 17 sierpnia i potrwa maksymalnie do 13 października. Nieco dalszy harmonogram wydarzeń w NBA przewiduje, że draft w 2020 roku będzie miał miejsce 16 października.

Życie w bańce

Koszykarze, sztaby szkoleniowe i medyczne, personel zespołów oraz rodziny zawodników, którzy muszą przystosować się do rozmaitych dziwnych zasad klarownie określonych poprzez wszelkie regulaminy bezpieczeństwa, zameldowali się w trzech różnych obiektach Disneya: Grand Destino, Grand Floridian i Yacht Club.
W czasie wolnym zawodnicy NBA mogą oddać się całej gamie niesamowitych atrakcji. Np. chodzić na codzienne seanse filmowe, naparzać bez opamiętania w gry wideo, a także korzystać z usług pływalni, fryzjerów, manikiurzystek, pedikiurzystów tudzież specjalnie wytyczonych szlaków rekreacyjnych we florydzkim parku rozrywki.
Na terenie bańki są też dostępne stoły do ping-ponga, ale dopuszczalną opcję stanowi tylko gra pojedyncza. Próba występów w meczach deblowych jest surowo zabroniona w celu zachowania praw protokołu, mówiących o dystansie społecznym. Za każde naruszenie wspomnianego kryterium przewiduje się kary finansowe, a nawet absencję.
W przypadku, gdy zawodnik wybiera się poza koszykarski kompleks w Disneylandzie, po powrocie jest zobligowany do odbycia czterodniowej kwarantanny. Ze znanych nazwisk m.in. Zion Williamson (przyczyny prywatne), Bruno Caboclo (opuścił swój pokój bez zezwolenia) i Richaun Holmes (bo chciał odebrać jedzenie zamówione online) przebywali w izolacji.

NBA kontra COVID-19

Przy restarcie rozgrywek zabraknie wielu kluczowych zawodników NBA, którzy nie wystąpią z powodu pozytywnego wyniku testu na koronawirusa lub obawiają się zakażenia. Wśród nich są tacy gracze jak: Victor Oladipo, DeAndre Jordan, Avery Bradley, Trevor Ariza, Spencer Dinwiddie czy Taurean Prince. Pod znakiem zapytania wciąż stoi udział w meczach Ricky’ego Rubio, u którego COVID-19 wykryto stosunkowo niedawno.
Wszyscy eksperci zastanawiali się, jak będzie wyglądała sprawa uczestnictwa gwiazdy Houston Rockets, Russella Westbrooka, podczas meczów w bańce. Według doniesień trenera „Rakiet”, Mike’a D’Antoniego, kalifornijski rozgrywający będzie gotowy w stu procentach, aby pomóc kolegom z drużyny, co jest świetną informacją.
Oprócz rzeczonych przypadków, w Orlando na pewno nie zobaczymy koszykarzy kalibru All-Star, borykających się z kontuzjami. Wśród tego grona znajdują się: Kevin Durant, Kyrie Irving, Bradley Beal oraz LaMarcus Aldridge. To bez dwóch zdań olbrzymie osłabienia w rotacji ekip, dla których na co dzień grają wymienieni zawodnicy.
Gracze najsilniejszych drużyn przerwanego sezonu wybiegli na parkiety 22 lipca, inicjując serię pojedynków sparingowych, które zakończyły się we wtorek. W tym czasie mogliśmy obserwować interesujące warianty gry, jak np. wysoka wyjściowa piątka Denver Nuggets, w której średnia wzrostu wyniosła aż ponad 209 centymetrów.
“Przedsezonówki” rzadko odzwierciedlają prawdziwą formę poszczególnych drużyn, więc nie warto przywiązywać do nich większej wagi. Realnym zamierzeniem tego rodzaju rywalizacji jest ogranie, sprawdzenie dyspozycji wybranych zawodników oraz przetestowanie różnych elementów strategicznych zarówno ofensywnych, jak i tych po bronionej stronie boiska.

Nagrody indywidualne

Zanim nastąpił restart kampanii regularnej, w dniach 21-28 lipca rozpoczęto głosowanie na zwycięzców nagród indywidualnych w kategoriach: Most Valuable Player (najwartościowszy zawodnik), Defensive Player of the Year (najlepszy obrońca), Sixth-Man of the Year (najlepszy rezerwowy), Rookie of the Year (najlepszy debiutant), Most Improved Player (koszykarz, który poczynił największe postępy), Coach of the Year (trener roku).
Jednak tym razem nie zorganizowano uroczystej gali na kształt rozdania Oscarów z wiadomych przyczyn. W głosowaniu uwzględnia się wyłącznie okres do 11 marca, zatem spotkania rozegrane w parku rozrywki Disneya nie mają żadnego wpływu na ostateczne rezultaty.
- Decyzja dotycząca niebrania pod uwagę lipcowych meczów to sprawiedliwe założenie, dzięki któremu zawodnicy oraz trenerzy wszystkich trzydziestu drużyn otrzymają taką samą szansę na uhonorowanie w sezonie 2019/2020 - powiedział Byron Spruell, prezydent ds. działań operacyjnych ligi NBA.
Wyniki głosowania poznamy za pośrednictwem stacji TNT, podczas trwających play-offów, aczkolwiek możliwe są wcześniejsze przecieki do mediów społecznościowych. Gdyby to nam powierzono typowanie triumfatorów każdej kategorii, wyróżnieni zostaliby:
MVP: Giannis Antetokounmpo
ROTY: Ja Morant
DPOY: Giannis Antetokounmpo
Sixth-Man: Montrezl Harrell
MIP: Jayson Tatum
COTY: Nick Nurse
Jak wyglądałyby Wasze nominacje do wygrania NBA Awards? Dajcie znać w komentarzach. Tymczasem czekamy na koszykarską ucztę, którą stacja telewizyjna TNT zaserwuje nam postaci dwóch znakomitych meczów. Na tapet trafiły bowiem: New Orleans Pelicans - Utah Jazz oraz Los Angeles Lakers - Los Angeles Clippers. Emocje gwarantowane!
author picture

Mateusz Połuszańczyk

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start

Dyskusja 4

30 lip 2020 | 15:50
0
Zlewaczale gowno, tfu.
30 lip 2020 | 13:31
0
o ile wiem, to San Antonio Spurs grają jeszcze o play off, więc info o nich coś nieprawdziwe.
poza tym wybrana forma dokończenia to dramat - w jednej konferencji 9 drużyn, w drugiej 13 - gdzie tu logika i przede wszystkim sprawiedliwość? czemu tylko 8 meczy i z jakiego klucza? drużyny miały po 15-18 meczy do końca i większe szanse, by odrobić straty. ja się pod zachwytem nad powrotem NBA nie podpisuję! sezon będzie lekko wypaczony przez odgórne decyzje :/
30 lip 2020 | 13:26
0
Lakersi sa tak pchani do przodu przez arbitrów że pewnie oni beda mieli mistrza, bo Le Flop musi wygrać mistrza, jebać takie NBA.
30 lip 2020 | 14:13
0
Ja tam bym chciał żeby Lebron zdobył 4 pierscień ale nawet "pomocne" sędziowanie to może być za mało żeby powstrzymać Giannisa i Bucks w finałach.
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start