Nadchodzące
Ważne
Koniec
W trakcie
Nadchodzące

Przewlekłe rozczarowanie dwubiegunowe. Znana nam od lat choroba znów opanowała reprezentację Polski

Jerzy Brzęczek
Źródło zdjęcia: MediaPictures.pl / Shutterstock.com

„Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka”. Idąc tropem tych słów pochodzących z utworu muzycznego Kazika Staszewskiego, można zdiagnozować multum chorób, na które cierpi polska piłka nożna, ale jedną dolegliwość należy podkreślić szczególnie. Mowa o przewlekłym rozczarowaniu dwubiegunowym, wymagającym bezzwłocznego leczenia.

Był piękny piątkowy wieczór, kiedy włączyłem odbiornik telewizyjny, żeby zobaczyć, jak nasze chłopaki spuszczają łomot drużynie Słowenii. No dobra, może nie byłem nastawiony na tęgie lanie na słoweńskich gladiatorach futbolu, lecz myślałem: „Zdominują ich. Pograją w miarę składną piłkę. Pykną spokojne 2:0 i wywiozą z Lublany trzy punkty”. Ot, pierwszy – jeszcze niegroźny – symptom wspomnianej wyżej przypadłości, czyli naiwność kibica piłkarskiej reprezentacji.

Żeby nie było, wcale nie pomyliłem się tak bardzo, bo faktycznie dominacja miała miejsce. Wśród kadrowiczów wyjściowej jedenastki królowała niemoc, bezradność, brak zorganizowania i chaotyczne podrygi rozkapryszonych gwiazdorów. Piłka, którą grali, rzeczywiście pierwszego sortu, ponieważ okrągła i dobrze napompowana.

Końcowy rezultat wytypowałem prawidłowo, tyle że w drugą stronę. Trzy punkty również wywieźli, ale w marzeniach ściętych głów. Może byli święcie przekonani, że chodzi o punkty ksero? Bez dwóch zdań, gdyż wyglądali jak nieudolne kopie siebie samych. I oto naszym oczom ukazuje się następna oznaka schorzenia – znacznie poważniejsza – zażenowanie sytuacją.

Objawy dysfunkcji zespołu

Stare jak świat porzekadło głosi, że ryba psuje się od głowy. To znajduje idealne odzwierciedlenie w zmianach chorobowych naszej kadry. Boże broń, nie stawiam tezy, iż osobą odpowiedzialną za stan drużyny jest prezes Zbigniew Boniek. Raczej jego wybór i mianowanie na selekcjonera reprezentacji Jerzego Brzęczka, który nie posiada żadnej koncepcji na grę zespołu, nie ma wpływu motywacyjnego na zawodników, brakuje mu reakcji na przebieg meczowych wydarzeń.

Czasami odnoszę wrażenie, że on nawet nie wie, jakie stanowisko piastuje, gdy otępiale wlepia ślepia w zielonkawą płytę boiska. Jakich rad i wskazówek udzielił Brzęczek debiutującemu Krystianowi Bielikowi, kiedy dokonywał zmiany? Cytuję, ponieważ te słowa mogą zmienić oblicze polskiej myśli szkoleniowej: „Krystian, próbuj”. Ja bez większego problemu ogarnąłem sumiennie nakreślony plan taktyczny na wykorzystanie umiejętności Bielika, a Wy?

Ten człowiek jest genialny jak mój podpity wujaszek podczas drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia. On też, wskazując na nalewkę domowej roboty, rzekł do mnie: „Mateusz, próbuj”. Do piątku nie miałem bladego pojęcia, że wujek Kazek ma papiery na prowadzenie zespołu narodowego. Podaję definicję polskiej myśli szkoleniowej – to zjawisko, o którym każdy słyszał, ale jeszcze nikt go nie widział.

Przyczyny zaburzeń w Lublanie

Nie zwykłem bywać gołosłowny, więc przytoczę jeszcze jedną perełkę złotoustego Jerzego:

- Nie jesteśmy zadowoleni ze stylu, który prezentujemy, ale nie przypominam sobie eliminacji, w których nasza drużyna grała pięknie i dominowała każdego przeciwnika. My oczywiście byśmy chcieli dominować, ale po drugiej stronie jest przeciwnik, który ma swoje walory i jakość.

Hm, ja jakoś pamiętam eliminacje do Euro 2016, w których reprezentacja Polski strzeliła aż 33 gole, czyli najwięcej ze wszystkich drużyn biorących udział, grając przy tym bardzo ładny, odważny futbol. Próżno doszukiwać się tam polotu Brazylii, ale przynajmniej był naszkicowany plan działania oraz styl.

Za chwilę ktoś podniesie larmo, że rywalizowaliśmy wtedy w grupie z Gibraltarem, któremu załadowaliśmy 15 bramek. Zgoda, jednak czy teraz rozjeżdżamy w choćby połowicznym stosunku i na luzaku słabiuteńką Łotwę? Nie, a Austriacy potrafią ich zmiażdżyć przed własną publicznością 6:0.

Ponadto przerażające walory i jakość Słoweńców przyprawiają mnie o dreszcze. Bajeczne zdolności techniczne, zawrotna szybkość, umiejętności dryblowania godne Ronaldinho, doświadczenie zdobyte na turniejach wielkiej rangi oraz plejada legend futbolu. Jasna sprawa, że nie mieliśmy cienia szansy, żeby pokonać oponentów. Nie ta liga. Co za wierutne bzdury! Niech przemówią dane statystyczne tego pojedynku.

Statystyki po meczu Słowenia - Polska
(+) Powiększ zdjęcie
Źródło zdjęcia: własne

Wdrożenie leczenia na Narodowym

63% posiadania piłki, 121 ataków i tylko jeden celny strzał? To zakrawa na miernotę, badziew, najtańszy bubel ze straganu z pamiątkami na wiejskim odpuście. Pomijając już porażkę, zwróćmy uwagę na występ Polaków. Czy dali z siebie wszystko? Zostawili na murawie krew, pot i łzy? Nie, ale właśnie tym, że nawet nie napocili się występując z orzełkiem na piersi, zaszczepili milionom fanów zgromadzonych przed telewizorami smutek powodujący krwawienie serc oraz wywołali u nich rozpaczliwy płacz.

Na wyróżnienia indywidualne zasłużyli: Łukasz Fabiański (mógł lepiej zachować się przy drugim straconym golu), dziurawa defensywa (tylu błędów obrońców nie widziałem od czasów trenera Waldemara Fornalika), Piotr Zieliński (coś tam czarował, ale z kiepskim skutkiem), Krzysztof Piątek (za brak zaangażowania w cokolwiek).

Tak naprawdę tylko wspomniany wcześniej Krystian Bielik przedstawił się z klasą szerszej publiczności na poziomie rozgrywek międzynarodowych. Wszedł ze spokojem, bez kompleksów, podjął śmiałą i słuszną decyzję o uderzeniu na bramkę Jana Oblaka. Widać, że będzie z niego zawodnik olbrzymiego kalibru. Brawo!

Po kilku dniach od słoweńskiej wpadki kadrowicze wrócili do kraju, aby zrehabilitować się i zatrzeć ponurą wizję bezbarwności reprezentacji w pojedynku przeciwko Austrii na Stadionie Narodowym w Warszawie. A ja, ten idiota-patriota, otworzyłem tzw. okno na świat, by raz jeszcze dopingować Polaków. Zarzekam się zawsze, że już nigdy więcej, natomiast potem wychodzi, że i tak oglądam. Nawrót łatwowierności.

Jerzy Brzęczek dokonał nielicznych roszad w składzie. Do wyjściowej jedenastki powrócił Kamil Glik, zastępując Michała Pazdana. Ponadto szkoleniowiec w miejsce Mateusza Klicha desygnował do gry Bielika oraz Dawida Kownackiego, kosztem Krzysztofa Piątka. Znowu zabrakło Macieja Rybusa, przez co ponownie z konieczności na lewej stronie obrony ustawiony został Bartosz Bereszyński.

Skutki podjętej terapii

Przed pojedynkiem z austriacką maszyną byłem gotowy, że po nim usłyszę coś w stylu: „Mieliśmy słabszy dzień, Austriacy lepszy. Przyda się nam zimny prysznic. To wypadek przy pracy. Do następnego zgrupowania przeanalizujemy wszystkie błędy i zanotujemy upragnione zero punktów”. Włączyłem srebrny ekran, obserwuję. Otrzymałem sporą porcję zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, emocji.

Przede wszystkim kilka razy dopuściliśmy Arnautovicia do dogodnych pozycji strzeleckich, dużo nerwowości po odbiorze piłki i straty przy jej wyprowadzaniu albo niedokładne podania przy kontratakach, że aż potrzebne mi będzie skierowanie do okulisty. Poza tym Polacy byli zdecydowanie bardziej waleczni niż w piątek. Szarpał zwłaszcza Kamil Grosicki.

Popularny „Grosik” wspierał kolegów w defensywie, z prędkością światła ruszał do kontr po przechwytach, dwukrotnie celnie centrował ze stałych fragmentów gry na głowę Kamila Glika i posłał wymarzone, wypieszczone co do milimetra dośrodkowanie, którego adresatem był niepilnowany Robert Lewandowski. „Lewy”, dlaczego to spudłowałeś?

Właściwie na Grosickim kończy się lista plusów. Reszta to dziewięćdziesiąt minut bezcelowej kopaniny. Biorąc pod uwagę intensywność austriackiej ekipy, bezbramkowy remis nie jest złym wynikiem, ale i powodów do radości też jest jak na lekarstwo. Tzn. jest jeden istotny, a mianowicie taki, że dopiero za miesiąc zostanie wyemitowany najbliższy odcinek sagi pt. „Kadra Brzęczka – Historia Wstydliwa”.

Zapobieganie rozczarowaniu

Reprezentacja Polski pod wodzą obecnego selekcjonera rozegrała dotychczas sześć spotkań w trwających eliminacjach do Mistrzostw Europy, lecz zachowała resztki przyzwoitości tylko w potyczce przeciwko Izraelowi. W pozostałych meczach los obdarzył ich większą ilością szczęścia, niż wykończeniami ze skrupulatnie budowanych akcji. W Lublanie przestały wpadać fartowne „farfocle” i zupełnie runęły zasieki obronne drużyny.

Sytuacja przed starciem ze Słoweńcami była wymarzona, bo – założywszy, że zdobylibyśmy sześć punktów w dwóch spotkaniach – autostrada na Euro 2020 stałaby przed nami otworem. Dziś jesteśmy świadomi, że z autostrady pozostała wyłącznie polna droga na skróty z poprawin, żeby ktoś nie zabrał nam prawa jazdy, czyli pierwszej pozycji w grupie.

O przerżnięcie eliminacji będzie naszym piłkarzom niezwykle trudno, aczkolwiek trener Jerzy Brzęczek udowadnia kibicom w ojczyźnie oraz na świecie, że niemożliwe nie istnieje i nawet tak ambitne założenia są absolutnie do zrealizowania. Jak zatem zapobiec skutkom ewentualnego zawodu?

Gdy zastosujemy się do rozpoznania opisanych wyżej objawów, potwierdzimy zgodność z przyczynami, przestaniemy leczyć się remisem z Austrią i innymi wymówkami oraz spostrzeżemy mankamenty terapii w rodzaju „jedna jaskółka wiosnę uczyni”, łatwiej będzie pogodzić się z teorią pesymistycznego scenariusza. Nie wymagajmy od podopiecznych Brzęczka cudów, które nam obiecuje, ponieważ otrzymamy cuda-wianki, a tego byśmy nie chcieli. Recepta jest prosta (ryczałt): nie miejcie oczekiwań, nie doznacie rozczarowań.

Mateusz Połuszańczyk

Źródło: własne
Wszystkie

Sportbuzz

Dyskusja

30
11 wrz 2019 | 11:45
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jakie wyniki to bronią drużyna grała jeszcze z jaką taka taktyką nawalki jak zaczął wprowadzać swoje podworkowe zasady skończyło się dobę A zawodników mamy dużo i to młodych,wstawiać Kubusia po kontuzji?! To nie ekstraklasa tylko drużyna narodowa tu trzeba biegać i grać na 120% ehh żal żal żal BB (boniek brzeczek) do dymisji!!!
10 wrz 2019 | 20:17
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie jestes trener, Polska z Ciebie zrobi trenera panie Brzeczek, pan sie nie boi, Zibi i PZPN za panem stoi :)) polska, kraj marzen, kazdy moze byc kazdym :)) pod warunkiem ze odpowiednio lize zadek, i ma dobre uklady :)) po co Ci skill, w PL wystarczy ci nazwisko.
10 wrz 2019 | 20:16
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
#BrzęczekOut
11 wrz 2019 | 12:31
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Polska mentalność po słabszym okresie

#(wpisz dowolne nazwisko)Out :D
11 wrz 2019 | 12:58
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
to że wygrywamy nie znaczy że gramy dobrze typie
12 wrz 2019 | 23:03
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale nie trzeba grać dobrze aby wygrywać. Typie

Można nie oddać żadnego strzału na bramkę a wygrać mecz.

Tak się wszyscy zachwycali Islandią na ME, a grali straszną piłkę broniąc się przez 85 minut meczu licząc na jedną jedyną kontrę albo stały fragment gry i NIKOMU to nie przeszkadzało bo robili wyniki.
Tak własnie powinna grać reprezentacja Polski, na wynik.
A niektórym tutaj to chyba 500+ do głowy uderzyło i wydaje im się, że poziom polskiej piłki jest na nie wiadomo jakim poziomie, że powinniśmy dominować rywala. KOMEDIA!!!!
10 wrz 2019 | 17:11
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tu tylko moze pomóc MacGyver.Z tej bandy wróbli,zrobiłby orły-nie obrażając wróbli
10 wrz 2019 | 16:38
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
ahh ten błysk w oczach
10 wrz 2019 | 16:08
-6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Chorobą o której mowa to choroba połączą cebulaczka któremu się tylko wydaje.

Bo kto wam wmowił takie brednie że Polska powinna łatwo pokonać Słowenię? Kto wam wmowił że powinniśmy wygrać z Austria? Czy że Łotwe powinniśmy bić jak Gibraltar?

Pieprzycie takie farmazony a później jest ogromne zdziwienie i lament.

Od zawsze trudno nam się gra z łatwiejszym zespołami które się bronią i grają z kontrataku. Nie potrafimy grać w ataku pozycyjnym i to jest FAKT.

A wielkie mózgi teraz beczą jaka ta Polska piłka słaba, jaki ten Brzeczek fatalny itp itd.

Macie za duże mniemanie o poziomie Polskiej piłki i wyobrażacie sobie niewiadomo co.
10 wrz 2019 | 15:55
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zbyszek, spróbuj...











* Zwolnić Brzęczka i zatrudnić ternara z poza Polski. Mourinho, Wenger, Blanc, Ranieri do wzięcia od zaraz...
10 wrz 2019 | 14:16
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Po co polemizowac, jest jasne w wp.pl:
Czy Brzęczek powinien dobrowolnie podać się do dymisji?
Tak93% Nie7%
Liczba oddanych głosów: 27649

W nawiasie to gra grosickiego (ilosc spalonych, zmiany pozycji, biegac bez celu, probowac, czy nawet prrzeszkadzac swoim za wszelka cene) jest odzwierciedleniem strategi brzeczka
10 wrz 2019 | 11:14
+30
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ostatnim naprawdę dobrym fachowcem na stanowisku selekcjonera kadry był Beenhaker. Trener mający odpowiednią wiedzę, doświadczenie i autorytet. Ile wycisnął z o wiele słabszej piłkarsko kadry każdy wie. Problemem było betonowe środowisko, które podkładało mu kłody pod nogi - z Piechniczkiem na czele. Najgorsze jet to, że nawet jakbyśmy teraz zatrudnili fachowca z Zachodu, mogłoby się skończyć podobnie jak z Holendrem. Bo jak powszechnie wiadomo prezes uznaje tylko Polską myśl szkoleniową, czyli piłkarski niedorozwój.
10 wrz 2019 | 15:14
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W sumie to Engel, Janas wycisneli to samo, czyli awans i lanie na mistrzostwach. Takze wniosek jest taki: skoro nie ma roznicy to po co przeplacac? :D
Oczywiscie sam jestem zwolennikiem powaznej, dobrej zagranicznej opcji, ale czy czasami nie jest tak jak opisalem wyzej?
11 wrz 2019 | 00:06
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No tak, ale Janas i Engel byli przed Beenhakkerem i mimo wszystko Leo miał chyba najsłabszych piłkarzy do dyspozycji i jak na swoje możliwości grali na prawdę nieźle. Takie mam przynajmniej wrażenie.

A wydać na porządnego trenera musimy, bo nie mamy kogo wybrać z tych naszych rodzimych "fachowców". Tym bardziej, że pół kadry trenuje albo trenowała u europejskiego topu, później przyjeżdżają na zgrupowanie i zderzają się z trenerskim Napoleonem pokroju Brzęczka. Ciekaw jestem co taki Lewandowski, Milik, albo Szczęsny muszą sobie myśleć o warsztacie selekcjonera :D
13 wrz 2019 | 19:00
(Edytowany)
bez kituuu... i coo ,chlopaki mają po prostu trochę kultury żeby chociaż poudawać , że wszytsko odbywa się profesjonalnie ehh.. Widzę zaangażowanie z czym kiedyś był problem.. ale powinien byc jeszcze taki respekt taktyczny, który wzbudził by trener z nazwiskiem najlepiej z zagranicy.
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
bez kituuu... i coo ,chlopaki mają po prostu trochę kultury żeby chociaż poudawać , że wszytsko odbywa się profesjonalnie ehh.. Widzę zaangażowanie z czym kiedyś był problem.. ale powinien byc jeszcze taki respekt taktyczny, który wzbudził by trener z nazwiskiem najlepiej z zagranicy. Każdy po sobie wie, że jak uczy się lub słucha kogoś kto ma marke i jest profesjonalny to skill i motywacja rośnie. Nawałka miał swój czas wiadomo.. ale potrafił przejawić klasę.
10 wrz 2019 | 10:53
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
powinno być 5:2 dla austriaków
https://marizama.cupsell.pl/k/the-white-race
10 wrz 2019 | 10:41
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brzencz out
10 wrz 2019 | 09:47
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Możecie chociaż dodawać inne zdjęcie Brzeczka do artykułów? Jakieś mniej żałosne?
10 wrz 2019 | 10:25
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A to jest takie?
10 wrz 2019 | 09:23
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak ja bym chciał zobaczyć w końcu mecz bez Zielińskiego. Wszystko wyglądało dobrze dopóki nie zaczął na niego stawiać Nawałka. Wolałbym aby Kądzior który co prawda mało gra w klubie ale byłby swoim stylem gry bardziej przydatny reprezentacji. Nie mogę już czytać tego, że Piotruś musi zmienić pozycje bo tak gra na środku pomocy nie dla niego gra w ofensywie też nie na skrzydle nie bo schodzi do środka. To ja proponuje pozycje na trybunach albo w domu przed TV. Jak ktoś lubi oglądać kółeczka w jego wykonaniu co nie wnoszą kompletnie nic to niech idzie do cyrku. Wy chcecie aby napastnicy strzelali to nie liczcie, że on dogra skoro w tamtym sezonie miał tylko 2 asysty w Napoli
10 wrz 2019 | 11:27
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
zgadzam sie, wydaje mi sie ze to najbardziej przereklamowany pilkarz w pierwszej 11. Z austria jak Klich wszedl i byl bardziej z przodu zrobil wiecej niz Zieliniski grajac 180 minut. Przydalby sie jakis towarzyski mecz z kims mocnym, w innych personaliach. Ale to raczej nie mozliwe skoro reca dostaje powlania, Zielieniski i Krychowiak graja kazdy mecz mimo ze nie potrafia ze saba wspopracowac/uzupelniac.
10 wrz 2019 | 09:18
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Z dupy 13 pkt się nie wzięło. Niewątpliwie mamy potencjał ale ten trener nie potrafi tego ujarzmić...
10 wrz 2019 | 09:12
+31
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Od lat choroba to gówniany trener.
10 wrz 2019 | 09:09
+27
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Boniek z Brzęczkiem będą teraz piepszyć dyrdymały po każdym meczu. Na końcu odtrąbią sukces że awansowali na ME. Dla nich kasa się zgadza, dla nich wszystko jest "ok*. Co ich obchodzą kibice i sukcesy reprezentacji.
10 wrz 2019 | 09:01
+33
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Na papierze mamy najlepszą kadrę od lat, brakuje tylko odpowiedniego sternika - ot i cały problem.
Rozwiązanie? Zatrudnić selekcjonera pozbawionego genu PZPN (czyt. "polskiej myśli szkoleniowej"). George Buzzer wyznaje zasadę znaną z ekstraklapy: laga do przodu i niech Lewy się martwi. O ile na orliku taka taktyka daje radę (i sporo zabawy :P ) to w reprezentacyjnej piłce raczej się nie sprawdzi. Oczywiście zagraniczny szkoleniowiec będzie miał wymagania, ale jeżeli nie chcemy bronić Częstochowy u siebie w meczu z Austrią, to trzeba sięgnąć do portfela, a wyniki przyjdą szybciej niż myślimy ;)
10 wrz 2019 | 15:18
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tylko tworzenie zespołu polega na tym, ze nie zawsze bierze się najlepszych zawodnikow czysto piłkarsko, bo zespół to zywy organizm ktory funcjonuje nie tylko na meczu. U nas brak charakternych piłkarzy. TAkich jak mial Engel, tam bylo sporot mocnych charakterow, ktorzy mieli jaja. I to bylo wiadac na boisku.
A tutaj jak piszesz - moze mamy bardzo duzo indywidualnie dobrych piłkarzy, ale zespół z tego przeciętny.
10 wrz 2019 | 23:17
(Edytowany)
I tutaj pojawia się selekcjoner/sztab. Z tego co mamy trzeba ułożyć układankę. Co do Engela... to było 20 lat temu, kiedyś zawodnik jak dostał zjeby na treningu, to na następnym starał się dwa razy bardziej. Dzisiaj młodziak poskarży się mamie i trener ma rozmowę z zarządem. Czasy się zmieniły, piłka się zmieniła, nie do końca na lepsze... Ale do tego świata niestety muszą się dostosować trenerzy.
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I tutaj pojawia się selekcjoner/sztab. Z tego co mamy trzeba ułożyć układankę. Co do Engela... to było 20 lat temu, kiedyś zawodnik jak dostał zjeby na treningu, to na następnym starał się dwa razy bardziej. Dzisiaj młodziak poskarży się mamie i trener ma rozmowę z zarządem. Czasy się zmieniły, piłka się zmieniła, nie do końca na lepsze... Ale do tego świata niestety muszą się dostosować trenerzy/selekcjonerzy.
10 wrz 2019 | 20:19
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jedno mnie tylko gryzie w oczy sformułowanie "najlepsza kadra od lat" bo jak to tak coś naj i nasza kadra O_o
10 wrz 2019 | 23:24
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dawniej cieszyliśmy się, jeżeli nasi zawodnicy w ogóle grali regularnie za granicą (Hajto, Wałdoch, Bąk, Juskowiak etc.). Dzisiaj mamy imo najlepszą 9 na świecie i króla Bundesligi w jednym, pierwszego bramkarza Juve oraz łącznie chyba 10 zawodników którzy zagrają w Champions League. Z tej mąki będzie chleb, tylko piekarza trzeba zmienić...
11 wrz 2019 | 12:59
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
w sumie Piekarza by wźiąć i byłby lepszym trenerem , taka prawda
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Strzelcy {{title}} - Eliminacje Mistrzostw Europy

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
9 (0)
2
6 (0)
3
6 (1)
4
6 (2)
5
6 (3)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Kod rejestracyjny: MEGABONUS. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

Brak ryzyka na start. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "SPRAWDŹ".

Kod rejestracyjny: MEGABONUS530. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.