"Poznań bez maczet i zapaskudzonych idiotycznymi hasłami murów". Nie ma drugich takich derbów w Polsce

"Poznań bez maczet i zapaskudzonych idiotycznymi hasłami murów". Nie ma drugich takich derbów w Polsce
Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Autor: Piotr Przyborowski 20 wrz 2020 | 11:10
Mija 25 lat od ostatniego ligowego meczu Lecha Poznań z Wartą. Od tego czasu na futbolowej mapie stolicy Wielkopolski zmieniło się niemal wszystko. Bez względu na to, czy derby Poznania będą tylko sezonową ciekawostką, czy na stałe wejdą do kalendarza Ekstraklasy, bez wątpienia czekało na nie całe pokolenie.
Sezon 1994/1995 był dla piłkarskiego Poznania wyjątkowy. Na poziomie I ligi, czyli ówczesnej najwyższej klasy rozgrywkowej, rywalizowały aż trzy drużyny ze stolicy regionu. Oprócz Lecha - właśnie Warta, a także Olimpia. Kibice i dziennikarze mogli tylko zacierać ręce. Z wielu powodów oczywiście tak jednak nie było. Biorąc pod uwagę dane z serwisu “90minut.pl”, średnia frekwencja na sześciu spotkaniach derbowych z tamtych rozgrywek wyniosła zaledwie nieco ponad 3,3 tysiąca widzów. Według tych samych statystyk najwięcej fanów pojawiło się na obu domowych pojedynkach Olimpii, a najmniej… na Lechu. Kibice w tamtym, dość ciemnym dla polskiego futbolu okresie, raczej nie zabijali się o wejściówki.
Tym bardziej powinno więc cieszyć, że teraz derby Poznania powracają na ligowe salony już w zupełnie innej rzeczywistości. Zostaną rozegrane na nowoczesnym Stadionie Miejskim przy Bułgarskiej, przy kilkunastu tysiącach kibiców Lecha i Warty. A skoro bilety zostały wyprzedane już we wtorek, to pewnie gdyby nie wiadome ograniczenia, obiekt domowy „Kolejorza” mógłby zapełnić się jeszcze bardziej.

Nowa era

Poznań na przestrzeni ostatnich dekad był miejscem wielkich meczów. W ciągu minionych lat Lech przy Bułgarskiej toczył pojedynki decydujące o mistrzostwie Polski. Grał też w europejskich pucharach przeciwko takim firmom jak Manchester City czy Juventus. Stolica Wielkopolski nie miała jednak meczu derbowego właśnie od 1995 roku. Warta z hukiem spadła wtedy z I ligi, Olimpia natomiast do nowego sezonu przystąpiła już jako Lechia/Olimpia Gdańsk. Nic więc dziwnego, że oficjalne wydarzenie niedzielnego spotkania nosi nazwę: “PIERWSZY taki MECZ od 25 LAT! Lech-Warta”. Czy jednak rzeczywiście ta potyczka może być uważana za najważniejsze futbolowe wydarzenie na mapie miasta w ciągu ostatniego ćwierćwiecza?
- Nie, nie uważam tak. Derby Poznania nie decydują o tym, kto jest w mieście górą, kto więcej znaczy, jaki jest aktualny układ sił. To zostało dawno ustalone. Są raczej ciekawostką i ten mecz w kontekście społecznym ma tylko takie znaczenie. Nie niesie zatem za sobą temperatury takiej jak derby innych miast. Niesie ciekawość. Kibice w Poznaniu mają chyba wrażenie, że dzieje się coś niezwykłego, ale pojedynki Lecha z potentatami polskiej ligi typu Legia są sportowo ważniejsze. Mecz z Wartą jest ciekawy kulturowo i społecznie, ale nie tak ważny - sądzi Radosław Nawrot, dziennikarz poznańskiej „Gazety Wyborczej”.
Lech rzeczywiście od lata jest hegemonem w regionie. Od czasów, gdy zniknęła mu naturalna konkurencja w postaci Amiki Wronki oraz Groclinu Dyskobolii, w Wielkopolsce króluje. W pewnym momencie “Kolejorz” pełnił rolę jedynego przedstawiciela województwa na szczeblu centralnym. Sytuacja, w której więc nie tylko region, ale i samo miasto ma swoich dwóch przedstawicieli w najwyższej klasie rozgrywkowej, to jednak wyjątkowa rzecz.
- Na derby czekaliśmy 25 lat, więc to bez wątpienia wielkie wydarzenie. Wielkopolska jako region strasznie ostatnio cierpiała na brak ligowych klubów poza Lechem i Warta tę pustkę trochę wypełniła. Widać po tempie rozejścia się biletów, że poznańscy kibice traktują derby bardzo prestiżowo i już samo to pokazuje, że to nie będzie zwyczajny mecz - przyznaje Szymon Mierzyński, dziennikarz „WP Sportowe Fakty” oraz spiker podczas domowych spotkań „Zielonych”.

Każdy zna swoje miejsce

Warta do Ekstraklasy powróciła w tym roku, chociaż nikt tak naprawdę od niej tego nie wymagał. Nie ma za sobą potężnego właściciela jak Lech, ani aż tak silnej grupy kibicowskiej w całym regionie. Pod wieloma względami przypomina raczej typowo miejski klub. - Poniekąd jest klubem może nawet takim dzielnicowym i niech zachowa tę swoją tożsamość. Nie musi być między nią i Lechem synergii. Warta zna swoje miejsce i wygospodaruje sobie w tej przestrzeni najlepszą możliwą sytuację dla siebie - uważa Dawid Dobrasz, dziennikarz „Głosu Wielkopolskiego”.
Ten podział dostrzegalny jest nawet w przydomkach obu klubów. O ile Wartę określa się mianem „Dumy Wildy” od dzielnicy miasta, z której się wywodzi, tak Lech traktowany jest jako „Duma Wielkopolski”. Przy braku konkurencji w całym regionie i Warcie tułającej się po niższych ligach, Lech, dzięki sukcesom głównie z pierwszej i początku drugiej dekady XXI wieku, potrafił zbudować sobie pozycję niemal monopolisty.
- Warta musi ugruntować swoją pozycję sportową. Na razie w Ekstraklasie jest beniaminkiem i to absolutnym, bo trudno patrzeć na to inaczej, jeśli czekało się na awans 25 lat. Przy Drodze Dębińskiej nikt dzisiaj nie myśli o tym, żeby rywalizować z Lechem, ale już o byciu alternatywą dla spędzenia dnia w galerii handlowej jak najbardziej. Myślę, że miejsca dla Warty nie trzeba szukać, bo ono jest. Jeśli za jakiś czas klub zyska wreszcie bardziej przyjazny dla kibica stadion, a jednocześnie nadal będzie grać w Ekstraklasie, to o jego rozwój bym się nie obawiał - mówi Mierzyński.
„Zieloni” tego miejsca wciąż jednak szukają, gdzie tylko mogą. Od momentu przejęcia klubu przez Bartłomieja Fajraszewskiego, założyli sekcje AMP futbolu dla osób z amputowanymi kończynami. Aktywnie działają też w futbolu kobiecym. - I tą szansą dla Warty jest właśnie charakter klubu, który nie stanowi alternatywy dla Lecha, ale jego uzupełnienie. Klubu wielosekcyjnego, wrażliwego społecznie, zaangażowanego społecznie, pokazującego tę stronę futbolu, w której Warta zawsze była mocna - relaksującą, pro-ludzką, empatyczną. To miejsce Warty - przyznaje Nawrot.

Bez animozji

Derby Poznania pod pewnym względem będą jednak wydarzeniem bezprecedensowym na skalę ogólnopolską. Podczas gdy w tygodniu byliśmy świadkami tradycyjnego obrzucania się wyzwiskami ze strony kibiców Widzewa i ŁKS-u przy okazji Derbów Łodzi, w stolicy Wielkopolski do takiej sytuacji na pewno nie dojdzie.
- Poznań powinien być stawiany jako wzór dla Krakowa czy Łodzi. Znakomita większość sympatyków piłki nożnej z tego miasta nie miałaby ochoty przeżywać negatywnych emocji przy okazji derbów. Jest przecież sporo osób, które w ten sam weekend idą na Lecha i Wartę i jakoś - na szczęście - trudno mi sobie wyobrazić, żeby ten spokój został zaburzony - przyznaje Mierzyński.
Warta już wcześniej poinformowała swoich kibiców, że nie będzie prowadzić sprzedaży biletów na derby, ale zarazem zachęciła swoich fanów, by… kupili oni wejściówki na sektory zajmowane przez kibiców Lecha. W przypadku innych derbowych miast w Polsce taka sytuacja brzmi mocno abstrakcyjnie.
- Rywalizacja to jedno, burdy i bandytyzm to drugie. W zadymach jaskiniowców nie ma niczego z rywalizacji, więc cieszę się, że Poznań jest wolny od zachowań znanych z Krakowa i Łodzi, gdzie bandy zwyrodnialców przynoszą wstyd tak zasłużonym miastom - przyznaje Nawrot.
Być może jednak sytuacja zmieni się nieco za kilka lat. Inaczej bowiem mówiło się o rywalizacji dwóch klubów z tego samego miasta występujących na różnych poziomach rozgrywkowych, inaczej zaś o ekipach grających w tej samej lidze. Choć tak naprawdę ciężko sobie wyobrazić, by ktokolwiek w Poznaniu takich animozji w ogóle by chciał.
- Ta rywalizacja w Poznaniu nie jest jednak potrzebna. Ona mogłaby tu nawet być destrukcyjna - przestrzega Dobrasz. Zgadza się z nim Nawrot, dodając: - Nie sądzę, aby Poznań albo ktokolwiek potrzebował rywalizacji na lokalnym polu. To rodzaj absurdalnej wojny domowej, która przynosi sporo strat. Rywalizacja - tak, ale z resztą Polski, Europy, świata. Poznań mówiący zgodnym, jednym głosem, Poznań bez maczet i zapaskudzonych idiotycznymi hasłami murów przemawia do mnie bardziej niż podzielony Kraków czy Łódź.
Niech inni więc walczą na tej futbolowej wojnie. W Poznaniu te derby to bowiem święto całego miasta i wszystkich kibiców.
author picture

Piotr Przyborowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start

Dyskusja 19

21 wrz 2020 | 02:04
0
Komentarz usunięty
20 wrz 2020 | 17:14
0
Lech krolem, a Warta krolowa Poznania.
20 wrz 2020 | 16:38
0
Jestem ogromnym fanem Warty. To jeden z najstarszych klubow w Polsce i na poczatku swojej drogi najbardziej utytuowany. Nazwa klubu pochodzi zdawaloby sie tylko od plynacej przez Poznan rzeki, ale nic bardziej mylnego to rowniez warta Rzeczpospolitej, honorowi i wszelkim innym altruistycznym cechom. Miejsce Warty jest na swieczniku, czas na staly powrot do top klasy. Pamietam swego czasu jadac poznanska taksowka, zapytany przeze mnie kierowca, jak tam Warta? mocno sie zdziwil bo nie pytalem o Lecha. Powiedzial, ze Warta ok, ze nie ma zadnych animozji pomiedzy poznanskimi klubami i fajnie byloby to zatrzymac. Mocno trzymam kciuki za Warte ;)
20 wrz 2020 | 15:56
0
Noże i maczety to przecież nowoczesna kultura Europejska, a my chcemy byc bardzo europejscy.
20 wrz 2020 | 14:34
0
Świetny reportaż!

Kibicuje od zawsze Lechowi, na Cracovię chodzę regularnie z sympatii tych dwóch klubów do siebie oraz tego, że mieszkam w Krakowie. Chodzimy ekipą na Pasy i sprawia mi to ogromną dawkę emocji i radości ale jednak nigdy w stolicy małopolski nie będzie porównywalnej atmosfery, chęci kibicowania i utożsamiania się z klubem jak na Bułgarskiej i w samym życiu codziennym jak w Poznaniu gdzie każdy kocha swój i jedyny klub. Dzięki temu nie ma zbędnej agresji, a po zwykłym wyjściu na miasto co najwyżej możesz wrócić z chrypką po głośnym śpiewaniu stadionowych przyśpiewek a nie obitym ryjem, lub maczetą czy kosą w nodze. :)
20 wrz 2020 | 12:41
0
No jak się żyje w mieście i walczy o wpływy to wysyła się patusow żeby robili zamieszanie a Tobie dali spokój patrz łodz i Kraków
20 wrz 2020 | 12:38
0
Nie obchodza mnie te derby.Prawdziwe derby to sa np Liverpool-Everton czy Chelsea-Arsenal i sa grane co roku a nie co 25 lat.A pozatym o tej samej godzinie co Lech-Warta to leci mecz Chelsea-Liverpool i tam bedzie sie dzialo.
20 wrz 2020 | 13:02
0
no i huj to kogo obchodzi ze ciebie to nie obchodzi ... Derby są prawdziwe bo są grane co roku eheheh :D ty to jesteś jednak niedojebany legionista ;D
20 wrz 2020 | 13:06
0
Sam jestes niedojebany.A skad Ty wiesz kim ja jestem.A derby to prawdziwe graja w Anglii i tym sie inspiruje.
20 wrz 2020 | 13:25
0
jestes nieudacznikiem a wiem to bo widze co piszesz :] wlazles na temat derbow poznania zeby napisac ze cie one nie obchodza ;D piszesz ze prawdziwe derby odbywaja sie co roku a nie co 25 lat ;D nie wiesz co to są derby wiec wkleje ci z wiki zebyś miał chociaż coś do rozkminienia bo że nie zrozumiesz to jestem pewny hehe ;d
"Derby sportowe (derby lokalne) – zawody sportowe z udziałem drużyn, najczęściej dwóch, z jednego miasta lub regionu. " bez wzgledu czy co rok czy co 100 lat ;]
20 wrz 2020 | 14:06
0
Muszę napisać ,że to mnie zawsze rozwala i zastanawia jak Poznaniacy są zakompleksieni i psychopatycznie porąbani w stosunku do Warszawy XD
Naprawdę nie ma takiego drugiego miasta...w Katowicach ,Gdańsku ,Krakowie mogą sobie nie lubić warszafki ,krawaciarzy ,stolycy bo to naturalne ,ale ogólnie mają wyjebane i to ich zbytnio nie dotyka .
W Poznaniu natomiast np. na samą odpowiedź w taksówce (na pytanie złotówy) skąd przyjechaliście( przy miłej wcześniejszej pogawędce) i odpowiedzi (nawet jeżeli nie mieszka się w Warszawie ,a tylko stamtąd akurat przyjechało będąc wysłanym przez firmę) od razu zmienia się wszystko o 180 stopni ,a morda taksiarza wręcz purpurowieje i momentalnie koniec jakiejkolwiek pogawędki haha XD
Nie uwierzyłbym może komuś przypadkowemu ...,ale to autentyk
20 wrz 2020 | 14:51
(Edytowany)
Myslisz się. Białystok na tym polu nawet wyprzedza Poznań. Tutaj nie mówi się o Legii dobrze dobrze albo wcale.
0
Myslisz się. Białystok na tym polu nawet wyprzedza Poznań. Tutaj nie mówi się o Legii dobrze albo wcale.
20 wrz 2020 | 16:38
(Edytowany)
Nic o żadnej Legii nie pisałem...Warszawa to jest miasto gościu.
Naprawdę musisz nie znać Polski i nie bywać w różnych miastach skoro tak napisałeś. Zrób sobie wielokrotne tourne po miastach i sam przyznasz mi rację...to jest kosmos z tym Poznaniem XD
0
Nic o jakiejś Legii nie pisałem...Warszawa to jest miasto gościu.
Naprawdę musisz nie znać Polski i nie bywać w różnych miastach skoro tak napisałeś. Zrób sobie wielokrotne tourne po miastach i sam przyznasz mi rację...to jest kosmos z tym Poznaniem XD
21 wrz 2020 | 08:15
0
Komentarz usunięty
20 wrz 2020 | 23:28
0
Nie wiem za co cię z minusowali skoro tak jest w większości jak z taksówkarzem ,chyba że napisałeś że niby kompleks 😁to nie kompleks to jest raczej taka niechęć ,wstręt, obrzydzenie coś jak do niemców 🤣 ja jestem z 1 stolicy więc co do 3 tym bardziej nie mam kompleksów 🤣
20 wrz 2020 | 12:34
(Edytowany)
Komentarz usunięty
0
Komentarz usunięty
20 wrz 2020 | 12:14
(Edytowany)
my w Wlkp od małego uczymy sie żeby pierdolić legie i to wystarczy a kibicować mozna i lechowi i warcie i nikt za to problemow miec nie bedzie ;]
0
my w Wlkp od małego uczymy sie żeby pierdolić legie i to wystarczy a kibicować mozna lechowi i warcie i nikt za to problemow miec nie bedzie ;]
20 wrz 2020 | 11:58
0
Ciężko tam o meczety skoro to sportowo są dwa różne światy i kibicowsko też.
20 wrz 2020 | 12:17
0
no, o meczety to faktycznie będzie ciężko skoro islamistów też u nas nigdy nie było zbyt wielu :D
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start