Polacy, uczcie się od Czechów! W Pradze tworzą gwiazdy Premier League, biją gigantów i mają swojego Kloppa

Polacy, uczcie się od Czechów! W Pradze tworzą gwiazdy Premier League, biją gigantów i mają swojego Kloppa
Martin Maly/Slavia Prague official website: slavia.cz
Autor: Mateusz Jankowski 8 kwi 2021 | 14:20
Czechy raczej nie są kojarzone z futbolem na wysokim poziomie. A jednak to właśnie za naszą południową granicą rozwija się ambitny projekt, który już namieszał w Europie. Slavia Praga potrafi pokonać gigantów, tworzy gwiazdy i zarabia krocie na transferach. Wiele klubów mogłoby się uczyć od zespołu znad pięknej Wełtawy.
W minioną niedzielę minęło dokładnie 392 dni od ostatniej porażki prażan w rozgrywkach ligowych. Slavia znajduje się w ścisłym gronie sześciu europejskich drużyn, które wciąż nie zaznały w tym sezonie smaku przegranej na krajowym podwórku. Czeski hegemon ruszył też na podbój Starego Kontynentu. Pokonał już Leicester, Rangersów, a dziś zawodnicy z Pragi zagrają z Arsenalem w ćwierćfinale Ligi Europy. I wcale nie są na straconej pozycji.

This is Slavia!

Jeden z przydomków czeskiego zespołu brzmi “Sešivani” - “Zezszywani”. I faktycznie, w 2015 r. udało się zszyć drużynę z poszarpanych kawałków kruchego materiału. Slavia znajdowała się na skraju przepaści, klub tonął w długach, a zarząd był tak niekompetentny, że mógłby sobie podać rękę ze świtą Josepa Marii Bartomeu. Popełniono zbyt wiele czeskich błędów. Wtedy podjęto niezwykle ryzykowną decyzję o sprzedaży zespołu chińskiemu koncernowi energetycznemu CEFC. Na szczęście oddanie drużyny w azjatyckie ręce nie skończyło się tragikomedią, jak choćby w przypadku Valencii. Wręcz przeciwnie. Wraz ze zmianą władz Slavia odżyła.
Postanowiono wprowadzić tam w życie model biznesowy oparty na historii z filmu “Moneyball”. Podstawą polityki transferowej miały być atrakcyjne ekonomicznie transfery, które na pierwszy rzut oka mogą dziwić, ale w dłuższej perspektywie zapewnią niezbędną jakość. Odżyła także akademia Slavii, zwiększono liczbę grup wiekowych, aby przygarnąć jak najwięcej młodych adeptów. Jonathan Davies, jeden z trenerów juniorów Slavii, regularnie wrzuca na Twittera urywki fragmentów zajęć z dzieciakami. Widać, że fundamentem treningu jest gra piłką, pojedynki 1 na 1, rozwijanie kreatywności, budowa pewności siebie. W Czechach żaden młody zawodnik nie usłyszy od szkoleniowca: “Graj bezpiecznie! Uspokój! Chcesz się popisywać, to idź do cyrku!”. Niektóre nacje mogłyby wziąć przykład.

Kto na Pragie?

Slavia zaczęła szkolić gwiazdy oraz przeczesywać rynek w poszukiwaniu nieoszlifowanych perełek. Posadę dyrektora sportowego objął Jan Nezmar, który jest uznany za największego specjalistę czeskiego rynku. Bilans transferowy zespołu potwierdza słuszność i wysokie kompetencje włodarzy klubu. W tym sezonie Slavia zarobiła na transferach prawie 20 mln euro. W poprzednim wyszła 18,5 mln na plus. A to wszystko przy ciągłym podnoszeniu poziomu sportowego.
Prawie 25 mln zarobiono jedynie na sprzedaży do West Hamu Vladimira Coufala i Tomasa Soucka. Tego pierwszego sprowadzono za 700 tys., drugi był wychowankiem Slavii. Efektywne poczynania środkowego pomocnika “Młotów” potwierdzają, jak znakomicie Slavii wychodzi szlifowanie młodych piłkarzy. W tym sezonie Soucek jest jedną z rewelacji Premier League. Ma na koncie więcej bramek od Sadio Mane czy Gabriela Jesusa, chociaż występuje w centrum boiska. Media podają, że West Ham już interesuje się kolejnym zawodnikiem Slavii, Abdallahem Simą. Senegalczyk kosztował zespół z Pragi ledwo 100 tys. euro. Wypatrzono go w piątej lidze francuskiej. W ostatnim czasie zwiększył swoją wartość rynkową o 8000%. Więcej o nim przeczytacie TUTAJ. https://www.meczyki.pl/newsy/nowy-sadio-mane-ktory-przybyl-znikad-odrzucili-go-w-szostej-lidze-teraz-moze-trafic-do-premier-league/161110-n
Chińscy właściciele uratowali klub przed upadkiem, ale później drużynę stworzono, a nie kupiono. Zawodnik z zagranicy musi się naprawdę wyróżnić, aby zapracować na kontrakt. I w większości przypadków nawet zaciąg spoza Czech przynosi oczekiwane efekty. Chociaż trzon i fundament drużyny nieprzerwanie stanowią rodzimi piłkarze.

Z czeskim Kloppem u sterów

Sukcesu pojedynczych graczy nie byłoby oczywiście bez odpowiedniego trenera. To historia rodem z niskobudżetowych filmów motywacyjnych, która jednak wydarzyła się naprawdę. Jindrich Trpisovsky jeszcze kilka lat temu pracował w trzeciej lidze. Dorabiał jako kelner, bo inaczej nie byłby w stanie się utrzymywać. Ale każdą wolną chwilę spędzał na śledzeniu poczynań drużyn prowadzonych przez najlepszych trenerów. W jednym z wywiadów przyznał, że mógłby nadal poświęcać na pracę szkoleniowca godzinę, dwie na dobę. Odbębnić trening i iść do domu. Ale doszedł tu, gdzie jest, bo żył futbolem przez minimum piętnaście godzin dziennie. Notował, uczył się, chłonął wiedzę. W końcu dostał się do czeskiego mainstreamu.
Gdy Trpisovsky trafił do Slavii, prasa szybko nadała mu przydomek: “Czeski Klopp”. Zarost, czapeczka baseballowa, luźny styl ubioru, ale przede wszystkim ustawienie drużyny w skrajnie ofensywny sposób - oto znaki rozpoznawcze 45-latka. Szkoleniowiec wyznaje zasadę, że skoro rywal jest lepszy technicznie, to trzeba go zabiegać, zamęczyć.
- Uwielbia futbol ofensywny, bardzo aktywny, agresywny. Kładzie ogromny nacisk na pressing, chce, żeby zawodnicy podchodzili wysoko do rywala. Oglądanie jego drużyn jest po prostu przyjemne - tłumaczył dziennikarz Yon Pulkrabek w rozmowie z oficjalną stronę Leicester City, gdy Slavia niedawno mierzyła się z “Lisami”.
- W 80. minucie spojrzałem w statystyki. Barcelona przebiegła 97 kilometrów, Slavia 109. 12 km różnicy. Nigdy nie widziałem takiej przepaści na tym poziomie - analizował Arsene Wenger na antenie “Sky Sports”, kiedy to Czesi rywalizowali z “Dumą Katalonii” w Champions League. Bo o jakości Slavii najwięcej mówią właśnie pojedynki z najlepszymi.

Underdogi kąsają najmocniej

W sezonie 2017/18 Slavia zdobyła pierwsze krajowe mistrzostwo od ponad dekady. “Czerwono-Biali” uzyskali tym samym awans do Ligi Europy. Po wyjściu z grupy i pokonaniu Genk w 1/16 finału, na drodze podopiecznych Jindricha Trpisovskiego stanęła Sevilla, najlepszy zespół w historii tych rozgrywek. Nawet największy czeski optymista nie postawiłby złamanej korony na Slavię. Ale to Sevilla została zdetronizowana. Po remisie 2:2 na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan prażanie wygrali u siebie 4:3.
W kolejnej fazie ulegli Chelsea, ale nie różnicą pięciu czy sześciu bramek, a 3:5 w dwumeczu. Maurizio Sarri przyznał wówczas, że Slavia była jednym z najtrudniejszych rywali londyńczyków w tym sezonie. Po kilku miesiącach Czesi wrócili na arenę europejską i to w sposób jeszcze bardziej prestiżowy. Tym razem uzyskali awans do Ligi Mistrzów, gdzie los znów ich nie oszczędził. Internet podbiła reakcja klubowego delegata prażan, który nie wytrzymał ze śmiechu po tym, jak jego drużyna trafiła do grupy z Interem, Borussią Dortmund i Barceloną.
I chociaż Czesi zgodnie z zapowiedzią zajęli ostatnie miejsce w grupie, to napsuli rywalom wiele krwi. Z Stadio Giuseppe Meazza i Camp Nou wywieźli remisy. Zatrzymali passę Barcelony, która przez ponad dwa lata strzelała przynajmniej jednego gola w każdym domowym spotkaniu Ligi Mistrzów. U siebie Slavia przegrała z Katalończykami 1:2, jednak pozostawiła po sobie znakomite wrażenie. Oddała więcej strzałów plus - jak celnie zauważył Arsene Wenger - przebiegła kilkanaście kilometrów więcej. I to wszystko z Peterem Olayinką w ataku, a nie Leo Messim i Luisem Suarezem.
W tym sezonie typowano, że Slavia - pozbawiona Soucka i Coufala - nawet nie wyjdzie z grupy Ligi Europy. Ale zespół Trpisovskiego bez większych problemów awansował do fazy pucharowej, gdzie odprawił już z kwitkiem faworyzowane Leicester oraz Rangers. W dwumeczu z mistrzem Czech to “Lisy” oddały mniej strzałów. Zaś dla podopiecznych Stevena Gerrarda ze Szkocji przegrana ze Slavią była pierwszą porażką w sezonie. W idealny sposób wyczyn “Sešivanich” skomentował jeden z ich piłkarzy, Ondrej Lingr.
Slavia pokazuje, że można rzucić wyzwanie hegemonom, będąc drużyną z mniej renomowanej ligi. Trzeba tylko nie załamywać rąk, każdego eurocenta oglądać dwa razy, zanim zostanie on wydany na zawodnika z zagranicy, a do tego skupić się na skautingu, przeczesywaniu rodzimego rynku. Zawodnik nie musi pochodzić z przedmieść Madrytu czy Rio de Janeiro, żeby potrafić grać w piłkę, czego Tomas Soucek jest idealnym przykładem.
Mentalność Slavii pozwala jej wierzyć w sukces z każdym rywalem. Gdy mistrz Polski kompromitował się z Omonią Nikozja i Karabachem, mistrz Czech walczył jak równy z równym z Barceloną i Chelsea. Dla nas, Polaków, sukcesem była obecność Lecha Poznań w fazie grupowej, gdzie “Kolejorz” awansował, żeby do takiej Lizbony czy Glasgow jechać po jak najniższy wymiar kary. Tymczasem Slavia złożona z prawie samych Czechów pokonała tych samych Rangersów. A po sprzedaży najlepszego pomocnika drużyna nie zleciała do środka tabeli ligowej, lecz pędzi po kolejny tytuł mistrzowski.
W słynnej piosence Jozin z Bazin pożerał prażan. Dziś to prażanie ostrzą zęby przed rywalizacją z Arsenalem. Pamiętajcie: “To je ku**a sen”. I Slavia Praga nie zamierza się z niego jeszcze budzić.
author picture

Mateusz Jankowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

Dyskusja 23

8 kwi 2021 | 14:39
0
Dosłownie Czeska liga to
jeden klub który bez presji gra w UCL
jeden który raz na kilka lat sie dostaje do ucl
2 które regularnie grają w LE
i 2 następne które pretendują do LE
tymczasem polska liga ...
8 kwi 2021 | 15:06
0
Polacy, wy się kurwa uczcie od wszystkich.... Białoruś kurwa ma rok w rok klub w pucharach.... Białoruś!!! Polska padaka EKSTRASRAKA
8 kwi 2021 | 14:28
0
Eeee biegac trzeba ,fryzura sie poczochra .
8 kwi 2021 | 14:56
0
"Czechy raczej nie są kojarzone z futbolem na wysokim poziomie."

Chciałem się do tego odnieść, bo pamiętam Euro 2004 i reprezentację Czech która wygrywała wszystkie mecze w grupie i zatrzymała się w półfinale. To zdecydowanie był futbol na wysokim poziomie i ja jak słyszę o czeskim futbolu to zawsze przypominają mi się tamte mistrzostwa. Więc czy to zdanie jest prawdziwe? Raczej nie.
8 kwi 2021 | 17:07
0
To było prawie 20 lat temu. Fakt- historia fajna i komuś może przypominać mocną kadrę naszych południowych sąsiadów, ale myśląc Czechy, myślisz raczej o piwie, kreciku i śmiesznym języku, niż piłce na wysokim poziomie i na odwrót- myśląc piłka na wysokim poziomie do głowy przychodzi Hiszpania, Anglia, Włochy, Niemcy, ale raczej nie "Cześki".
9 kwi 2021 | 07:42
0
Sugerujesz że jestem stary? :P
8 kwi 2021 | 14:53
0
To je kurva sen
8 kwi 2021 | 15:18
0
Ciekawe co by taka Sparta zrobila z taka naszą Legią w pucharach ...strach pomyśleć.
8 kwi 2021 | 17:07
0
To jest o Slavii a nie Sparcie
8 kwi 2021 | 20:38
0
Myslalem o Slavi a napisalem Sparta 👍
8 kwi 2021 | 15:32
0
W naszej lidze widać wolna poprawę.. żeby tylko wszyscy chcieli iść w ta stronę.. np. Lublin bez bezsensownego wywalania kasy 👍 życzę wszystkim żeby nie ściągali szrotu tylko inwestowali w młodych... na Orlikach jest sporo pereł 🙂
8 kwi 2021 | 14:28
0
Soucek wcionga całą polską reprę nosem.
Takie są fakty.
8 kwi 2021 | 15:34
0
Mati nie zgodzę się z Tobą ! Czesi zawsze mieli wśród swoich piłkarzy jakieś gwiazdy typu nasz Lewandowski. Może nie aż takiego pokroju ale były to gwiazdy o których wiedziała cała Europa a może i świat, ale nie o tym chciałem pisać tylko konkretnie o Slavi i to co już osiągnęli nasi sąsiedzi. Powiem krótko czym rozni się Polski piłkarz od Czecha Słowaka Białorusina itd. itp. Trzeba gryźć trawę i dążyć do tego aby doskonalić swoją technikę szybkość spryt boiskowy umieć czytać grę i mieć zrozumienie z kolegami z drużyny. Niestety nasz krajowy kopacz dostaje za swoje przebieganie 90 minut tyle kasy że ma w dupie całą tą resztę ktora może uczynić z niego piłkarza dobrej klasy i dlatego są później takie efekty że nasze drużyny leją kluby z Macedoni Luksemburgu Kazachstanu czy tam innego kraju. Nie ma nic za darmo. Obciąć zarobki kopaczą i zobaczymy co z tego wyniknie. Potrzebna chęć dążenia do perfekcji. To się ma lub nie jak to u większości polskich kopaczy. Pozdrawiam
0
Nie ma co porównywać Ekstraklapy z ligą czeską.
8 kwi 2021 | 17:36
0
Naszo ekstraklaso patrz i się ucz od ligii czeskiej.
8 kwi 2021 | 20:48
0
Czechy nie są kojarzone z futbolem na wysokim poziomie? Chyba przez dzieciaków.
Gratuluję Slavii, ale jest jeden mały szkopuł - inwestor.
9 kwi 2021 | 01:08
0
Mym zdaniem w Ekstraklasie drzemie wiekszy potencjal niz u Czechow ale to czesi maja lepsza wiedze jak zbudowac zespol, musza miec bardzo kumatych ludzi u sterow bo nie latwo jest zrobic cos takiego jak oni. Nie wystarczy kazac pilkarzom jezdzic dupa po murawie tu jest potrzebna glebsza mysl. Ja kiedys w 6 sezonow wyprowadzil czlowy 2 ligowy polski klub w CMie do czolowej osemki Ligi Mistrzow. A co najciekawsze polowe skladu stanowili zawodnicy ktorych dostalem jak wlaczylem gre. CM to nie to samo co prawdziwa pilka ale duzo uczy, ja sie w to kiedys duzo narralem z wieloma sukcesami ale tez kilkoma bolesnymi porazkami ale wiem dosc dobrze o co w tej grze chodzi i jak patrze na to co czasami wyrabiaja polscy trenerzy ze swoimi pilkarzami, management style itp to mam wrazenie ze oni nic nie wiedza o prawdziwej pilce. Futbol ktory przynosi sukces to nie sa czary tylko pewne schematy, ktore w ektraklasie sa nagminnie lamane. Naruszanie podstawowych zasad futbolu mozna wytknac kazdemu czolowemu trenerowi w ekstraklasie wlacznie z Michniewiczem, Zurawiem czy Runjaiciem aczkolwiek to ten ostatni wydaje sie jakis taki najbardziej ulozony i stabilny. Czesi pokazuja droge ze nie trzeba miec gwiazd za grube miliony zeby postraszyc czolowe zespoly kontynentu, wystarczy zbodowac zespol ktory bedzie sie dobrze uzupelnial, dobrze bronil i atakowal jak maszyna. Wydaje mi sie ze gdby takie systemowe podejscie dominowalo to polski futbol bylby duzo bardziej przewidywalny. Przyklad Slavii pokazuje ze nawet gracze z nizszych lig za male pieniadze moga wyplynac na szerokie wody a w Ekstraklasie dominuje podejscie ze jak ktos jest tani to jest na pewno do niczego. I to bicie piany woow kolejny rekord Ekstraklasy pobity, kolejny rekord sprzedazy polskiego zawodnika pobity i tak dalej... Jak dla mnie to jest skupianie sie na rzeczach drugorzednych i malo istotnych. Ja nie wiem jak ja to zrobilem ze polskich ogorkow wprowadzilem do fazy finalowej LM w tak krotkim czasie ale na pewno nie podchodzilem do tematu w taki sposob jak to robia polscy trenerzy. Mnie statysyki suche nie interesuja dla mnie statystyka ma sens tylko w odniesieniu do konkretnych celow. Na podstawie stytsyk nie oceniem ze cos jest dobre albo zle tylko co wymaga udoskonalenia a co moze przynajmniej na chwile obecna zostac tak jak jest i ogolnie trener powinien patrzec na zespol w sposob pozytywny co jest w nim dobre i co mozna jeszcze ulepszyc a nie co jest zle i czego trzeba sie pozbyc... to jest mala ale bardzo istotna roznica dlaczego polskie kluby ciagle gonia za wlasnym ogonem.
8 kwi 2021 | 15:17
0
Tworzą gwiazdy PL - ✔️
Biją gigantów - ❌
Mają swojego Kloppa - ✔️
Ekstraklasa też nie jest jakaś zła
8 kwi 2021 | 15:19
0
Te gwiazdy to oczywiście Bednarek, Fabiański, za niedługo Moder
8 kwi 2021 | 15:43
0
gigenpress
8 kwi 2021 | 17:09
0
Czesi mają swojego Kloppa, w Ekstraklasie trenuje Guardiola :D
8 kwi 2021 | 20:51
0
taaa, gwiazdy :D
biją konia
chyba klopa
jest
8 kwi 2021 | 15:51
0
Cracovia w tym sezonie pokazała w jakim kierunku powinna iść polska piłka klubowa ;D a tak poważnie może i w Lechu czy Legii są akademie piłkarskie, ładne ośrodki treningowe też albo będą tylko co z tego jeżeli jeszcze trzeba mieć dobrych trenerów. Dodatkowo model Slavii opierał się na sprowadzaniu zawodników za stosunkowo niewielkie pieniądze, sprawdzonych i ogranych chociażby w lidze czeskiej, a u nas? Zazwyczaj to są eksperymenty albo zawodnicy którzy kiedyś gdzieś zaistnieli a teraz powiedzmy pracują nad odbudowaniem formy. Póki co wątpię że się to zmieni w najbliższym czasie
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN