Nieudana reanimacja trupa. Gareth Bale to smutna fotografia skończonego piłkarza. Jemu chyba nic nie pomoże

Nieudana reanimacja trupa. Gareth Bale to smutna fotografia skończonego piłkarza. Jemu chyba nic nie pomoże
Alex Nicodim / MB Media / PressFocus
Autor: Tobiasz Kubocz 22 sty 2021 | 10:00
Sytuacja Garetha Bale’a w Tottenhamie przypomina treść popularnego mema z nosaczem: niby człowiek wiedzioł, a jednok trochę się łudził. Mało kto spodziewał się sukcesu, większość katastrofy. I ta, całkiem spodziewanie, nadeszła. Co dalej? Pokora. Emerytura. Golf. W tej kolejności. Walijczyka dla futbolu nie da się już chyba uratować.
Jeśli ktoś będzie chciał z drugiego pobytu Garetha Bale’a w Tottenhamie wyciągnąć jakieś symboliczne obrazki, to znajdzie takie dwa. Pierwsze to ziarniste zdjęcie wykonane przez fanazespołu Marine, który wychylając się przez okno swojego domu, uchwycił charakterystyczną postać biegnącą po boisku, gdzie na co dzień kopią hydraulicy, rzeźnicy i listonosze. Drugie pochodziłoby pewnie z fragmentu treningu Spurs, gdy Mourinho próbuje zdopingować Walijczyka do zintensyfikowania starań słowami: “chcesz zostać u nas czy wolisz wrócić do Realu i siedzieć na ławce?”. Żadna z tych klisz nie pokazuje wartego niegdyś 90 milionów euro piłkarza w pozytywnym świetle. Próżno w ogóle szukać jakichś pozytywów.

Z deszczu pod rynnę

Po czterech miesiącach od ogłoszenia powrotu syna marnotrawnego trzeba zapytać, jakim celom służyła renowacja skorodowanego sportowca. W połowie rocznego wypożyczenia Bale rozegrał zaledwie 161 minut w Premier League. Niepoprawni optymiści sądzili, że taki nabytek będzie robił różnicę w starciach z tytanami, takimi jak Manchester City, tymczasem nawet nie bardzo błyszczał podczas 30 minut kopaniny z ósmoligowymi “ogórkami”.
Wiara w skrzydłowego została nagrodzona jedynie czterema występami od września i trzema golami (jednym ligowym, bardzo ważnym z Brighton, karnym z LASK w Lidze Europy i po szczwanym strzale głową ze Stoke w Pucharze Ligi). Dla przypomnienia, przed przeprowadzką do Hiszpanii Bale zdobył 21 bramek w Premier League w ostatnim sezonie gry dla “Kogutów”.
Należy wziąć pod uwagę okoliczności łagodzące. Podpisał kontrakt z londyńczykami, mając problem z kolanem, który opóźnił jego debiut. Bóle w łydce doprowadziły do tego, że był nieobecny przez większą część okresu świątecznego, a pojawił się na kartoflanym placu przeciwko Marine zaledwie dwa dni po powrocie z rehabilitacji. Obrońcy stwierdzą, że nawet przy tylu urazach, skrzydłowy po prostu powinien grać więcej. Skoro tak, to dlaczego Mourinho tak niechętnie na niego stawia?

Młody człowiek i nie może

Otóż Portugalczyk nie zważa na nazwiska. Znajduje się pod presją czasu i braku tytułów. Od 2008 roku Tottenham nie wstawił do gabloty nawet drzewka bonsai, a do tego musi myśleć o zapewnieniu miejsca drużynie w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Walka na czterech frontach przynajmniej do kwietnia wydaje się bardzo realna, ale wyniki daje mu głównie duet Harry Kane - Heung-min Son. Przy jednym pustym krześle w ofensywie woli zaprosić do stołu Stevena Bergwijna. I trudno mu się dziwić. Holender np. oferuje wszechstronną, szybką i dynamiczną grę. Czym może się pochwalić obecnie Bale? No właśnie niczym. Rywalizuje jeszcze z Lucasem Mourą i Erikiem Lamelą. I każdy z nich dostaje więcej szans od szkoleniowca.
Czy remedium na totalny brak formy miałaby być większa liczba występów? Zdania są podzielone. Część obserwatorów uważa, że żadna dawka futbolu nie zmieni już Bale’a z powrotem w gracza, który opuszczał mury White Hart Lane, ani nawet nie zbliży go do tego poziomu. Istnieje nawet teoria mówiąca, że ostatnich kilka lat trwale odwróciło trend rosnącego potencjału Walijczyka. Pobyt w Madrycie, brak relacji z Zinedinem Zidanem, niekończące się plotki transferowe, krytyka ze strony okrutnych hiszpańskich mediów - wszystko to mogło odcisnąć piętno na fizyczności oraz psychice piłkarza.
Nie powinno tak być. Ktoś, kto go obserwował z ramienia Spurs, musiał widzieć w nim przynajmniej cząstkę właściwego zawodnika. Że to nie tylko chwyt marketingowy, ani bicie w najczulszy punkt długoletniego kibica, czyli sentymenty. Gareth ma dopiero 31 lat i jest o rok młodszy od Roberta Lewandowskiego, najlepszego piłkarza na świecie. Gdyby nie był w odpowiedniej formie fizycznej, nie znalazłby się przecież na ławce rezerwowych. Jeśli to tylko “złe samopoczucie”, to dlaczego tak długo trwa i jak temu zaradzić?

Pieniądz się zgadza

Mówi się w Tottenhamie, że Mourinho kompletnie nie wie, co zrobić z tym śmierdzącym jajem. Jego głównymi celami transferowymi na zimę są środkowy obrońca i środkowy pomocnik typu box-to-box. Tymczasem musi nagimnastykować się, aby uzasadnić decyzję o wypożyczeniu przebrzmiałego gwiazdora, który w ostatnich 12 miesiącach zasłynął jedynie z akcji “lornetkowej” na trybunach. I jeszcze jeden bardzo znaczący fakt. Bale “kosi” tygodniowo 220 tysięcy funtów. Więcej niż Son (175 tys.) czy Hugo Lloris (100 tys.) i niewiele mniej niż Kane (250 tys.). Powiedzieć, że to marnotrawstwo pieniędzy, to nic nie powiedzieć.
Walijczyk przyzwyczaił się do dąsów kibiców i nieufności ze strony menedżera. Cieszy się życiem w Londynie, pracą w klubie, który kocha. Szatnia? Tu nie zmienił się ani na jotę, jeśli chodzi o porównanie z tym starym Garethem. To nadal ten sam zabawny i zrelaksowany gość, z ciętym humorem, skory do żartów. Trzyma się z walijską paczką, Benem Daviesem i Joe Rodonem, ale otwarcie rozmawia z każdym kolegą z zespołu. No i jeszcze coś. Nie musi wreszcie na każdym kroku udowadniać, że zna hiszpański.
Na razie trudno powiedzieć, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczymy tę najlepszą wersję Bale’a, wybuchową mieszankę z Cardiff. Mourinho twierdzi, że nie rozgorzała jeszcze debata na temat tego, czy klub będzie chciał zatrzymać go na przyszły sezon. Można się jednak spodziewać, że jeśli nie zagra dla nich, to nie wystąpi nigdzie. Bale z pewnością nie zrezygnuje z pieniędzy, które Real Madryt jest mu winien za ostatni rok kontraktu. Nie musi się też zgadzać na wypożyczenie gdziekolwiek. Jeśli ma to oznaczać dalsze ciężary, bezpłatny wstęp do madryckiego Klubu Kokosa i parę nieprzyjemnych artykułów w “Marce” i “AS-ie”, to trudno, niech tak będzie. Zgodził się na Tottenham, mając z tyłu głowy zbliżające się Euro i “ostatni taniec” w reprezentacji Walii. A później? Niech się dzieje, co ma dziać.
Niestety, zwykle bywa tak, że sequel jest znacząco gorszy od pierwszej części wspaniałego hitu. Kontynuując kinowe porównania, dzieło pt. “Bale w Tottenhamie 2” to bezwartościowy film klasy C, który oglądamy w piątek po trudnym tygodniu pracy i tylko dlatego, że nie mamy siły schylić się po pilota. Czasem uśmiechniemy się z przekąsem, ale częściej machniemy ręką, a na koniec zaśniemy z otwartą butelką piwa. Po przebudzeniu zapomnimy, o czym to właściwie było. Tyle zostało z Bale’a, dawnego przepiłkarza od gola przewrotką w Kijowie.

Tobiasz Kubocz

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 55

22 sty 2021 | 10:29
0
I co z tego że nie jest już świetnym piłkarzem nadal zarabia miliony za kopnie piłki podczas gdy zwykli ludzie za ciężką pracę dostają marne ochłapy
22 sty 2021 | 11:19
0
Dokładnie i normalnego człowieka zarabiającego marne grosze można wyrzucić z pracy, a piłkarzyka który nie spełnia oczekiwań już nie. Zrobiły się z nich święte krowy dostające miliony za kopanie szmacianki, jak widać najważniejszej umiejętności jaką wykształciła w toku ewolucji ludzkość. (oczywiście uwielbiam piłkę ale śmieję się z jej obecnych absurdów)
22 sty 2021 | 11:49
0
Ludzie, po co analizujecie słowa tego trolla. Ten WłóczykijLuluś to ZamaskowanyKról i Bezpłuciowy Kosmita. Przecież on pisze to samo od kilku miesięcy.
22 sty 2021 | 13:52
(Edytowany)
Zdajesz sobie sprawę, że istnieją różnice między umową śmieciową czy nawet umową o pracę a kontraktem, prawda? I zdajesz sobie również sprawę z tego, że to nie było tak, że pewnego dnia ktoś przyszedł i powiedział od dziś piłkarze będą zarabiać kilkadziesiąt milionów rocznie tylko rynek napędzany przez kibiców spowodował, że wszystkim opłaca się pompować w nich kasę, bo rynek czyli kibice chcą ich oglądać i dopóki kibicie będą oglądać i jarać się piłką nożną, kupować koszulki, gadżety, gry na licencji zespołów i lig dopóty ten rynek będzie rósł i rósł a płikarze będą zarabiać co raz więcej. Śmieszni są tacy ludkowie, którzy piszą coś w stylu: "No ja też nie zgadzam się z takimi zarobkami piłkarzy, ale lubię i oglądam piłkę". No czyli się zgadzasz, bo to Twoje oglądanie zapewnia im takie zarobki. Ludzie jarają się piłką nożną, a potem piszą, ja to nie wiem skąd takie zarobki piłkarzy za kopanie piłki. Ano stąd, że piłka nożna czyli właśnie ów kopanie piłki przez piłkarzy jest tak w chuj chętnie oglądane i przynosi ogromne zyski. Gdyby ludzie chcieli obserwować kilka razy w tygodniu w 90 minutowych sesjach jak sobie inżynier biotechnolog obserwuje coś pod mikroskopem a potem te obserwacje analizuje i płaciliby kasę, żeby móc być osobiście w tym laboratorium lub kupowaliby dostęp do transmisji w internecie czy TV z takiego laboratorium i co raz więcej ludzi by się tym jarało, to w pewnym momencie taki inżynier też zarabiałby kilkadziesiąt milionów rocznie, bo takie labo przynosiłoby ogromne zyski i mogłoby sobie pozwolić na takie pensje i spełnianie jego rządań. Czy ludzie w końcu to kiedyś pojmą?
0
Zdajesz sobie sprawę, że istnieją różnice między umową śmieciową czy nawet umową o pracę a kontraktem, prawda? I zdajesz sobie również sprawę z tego, że to nie było tak, że pewnego dnia ktoś przyszedł i powiedział od dziś piłkarze będą zarabiać kilkadziesiąt milionów rocznie, tylko rynek napędzany przez kibiców spowodował, że wszystkim opłaca się pompować w nich kasę, bo rynek czyli kibice chcą ich oglądać i dopóki kibice będą oglądać i jarać się piłką nożną, kupować koszulki, gadżety, gry na licencji zespołów i lig dopóty ten rynek będzie rósł i rósł a płikarze będą zarabiać co raz więcej. Śmieszni są tacy ludkowie, którzy piszą coś w stylu: "No ja też nie zgadzam się z takimi zarobkami piłkarzy, ale lubię i oglądam piłkę". No czyli się zgadzasz, bo to Twoje oglądanie zapewnia im takie zarobki. Ludzie jarają się piłką nożną, a potem piszą, ja to nie wiem skąd takie zarobki piłkarzy za kopanie piłki. Ano stąd, że piłka nożna czyli właśnie ów kopanie piłki przez piłkarzy jest tak w chuj chętnie oglądane i przynosi ogromne zyski. Gdyby ludzie chcieli obserwować kilka razy w tygodniu w 90 minutowych sesjach jak sobie inżynier biotechnolog obserwuje coś pod mikroskopem a potem te obserwacje analizuje i płaciliby kasę, żeby móc być osobiście w tym laboratorium lub kupowaliby dostęp do transmisji w internecie czy TV z takiego laboratorium i co raz więcej ludzi by się tym jarało, to w pewnym momencie taki inżynier też zarabiałby kilkadziesiąt milionów rocznie, bo takie labo przynosiłoby ogromne zyski i mogłoby sobie pozwolić na takie pensje i spełnianie jego rządań. Czy ludzie w końcu to kiedyś pojmą?
23 sty 2021 | 00:29
0
Kiedyś również próbowałem to tłumaczyć , bezskutecznie , pewien procent ludzi nigdy nie pojmie dlaczego piłkarze zarabiają miliony a oni minimalną krajową , chociaż przecież muszą więcej godzin wyrobić itd
23 sty 2021 | 00:25
0
nie "zrobiło się" tylko zrobiliśmy z nich my kibice - chociaażby komentująć i "nabijając kliki" takie posty jak ten - bale nie zarabia dlatego że ktoś tak zdecydował - bale zarabia dlatego że kazdy news o nim czyt i komentuje miliony ludzi na świecie - coś jak godlewskie albo najman - nie liczy się to co sobą reprezentujesz liczy się "klikalnosć" jaką generujesz
22 sty 2021 | 11:25
0
Nawet nie chodzi o te miliony, Bale jak przechodził do Realu to był niezły Kozak z motorem w dupie, zapierdalał aż miło było patrzeć, szkoda że już jest cieniem samego siebie na boisku
22 sty 2021 | 13:03
0
Włóczykiju ty zakało internetowa, cały czas pierdolisz smutki, ze ci pilkarze są tacy niedobrzy bo zarabiają wiecej niż przecietny czlowiek. Mam dla ciebie dobrą wiadomosc
JEST ROBOTA W SHERWOOD - SZUKAJĄ ROBIN HOODA !!!

22 sty 2021 | 13:51
0
On ma racje, a Ty zamiast popierać go to bronisz milionerów którzy za nic nie robienie dostają wyplate.
22 sty 2021 | 22:15
0
Na robin hooda to on sie nie nadaje bo robin byl bystry i silny a to jakis laluś.
22 sty 2021 | 13:29
0
A nawet i tak ten obecny Bale zjadłby poziomem naszą ekstraklasę.
22 sty 2021 | 10:16
(Edytowany)
A tylu było ekspertów mówiących jak to Real go zle traktuje. Bale to od lat nie jest piłkarz a golfista okradający swojego pracodawcę.
0
A tylu było ekspertów mówiących jak to Real go zle traktuje. Bale to od lat nie jest piłkarz a golfista okradający swojego pracodawcę. A tekstu o graniu z 8 liga nie rozumiem. Zagrał w rezerwach? Czy jeszcze nizej?
22 sty 2021 | 10:38
0
To była trzecia runda FA Cup
22 sty 2021 | 10:43
0
Dzięki
22 sty 2021 | 17:04
(Edytowany)
"...okradający swojego pracodawcę..." XD
Zmień myślenie. Pracodawca - to jedna z największych i najbogatszych firm futbolowych na świecie. Obracająca miliardami $$$, z ogromnym majątkiem, ponad 100-letnim doświadczeniem w prowadzeniu tego biznesu, ze sztabem fachowców, trenerów, lekarzy, prawników, doradców itd. Ta firma zatrudnia i zwalnia piłkarzy i podpisuje tysiące piłkarskich kontraktów na przestrzeni lat. Real sam z siebie Bale'a zrekrutował, sam z siebie za Niego zapłacił 90 mln $, sam z siebie dobrowolnie umowę na czas określony z pracownikiem Bale'm zawarł. Gareth z kumplami nie stali z pistoletem przy Prezesie.

Wyszło, jak wyszło. Bale nie gra. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Ale jak korporacja podpisała kontrakt - to ma psi obowiązek dotrzymać. I to na pewno nie zwykły (choć bardzo dobry) piłkarz korpo okrada, a co najwyżej korpo ma gówniany zarząd i sztab.

No i poza tym - na biednych nie trafiło.
0
"...okradający swojego pracodawcę..." XD
Zmień myślenie. Pracodawca - to jedna z największych i najbogatszych firm futbolowych na świecie. Obracająca miliardami $$$, z ogromnym majątkiem, ponad 100-letnim doświadczeniem w prowadzeniu tego biznesu, ze sztabem fachowców, trenerów, lekarzy, prawników, doradców itd. Ta firma zatrudnia i zwalnia piłkarzy i podpisuje tysiące piłkarskich kontraktów na przestrzeni lat. Real sam z siebie Bale'a zrekrutował, sam z siebie za Niego zapłacił 90 mln $, sam z siebie dobrowolnie umowę na czas określony z pracownikiem Bale'm zawarł. Gareth z kumplami nie stali z pistoletem przy Prezesie.

Wyszło, jak wyszło. Bale nie gra. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Ale jak korporacja podpisała kontrakt - to ma psi obowiązek dotrzymać. I to na pewno nie zwykły (choć bardzo dobry) piłkarz korpo okrada, a co najwyżej korpo ma gówniany zarząd i sztab.
No i poza tym - na biednych nie trafiło.

Milik był w podobnej sytuacji i jakoś chyba nie mówiłeś, że Arek okrada Napoli.
22 sty 2021 | 18:35
0
To ty zmień myślenie. Bale miał mieć płacone a nie gra. Płacone ma choć mu się nie należy i nawet specjalnie płacącego mu nie szanuje. Dla mnie kradzież
31 sty 2021 | 12:07
(Edytowany)
Bez osobistej urazy kolego/koleżanko, naprawdę nie mam zamiaru cię obrazić, ale twój sposób rozumowania jest zumiewający. Pasuje bardziej do jakiegoś średniowiecznego feudalizmu, albo niewolnictwa. Nie ma nic wspólnego ze współczesną cywilizacją
0
Bez osobistej urazy kolego/koleżanko, naprawdę nie mam zamiaru cię obrazić, ale twój sposób rozumowania jest zdumiewający. Pasuje bardziej do jakiegoś średniowiecznego feudalizmu, albo niewolnictwa. Nie ma nic wspólnego ze współczesną cywilizacją
31 sty 2021 | 13:17
0
I tej wersji się trzymaj. Komunizm już za rogiem bo coraz więcej osób ma myślenie podobne do twojego. Ja się nie obrazę, ze masz inne zdanie. Ja po prostu mam inne a twoje argumenty mnie nie przekonują.
22 sty 2021 | 11:42
0
Chłop wygrał 4 razy Ligę Mistrzów z jednym z najlepszych klubów świata, w tym 3 razy pod rząd, pracował z najlepszymi trenerami, przeżył i zobaczył więcej niż my wszyscy tutaj razem wzięci, zarobił i nadal zarabia górę siana, więc gdzie tu jeszcze szukać motywacji? Próbował, a że padło na golfa, to jego sprawa.
Ronaldinho niby też nazywają upadłym piłkarzem, a oprócz KMŚ zdobył w piłce wszystko. Też bym tak chciał upadać.
22 sty 2021 | 10:15
0
Cień piłkarza z Tottenhamu v1. i początków w Madrycie
22 sty 2021 | 10:52
0
Może najwyższa pora na zmianę dyscypliny sportu tej z bramkami na tą z dołkami skoro lepiej sie czuje na polu golfowym niż na boisku.
22 sty 2021 | 13:25
0
Gość jest w dołku :)
22 sty 2021 | 11:17
0
Artykuł napisany w fajnym stylu i właściwie oddający rzeczywisty stan rzeczy, zgadzam się z oceną autora.
22 sty 2021 | 11:33
0
Bale sie skonczył juz w realu, pokazując ze woli gre w golfa, do tego kontuzje, to nie jest Ronaldo co ma zaprogramowaną motywacje zeby być coraz lepszym, Bale stracił motywacje do tego stopnia, ze nie da sie z tego podnieść.
22 sty 2021 | 11:08
0
dlatego pensje piłkarzy powinny być uzależnione głównie od występów, bramek, asyst, zwycięstw, czystych kont itd. jak ktoś ma taką tygodniówkę to ma wyebane na to czy gra czy nie gra
22 sty 2021 | 11:25
0
jak mu dali pole golfowe, to ciezko mu sie skupic na pilce noznej :D
22 sty 2021 | 11:29
0
Bale najlepiej się czuje w "dołku". Pozdrawiam redakcję
22 sty 2021 | 12:26
(Edytowany)
Bale na tym zdj wyglada jak te malpo-ludzie z "Odyssey 2001"
A moze to gra dal Rm tak go oglupila ... ?
0
Bale na tym zdj wyglada jak te malpo-ludzie z "Odyssey 2001"
22 sty 2021 | 12:36
0
Kiedyś Bale to był kozak miał świetne i niezłe sezony w Realu jak np.2013/2014,2014/2015,2015/2016 super sezon to miał w sezonie 2015/2016 w Lidze Hiszpańskiej gdzie strzelił 19 goli i miał 17 asyst do tego dobry turniej na Euro później od tego sezonu coś się zepsuło w tym piłkarzu.
22 sty 2021 | 11:29
(Edytowany)
Pisanie o meczu z Marine bez sensu. Bale wszedł tam przy wyniku 5-0 dla Tottenhamu, wiec mogl sobie już po prostu pobiegać, a w tym meczu wystąpili Del Alli, Lucas Moura, czy Alderweireld a a na ławce byl nawet Son, który oczywiście nie wszedł bo nie było takiej potrzeby.
0
Pisanie o meczu z Marine bez sensu. Bale wszedł tam przy wyniku 5-0 dla Tottenhamu, wiec mogl sobie już po prostu pobiegać, a w tym meczu wystąpili Dele Alli, Lucas Moura, czy Alderweireld a a na ławce byl nawet Son, który oczywiście nie wszedł bo nie było takiej potrzeby.
22 sty 2021 | 21:06
0
Wróci do Madrytu, będzie grał w golfa i inkasował pokaźną pensję za [nie]granie w piłkę. Tyle. ~End of story. ^^
22 sty 2021 | 12:51
(Edytowany)
Do czerwca ma umowe z Realem to mógłby chociaż troche pobiegać za piłką żeby podpisać jeszcze jakiś kontrakt chyba że kończy kariere po EURO
0
Do czerwca ma umowe z Realem to mógłby troche pobiegać za piłką żeby podpisać jeszcze jakiś kontrakt, no chyba że kończy kariere po EURO to wtedy zakonczy kariere w Totenhamie, też fajnie
22 sty 2021 | 12:45
0
Bardzo mnie zdziwiło kiedy Tottenham się na niego zdecydował. Chyba tylko jakieś indywidualne sympatie kierowały tym transferem.
22 sty 2021 | 10:56
0
Upadek na własne życzenie..
22 sty 2021 | 11:38
0
Chciałbyś tak upaść, co...?
22 sty 2021 | 17:16
0
Strasznie smutna, płacze machając kijem golfowym i ocierając łzy banknotami.
23 sty 2021 | 12:53
0
Brak profesjonalizmu i lenistwo. Koleś 5 lat w Hiszpanii siedzi i nawet słowa w tym języku nie zna to świadczy jakim jest leniem. Golf prostytutki i uciechy to jedyne co go motywuje do kopania piłki bo ćwierć miliona co 7 dni wpływa na konto. Żal mi klubów które sponsorują takich pajaców.
23 sty 2021 | 12:00
0
To piłkarz kompletnie już wypalony niestety.A szkoda bo mógłby grać na bardzo wysokim poziomie jeszcze ładnych parę lat.

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN