Ostatni mistrzowski dzwonek FC Barcelony. Stara gwardia powoli usuwa się w cień

Ostatni mistrzowski dzwonek FC Barcelony. Stara gwardia powoli usuwa się w cień
Christian Bertrand / Shutterstock.com
Autor: Mateusz Jankowski 30 cze 2020 | 10:53
Wyścig o mistrzostwo Hiszpanii po raz pierwszy od kilku lat rzeczywiście może wywoływać rumieńce. Osiem spośród jedenastu ostatnich krajowych tytułów padło łupem niezmordowanego Messiego i spółki. Barcelona stała się ligowym hegemonem, nieco niwelując historyczną przewagę “Królewskich”. Spoglądając w nowożytną historię, kibice “Dumy Katalonii” teoretycznie mogliby zachować względny spokój, jednak już niedługo po raz kolejny dojdzie do odwrócenia karty. Niewykluczone, że tegoroczna kampania zostanie zapamiętana jako ta, w której “Blaugrana” po raz ostatni była zdolna wznieść się na wyższy poziom. Nad Camp Nou zbierają się czarne chmury.
Po dwóch stosunkowo gładko zerwanych skalpach przez Barcelonę, ich madrycki antagonista wreszcie odnalazł formę. Na dziś to właśnie podopieczni Zinedine’a Zidane’a podejdą do ostatnich kolejek z względnym spokojem i wentylem bezpieczeństwa w postaci przewagi punktowej. Teoretycznie utrata jednego triumfu nie powinna doprowadzać katalońskich kibiców do łez. Sęk w tym, że następne okazje do przywdziania zwycięskiego lauru mogą nie przydarzyć się w najbliższej przyszłości. Czas nieubłaganie odciska piętno na sile obrońców trofeum.

Kataloński dom spokojnej starości

Gdyby ktoś powierzchownie spojrzał na kadrę, którą ma do dyspozycji Quique Setien, pomyślałby, że oszalałem. Messi, Suarez, Griezmann, Alba - w telegraficznym skrócie zawodnicy mogący być śmiało zaliczani do mniej lub bardziej ścisłego topu. Problem polega na tym, że trzon barcelońskiej ekipy jest zbudowany nierównomiernie pod względem wieku, a filary powoli zaczynają rdzewieć.
To już nie są czasy, gdy młody Leo dewastował rywali w otoczeniu stosunkowo niedoświadczonych Pique, Busquetsa czy Pedro, a na ławce czekały kolejne perełki La Masii. Upływ czasu nieubłaganie dotyka każdego z nas, lecz skład Barcelony starzeje się we wprost zastraszającym tempie. Z trzydziestką na karku żaden zawodnik nie sporządza testamentu i nie kładzie się do grobu, ale nie można budować drużyny na piłkarzach, którzy w większości swój peak mają za sobą.
***
- To nie są leszcze, Stefan.
- My jesteśmy Młode Wilki, nowy narybek, najlepsi w mieście
***
Choć zabrzmi to z pozoru abstrakcyjnie, w Barcelonie brakuje takiego Wąskiego z “Kiler-ów 2-óch” , który zająłby się odmłodzeniem kadry i odnalezieniem nowych członków watahy. Aktualni wiceliderzy La Liga nie są choćby w najmniejszym stopniu przygotowani na rychłe odejścia Messiego, Suareza, Busquetsa i pozostałych fundamentów pierwszego składu. O nieudolności dyrekcji sportowej najlepiej świadczy fakt, że ogromny problem sprawia zastąpienie Neymara, który przecież odszedł trzy lata temu. Na następców Brazylijczyka wydano ponad 350 mln euro, a na boiskowe efekty pozostaje spuścić zasłonę milczenia.
Erikowi Abidalowi zdecydowanie nie spędza to snu z powiek, patrząc na nadchodzące działania Katalończyków na rynku transferowym. 23-letni Arthur Melo zostanie wymieniony na Miralema Pjanicia, czyli jeszcze jednego gracza z trójką z przodu w metryce. O ile chęć pozbycia się nierzadko zawodzącego wychowanka Goias jest zrozumiała, tak nieco dziwi wybór następcy. Bośniak nigdy nie bazował na dynamice, zatem można go uznawać za piłkarza długowiecznego, jednak nasuwa się pytanie dlaczego nie kupiono go np. cztery lata temu bezpośrednio z Romy? Bo był za młody i nie wpisywał się w politykę transferową przypominającą chęć budowy oddziału geriatrycznego?

Zmierz gwiazd

Nie tak wcale dawno siła Barçy tkwiła w środku pola. Przesyt jakości powodował konieczność odesłania na ławkę rezerwowych wirtuozów pokroju Thiago Alcantary. Pomocnik Bayernu aktualnie pełniłby rolę zbawcy, gdyby zdecydował się na powrót, chociaż tego typu transakcja jawi się jako scenariusz rodem z science-fiction. Wliczając Pjanicia, “Duma Katalonii” przystąpi do następnej kampanii z, uwaga, dwoma pomocnikami poniżej trzydziestego roku życia. Skalę absurdu potęguje fakt, że jeden z nich to Riqui Puig. 20-letni adept La Masii wnosi powiew świeżości, sporo potrafi, ale mówimy o graczu, który dla seniorskiej ekipy rozegrał zaledwie 10 (!) spotkań.
Filigranowy Hiszpan zasłużył na miano twarzy nowego pokolenia, pokładów doświadczenia jest nadto, lecz brakuje graczy z przedziału wiekowego 25-27, kogoś w szczycie formy. Zastępowalność piłkarskich pokoleń w postaci wrzucania na głęboką wodę nieopierzonego wychowanka to szaleństwo i brak odpowiedzialności,należytej rozwagi. A nowi liderzy są potrzebni od zaraz, ponieważ leciwa gwardia potrzebuje wsparcia.
Utrata szybkości, zwinności czy gotowości do gry co 3 dni cechuje praktycznie wszystkich piłkarzy 30+. Mimo że kadra Barcelony obfituje w naturalne zapasy talentu, nawet po 33-letnich Messim czy Suarezie widać, że lata świetności zostały za plecami. “Atomowa Pchła” wciąż dominuje pod względem liczby bramek czy asyst, jednak pewien regres jest aż nadto widoczny. Poprzednie trzy ligowe cykle Argentyńczyk kończył z minimum 33 trafieniami, Po 32. kolejce ma “tylko” 21. Chyba żaden czujny obserwator poczynań Barcelony nie będzie oponował ze stwierdzeniem, że Leo obniżył loty w zestawieniu z ubiegłym sezonem. Jego podłoga to sufit większości rywali, więc prowadzi w klasyfikacji Pichichi, aczkolwiek to już nie to samo, co w przeszłości.
W przypadku “El Pistolero” największą bolączką jest stan zdrowia. Zdrowy Urugwajczyk nadal potrafi być decydującym ogniwem, jak choćby we frajersko zremisowanym meczu z Celtą, ale jego kolana coraz częściej odmawiają posłuszeństwa. W poprzednich czterech sezonach pauzował w trzynastu meczach z powodu urazów. W bieżącym zdążył opuścić zatrważającą liczbę siedemnastu spotkań. Starość nie radość, młodość nie wieczność.
30-letni Jordi Alba od sierpnia uzbierał trzy asysty, a wcześniej zwykle nie schodził poniżej dwucyfrówki. Gerard Pique ostatni raz w rzeczywiście topowej dyspozycji znajdował się ponad rok temu. Barcelona na sześć kolejek przed końcem straciła więcej bramek, niż w pierwszym sezonie Ernesto Valverde. Następcy nestorów? Ani widu, ani słychu. Prosperującego Jeana Todibo odesłano na wypożyczenie z opcją wykupu. Średnia wieku ostatnich dwóch transferów do ofensywy wynosi 29 lat. Z całym szacunkiem, ale na Braithwaitcie i Griezmannie w obecnej formie raczej nie da się zajechać po mistrzostwo.
Do pozytywów trzeba zaliczyć wystrzał Ansu Fatiego, który pokazał, że La Masia nadal umie szlifować futbolowe brylanty, a źródełko talentu jeszcze doszczętnie nie wyschło. W tym przypadku powtarza się jednak casus Puiga i krajobrazu drugiej linii. Są tzw. młode wilki, starzy wyjadacze i brakuje tego, co najważniejsze - ludzi w szczycie formy, gotowych na już. A zegar nieubłaganie tyka.

Teraz albo... kiedyś

- Nie jestem zmartwiony średnią wieku, ale tym, co robimy na boisku. To normalne, że starszy piłkarz dysponuje przewagą, ma większe doświadczenie, potrafi lepiej decydować. To kwestia tego jak zachowujesz się w konkretnych sytuacjach, a nie ile umiesz przebiec - mówił Setien na jednej z pomeczowych konferencji. 61-latek próbuje robić dobrą minę do złej gry, w której Barcelona traci atuty.
Aktualnie trwające rozgrywki służą za obraz równi pochyłej, po której starzejąca się Barcelona stąpa niepewnym krokiem. Przed rokiem na tym samym etapie “Blaugrana” miała na koncie pięć oczek więcej, dwa lata temu aż trzynaście. Na Camp Nou w oczy kibiców powoli zagląda strach w oczekiwaniu nie na kolejny taniec zwycięstwa, ale nieunikniony Danse Macabre.
Już dziś dojdzie do szlagieru La Liga z Atletico i ekipa Setiena nie może sobie pozwolić na wpadkę. Limit strat punktów wykorzystano na Ramon Sanchez Pizjuan i Balaidos. A mistrzostwo będzie cenniejsze, niż wszystkie poprzednie, ponieważ Barcelona znajduje się u schyłku pewnej ery. Jeśli Bartomeu, śladami Jonasa Kahnwalda z “Dark”, nie cofnie czasu, odmładzając dotychczasowych liderów, “Blaugranę” czekają chude lata. Sic mundus creatus est.
***
Na relację na żywo z meczu Barcelona - Atletico zapraszamy na Meczyki od 21:30. Pierwszy gwizdek sędziego o 22:00.
author picture

Mateusz Jankowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start

Dyskusja 26

30 cze 2020 | 15:54
0
Co to jest "Zmierz gwiazd"? Autorze, zgubiłeś "ch" w słowie "Zmierzch"
30 cze 2020 | 15:06
0
Komentarz usunięty
30 cze 2020 | 13:56
0
Jak dzisiaj Atletico im urwie punkty, a Real to wykorzysta w spotkaniu z Getafe to już raczej Królewscy tego nie wypuszczą
30 cze 2020 | 13:50
0
Jednak największą rzeczą rażącą dla oka jest po prostu styl gry Barcy. TikiTaka, zawsze duże posiadanie piłki, wszystkie podania do Messiego.... tego się nie da oglądać!
30 cze 2020 | 13:47
0
Barcelona to taki drugi Arsenal sie szykuje.
30 cze 2020 | 13:06
0
Kryzys byłby wtedy jak by odpali w fazie grupowej, a w lidze byłoby 10 miejsce ..
Krytyka zespołu, który walczy o LM i ma szanse na mistrzostwo to troche taka nijaka.
Proponuje wymagać od siebie, a nie od innych. Nie jest to łatwe, ale z pewnością lepiej się na tym wychodzi...
30 cze 2020 | 13:24
0
Żebyś nie wykrakał, jeszcze tych wyników sportowych :)
30 cze 2020 | 13:40
(Edytowany)
Bezkrytyczne spoglądanie na zespół doprowadzi w końcu do upadku, dlatego krytyka jest potrzebna.
0
Bezkrytyczne spoglądanie na zespół doprowadzi w końcu do upadku, dlatego krytyka jest potrzebna. Jak sytuacja będzie wyglądać dalej tak, jak wygląda teraz to Barca skończy jak Milan, który przegapił zmianę pokoleniową i z giganta Serie A stał się średniakiem ligowym.
30 cze 2020 | 12:53
0
Na miejscu Barcelony szukałbym piłkarzy w synnej La massi. Jest wielu utalentowanych piłakrzy typu Pedri, Wague,Emerson, Moriba. Jasne ci piłkarze są młodzi ale większość według mnie by dała radę. Druga sprawa wywalić Bartomeu, facet niszczy ten klub od środka. Transfery to dramat, ściągają emerytów albo piłkarzy po wersji prime. Żadnego planu na odmłodzenie a piłkarze obecnie, to średniacy typu Rakitić, Vidal itd...
Kiedyś Puyol,Xavi, Iniesta, Pedro, Villa itd...
Jak się mój ukochany klub nie ogarnie, to skończy jak potężny Milan.
30 cze 2020 | 12:42
0
Kibicuje od dziecka Barcelonie i aż żal dupę ściska. Stary, przewidywalny skład, który motorycznie zaczyna leżeć. Barcelonę zaczną zjadac wszyscy fizycznie. Polityka transferowa Barcelony wygląda jak jednosezonowa gra w Fifę, w trybie kariery.
30 cze 2020 | 12:40
0
,, Jego podłoga to sufit większości rywali" - sam bym tego lepiej nie ujął ;)
30 cze 2020 | 12:13
0
Na Messiego miejscu już bym odszedł , tego cyrku .
30 cze 2020 | 11:47
0
a polscy "kibice" tylko potrafią narzekać :) idźcie kibicować wariaty realowi - będzie prościej, ponieważ oni wygwizdują swoich piłkarzy na boisku : ))
30 cze 2020 | 11:55
0
Bo tam każdy mecz trzeba wygrać,a nie jak w innych klubikach,że nic się nie stalo
30 cze 2020 | 12:40
0
piłka nożna i inne sporty drużynowe są nieprzewidywalne i jeżeli twoim zdaniem koniecznie trzeba krytykować i pluć na drużynę, która przegrywa, to może oglądaj mecze charytatywne :)
30 cze 2020 | 12:51
0
Od takiej drużynki wymaga się najwięcej,w tym wygrywania na wszystkich frontach.
30 cze 2020 | 12:55
0
dlaczego nie pójdziesz kibicować innej ? takiej co wygrywa nawet na treningach :D
30 cze 2020 | 12:51
0
czy też w reprezentacjach xd
30 cze 2020 | 11:36
0
Wincyj artykułów o Barcelonie!No przecie ona gra już w połowie tabeli.Jak tak można się stoczyć!Drugi Milan normalnie.Wincyj!
30 cze 2020 | 11:23
0
Największym problemem Barcelony paradoksalnie jest sam Messi. Dopóki ten geniusz gra to te wszystkie inne problemy daje sie jeszcze jakoś przypudrować. Bez niego z obecnym zarządzaniem to będzie klub na max 1/8 LM i max 2-3 miejsce w La Lidze. Problem polega właśnie na tym, że Barcelona jest kompletnie nie przygotowana na jego odejście i prawie nic nie robi w tym kierunku. O ile Real powoli zaczyna się odnajdywać w nowe rzeczywistości bez Ronaldo tak Barcelona może sobie z tym nie poradzić przez dłuższy czas. Fatalna sytuacja finansowa, fatalne transfery, generalnie fatalne zarządzanie klubem, opieranie się ciągle w głównej mierze tylko na geniuszu Messiego. Zatrudnienie Setiena, który stara się powielić archaiczny już styl gry czyli tiki-takę, i do którego trzeba było mieć odpowiednich wykonawców takich jak Xavi, Iniesta czy właśnie Messi. Współczuje tym normalnym kibicom Barcelony, bo bardzo możliwe że nadchodzą dla nich chude lata.
30 cze 2020 | 11:37
0
Barcelona już teraz ma chude lata. Na ligę ich przeciętna dyspozycja wystarczała, bo Real się musiał mierzyć z brakiem CR7, a w słabej La Lidze nikt inny im nie może zagrozić (Atleti brakuje regularności), natomiast Ligi Mistrzów nie wygrali od lat. Mało tego, od lat nie byli w finale tych rozgrywek, a kiedyś to od nich zaczynano wskazywanie faworytów. Póki co ten wózek ciągnie Messi, ale zgadzam się, że jak odejdzie, to max 2 miejsce ich czeka. Na przykładzie United mogę powiedzieć, że upaść jest dużo łatwiej niż się podnieść. Wystarczy impuls. U nas było odejście SAF-a, u nich będzie odjeście Messiego. Problem w tym, że zarząd nie zapobiega niczemu, a potem będzie już za późno. Jak zabraknie Leo, to Barca straci atut, by przyciągać do siebie najlepszych. Brak trofeów jeszcze to pogłębi. Skończy się na sprowadzaniu najemników i średniaków (my też to przerabialiśmy), ale najgorsze, że debile z zarządu będą wymagać sukcesów na tu i teraz, więc zabraknie również stabilizacji.
30 cze 2020 | 13:54
0
A co jeśli to własnie Messi jest problemem? Nie dość że trenera się nie słucha, to jeszcze jest na tyle wpływową postacią, że młodzi będą grać tak jak on im każe, a nie trener. Sam też coraz rzadziej ma przebłyski geniuszu, więc jak klub ma być dobry, jak dyktator jest coraz słabszy.
30 cze 2020 | 11:23
0
Spokojnie, spokojnie, Barcelona już to naprawia. Przed chwilą wyjebali młodego, perspektywicznego grajka w zamian za emeryta z Bałkanów, będzie dobrze!
30 cze 2020 | 11:22
0
To w takim razie Killerem jest Hajto, Siara To Bartomeu, Ryba To FFP.
30 cze 2020 | 11:16
0
Jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili...
Radosław jestem. Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Mirosław. Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też. Amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Zbigniew. Brawurowa jazda samochodem cinquecento.
30 cze 2020 | 11:13
(Edytowany)
Pamietacie co się stało z Mialnem zwanym domem starców :D
0
Pamietacie co się stało z Milanem zwanym domem starców :D
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start