Od Bayernu do Bayernu. Tak Julian Nagelsmann szedł na szczyt. "Niektórzy uważali, że zwariowaliśmy"

Od Bayernu do Bayernu. Tak Julian Nagelsmann szedł na szczyt. "Niektórzy uważali, że zwariowaliśmy"
Xinhua/PressFocus
Autor: Tobiasz Kubocz 27 kwi 2021 | 18:00
Monachijczycy pukali do niego trzy razy, ale drzwi otworzył dopiero teraz. Julian Nagelsmann to fenomen nie tylko w skali Niemiec, ale i całego piłkarskiego świata. Z wiedzą najbardziej doświadczonych fachowców w zawodzie oraz energią nastolatka jest twarzą najmłodszego pokolenia bystrych umysłów zasiadających na ławce trenerskiej. I właśnie spełnia marzenia.
Jako chłopiec tęsknie spoglądał na wschód. Z jego domu w Landsberg am Lech do Monachium jest około 60 kilometrów. To w stolicy Bawarii zakorzeniła się pierwsza miłość Juliana Nagelsmanna.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Jako małe dziecko i nastolatek byłem fanem Bayernu, tak jak prawie wszyscy w regionie - mówił w jednym z wywiadów.
Piłkarska potęga wówczas go onieśmielała. Wybrał grę w młodzieżowych zespołach Augsburga, a później 1860 Monachium. Występował w samym sercu obrony i wyglądał jak prawdziwy, nowoczesny defensor. Wysoki (190 cm), dobrze zbudowany, niesamowicie solidny i niezawodny. Z ciągiem na bramkę. Gdyby nie zdrowie, pewnie dziś pisalibyśmy o Julianie Nagelsmannie, weteranie Bundesligi, być może już legendzie Bayernu, a nie o następcy Hansiego Flicka na stanowisku trenera…

Pierwsze lekcje

Pierwsze siadły mięśnie pleców, a później szlag trafił kolano. Zniszczył je sobie na jednym z meczów juniorskich na sztucznej nawierzchni. Miał dwadzieścia lat, a mógł już zupełnie zapomnieć o wyczynowym uprawianiu sportu. Krótko po tym, jak kariera oficjalnie dobiegła końca, w wieku 56 lat zmarł jego ojciec Erwin. Można było się załamać.
- Na początku nie chciałem mieć nic wspólnego z piłką nożną, ale po kilku latach przyszła tęsknota - wspominał trener.
Poszedł na zaoczne studia. Kierunek: zarządzanie biznesem. Tam nauczył się komunikatywności, podejścia do ludzi, organizacji pracy. Tak rozwijał miękkie umiejętności, niezbędne do codziennego kontaktu z zawodnikami. Następnie zwrócił się ku naukom sportowym i ostatecznie zdobył dyplom w tej dziedzinie, zanim trafił do Augsburga jako trener rezerw w sezonie 2007-08. Tam ściśle współpracował z szefem pierwszej drużyny, niejakim Thomasem Tuchelem, dziś szkoleniowcem Chelsea.
- Tak wyglądała moja droga do trenerki. Od Thomasa nauczyłem się podstaw - wyjaśnia Nagelsmann.
Pełnił rolę analityka, “szpiegował” najbliższych rywali. Wiąże się z tym jedna historia. Pewnego dnia wraz ze swoją dziewczyną (obecnie żoną) pojechał na mecz TSV Gersthofen, kolejnego przeciwnika Augsburga. Ona filmowała spotkanie, on robił notatki. Dziesiątki zapisanych kartek, długopis i jedna kamera wideo. Tak wtedy wyglądała analiza wyjazdowego meczu, kiedy nikt jeszcze nie myślał o platformach skautingowych. Julian wrócił z obszerną dokumentacją, niepewny, czy spełnił wytyczne Tuchela. Ten złapał się za głowę. Był pod wrażeniem sposobu, w jaki dwudziestokilkulatek szczegółowo opisywał poruszanie się graczy z piłką i bez niej.
Jasnym stało się, że Nagelsmann będzie szedł w tym kierunku, ale Tuchel nie czuje się jego mentorem czy nauczycielem.
- On wiedział, co chce robić i nie potrzebował moich rad. Sądzę, że z moich sesji treningowych wyniósł to, co potrzebował, ale w głowie miał zupełnie inne pomysły - twierdzi były szkoleniowiec Borussii Dortmund i PSG.
To prawda. Pisklę bardzo szybko wypadło z gniazda. Po raz pierwszy rękę wyciągnął do niego Bayern, oferując rolę poszukiwacza talentów. Ale on już postanowił: chciał odnieść sukces jako główny trener.

Najmłodszy trener Bundesligi

Wyzwania zaprowadziły go do wioski Hoffenheim, gdzie dokonał wielkiego przełomu. Trafił pod skrzydła profesora futbolu Ralfa Rangnicka. Jako asystent trenera w latach 2012-13 i opiekun drużyny do lat 19 dość szybko piął się po szczeblach kariery. Z juniorami zdobył mistrzostwo Niemiec w 2014 roku. W klubie już wtedy wiedzieli, że będą mieli z niego pociechę, dali mu jednak jeszcze chwilę na okrzepnięcie. Przygotowywali go do prowadzenia zespołu z Bundesligi. Imponował sposobem wykonywania pracy. Każdego dnia skupiał się na rozwijaniu poszczególnych zawodników, dopasowaniem elementów taktyki pod grupę piłkarzy. Stanowisko czekało na niego, ale potrzebny był jeszcze dobry moment.
Przejął stery w Rhein-Neckar-Arena w lutym 2016 roku, gdy zarząd TSG miał dość defensywnej i topornej piłki w wykonaniu podopiecznych Huuba Stevensa. Poprzedniego lata Nagelsmann rozmawiał z Bayernem o możliwości prowadzenia juniorów do lat 17, jednak poprosił o kilka miesięcy do namysłu. Czuł chyba, że otwiera się przed nim większa szansa. Nagelsmann dopiero co skończył 28 lat.
- Niektórzy uważali, że zwariowaliśmy, mianując trenera bez doświadczenia w pierwszym zespole. Że brzemię odpowiedzialności za całą drużynę go przytłoczy - pamięta reakcje dziennikarzy Alexander Rosen, dyrektor sportowy “Wieśniaków”.
Było zupełnie na odwrót. Młody fachowiec przystąpił do walki o utrzymanie w Bundeslidze zrelaksowany i pewny siebie. Musiał przekonać weteranów, takich jak Eugen Polanski, że nie wystarczy “walczyć”. Wolał, żeby “grali w piłkę”. W ten sposób nauczył ich czegoś nowego, wydobył ze strefy spadkowej, a w kolejnym sezonie wprowadził do Ligi Mistrzów.

Drony, ekrany i notatnik w łazience

Styl zarządzania to jego znak firmowy.
- Futbol to 30 procent taktyki i 70 procent kompetencji społecznych - tłumaczył kiedyś.
Na treningach wyrzucił ze słownika niemieckie formy grzecznościowe “Sie” i nalegał, by wszyscy rozmawiali ze sobą (również z nim) bezpośrednio przez “du” (ty). Oprócz doskonałego wydobywania z zawodników tego, co najlepsze, Bawarczyk bardzo poważnie podchodził do czysto piłkarskich zagadnień. Wszystkie swoje drużyny przekształcał w bezlitosną i szybką maszynę do kontrataków. Pseudonim “Baby Mourinho”, nadany mu przez bramkarza, a dziś zapaśnika Tima Wiese, też nie wziął się znikąd. Nagelsmann jest znany z niesamowitej wiedzy piłkarskiej oraz stosowania różnych formacji w zależności od przeciwnika i wyniku. Po pierwsze taktyczna elastyczność, po drugie psychologiczna konsekwencja.
Co ważne, więcej wymaga od siebie niż od innych. Nawet jego dom przypomina akademię taktyki piłkarskiej. W jednym z wywiadów przyznał, że koło kubka ze szczoteczką do zębów trzyma notatnik, bo “nigdy nie wiesz, kiedy wpadniesz na jakiś dobry pomysł, który trzeba natychmiast zapisać”. W rozmowie z “L’Equipe” podzielił się zabawną anegdotą ze swojego życia prywatnego, która doskonale pokazuje zaangażowanie w pracę.
- Moja żona często jest przerażona w środku nocy, bo budzę się i wykrzykuję wskazówki taktyczne do swoich piłkarzy! Nawet nie jestem tego świadomy, dowiaduję się o tym dopiero rano, od żony... To trochę irytujące, bo dzieje się często. Czasami budzę tym nawet mojego syna, a przecież dziecko nie powinno martwić się meczami mojego zespołu w Lidze Mistrzów - wyznał Niemiec.
To miłośnik nowych technologii, takich jak gigantyczne ekrany wideo, na których pokazuje piłkarzom, jak powinni zagrywać, oraz drony nagrywające wszystkie treningi, aby zidentyfikować potencjalne słabości i obszary wymagające poprawy. Jednak wbrew temu, co sugeruje ogólnie kultywowany stereotyp dzisiejszych młodych trenerów zapatrzonych w laptopy, on woli rozmawiać. W ten sposób zyskiwał szacunek u wszystkich graczy, których prowadził.
Do RB Lipsk dwa lata temu przeszedł z myślą o wygrywaniu trofeów, ale zdawał sobie sprawę, że wyprzedzenie w tabeli monachijczyków to misja niemożliwa. Kiedyś powiedział w wywiadzie dla Eurosportu, że “Bayern uczyniłby go trochę szczęśliwszym”, później zastrzegał, że dziennikarze wyrwali jego zdanie z kontekstu, bo po przecinku dodał “że cała jego radość nie zależy jednak od pracy na Allianz”. Od lipca nie będzie musiał prostować tej wypowiedzi. Ze szczęściem prawdopodobnie przyjdą też pierwsze trofea, których tak mu do tej pory brakowało.

Tobiasz Kubocz

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
STS
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Oferta na EURO 2020 w Fortunie! 600 PLN bez ryzyka, 20 PLN bez depozytu i 2100 PLN od wpłaty!

Superbet
584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

ETOTO
2500 PLN

1500 PLN od pierwszej wpłaty i dodatkowo 1000 PLN w bonusach i freebetach

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Dyskusja 29

27 kwi 2021 | 18:18
0
Nie mam pojęcia czy Nagelsmann poradzi sobie w Bayernie, ale życzę powodzenia.
27 kwi 2021 | 19:06
0
Żeby nie okazało się tak jak z Kovacem. Który średni klub potrafi wprowadzić na salony, a z gigantem sobie nie radzi.
28 kwi 2021 | 06:37
0
Rb Lipsk to nie taki średni klub.
27 kwi 2021 | 19:15
0
Świetny tekst. Trzymam za niego kciuki bo wydaje się prawdziwym fachowcem ale czeka go trudny okres. Muller i Lewy nie są już najmłodsi do tego dojdzie całkowita zmiana obrony. Miejmy nadzieję że dostanie jeszcze jakieś nieźle transfery.
28 kwi 2021 | 06:39
0
Upamecano juz ma ;)
27 kwi 2021 | 18:15
0
Na razie jeszcze nic nie osiągnął, trudno tu mówić o gotowym produkcie, raczej jest taka młodą gwiazdą trenerską, która może w przyszłości błyszczeć, czas pokaze.
27 kwi 2021 | 18:55
0
utrzymanie Hoffenheim, wejście z nimi do Ligi Mistrzów już w następnym sezonie, półfinał LM z Lipskiem to dla cb nic?
27 kwi 2021 | 19:07
0
Jemu chodziło o trofea bo za kilka lat nikt nie będzie pamiętał , że trener wprowadził średniaka do LM itp. czy uchronił przed spadkiem . Licza się zwycięstwa.
27 kwi 2021 | 19:27
0
dokładnie to miałem na myśli. Klopp też był w finale LM z Borussią, a dopiero triumf z Liverpoolem dał mu niesamowitą popularność i "wielkość"
27 kwi 2021 | 19:40
0
Simeone tez wprowadził Atletico 2 razy do finału i nikt o nim nie mówi jak o geniuszu hehe. Przegranych nikt nie pamięta i nie wyróżnia ich. Bo też czym tu się chwalić, że 2 razy przegrało się z realem :D
28 kwi 2021 | 06:41
0
Flick i Nagelsmann wyglądają troche jak ojciec i syn ;)
28 kwi 2021 | 12:28
0
Wystawili mu tutaj niezłą laurkę. Ciekawe, czy poradzi sobie z Bayernem. Nie mam takiej pewności, bo to zupełnie inny styl trenerki. Ale trzymam kciuki.
27 kwi 2021 | 19:24
0
Najważniejsze ze jest młodszy od Salihamidzicia. jest szansa, ze nie będzie podskakiwał dyrektorowi
27 kwi 2021 | 19:27
0
3 lata temu odmówił Realowi, bo wolał powoli wdrapać się na szczyt. Aż tak dużo zmieniło się przez 3 lata?

Oby nie okazało się to niewypałem, bo tak naprawdę to facet nic nie wygrał. Ok, jest młody i ma innowacyjne podejście, ale czy to czyni z niego fachowca światowej klasy? Mało było takich, co się dobrze zapowiadali, a kompletnie nie udźwignęli pracy w topowym klubie? Ja nikomu źle nie życzę, ale trochę mi się nie widzi ten "hajp" na Nagelsmanna. Nie widzę tego, co widzi w nim opinia publiczna.
27 kwi 2021 | 20:13
0
Strasznie duzo nienawisci do bialych w tobie wyczuwam.
27 kwi 2021 | 20:30
0
Będąc trenerem Hoffenheim odmówił Realowi, a teraz będzie trenował drużynie, w której oczekiwania są większe niż w Lipsku. Ale myślę że sobie poradzi.
27 kwi 2021 | 21:04
0
Komentarz usunięty
29 kwi 2021 | 19:58
(Edytowany)
Ty gościu masz kompleksy. Ja w przeciwieństwie nie obrażam rywali klubów którym kibicuje.
0
Ty gościu masz kompleksy. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie obrażam rywali klubów którym kibicuje.
29 kwi 2021 | 20:27
0
Komentarz usunięty
29 kwi 2021 | 20:49
0
A Wisła Kraków?
29 kwi 2021 | 20:58
0
Komentarz usunięty
29 kwi 2021 | 21:04
0
Szkoda czasu na Ciebie. Jesteś kompletnie zepsuty.
29 kwi 2021 | 21:36
0
Komentarz usunięty
27 kwi 2021 | 18:03
0
Komentarz usunięty
27 kwi 2021 | 20:12
0
Ktora grupa w krakowie przejela miejsce sharksow? wiesz cos, kto teraz rzadzi w wiselce oprocz kuby i brata jego ?
27 kwi 2021 | 21:06
0
Komentarz usunięty
27 kwi 2021 | 21:16
0
Daj jakies namiary na was. Macie jakas strone www lub cos ?
27 kwi 2021 | 21:17
0
Komentarz usunięty
27 kwi 2021 | 22:22
0
Zwiedzicie, ale kwatery na Montelupich, jak i poprzednia fełajna, oj będzie kosmos. Taki fajny klub, a tak go "kibice" rozpieprzyli...
STS
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Oferta na EURO 2020 w Fortunie! 600 PLN bez ryzyka, 20 PLN bez depozytu i 2100 PLN od wpłaty!

Superbet
584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

ETOTO
2500 PLN

1500 PLN od pierwszej wpłaty i dodatkowo 1000 PLN w bonusach i freebetach

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550