Nudna, monotonna, zbyt częsta, mniej elitarna. A Wy nie macie dosyć Ligi Mistrzów?

Nudna, monotonna, zbyt częsta, mniej elitarna. A Wy nie macie dosyć Ligi Mistrzów?
Oleg Batrak/shutterstock.com
Autor: Mateusz Hawrot 26 lis 2020 | 12:02
Nieco w cieniu śmierci Diego Maradony zakończyła się 4. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. I może to złudne wrażenie, a może czepialstwo, ale kusi zapytać - czy nie macie chwilowo dosyć tych elitarnych rozgrywek? Bo problem leży właśnie w tym, że stały się one obecnie… mało elitarne.
Ten tekst pierwotnie miał być komentarzem do dwóch ostatnich dni z Ligą Mistrzów. W końcu na papierze kalendarz fazy grupowej zafundował nam przynajmniej trzy mocne starcia: PSG z Lipskiem, Realu Madryt z Interem oraz Liverpoolu z Atalantą. Zamiast jednak debatować nad głupotą Arturo Vidala, chwalić bezlitosnych “Królewskich” czy waleczną Atalantę, wolę skupić się na innej, nieco bardziej wrażliwej kwestii - samej LM. Może jestem w mniejszości, może bezsensownie narzekam, ale mnie te rozgrywki ostatnio wyjątkowo nudzą. Tracą swój blask.

Co za dużo…

Jak najłatwiej odpowiedzieć na takie zrzędzenie? “Nie podoba się, to nie oglądaj i nie narzekaj”. Może i tak. Ale to by było zbyt proste. Oglądam, bo lubię. Oglądam, bo kocham futbol. Oglądam, bo grają klasowe zespoły. Oglądam, bo Liga Mistrzów to tradycja. Liga Mistrzów to wtorki i środy 20:45 (ok, dziś 21:00), dwa dni, raz na 2-3 tygodnie. No właśnie - raz na 2-3 tygodnie. Tak było, z małymi wyjątkami, przez lata. W obecnej, koronawirusowej rzeczywistości, kalendarz piłkarski jest zaś napięty do granic możliwości. Kibic w teorii nie powinien narzekać. W końcu dopiero co prawie cały świat zatrzymał się na trzy miesiące, a dziś wszyscy, choć przy pustych trybunach, to jednak grają. W takich okolicznościach łatwo zatem o przesyt.
I właśnie o ten przesyt chodzi. Nie samym futbolem, ale właśnie Champions League. Czuję, że Liga Mistrzów jest z nami właściwie na każdym kroku. Tak skonstruowano terminarz, że od startu fazy grupowej 20 października mieliśmy trzy tygodnie z LM z rzędu, następnie przerwę na kadrę, po czym teraz znów trzy tygodnie z rzędu. Pierwszy i, miejmy nadzieję, ostatni raz w historii, UEFA musiała upchnąć wszystkie sześć grupowych kolejek w tak krótkim odstępie czasowym. A, jak powszechnie wiadomo, co za dużo, to niezdrowo. Coraz częściej to coraz mniej magicznie. I mniej elitarnie.

Bez werwy

Przepełnienie piłkarskiego grafiku widać też po samych zawodnikach. Jak na dłoni otrzymaliśmy tego potwierdzenie w dwóch ostatnich dniach. Dla przykładu - żaden z trzech najlepiej zapowiadających się meczów nie porwał. Były momenty, były gole i… to tyle. Ot, odbyło się łącznie szesnaście spotkań, ci wygrali, tamci przegrali, tu padł remis, tam sędzia pokazał czerwoną kartkę. Finito - czwarta kolejka odbębniona, zostały jeszcze dwie, co do których trudno mieć spore oczekiwania.
Jest też inny powód męczarni wielu zespołów: kontuzje i choroby. To akurat żadne zaskoczenie, biorąc pod uwagę wyjątkowo duże obciążenia dla piłkarzy w ostatnich kilku miesiącach. Gdy w sierpniu rozgrywano w Lizbonie turniej finałowy poprzedniego sezonu, zapowiadano, że jego efekty sztaby szkoleniowe zobaczą po dwóch-trzech miesiącach. I faktycznie - uczestnicy portugalskiego Final Eight są szczególnie narażeni na kłopoty zdrowotne. Sprawdzili to i opisali dziennikarze francuskiego “L’Equipe”. Nie bez przypadku, bo medycy PSG mają od kilku tygodni ręce pełne roboty.
Piłkarze są pozbawieni werwy. I nie chodzi tylko o to, że terminarz nie jest ich sprzymierzeńcem. Ważną rolę odgrywa brak odpowiedniego odpoczynku śródsezonowego. Niektórzy tej tradycyjnej przerwy właściwie nie mieli i teraz płacą frycowe. Płacić je będą zresztą na przestrzeni całych rozgrywek 2020/21, bo kalendarz ani myśli wyhamować.
Doskonale wie o tym Juergen Klopp, który wściekł się po wczorajszym spotkaniu z Atalantą. Nie na podopiecznych z powodu porażki. Na angielską telewizję BT Sport. Wszystko przez ustalenie kolejnego ligowego spotkania Liverpoolu już na najbliższą sobotę, o wczesnej porze.
- Obawiam się to powiedzieć, ale myślę, że taki brak energii jak dzisiaj może przydarzyć się nie tylko nam, ale też innym drużynom. Wy, "BT Sport", moi drodzy przyjaciele, prosicie nas o grę w sobotę o 12:30 (13:30 czasu polskiego - przyp. red.). To prawie jak zbrodnia! - grzmiał zirytowany Niemiec. - W tej chwili interesuje mnie tylko to, że nikt nie jest kontuzjowany. Natychmiast rozpoczynamy regenerację - dodał.
Menedżer “The Reds” zwrócił uwagę na istotną rzecz. “Dzisiaj my, jutro inni”. Mistrzowie Anglii nie są ostatnią drużyną, która będzie miała podobne problemy. Zaraz w podobnej sytuacji mogą znaleźć się inne ekipy z europejskiej czołówki. Nawet monachijska maszyna Hansiego Flicka ostatnio przecież się zacięła, remisując w lidze z Werderem Brema. Salzburg też postawił Bayernowi trudne warunki.

Jest na co czekać, więc poczekamy

Z drugiej strony - jest na co czekać. Faza grupowa zaraz odejdzie w niepamięć. Prawdziwa rozgrywka zaczyna się przecież od 1/8 finału. Wielokrotnie zresztą spotykałem się w poprzednich latach z opinią, że coraz więcej kibiców po macoszemu traktuje zmagania w grupie, czekając na fajerwerki w fazie pucharowej. Sam raczej podchodziłem do tego z dużą rezerwą, pasjonując się rywalizacją od września do grudnia, ale w tym roku doskonale rozumiem krytyków i ich raczej lekceważący stosunek do sześciu grupowych kolejek. Piłkarzom też przyda się dwumiesięczna przerwa od Ligi Mistrzów. Ile można grać co trzy dni, gdy w dużej mierze miało się krótkie lub bardzo krótkie wakacje?
Tak jak kilka dni temu wszyscy chyba odetchnęli z ulgą, że nadszedł czas odpoczynku od wyskakującej z każdej lodówki reprezentacji Polski, tak i 9 grudnia powinniśmy cieszyć się z zakończenia fazy grupowej LM. A do tego czasu może krytycy i malkontenci dostaną za swoje. Ja, zaliczając siebie chwilowo do tego grona, nie obrażę się za pokazanie mi figi z makiem i wyprowadzenie z błędu. W końcu tutaj chodzi o futbol. A futbol jest jak narkotyk.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

2961 PLN

Na start 2961 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 3x777 PLN oraz freebet 30 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 41

26 lis 2020 | 12:12
0
Jak piłkarze mieli wolne przez parę miesięcy to nie słyszałem, żeby narzekali.
26 lis 2020 | 12:19
0
Biedni piłkarze, każą im trenować i grać.
26 lis 2020 | 12:37
0
To nie było wolne tylko przerwanie rozgrywek i zespoły musiały utrzymywać piłkarzy w rygorze treningowym bo nie wiedzieli kiedy rozgrywki zostaną wznowione potem mieli krótką przerwę między jednym a drugim sezonem (niektórzy w ogóle jej nie mieli) i teraz mamy teraz efekty.
26 lis 2020 | 13:05
0
Głupiutkie dzieci nie rozumieją, że można być zmęczonym (bo przecież płaci się im miliony) i nie pamiętają, że kiedyś w LM każdy mecz był jak święto (bo rozgrywki są rozmieniane na drobne).
Im czegoś masz mniej tym bardziej na to czekasz, tym bardziej tego chcesz.
Pogoń za $ niszczy futbol i przyzwyczajcie się już do tej myśli, że lepiej już nie będzie.
26 lis 2020 | 13:27
0
Tak bo to są zawodowi sportowcy i racja kiedy jest zmęczenie wchodzą rezerwowi po to oni są. Patrzysz na to przez pryzmat 20 lat do tyłu jak po 1 byliśmy dzieciakami i 2 że LM byla co 2 tyg i to jeszcze jeden wybrany mecz, który nam łaskawie wybrała tvp. Połączenie tych 2 punktów sprawiało dreszcze na sam hymn ligi mistrzów wszyscy tak mieliśmy... ale człowiek dorasta i już nie czuje się takiego gówniarskiego 'jarania' się lm. Teraz z perspektywy czasu wolę jak jest częściej - ty możesz mieć inne zdanie.
26 lis 2020 | 13:41
0
Ale o jakiej edycji mówisz? Bo 32 drużyny są odkąd oglądam,a oglądam od 18-stu lat.
26 lis 2020 | 12:18
0
Co to za pierdolenie, to faza grupowa, tutaj każdy chce przejść najmniejszym nakładem sił bo ważniejsze jest to jak się wystartuje w lidze. Bayern wczoraj na stojąco strzelił 3 bramki "rewelacji" zeszłego sezonu.
26 lis 2020 | 12:09
0
Nie.
26 lis 2020 | 12:37
0
Zawsze mnie rozwala jak jest płacz o zmęczenie piłkarzy. Kuźwa są zawodowcami zarabiają grube miliony dzięki nam kibicom wiec niech robią show albo zmienić zawód. Poza tym to jest wielka okazja do grania zawodników rezerwowych. Właśnie fajna sprawa z tymi 5cioma zmianami i tym napiętym grafikiem...kiedyś ławka rezerwowa to był beton i tylko kilku dostawało jakieś minuty. Są zmęczenia ? wchodzą rezerwowi którzy też ciężko zadupcają na swoją szansę.
26 lis 2020 | 14:30
0
Kiedyś to była Liga mistrzów, człowiek czekał na te mecze, Wielkie gwiazdy, Wielkie talenty, piłka była na pierwszym miejscu... Dzisiaj to tylko pieniądze i dbanie o to żeby broń boże te najlepsze kluby nie spotkały się na samym początku, w efekcie czego co roku w czołówce są non stop te same kluby... Tęsknię do czasów finałów takich jak fc porto-as Monaco
26 lis 2020 | 16:06
0
W dużej mierze zgoda, ale zapomniałeś ze Fc Porto - Monako w finale to te był jednorazowy wyskok nawet w tamtych czasach. Karty rozdawały największe kluby, zupełnie jak teraz. Po prostu perspektywa czasu uromantycznila trochę twoje odczucia ;)
10 gru 2020 | 17:55
0
Tak, jak najbardziej, ale zdecydowanie częściej można było emocjonować się klubami nie z TOPu... A teraz to się wszystko spolaryzowało
26 lis 2020 | 13:56
0
Nie mamy dość. Na pewno lepsza liga mistrzów niż ta planowana super liga.
26 lis 2020 | 13:39
0
Mnie męczy ten brak kibiców. Co do terminarza Bayernu to dajcie jeszcze oprócz klubowych MŚ jakieś inne ważne rozgrywki. Może puchar miast zaczynających się na literę M?
26 lis 2020 | 14:22
0
Samej LM nie ale formatu czyli połowa drużyn z Anglii/Hiszpanii/Włoch/Niemiec już tak. Zdecydowanie za mało średniaków jak ktoś z Węgier, Czech, Rumunii, Słowacji, Szwecji itp.
30 lis 2020 | 22:04
0
I po co niby takie drużyny tutaj? Żeby dostawały od każdego wpierdol? przecież tego by się nie dało oglądać :) Każdy kraj ma swoje szanse na zainstnienie i wrzucenie na wyższy lv rozgrywkowy. Ale no przepraszamy... To takie kraje jak Hiszpania, Włochy, Niemcy, Francja i Holandia będą przodować i tego nie zmienimy. A przeciętniaków nie potrzeba w LM. Wtedy nie byłoby fanu z oglądania meczy... Nuda i przewaga jednej z drużyn... Proste
1 gru 2020 | 09:30
0
A czemu przodują? Bo mają kasę. Skąd mają kasę? Sponsorzy i LM. Dajmy kilka sezonów pograć takiemu Ferencvarosovi to przy mądrym zarządzaniu klubem wbije się na poziom klubów rosyjskich lub portugalskich.
26 lis 2020 | 16:03
0
Nudne i monotonne to są wasze ciagle szukające taniej sensacji i wyssane z palce „newsy” oraz „artykuły”.
26 lis 2020 | 12:43
0
Faza grupowa zawsze była takim jakby wstępem do prawdziwej rozgrywki na wiosnę ale w tym roku tego się nie da oglądać nie dość że mecze są rozgrywane na pustych stadionach zespoły są przetrzebione przez kontuzje i wirusa do tego jeszcze polski kibic zmuszony jest oglądać to na polsacie z komentatorami bez emocji, którzy normalnie powinni komentować mecze tenisa czy ping ponga a nie piłki. No dramat po prostu. Nawet te niby ciekawsze mecze zawodzą jak chociażby wczorajszy "HIT" Inter - Real
26 lis 2020 | 12:33
0
Niech zlikwidują podział na koszyki,to będą ciekawsze grupy.
26 lis 2020 | 14:19
0
Możliwość wylosowania grup typu- patrząc na obecne drużyny- PSG/Bayern/Juve/Liverpool na jednym końcu i takiej Midtjylland/Ferencvaros/Basaksehir/Rennes? Tak, tak, tak! Problem w tym, że to pewnie generowałoby mniej $$ (frekwencja na meczach w tej drugiej przykładowej grupie byłaby pewnie mocno taka sobie), po co tak jak można tworzyć cholerną Superligę i jeszcze bardziej zapychać terminarz bo przecież wiecznie im mało kapuchy...
26 lis 2020 | 16:23
0
Z tym brakiem kibiców to prawda akurat ciężko takie mecze się ogląda. 5 zmian uznaję za plus, większe możliwości są przy zmianach i zawsze można zabezpieczyć się na wypadek gdyby ktoś dostał kontuzji w trakcie meczu i żeby nie grać w 10 czy mniej do końca. Czego mi czasem brakuje w LM, powiedzmy wygrania całego turnieju przez klub gdzie liga w której gra jest aktualnie poniżej top 10. Niech taki klub z Danii, Austrii czy innych raz wygra LM jak kiedyś Crevna Zwezda w sezonie 1990/1991 czy FCSB 1985/1986. Kiedyś to było w ogóle inne podejście do piłki nożnej gdzie nawet forsa nie musiała robić różnicy w poziomie gry.
26 lis 2020 | 23:20
0
Ameryki nie odkryłeś. Im więcej drużyn w turnieju tym niższy jego poziom. Tak samo jest z ME i MŚ.
26 lis 2020 | 15:21
0
podpisano Mateusz "narzekająca pizda" Hawrot
Dla takich narzekających na to że w LM grają mecze mam jedno zdanie:
- Idź w chuj i nie oglądaj, nikt cię nie zmusza

26 lis 2020 | 13:51
0
Ja np wczoraj i przedwczoraj nie oglądałem. Ale nie chodzi tylko o lige mistrzów (Chociaż uważam,że powinno być max 2 drużyny z danej ligi) ale ogólnie o politykę transferową klubów i podejścia piłkarzy. Kupowanie zawodników którzy tylko na myśl o ofercie do innego klubu strajkują albo robią problem swojemu zespołowi a wyszło im może dobre z pół sezonu jest żenujące. Też to jak jest coraz bardziej medialna i wszędzie i na siłę wpychana piłka nożna i łączenie jej z polityką wkurza.
26 lis 2020 | 12:39
0
Mecze są tak często głąbie przez pandemię.
26 lis 2020 | 13:43
0
dla mnie nie intensywność, ale brak kibiców
26 lis 2020 | 14:00
0
Nie.
26 lis 2020 | 14:48
0
zabawne jest narzekanie na rzeczywistośc -jest taka a nie inna i trzeba się w niej znaleźć -wszystkie rozgrywki stają się ekscytujące gdy wchodzą w fazę gdy przegrany odpada -w grupowej fazie zespoły kalkulują stąd wiele niespodziewanych wyników i tak naprawdę nie wiemy na co poszczególne zespoły stać czy ich słabsza dyspozycja jest wynikiem kalkulacji czy braku zaangażowania etc etap grupowy w każdych rozgrywkach jest podobny i tego się nie zmieni przy obecnej formule
26 lis 2020 | 14:40
0
Wydaje mi się, że spowodowane jest to, ze po pierwsze - brak kibiców przez co te mecze wygladaja jak wyglądają, a po drugie nie ma teraz jakis mega gwiazd i super piłkarzy jak było to kiedys. No ja mam wrazenie, ze teraz są oczywiście pilkarze dobrzy, ale nie jacyś kozacy. Kiedys mówiłeś Manchester United to od razu kojarzyło się ze Schoolsem czy Gigsem, tak samo Chelsea (Lampard, Drogba) czy nawet Arsenal (Henry, Vieira) i tak można wymieniać i wymieniać. Teraz te kluby jakies takie nijakie, niby maja niektórych dobrych zawodników, ale jak za 10 lat przyjdzie mi wymienic ich piłkarzy to nie będę pamiętał o tych, którzy byli teraz, tylko o tych wcześniejszych. To wydaje mi się, że ma duży wpływ na atrakcyjność tych rozgrywek.
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

2961 PLN

Na start 2961 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 3x777 PLN oraz freebet 30 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN