Obrońca Pogoni Szczecin o wznowieniu rozgrywek: To może być dobra reklama polskiej piłki

Obrońca Pogoni Szczecin o wznowieniu rozgrywek: To może być dobra reklama polskiej piłki
asinfo
Autor: Marcin Karbowski 22 maj 2020 | 18:49
Obrońca Pogoni Szczecin, Ricardo Nunes, w rozmowie z redakcją oficjalnej strony internetowej klubu przyznał, że ucieszył się, gdy dowiedział się, że mecze Ekstraklasy będą transmitowane w Portugalii.
W piątek Ekstraklasa SA ogłosiła, że sprzedała prawa do transmisji do 16 krajów, w tym do Portugalii.
- Cieszę się z tego powodu i byłem nawet lekko zaskoczony tą informacją. Wielu Portugalczyków przyjeżdża grać do Polski, w Legii był portugalski trener. Na pewno ludzie są ciekawi jak to wygląda w ekstraklasie, jaka jest atmosfera. Szkoda tylko, że teraz jej nie zobaczą, bo na stadionach nie będzie kibiców. Jest to dość znany program w Portugalii. Zapraszają wielu byłych piłkarzy, robią z nimi wywiady. Tworzą naprawdę ciekawe materiały. To na pewno może być dobra reklama polskiej piłki w moim kraju. Tym bardziej, że jest to otwarty kanał, nie trzeba za niego płacić - powiedział Nunes.
Zdaniem piłkarza Pogoni, żadna z drużyn przystępujących do wznowienia rozgrywek nie będzie przygotowana na sto procent.
- To nie jest idealna sytuacja. Tak samo wygląda to w innych klubach. Nie wierzę, że jakakolwiek drużyna będzie gotowa na 100 procent, tak jak w normalnej sytuacji. Dotyczy to całego świata. Mieliśmy jednak świetny program indywidualny w trakcie przerwy. Teraz też robimy, co możemy, żeby w dobrym stylu wrócić. Chodzi głównie o przygotowanie fizyczne i automatyzmy w grze - dodał Portugalczyk, który nie narzeka na brak sparingów, które mogłyby pomóc w przygotowaniu do wznowienia rozgrywek.
- Nie uważam, że to jest duży problem. Poziom naszego treningu i naszych zawodników jest wysoki. Kiedy więc rywalizujemy między sobą, to jest to gra na wysokiej intensywności i na odpowiednim poziomie. W czasie takiej gry możemy też bardziej uważać na swoje zdrowie, a teraz jest ważne, aby nie odnosić kontuzji. Rywal z innej drużyny w sytuacji 50 na 50 nie pomyśli o twoim zdrowiu i mogą stać się złe rzeczy. Nie jest więc to dla mnie teraz duży kłopot. Potrafimy pracować nad tym aspektem we własnej grupie - zakończył Nunes.
Źródło: asinfo.