"Nowy Pirlo" zawodzi? Nie on pierwszy. Klątwa trwa. Jego poprzednicy mieli podbijać Real i Juventus

"Nowy Pirlo" zawodzi? Nie on pierwszy. Klątwa trwa. Jego poprzednicy mieli podbijać Real i Juventus
LiveMedia/IPA/IPA/SIPA/PressFocus
Autor: Michał Borkowski 15 sty 2021 | 19:00
Andrea Pirlo był piłkarzem wielkim, być może jednym z największych w historii futbolu. Doskonałym technicznie, obdarzonym wspaniałą wizją gry, wybornym architektem ofensywnych akcji swoich drużyn. Stał się jednak także przekleństwem dla zawodników urodzonych na Półwyspie Apenińskim, którzy w ten czy inny sposób go przypominali lub przypominają.
Takich włoskich piłkarzy, wbrew pozorom, było wielu. Włoskie media już w trakcie kariery Andrei Pirlo zaczęły doszukiwać się podobieństw do wielkiego rozgrywającego u kolejnych pomocników. Często na siłę, w efekcie wręcz stygmatyzując tych zawodników łatką “nowego Pirlo” i z reguły już w młodym wieku narzucając na nich większą presję i oczekiwania.
Najnowszym przykładem tego zjawiska jest oczywiście Sandro Tonali, pomocnik Milanu. W tym wypadku podobieństw znajdziemy tyle, że przyklejenie wspomnianej łatki było po prostu oczywiste. Długie włosy, elegancki sposób poruszania się po boisku, świetna kontrola nad piłką, dopieszczone długie podania, gra w Brescii, ta sama pozycja. Wszystko to sprawiło, że we Włoszech ogłoszono ponowną inkarnację boskiego Pirlo. W tym wypadku przynajmniej już po zakończeniu boskiego żywota przez byłego pomocnika Milanu czy Juventusu.
Atmosferę oczywiście jeszcze bardziej podgrzał fakt, że Tonali zdecydował się na transfer do właśnie do ekipy “Rossonerich”. No tak, bo gdzie miał trafić nowy Andrea? Oczywiście, że na San Siro. Tymczasem sam zawodnik od początku od tego porównania się odżegnywał.
- Na boisku bardziej przypominam Gattuso. Chciałbym być połączeniem De Rossiego, Gattuso i Pirlo. W kwestii walki na boisku, zdecydowanie bliżej mi do Gattuso - mówił młody pomocnik. W innym wywiadzie, udzielonym “La Gazzetcie dello Sport”, żartował, że powinien ściąć włosy, wtedy miałby spokój. - Andrea jest niedościgniony, jak Luka Modrić, unikalny pod względem stylu - podkreślał młody Tonali.

Bardziej nosorożec, niż architekt

Zresztą to Gattuso był jego idolem i to na nim starał się wzorować. To po nim także przejął numer, wcześniej zresztą wykazując się bardzo dobrym wychowaniem. Zadzwonił bowiem do Rino i grzecznie spytał, czy nie miałby nic przeciwko, gdyby przywdział jego “ósemkę” na koszulce.
Wielkiego podobieństwa nie dostrzega w Tonalim także sam obiekt tęsknoty włoskich mediów, czyli Pirlo. Słynny regista twierdzi, że poza włosami i grą w Brescii nie dostrzega siebie w młodym pomocniku. Co nie znaczy, że nie widzi w nim ogromnego talentu.
- Mówi się, że to mój następca, ale ja nie zauważam między nami wielu podobnych cech. To inny typ zawodnika, bardziej kompletny w defensywie oraz wyprowadzaniu ataków - twierdzi Andrea. - To połączenie moich cech i innych piłkarzy, jednak jest najbardziej obiecującym włoskim pomocnikiem. Na pewno zostanie wielkim piłkarzem - podsumował Włoch.
I trzeba przyznać, że jest to bardzo dobra wiadomość dla samego zawodnika. Bycie nowym Pirlo to po prostu brzemię, ogromne oczekiwania, których prawdopodobnie nikt nie zdoła spełnić, a na pewno nie w najbliższym czasie. Andrea był po prostu unikalny, wejście w jego buty jest zwyczajnie zadaniem ponad siły pomocników z kolejnych pokoleń. To także opinia, która może przytłoczyć. Sprawić, że zawodnik będzie wyjątkowo skrupulatnie brany pod lupę. Każde jego zagranie będzie oceniane, każda wpadka eksponowana, jakikolwiek spadek formy wyolbrzymiony. By ostatecznie stwierdzić, że nowy utalentowany pomocnik zawiódł pokładane w nim oczekiwania.
A te oczekiwania - póki co - Tonali zawodzi. Nie stał się z miejsca kluczowym piłkarzem Milanu, wręcz odstaje jakością i wpływem na grę od Francka Kessiego i Ismaela Bennacera, którzy są w kapitalnej formie. Młody Włoch nie miewa wielkich momentów, zagrań, które wywoływałyby efekt “wow”. Czy to znaczy, że nie ma talentu i każdy dał się nabrać? Absolutnie nie, po prostu musi się dopasować. Jeszcze niedawno grał w Serie B, a potem w drużynie, która marzyła - i to niezbyt długo - o tym by nie spaść z najwyższej klasy rozgrywkowej. Brak mu doświadczenia. Nie grał w zespole, który tak bardzo opierałby się na grze krótkimi podaniami, który miałby tak duże cele. Potrzebuje czasu na adaptację, spokojny rozwój.
I pod tym względem przejście do Milanu okazało się dobrym wyborem. Oczywiście koszulka legendarnego klubu ciąży, jednak dzięki świetnej formie dwójki podstawowych pomocników może spokojnie być w ich cieniu i się rozwijać, zaznajamiać ze stylem gry, “łapać chemię” z innymi zawodnikami. Na pewno też pomaga mu brak presji z pustych trybun, bo San Siro potrafi piłkarzy kochać i doceniać, ale potrafi ich też bardzo surowo oceniać, o czym przekonał się chociażby Krzysztof Piątek.
Sandro Tonali to po prostu Sandro Tonali. Niesamowicie utalentowany chłopak, który ma swój styl, swoje możliwości i swoje problemy. Nowym Pirlo nie będzie, choć być może także zaliczy wspaniałą karierę. Karierę na miarę swojego potencjału, której nie zniszczy przekleństwo i zawyżone oczekiwania ze strony mediów oraz kibiców. A takich przypadków było przynajmniej kilka… Oto one.
Luca Cigarini
Wychowanek Parmy zadebiutował w Serie A mając zaledwie 19 lat i szybko stał się podstawowym piłkarzem “Crociatich”. Wyróżniała go świetna kontrolą nad piłką i zmysł do szybkiej, kombinacyjnej gry. Nie chował się na boisku, od początku chciał być w centrum akcji i reżyserować ofensywne akcje Parmy, co w tym wieku mogło imponować. Z miejsca stał się najbardziej obiecującym rozgrywającym młodego pokolenia i szybko przyklejono mu łatkę “nowego Pirlo”.
Cigarini grał na tyle dojrzale i tak mądrze obchodził się z piłką, że dorobił się przydomku “Profesor” od Cesare Prandellego. W 2009 roku przeszedł za 11 milionów euro - co wówczas było naprawdę sporą kwotą - do Napoli. Tak miał dokonać kolejnego kroku, stać się ważnym elementem silnego klubu. Historia potoczyła się inaczej, Roberto Donadoni który był entuzjastą jego talentu, został szybko zwolniony, a nowym trenerem został Walter Mazzarri, któremu w środku pomocy przede wszystkim imponowała zawsze waleczność i charakter. Od eleganckiego rozgrywającego wolał więc Michele Pazienzę.
Przygoda Włocha w Neapolu była zupełnie nieudana i wspominać z niej może tylko pojedyncze momenty, takie jak kapitalny wolej zza pola karnego, któym pokonał bramkarza Milanu. Jego dalsza kariera była po prostu przeciętna, nigdy nawet nie wystąpił w dorosłej reprezentacji Włoch, choć był pewnym punktem ekipy “Azzurrich” do lat 21.
Gaetano D’Agostino
Prawdopodobnie najdziwniejszy przypadek na całej liście, zwłaszcza, że Włoch był zaledwie trzy lata młodszy od Pirlo, a łatki dorobił się jako 27-latek. Wychowanek Palermo i Romy od młodości był postrzegany jako wielki talent. Już kiedy miał 20 lat Juventus ponoć próbował go ściągnąć, oddając rzymianom Edgara Davidsa. Podobieństw do Pirlo można było u niego znaleźć kilka. Poza kwestiami czysto technicznymi, także zaczynał jako “10” i z czasem był cofany na pozycję rozgrywającego, tak jak Andrea w Brescii.
W Romie zadebiutował mając zaledwie 18 lat. I to w sezonie, w którym “Giallorossi” zdobyli Scudetto, a na treningach mógł podpatrywać absolutną legendę, Francesco Tottiego. Jednak także ze względu na Tottiego nie było dla niego miejsca na boisku, a w Romie zaczęło się ciągłe zmienianie trenerów, co nie sprzyjało dawaniu szans dla młodych piłkarzy. Luigi Delneri co prawda pozwalał mu się czasem wykazać, jednak rzucał go po pozycjac. Czasem wystawiał go na boku ataku, czasem na “10”, czasem w środku pomocy.
Na dobre talent D’Agostino rozbłysł jednak w Udinese, gdy grał już jako rozgrywający. W sezonie 2008/09 Włoch zaliczył aż 11 goli i 11 asyst. Wychodziło mu wszystko czego próbował, w tym bezpośrednie strzały z rzutów wolnych. Grał na tyle dobrze, że chciały go Juventus i Real Madryt. Problem w tym, że Udinese oczekiwało za niego aż 25 milionów euro.
Włoch do tej pory trzyma kopię wstępnego kontraktu z Realem i bilety na samolot do Madrytu.
- Byliśmy już dogadani co do warunków kontraktu, miałem tylko polecieć do Hiszpanii i go podpisać, ale Udinese miało za duże żądania. Temat upadł, a Real wziął Xabiego Alonso - wspomina D’Agostino. Upadł też temat Juventusu, który już kilka miesięcy przed końcem sezonu skontaktował się z włoskim registą. - Juventus bardzo mnie chciał, ale Udinese zażądało połowy kart Claudio Marchisio, Sebastiana Giovinco i Paolo de Ceglie, lub 25 milionów euro, wszystko popsuli - żalił się później Włoch, a Juventus wziął zamiast niego Felipe Melo.
W międzyczasie, mając na stole oferty od “Starej Damy” i “Królewskich”, D’Agostino odrzucił propozycję Napoli i ostatecznie został w Udinese. Odjechał mu pociąg do wielkiej piłki, spadło morale, a na domiar złego w kolejnym sezonie rozwalił sobie kolano i już nigdy nie wrócił do wysokiej formy. I choć pełnił przez krótki okres rolę vice-Pirlo w reprezentacji Włoch, to z pewnością żałuje tego, jak potoczyła się jego kariera.
Riccardo Montolivo
Erupcja talentu Włocha nastąpiła we Fiorentinie, w której imponował grając jako ofensywny pomocnik, a później rozgrywający. Był kluczowym elementem świetnie radzącej sobie ekipy Cesare Prandellego, która potrafiła w Lidze Mistrzów wyjść z grupy, a potem postraszyć Bayern Monachium i odpaść w pechowych okolicznościach.
Była to zresztą niesamowicie mocna Fiorentina, w której błyszczeli chociażby Alberto Gilardino, Adrian Mutu czy Stevan Jovetić. Jednak nawet na ich tle Montolivo potrafił się wyróżniać. I to na tyle mocno, że trafił do Milanu. Adriano Galliani ogłosił wówczas, że “Rossoneri” znaleźli kolejnego Pirlo.
Wtórował mu w tym zresztą Paolo Maldini. - Montolivo bardzo mnie zaskoczył. Jest regularny, ma wysoką jakość, odnajduje się w różnych rolach. Jest kluczowym piłkarzem, który może wypełnić dziurę po Andrei Pirlo - ma wszystko - zachwycał się legendarny piłkarz Milanu.
I choć Montolivo miał naprawdę imponującą karierę i stał się nawet ważnym elementem reprezentacji, to nigdy nie nawiązał do poziomu Pirlo w Milanie, a odchodził w wyjątkowo nieprzyjemnych okolicznościach. Dość powiedzieć, że mając ogromne problemy z kontuzjami, Gennaro Gattuso wolał w środku pomocy wystawić w meczu z Fiorentiną Davide Calabrię.
Marco Verratti
Tu mamy do czynienia z piłkarzem, w przypadku którego faktycznie trudno było nie dojrzeć nowego Pirlo. W Pescarze Zdenka Zemana młody Marco Verratti nie tyle imponował, co po prostu zachwycał i nie było żadnych wątpliwości co do tego, że zrobi wielką karierę. Włoch razem z Ciro Immobile oraz Lorenzo Insigne po prostu demolował rywali w Serie B. Miał doskonałą technikę, świetne długie podania, posiadał nieszablonową wizję gry, a nutki pieprzu dodawał jego ognisty charakter. Grał na tyle dobrze, że nie zdołał zagrać w Serie A. Biły się o niego Juventus oraz Napoli, ale ostatecznie dwudziestolatka kupiło za 12 milionów euro PSG. Niebagatelna kwota jak na piłkarza, który do tej pory grał jedynie w drugiej lidze.
I w kwestii talentu nikt się nie pomylił. Verratti jest piłkarzem absolutnie “pięknym”. Swoje odbicie pod względem stylu poruszania się i rozgrywania widział w nim nawet Xavi, co jest jednym z największych komplementów, jakie może usłyszeć środkowy pomocnik. Na poziom Pirlo jednak nie wszedł. Generalnie trudno nie mieć wrażenia, że w PSG prawie zatrzymał się w rozwoju i dzisiaj widzimy tego samego Marco, którego widzieliśmy kilka lat temu. Być może to kwestia jego podejścia do zawodu.
Manuel Locatelli
Prawdopodobnie największy wyrzut sumienia ostatnich kilku dekad w Milanie. Wychowanek klubu, od młodości chwalony i doceniany, między innymi przez “The Guardian”, które umieściło go w rankingu najlepszych 18-latków na świecie. Już mając 15 lat trenował z dorosłą drużyną “Rossonerich” pod okiem Massimiliano Allegriego, a później Filippo Inzaghiego, który nawet powołał go na spotkanie z Fiorentiną w 2015 roku.
Silvio Berlusconi porównywał Manuela do Andrei Pirlo zanim ten w ogóle zdążył zagrać pierwsze spotkanie w Milanie. Sinisa Mihajlović widział w nim jeden z największych talentów w całym pokoleniu, chwalił go przede wszystkim za dojrzałość i inteligencję.
- Zapamiętajcie to nazwisko. To piłkarz o ogromnej jakości, w ciągu trzech lat będzie naszym kapitanem - zachwycał się szef skautów “Rossonerich”, Mauro Bianchessi.
18-letni “capitano futuro” grał zaskakująco dobrze jak na swój wiek i miał w Milanie naprawdę mocne momenty, takie jak chociażby kapitalny gol strzelony Gigiemu Buffonowi. Locatelli zaliczył wówczas świetne spotkanie i stał się najmłodszym strzelcem Milanu przeciwko “Juve” od 1961, kiedy do siatki trafił Gianni Rivera. Jednak z perspektywy czasu można odnieść wrażenie, że przytłoczyła go łatka ogromnego talentu i następcy Pirlo. W każdym meczu oczekiwano od niego czegoś ekstra, udowodnienia, że faktycznie może wejść w buty wielkiego rozgrywającego. Na to było za wcześnie, Locatelli ostatecznie został sprzedany do Sassuolo i tam po latach dopiero pokazał, jak wielki ma potencjał. Dziś przymierza się go do Juventusu czy Manchesteru City.

Niespełnione oczekiwania

To tylko kilka przykładów, kiedy włoskim pomocnikom przyklejano łatkę nowego Pirlo. Bardzo zżymał się na to Alberto Aquilani, który od początku powtarzał, że ma zupełnie inną charakterystykę, jednak zwłaszcza na początku kariery i po trafieniu do Milanu tego typu porównania się wokół niego pojawiały. To samo spotkało Andreę Poliego po tym, jak zaczął błyszczeć w barwach Sampdorii.
Przytrafiało się to także piłkarzom bardzo młodym, którzy jeszcze nie liznęli nawet poważnej piłki. Wychowanek Milanu, Marco Fossati, był jednym z takich przykładów. Dziennikarz Marco Buscemi narzekał w 2013, że Milan ściąga kolejnych piłkarzy, zamiast postawić na wychowanków, zwłaszcza że Fossati to materiał na nowego Andreę. To samo wówczas mówiono o Davide Di Gennaro.
Jednak chyba największym przykładem choroby, na którą zapadły włoskie media, dopatrujace się w każdym obiecującym pomocniku nowego wielkiego rozgrywającego, jest Roberto Gagliardini. Piłkarz tak różny od genialnego Andrei jak to tylko możliwe. Wysoki, potężnie zbudowany, wyróżniający się przede wszystkim siłą, wybieganiem i umiejętnościami destrukcyjnymi. Właśnie w tym piłkarzu między innymi “La Reppublica” zobaczyła delikatnego, melancholinego, pięknie operującego piłką Pirlo.
author picture

Michał Borkowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Serie A

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
24173656
2
25161853
3
24142849
4
25142849
5
25141247
6
24142444
7
2413643
8
2510738
9
249336
10
259-331
11
257-729
12
257-628
13
256-1027
14
256-1225
15
256-1425
16
256-2225
17
255-1421
18
233-820
19
242-2815
20
253-3812
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 16

15 sty 2021 | 19:20
0
Jak możecie twierdzić, że Tonali zawodzi kiedy on ma dopiero 20 lat ?! O Pirlo w tym wieku świat jeszcze nie słyszał, był zawodnikiem Interu na wypożyczeniu w Regginie
16 sty 2021 | 13:36
0
Polecam przeczytać coś więcej niż sam tytuł.

Fragment:

"A te oczekiwania - póki co - Tonali zawodzi. (...) Czy to znaczy, że nie ma talentu i każdy dał się nabrać? Absolutnie nie, po prostu musi się dopasować. Jeszcze niedawno grał w Serie B, a potem w drużynie, która marzyła - i to niezbyt długo - o tym by nie spaść z najwyższej klasy rozgrywkowej. Brak mu doświadczenia. Nie grał w zespole, który tak bardzo opierałby się na grze krótkimi podaniami, który miałby tak duże cele. Potrzebuje czasu na adaptację, spokojny rozwój."
15 sty 2021 | 19:14
0
Tonali mnie nie zawodzi, w Fifie 20 zawsze go kupuję do środka pola za Kimmicha, wywiązuję się świetnie XD
15 sty 2021 | 19:49
0
Fifa dla smarkaczy jest. :))) Ja w zeszłorocznym FMie Tonaliego kupiłem do Interu za grosze i od razu był jednym z najlepszych w drużynie. W pierwszym sezonie chyba ani razu nie miał oceny pomeczowej poniżej 7 :))
Niedawno w FM21 znowu grałem Interem i też sobie kupiłem Tonaliego ale tym razem było dosyć słabo. Deweloperzy chyba zrobili mu porządny downgrade haha
16 sty 2021 | 12:45
0
fm to nuda totalna.
15 sty 2021 | 21:56
0
Chyba totalny ignorant pisał ten artykuł, który nie ogląda meczy i nie wie jaka jest charakterystyka gry zawodnika. Tonali miał bardzo słaby początek i to jest fakt ale z każdym meczem prezentuje się lepiej. (z wyjątkiem głupiej czerwonej kartki), i tak jak niżej zostało napisane gość ma dopiero 20 lat! Poza tym on ma inną charakterystykę aniżeli Pirlo, jak sam mówi bliżej mu do Gattuso Naprawdę pisząc takie artykuły, że gość zawodzi tylko obniżacie swój i tak już słaby poziom. Odechciewa się powoli odwiedzać stronę.
15 sty 2021 | 23:56
0
Cóż za słuszna uwaga, autor tego artykułu w ogóle nie ogląda meczów, nie tylko Serie A, ale nawet piłki nożnej. Michał Borkowski to komentator III ligi hokeja w Polsce, serio, nie żartuję.
Ale czy to nie jest tak, że każdy może mieć swoje zdanie? Według autora Tonali zawodzi, według Ciebie nie zawodzi, we Włoszech miałbyś podobnie. Sam artykuł jest jakby przeglądem opinii na temat opinii o piłkarzach przymierzanych do roli Pirlo. Mam wrażenie, że kibice tych największych ekip są bardzo mocno zero-jedynkowi albo cię kochają albo nienawidzą, a często się to zmienia. Przykład: Lucas Paqueta - jak przychodził "nowy Kaka", jak odchodził już było troszeczkę inaczej. I właśnie według mnie ten artykuł jest o tym, że włoscy dziennikarze na wielu wyróżniających się piłkarzy nakładają od razu kalkę, o, ten to nowy Pirlo, ten Gattuso, ten Kaka, itd.
Szczerze, to Tonali mnie też zawodził, jak zobaczyłem że melduje się on w AC Milan, to myślałem "wreszcie Milan ma swojego Barellę, mega transfer". Ale z formą wystrzelili Kessie i Bennaceri siedział na ławce grając bardzo mało i mało pokazując, teraz gra więcej i wyjdzie mu to na dobre tym bardziej, że nie ma takiej presji. Bardzo bym chciał, żeby okazał się półGattuso-półPirlo, dlaczego nie? Milan musi w końcu wrócić do LM, a on niech sobie powoli robi progres.
16 sty 2021 | 06:19
0
Najbardziej zawsze mnie śmieszą ludzie którzy powtarzają, że każdy może mieć własne zdanie bo od razu wiem, że delikwent nie ma nic ciekawego do powiedzenia/napisania. Pirlo nigdy wybitny nie był, wystarczy spojrzeć na jego statystyki. Do Xaviego czy Iniesty nie ma podejścia. Pirlo był solidny i nie wiem dlaczego Włosi starają się na siłę zrobić z kogoś nowego "Pirlo". Statystyki podbił pod koniec kariery bo nie musiał się wracać do obrony. Włosi mieli dużo lepszych defensywnych pomocników. Kolejna sprawa, to porównanie Verrattiego do tego gościa tez zakrawa o kpinę, bo Verrati, to nie jest defensywny pomocnik, a Pirlo nigdy nie był playmakerem. Grę w Milanie robił Kaka.
16 sty 2021 | 13:27
0
Twoje wypociny są na prawdę... ciekawe. A tak na prawdę to bardziej jawnego pieprzenia głupot nie widziałem już dawno. Przez tyle lat grał w jednym z najlepszych zespołów w jednej z najlepszych (a przez jakiś czas najlepszej) lig świata. Gość wygrywał LM, MŚ, medale na ME i IO będąc podstawowym piłkarzem każdej z tych drużyn, a tu przychodzi greg.neukirch i stwierdza, że w sumie to taki Ancelotti to nie zna się na piłce. De Rossi, Gattuso, Camoranesi, Barone, Perrotta, Pirlo, kto Twoim zdaniem był playmakerem w tej podrzędnej drużynie? De Rossi nie?
16 sty 2021 | 14:40
0
Gdzie twoje slawetne każdy ma prawo do własnego zdania? Autor któremu chętnie byś zwalił konia głową ma to prawo, a ja już nie kochany w tylek hipokryto? Gdzie napisałem, że grał w podrzędnej drużynie i gdzie napisałem, że był kiepski, czytaj że zrozumieniem zanim wylejesz wiadro pomyj buraku. Napisałem, że Pirlo był solidnym zawodnikiem i że Włosi mieli lepszych defensywnych pomocników jak np. Wspomniani przez ciebie de Rossi czy Gatusso. Zresztą nie chce mi się powtarzać co napisałem w poprzednim komentarzu, bo nie lubię się powtarzać. Jeśli czytanie ze zrozumieniem cię przerasta (zresztą jak 80% użytkowników tej strony), to weź jakieś korepetycje.
16 sty 2021 | 18:08
0
Czy napisałem, że masz się nie wypowiadać? Wiesz czym jest persfazja albo dyskusja?
Nie wiem skąd wzięła Ci się taka fantazja ale mam nadzieję że ulżyło i już lepiej. XD
Skoro był miernym pomocnikiem to Berlusconi miał możliwość sprowadzenia, np. Makelele, a trenerzy mogli testować różne ustawienia czy zawodników tak, aby nie było konieczności wstawiania tam Pirlo. Porównałeś go do Xaviego i Iniesty, kilka lat przed zakończeniem przez niego kariery, usilnie namawiał go do przejścia sam Guardiola. Kwitując, że byłby "wisienką na torcie, bo jest zawodnikiem klasy światowej" i że rozmawiali już z Milanem ale im odmówiono i będą jeszcze próbowali ale żeby lekko nacisnął kogo trzeba na transfer. I mowa jest tu zawodniku 30+. MOIM zdaniem De Rossi i Gattuso byli słabszymi pomocnikami tyle, że to ta dwoka w kadrze i/lub w klubie grała niżej niż Pirlo. A w wieku 32 lat na kolejne cztery przenosi się do Juve. to Może troszkę konkretów mistrzowski turniej Włochów 2006
De Rossi: 3 mecze (raz z ławki)
Gattuso: 6 meczów (1 z ławki, 1 zmieniony)
Pirlo: 7 meczów, raz zmieniony, jedyny pomocnik strzelający gola na turnieju. Xavi i Iniesta to byli geniusze i nie wiem kogo przed Pirlo ustawiłbyś w jednym rzędzie z nimi. Znali się od momentu kiedy do drużyny wszedł Iniesta, a Milan miał Pirlo i Seedorfa albo Kakę, ale to inne pozycje, bliższe ataku.
16 sty 2021 | 13:12
0
Dokładnie tak, Tonali jest tu tylko częścią całego, szerszego tematu. Nakładania ogromnej presji na piłkarzy, przyklejania im łatek, tworzenia oczekiwań, że staną się nowym 'X'.
16 sty 2021 | 13:07
0
Na przyszłość radzę zacząć od czytania czegoś więcej niż tytułu, a potem się wziąć za komentowanie tekstu, bo o tym właśnie jest cały artykuł.
15 sty 2021 | 22:08
0
Ale pierdolenie.
16 sty 2021 | 03:50
0
Juz po pierwssym zdaniu to stwierdziłem i dalej nie czytam.
Ale żeby nie było piłkarzem był bardzo dobrym.
16 sty 2021 | 14:16
0
Nie będzie drugiego Pirlo, ale dajcie narazie spokój Tonaliemu, to jeszcze młody zawodnik, w Milanie nie jest łatwo się zaaklimatyzować, Kessie miał dobre początki a później przygasł i znowu jest jednym z najlepszych jeżeli nie najlepszym pomocnikiem. Calhanoglu przyszedł i zawodził teraz ciągnął Milan za uszy. Tonali to świetny zawodnik i za jakiś czas na pewno się rozwinie i będzie stanowił silną pomoc z Kessie'm i Bennacerem.

Tabela ligowa - Serie A

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
24173656
2
25161853
3
24142849
4
25142849
5
25141247
6
24142444
7
2413643
8
2510738
9
249336
10
259-331
11
257-729
12
257-628
13
256-1027
14
256-1225
15
256-1425
16
256-2225
17
255-1421
18
233-820
19
242-2815
20
253-3812
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN