Młodzi Polacy odbijają się od włoskiej ściany. Sprawdzamy sytuację naszych stranierich

Młodzi Polacy odbijają się od włoskiej ściany. Sprawdzamy sytuację naszych stranierich
twitter.com
Autor: Dominik Budziński 17 paź 2019 | 18:00
Aklimatyzacja. To słowo niezwykle często goszczące w słownikach młodych polskich piłkarzy, odbijających się od ściany w zagranicznych klubach. W Ekstraklasie czasami są gwiazdami swoich drużyn (Żurkowski), czasami tylko solidnymi ligowcami (Jagiełło). Wystarczy kilka dobrych meczów, połączonych z wciąż młodym wiekiem, a po chwili budzisz się w słonecznej Italii, a nie zamglonych Gliwicach. Nie zawsze jednak nowa przygoda zamienia się w “american dream”, a może w tym przypadku bardziej “italian dream”. Latem kilku młodych polskich piłkarzy wyjechało kontynuować karierę za granicą. Sprawdźmy, jak sobie (nie) radzą.
Owszem, nie można było oczekiwać, że podstawowy piłkarz Piasta Gliwice czy Zagłębia Lubin z miejsca wskoczy do pierwszej jedenastki Lazio czy Genoi (choć Piątek nie widział przeciwwskazań), ale po siedmiu kolejkach rywalizacji we Włoszech chyba liczyliśmy na nieco więcej niż 12 minut dzielone na czterech zawodników.

Szymon Żurkowski

Cały imponujący dorobek minutowy tyczy się właściwie jednego, a nie czterech zawodników. Rozegrał je Szymon Żurkowski w barwach Fiorentiny, co mnie osobiście nie dziwi, bo akurat ten chłopak ma zdecydowanie największe papiery na granie z kwartetu: Walukiewicz, Dziczek, Jagiełło i właśnie Żurkowski.
Cieszy więc, że były piłkarz Górnika dostaje choćby symboliczne szanse. Dziesięć minut rozegrał w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną. Pozostaje mieć nadzieję, że to symptom kolejnych, coraz dłuższych szans od Vincenzo Montelli.
O “Żurka” się nie boję. Myślę, że z czasem będzie stawał się coraz ważniejszą postacią “Violi” i prędzej podzieli los Jana Bednarka niż Jarosława Jacha.

Filip Jagiełło

Kolejny ze środkowych pomocników, który latem zamienił Ekstraklasę na Serie A. Różnica jest jednak taka, że - moim zdaniem - nawet na naszych boiskach były piłkarz Zagłębia Lubin nieszczególnie się wyróżniał.
Specjalnie nie dziwi mnie więc, że Jagiełło nie powąchał jeszcze murawy w barwach Genoi. Póki co lawiruje między ławką rezerwowych, a trybunami. Trzeba jednak przyznać, że konkurencję ma dość poważną. Lasse Schøne, Ricardo Saponara, Ivan Radovanović czy Lukas Lerager to nie jacyś przypadkowi piłkarze, choć Genoa na początku sezonu radzi sobie z nimi w składzie wyjątkowo słabo.
Być może więc i Jagiełło doczeka swojej szansy. Tego mu życzę, choć szczerze mówiąc cudów się nie spodziewam.

Sebastian Walukiewicz

Najmłodszy z grona letnich uciekinierów z Ekstraklasy. Walukiewicz w naszej lidze naprawdę mógł imponować, choć rozegrał w niej właściwie tylko jeden sezon. Wszedł z buta, ale można było mieć obawy, czy 32 spotkania w polskiej elicie to wystarczająco dużo, by już teraz podbijać Italię.
Widocznie jednak Cagliari widzi w nim duży potencjał, który być może ma pokazać na włoskich boiskach dopiero w przyszłości. Póki co bowiem Walukiewicz nie rozegrał żadnej minuty w Serie A. Częściej siedzi na ławce, rzadziej na trybunach.
Szanse w końcu przyjdą. Cagliari ma dość wiekowych stoperów, którzy miewają problemy ze zdrowiem. Już przed ostatnią kolejką spekulowało się, że Walukiewicz może skorzystać na kilku absencjach i wystąpić w spotkaniu z Romą. Ostatecznie jednak tak się nie stało.

Patryk Dziczek

Najtrudniejszy przypadek. Dlaczego? A no dlatego, że Dziczek nie gra nawet na poziomie Serie B. Po transferze do Lazio, gdzie raczej nie miał żadnych szans na występy, został natychmiast wypożyczony do grającej na zapleczu elity Salernitany. Wydawało się, że to rozsądny ruch.
Jeśli zawodnik schodzi szczebel niżej, to raczej po to żeby się tam ogrywać. Dziczek natomiast wciąż nie pojawił się na murawie w oficjalnym meczu. Wygląda to na poważne odbicie się od włoskiej ściany, choć oczywiście trzeba dać byłemu piłkarzowi Piasta jeszcze trochę czasu. Byle nie potrzebował go za dużo.

Sebastian Szymański

Wsiadamy w samolot i ze słonecznej Italii przenosimy się do zimnej Rosji. Tu bowiem latem powędrował jeden z bohaterów ostatnich dni, Sebastian Szymański. Początkowo można było mieć wątpliwości, czy to na pewno odpowiedni kierunek dla naszego filigranowego pomocnika.
Były piłkarz Legii pokazuje jednak, że niezależnie gdzie gra, radzi sobie po prostu bardzo dobrze. Potwierdził to debiutując w seniorskiej reprezentacji, potwierdza to też w barwach Dynama Moskwa.
Od początku sezonu Szymański jest podstawowym zawodnikiem swojego klubu. Nie imponuje jeszcze może liczbami (0 goli, 1 asysta), ale zbiera niezłe recenzje. Wystąpił już w 12 spotkaniach. W większości od pierwszej minuty.
Obserwując jakość jego gry w spotkaniach z Łotwą i Macedonią, można dojść do wniosku, że transfer do Moskwy bardzo dobrze mu zrobił.

Konrad Michalak

Tego samego nie powiemy niestety o Konradzie Michalaku. Były piłkarz m.in. Legii Warszawa i Lechii Gdańsk przeniósł się latem do Achmata Grozny. Na rosyjskiej ziemi nie radzi sobie jednak równie dobrze jak Szymański.
Póki co wystąpił w zaledwie trzech spotkaniach ligowych (łącznie 38 minut) i jednym pucharowym (65 minut). Bramek czy asyst brak, a jego drużyna zajmuje odległe 14. miejsce w tabeli Premier Ligi.
Widocznie więc największa zaleta Michalaka (jedyna?), a więc szybkość, nie do końca przekonuje szkoleniowca ekipy ze stolicy Czeczenii.
***
Zagraniczna droga większości naszych młodych wilków nie jest póki co usłana różami. Dajemy im jeszcze czas, bo sezon wciąż jest bliżej początku niż końca. Jeśli jednak miną kolejne tygodnie, a oni dalej podczas meczów będą tylko przesiadywać na ławce czy trybunach, powinna zapalić się pierwsza lampka ostrzegawcza.
A wtedy być może warto będzie poszukać innej drogi. Takiej, która najpierw sprowadzi trochę w dół, by za jakiś czas wypchnąć mocno w górę.
Dominik Budziński
author picture

Dominik Budziński

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Serie A

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Juventus Turyn 38263383
2
Inter Mediolan 38244582
3
Atalanta 38235078
4
Lazio Rzym 38243778
5
AS Roma 38212670
6
AC Milan 38191766
7
Napoli 38181162
8
US Sassuolo Calcio 3814651
9
Hellas Verona 3812-449
10
Fiorentina 3812349
11
Parma 3814-149
12
Bologna 3812-1347
13
Udinese 3812-1445
14
Cagliari 3811-445
15
Sampdoria 3812-1742
16
Torino 3811-2240
17
Genoa 3810-2639
18
Lecce 389-3335
19
Brescia 386-4425
20
SPAL 385-5020
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

600 PLN

Bonus powitalny 600 PLN. Superbet podwaja trzy pierwsze wpłaty nowych graczy

Dyskusja 14

19 paź 2019 | 00:32
0
Chyba jednak takie oceny powinno się robić na koniec sezonu a nie na początku.
18 paź 2019 | 12:00
0
Największe szanse na poważne granie z naszej "włoskiej" ekipy to ma Żurkowski. Dobrze przygotowany fizycznie, taktycznie pewnie odstaje, bo jednak liga włoska rządzi się swoimi prawami. Technika użytkowa też na dość dobrym poziomie, więc myślę że On najlepiej sobie poradzi we Włoszech.
17 paź 2019 | 20:23
0
Oceniać transfery młodych po dwóch miesiącach pierwszego sezonu...
17 paź 2019 | 20:08
0
polacchi no sanno come si giocca a calcio.siete borghesi dall europa
17 paź 2019 | 18:57
0
W tym miejscu zwrócę uwagę na powtarzający się motyw na meczykach przy okazji transferów naszych młodych piłkarzy zagranicę pt. "Gdyby był Chorwatem/Hiszpanem/Włochem/kimkolwiek to by kosztował min 20mln" itp. Problem z transferami z Ekstraklasy jest taki, że kupując obiecującego młodego piłkarza, wyróżniającego się w naszej najlepszej lidze świata nie ma pewności czy mamy do czynienia z zawodnikiem pokroju Lewandowskiego, Piątka czy z zawodnikiem, który z miejsca odbije się od poziomu lepszej ligi (np. Wolski, Furman, Kapustka, Jach itd.). Na taki pułap cenowy pracuje się przede wszystkim pewnością, że zawodnik grający pierwsze skrzypce w danej lidze poradzi sobie w lepszej. I tak np. wielu piłkarzy, którzy przetarli szlaki wymienionej wyżej lidze chorwackiej (Modrić, Eduardo, Corluka) i sprawdzili się w mocniejszych ligach sprawiło, że obecnie transfery z Bałkanów za 10-15mln euro dziś już nikogo specjalnie nie dziwią.

PS: Oczywiście możliwość pokazania się na tle najlepszych w europejskich pucharach również odgrywa bardzo istotną rolę, ale ten temat z przemilczę.
17 paź 2019 | 20:29
(Edytowany)
Co do polskich drużyn to zgodzę się po całości, ale z tymi zawodnikami to już nie do końca. Polacy nie są warci tyle co Chorwaci czy Portugalczycy nie dlatego że Modrić i Ronaldo są dobrzy, tylko dlatego, że są po prostu słabsi. I to pod każdym względem; umiejętności technicznych, wiedzy taktycznej, ogrania czy fizyczności. Wyszło to przy okazji tegorocznych młodzieżowych mistrzostw świata i europy. Z drugiej strony to piłkarze każdej nacji nie sprawdzają się w innych ligach jak zostaną wytransferowani. Czy to Niemiec, Francuz , Hiszpan czy Polak może zaliczyć nieudaną przygodę. Zależy dużo od samego zawodnika, ale też od trenera, klubu ligi i wielu, wielu innych czynników jak chociażby szczęście czy brak kontuzji. Na przykład Robert Lewandowski trafiał na trenerów, którzy wierzyli w niego plus dobre prowadzenie się i chłopakowi udało się.
0
Co do polskich drużyn to zgodzę się po całości, ale z tymi zawodnikami to już nie do końca. Polacy nie są warci tyle co Chorwaci czy Portugalczycy nie dlatego że Modrić i Ronaldo są dobrzy, tylko dlatego, że są po prostu słabsi. I to pod każdym względem; umiejętności technicznych, wiedzy taktycznej, ogrania czy fizyczności. Wyszło to przy okazji tegorocznych młodzieżowych mistrzostw świata i europy. Z drugiej strony to piłkarze każdej nacji nie sprawdzają się w innych ligach jak zostaną wytransferowani. Czy to Niemiec, Francuz , Hiszpan czy Polak może zaliczyć nieudaną przygodę. Zależy dużo od samego zawodnika, ale też od trenera, klubu ligi i wielu, wielu innych czynników jak chociażby szczęście czy brak kontuzji. Na przykład Robert Lewandowski trafiał na trenerów, którzy wierzyli w niego plus dobre prowadzenie się i chłopakowi udało się.
Dużo polskich piłkarzy to leniwe żelusie w różowych bucikach, którzy myślą, że skoro w wieku piętnastu lat być kozakiem to cała kariera przyjdzie tak samo łatwo. Jak najwięcej od siebie od siebie i koncentracja na celach sportowych, a nie dupeczki i duży dom pełen cudzych żon!
17 paź 2019 | 20:38
0
w trzecim akapicie miało być, że polscy zawodnicy są po prostu słabsi. my bad :/
17 paź 2019 | 18:39
0
Kto by się spodziewał, że tak to będzie wyglądać. Nasi powinni iść do średniaków ligi belgijskiej czy holenderskiej a nie do włoskiej ligi. Pobędą tam 2-3 lata i albo wrócą do ekstraklapy albo tak jak Jach będą siedzieć na ławkach w ligach mołdawskich czy innych egzotycznych ligach.
17 paź 2019 | 18:38
0
Polacy za sztywni są na włoską czy hiszpańską ligę, powinni szukać za wschodnią granicą i skończyć na Niemcach jeśli idziemy na zachód - poza tym poruszają się jak żelbetonowe kloce w tym smutnym jak pinda kraju ..
17 paź 2019 | 18:27
0
szkoda, że Szymański nie trafił do CSKA. mógłby się rozwijać jeszcze bardziej
17 paź 2019 | 18:48
0
W CSKA by nie dostawał aż tylu minut.
17 paź 2019 | 20:43
0
ale musiałby więcej walczyć o miejsce w składzie na treningach. a to też rozwija, zwłaszcza w czołowym klubie w kraju
18 paź 2019 | 01:09
0
Ważne że gra i tak to zostawmy. I wydaje mi się że w ostatnich latach czołowym klubem w Rosji jest zenit.
18 paź 2019 | 01:55
0
w ostatnich 7 latach CSKA 3x mistrz + 3x wicemistrz. jeśli to nie jest czołowy klub to który nim jest? Dynamo??? hahahha

Tabela ligowa - Serie A

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Juventus Turyn 38263383
2
Inter Mediolan 38244582
3
Atalanta 38235078
4
Lazio Rzym 38243778
5
AS Roma 38212670
6
AC Milan 38191766
7
Napoli 38181162
8
US Sassuolo Calcio 3814651
9
Hellas Verona 3812-449
10
Fiorentina 3812349
11
Parma 3814-149
12
Bologna 3812-1347
13
Udinese 3812-1445
14
Cagliari 3811-445
15
Sampdoria 3812-1742
16
Torino 3811-2240
17
Genoa 3810-2639
18
Lecce 389-3335
19
Brescia 386-4425
20
SPAL 385-5020
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

600 PLN

Bonus powitalny 600 PLN. Superbet podwaja trzy pierwsze wpłaty nowych graczy