Trzy argumenty za tym, że Barcelona postawi się Bayernowi. "To na razie największy mankament monachijczyków"

Trzy argumenty za tym, że Barcelona postawi się Bayernowi. "To na razie największy mankament monachijczyków"
Joan Gosa/Xinhua/PressFocus
Autor: Mateusz Jankowski 14 wrz 2021 | 10:08
Bayern to murowany faworyt dzisiejszego starcia z Barceloną. Istnieją jednak przesłanki, które pozwalają myśleć, że podopieczni Juliana Nagelsmanna wcale nie muszą opuścić Camp Nou z tarczą. Powtórki ze zwycięstwa “Die Roten” w oszałamiających rozmiarach 8:2 na pewno nie będzie.
Oczywiście, typowanie Bawarczyków do wygrania nadchodzącego meczu jest absolutnie racjonalnym posunięciem. Bayern od lat pokazuje klasę na arenie europejskiej, podczas gdy Barcelona bezskutecznie szuka ucieczki z równi pochyłej. W przeszłości monachijczycy potrafili pokazać katalońskim rywalom miejsce w szeregu, używając brutalnych środków opartych na wielkiej piłkarskiej klasie. I chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi mogłyby pokazywać, że dziś znów niemiecki klub odniesie zwycięstwo, kilka argumentów przemawia za “Blaugraną”.

Problemy kadrowe

Pod względem ogólnej siły kadrowej Bayern zdecydowanie góruje nad dzisiejszym rywalem. Przewaga jednak może nieco stracić na znaczeniu, jeśli weźmiemy pod uwagę stan zdrowia poszczególnych podopiecznych Nagelsmanna, zwłaszcza w sektorze ofensywy. Gdyby wszyscy monachijczycy byli gotowi do gry, dzisiejszy mecz mógłby przypominać pojedynek uzbrojonego w pistolet Indiany Jonesa z rywalem dysponującym szablą. Ale trener monachijczyków nie ma takiego komfortu.
W spotkaniu prawdopodobnie nie wystąpi Serge Gnabry. Niemiec przedwcześnie zszedł z boiska w ostatnim meczu z RB Lipsk i nie uczestniczył we wczorajszym treningu. Kingsley Coman wrócił do zajęć z całą drużyną, jednak wiemy, że kości skrzydłowego są równie kruche, co francuskie ciasto. Żaden uraz nie powinien być powodem do radości, ale obrońcy Barcelony mogą nieco odetchnąć z ulgą. Przy możliwościach szybkościowych Comana i Gnabry’ego zawodnicy pokroju Oscara Minguezy czy Gerarda Pique musieliby rozpocząć pogoń za nimi na godzinę przed pierwszym gwizdkiem, żeby w ogóle dotrzymać im tempa.
Spotkania z Lipskiem nie dokończył także Robert Lewandowski, który w drugiej połowie zgłosił ból w pachwinie. Polak jest jednak gotowy na dzisiejsze spotkanie, wczoraj trenował na pełnych obrotach i wszystkie dzienniki typują, że na Camp Nou wyjdzie w pierwszym składzie. Pytanie, czy chwilowa niedyspozycja w ostatnim meczu nie odbije się delikatnie na formie lidera Bayernu, który w tym sezonie strzelał w każdym meczu Bawarczyków.

Barcelona ma nowego lidera

- Chcę zapewnić kibicom wiele radości w tym sezonie - mówił Memphis Depay jeszcze przed debiutem w barwach Barcelony.
“Barca” także ma swoje argumenty w ataku. Po odejściu Antoine’a Griezmanna i Leo Messiego “Duma Katalonii” pilnie potrzebowała zawodnika, który spróbuje udźwignąć na własnych plecach ciężar odpowiedzialności w linii ofensywy. Pozyskanie Holendra okazało się istnym strzałem w dziesiątkę. Memphis przybył na Camp Nou i z miejsca pokazał wszystkim, że nie chce być tu ani jednym z wielu, ani kolejnym niewypałem na miarę Ousmane’a Dembele czy wspomnianego Griezmanna.
Pierwszy mecz? Kilka zjawiskowych sztuczek technicznych i asysta. W kolejnych dwóch spotkaniach dwie bramki i następne pokazy magii. W międzyczasie Depay stał się chodzącą bombą marketingową, jego koszulki sprzedają się w szalonym tempie. Połączenie luźnego stylu, nutki ekstrawagancji i spektakularnego talentu pozwalają wierzyć, że w tym trudnym czasie Barcelona wróci do żywych. Nawet ze zdziesiątkowaną kadrą kibice mogą myśleć o sukcesie, widząc formę 27-latka, który ze swojego słownika wykreślił słowo “presja”. Holenderski król lew na razie nie pokazuje żadnej skazy. W klasyfikacji kanadyjskiej tego roku ustępuje jedynie Erlingowi Haalandowi, Leo Messiemu i dzisiejszemu rywalowi, Robertowi Lewandowskiemu.
Nagelsmann będzie musiał znaleźć sposób, aby powstrzymać Memphisa, który w ostatnich tygodniach stał się maszyną do robienia bramek, asyst i szeroko pojętego show. A trzeba przyznać, że defensywa to na razie największy mankament Bayernu po zmianie trenera. Licząc sparingi, Bawarczycy stracili aż czternaście goli w dziesięciu meczach pod wodzą byłego szkoleniowca RB Lipsk. Lucas Hernandez dopiero wrócił po kontuzji kolana, niedawno na problemy ze zdrowiem narzekał Alphonso Davies. Jerome’a Boatenga i Davida Alaby już w stolicy Bawarii nie ma. Monolit trzeba zbudować od podstaw.

Inna Barcelona niż przed laty

Wieczorny mecz będzie pierwszym poważnym testem dla Barcelony, która nie musi już być uzależniona od jednego zawodnika. Memphis Depay oczywiście jest wyróżniającą się postacią drużyny, ale nigdy nie dorobi się on takiego statusu, jaki miał Leo Messi. Argentyńczyk z wozu, “Dumie Katalonii” lżej? To byłaby przesada, ale z pewnością teraz “Barca” ewoluuje w zespół mniej przewidywalny. Koniec z taktyką spod znaku one-man army.
Messi był błogosławieństwem, a zarazem pewnego rodzaju przekleństwem Barcelony. Geniusz “La Pulgi” sprawiał, że drużyna w ostatnich latach właściwie nie mogła w żaden sposób zaskoczyć przeciwnika. Gra na zasadzie “podajmy do Leo, on coś zrobi” mogła działać na hiszpańskich boiskach, jednak europejskie rozgrywki brutalnie weryfikowały faktyczną siłę ekipy z wybitną jednostką i dziesięcioma pomagierami. Klęska z PSG, kompromitacja z Bayernem, wcześniej rzymska pożoga. W Lidze Mistrzów Messi od lat nie był gwarantem zwycięstw Barcelony. Wprost przeciwnie.
- Oczywiście, że nie zapomnimy o zwycięstwie 8:2, ale Barcelona ma teraz zupełnie inną drużynę. Zawodnicy z obecnego zespołu wezmą na siebie większą odpowiedzialność, także z powodu tego, że nie mają już Messiego. Myślę, że taktycznie będą lepsi niż przed rokiem - stwierdził na przedmeczowej konferencji Manuel Neuer.
Teoretycznie lepiej mieć niż nie mieć w swoich szeregach gracza o tak nieprzeciętnych możliwościach jak Messi, jednak jego odejście jest też szansą, aby większa liczba piłkarzy przyjęła na siebie większy bagaż obowiązków. Pedri, Frenkie de Jong, Memphis Depay - to wciąż są zawodnicy, których trzeba się obawiać.

Decydujący test Koemana

Dzisiejszy mecz będzie odpowiedzią na pytanie o faktyczny potencjał Barcelony zbudowanej na modłę Ronalda Koemana. Niewykluczone, że w linii ataku “Blaugrany” ujrzymy dziś trzech żołnierzy trenera, czyli Memphisa Depaya, Luuka de Jonga i Philippe Coutinho. Dwóch z nich sprowadzono na jego polecenie, trzeci został w klubie, bo Holender zdecydowanie zaznaczył, że wierzy w jego odrodzenie. Stety bądź niestety dla kibiców “Barcy”, to już nie jest klub Messiego, Suareza czy kogokolwiek innego, ale właśnie Ronalda Koemana.
58-latek otrzymał klocki do swojej układanki wraz z obowiązkiem ich odpowiedniego wykorzystania. Chociaż dziś Barcelona rozegra dopiero pierwszy mecz w fazie grupowej i nawet porażka nie będzie żadną katastrofą, trzeba oczekiwać, że zespół powalczy o coś więcej niż najniższy wymiar kary. Bayern słusznie wskazywany jest jako faworyt, ale po porażce Koeman nie mógłby szukać żadnych wymówek, choć ostatnimi czasy stał się pod tym względem specjalistą. Dotychczas jako trener na Camp Nou przegrał każdy ważny mecz w rozgrywkach ligowych i Champions League. Po ponad roku pracy trzeba oczekiwać progresu. Ktoś powie, że z taką kadrą nie można niczego wymagać, a wychodzenie na Bayern z Luukiem de Jongiem to samobójstwo. Może to prawda, ale ktoś tego napastnika zażądał, więc teraz niech pokaże światu dlaczego rezerwowy snajper Sevilli był odpowiednim wyborem.
Bayern potrafił upokorzyć Barcelonę z Xavim, Andresem Iniestą i Sergio Busquetsem w pomocy. Później dokonał tego, kiedy Katalończycy dysponowali Messim, Suarezem i Griezmannem. Dziś na papierze naprzeciw Bawarczyków stanie prawdopodobnie najsłabsza wersja “Dumy Katalonii” od lat. Ale tych poprzednich spotkań nie wygrywali pojedynczy piłkarze z Monachium, lecz zespół. Na Camp Nou pozostała nadzieja, że czasy zbioru indywidualności ustąpią na rzecz budowy prawdziwego kolektywu, który będzie w stanie zatrzymać największych. Czy umiera ostatnia, czy jest matką głupców - o tym przekonamy się za kilka godzin.
author picture

Mateusz Jankowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Grupa E - Liga Mistrzów

STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1500 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, oraz 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI

Dyskusja 28

14 wrz 2021 | 10:15
(Edytowany)
Naczelny kibic Barcelony na Meczykach. Też uważam, że powtórki z 8:2 nie będzie, ale przede wszystkim dlatego, iż Bayernowi nie będzie się chciało tyle strzelać w grupie :).
0
Naczelny kibic Barcelony na Meczykach... Też uważam, że powtórki z 8:2 nie będzie, ale przede wszystkim dlatego, iż Bayernowi nie będzie się chciało tyle strzelać w grupie :).
14 wrz 2021 | 11:14
0
No 2 lata temu z "Totkami" chciało im się strzelić,aż 7 bramek w grupie,więc nigdy nie wiadomo :D.
14 wrz 2021 | 12:17
0
wtedy to jakoś tak samo wyszło xD
14 wrz 2021 | 12:25
0
Bayernowi niejednokrotnie potrafi włączyć się tryb niemieckiego czołgu, przychodzi mi na myśl jeszcze 7:1 w dwumeczu z Chelsea i pamiętne 10:2 z Arsenalem w 1/8,więc spodziewam się po nich wszystkiego :D.
14 wrz 2021 | 14:10
0
I dlatego, że zagra na 0 z tyłu ;)
14 wrz 2021 | 10:43
(Edytowany)
to jest taki artykuł w stylu: jeżeli Barca dostanie w trąbę, to nikt nie będzie o nim pamiętał, ale jakby Barca jednak wygrała, to autor będzie piał nad sobą z zachwytu, jaki to z niego egzperd czyli jak zwykle u pana Jankowskiego - lanie wody.
0
to jest taki artykuł w stylu: jeżeli Barca dostanie w trąbę, to nikt nie będzie o nim pamiętał, ale jakby Barca jednak wygrała, to autor będzie piał nad sobą z zachwytu, jaki to z niego egzperd czyli jak zwykle u pana Jankowskiego - lanie wody.
15 wrz 2021 | 14:04
0
Z perspektywy jednego dnia po meczu widac jaki to słabiutki pismak...
14 wrz 2021 | 10:30
0
Wystarczy odciąć Depaya od gry i koncza się Barcelonie argumenty. Będę bardzo zdziwiony jeśli uda im się wyrwać chociaż remis. Lewy w LM ma bardzo ciekawa rywalizacje z Benzema o podium strzelców wszechczasów na pewno będzie dzisiaj grac na 100%
14 wrz 2021 | 10:45
0
też będę zdziwiony jeżeli to się nie skończy wysokim zwycięstwem Bayernu, ale jednak jest pewna niewiadoma w grze Barcelony, jeżeli będą dobrze zorganizowani to mogą napsuć krwi Bawarczykom. Mam jednak nadzieję na wysokie zwycięstwo Bayernu. Barcelona musi odpokutować swoją pychę.
14 wrz 2021 | 11:28
0
gdybym był Komanem, to bym ustawił Barcę w systemie 5-3-2, Mobilny Depay mógłby wtedy zrobić zamieszenie w defensywie Bayernu a trójka obrońców mogłaby podwajać krycie na Lewandowskim.
14 wrz 2021 | 10:44
0
Pogromu typu 8:2 nie będzie ,ale takie 4:1 może 5:1 jest prawdopodobne.
14 wrz 2021 | 10:15
0
wtedy to była znacznie silniejsza Barcelona niż dziś, Suarez>Depay, był Messi, który miał potencjał sportowy i motywacyjny za 2-3 graczy, więc nie wiem... ale zgoda, pogromu na pewno nie będzie
14 wrz 2021 | 11:29
0
no nie wiem, czy faktycznie można powiedzieć, że Suarez > Depay...
14 wrz 2021 | 12:45
0
Teraz pewnie nie, bo Suarez jest już stary, ale gdyby był w wieku Depaya, to Holender nie miałby do niego podjazdu.
15 wrz 2021 | 01:14
0
XD panie autor znawco :)
14 wrz 2021 | 12:04
0
...a ja myślę że pomimo wszelkich przeciwności to Barca będzie górą..
14 wrz 2021 | 12:04
0
0-4 to chyba najmniejszy będzie wymiar kary...
14 wrz 2021 | 12:29
0
VeB!
15 wrz 2021 | 09:07
0
wŁeb!
14 wrz 2021 | 14:05
0
Argument 4. Lewemu nie będzie się chciało tyle biegać :P
14 wrz 2021 | 14:10
0
Ale pamiętajcie Bayern gra z Barceloną a nie z jakąś drużyną z Bundesligi ;))
14 wrz 2021 | 13:20
0
"od lat nie był gwarantem zwycięstw Barcelony. Wprost przeciwnie."

Wiadomo o co chodzi ale czytajac to, wychodzi ze byl gwarantem 😂
14 wrz 2021 | 12:48
0
artykuły tego dzieciaka co z mordy przypomina reto to taka beka ze chuj
14 wrz 2021 | 13:37
0
Remis będzie
14 wrz 2021 | 10:46
(Edytowany)
Jak ktoś myśli, że będzie powtórka z 8:2 to ma niepokolei w głowie. Obstawiam, że Bayern wygra, ale liczę, że uda się ugrać remisik :)
0
Jak ktoś myśli, że będzie powtórka z 8:2 to ma nie po kolei w głowie. Obstawiam, że Bayern wygra, ale liczę, że uda się ugrać remisik :)
14 wrz 2021 | 10:17
0
Dwie żałosne i ohydne drużyny 🤢🤢🤢🤢 niech odwołają ten mecz 🤮🤮🤮🤮🤮🤮
14 wrz 2021 | 10:25
0
Dobrze, że PSG to ideał cnót wszelakich.
14 wrz 2021 | 10:33
0
Dobrze powiedziane. PSG już chyba jako jedyny klub stoi na straży dawnych wartości w tej zgniłej nowoczesnej piłce.

Grupa E - Liga Mistrzów

STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1500 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, oraz 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI