Real Madryt. Jose Mourinho: To najlepsze wspomnienie z mojej kariery. To było fantastyczne

Jose Mourinho: To najlepsze wspomnienie z mojej kariery. To było fantastyczne
Anton_Ivanov/Shutterstock
Autor: Daniel Makarewicz 12 wrz 2019 | 16:27
Jose Mourinho powiedział, że praca w Realu Madryt była najlepszym doświadczeniem w jego trenerskiej karierze. Portugalczyk przyznał, że dążył do zniwelowania różnicy między "Królewskimi" i FC Barceloną.
- Real Madryt to było najlepsze doświadczenie ze względu na to, czego się nauczyłem jako trener i jako człowiek. To były lekcje w mojej karierze i moim życiu. To najlepsze wspomnienie z mojej kariery. To było fantastyczne - powiedział Mourinho w rozmowie z "RTP".
- W Realu Madryt powiedzieli mi, że naprzeciwko siebie mamy najlepszą drużynę na świecie, jaką jest Barcelona. Oni nas niszczyli, a my musieliśmy odwrócić tę sytuację - dodał.
- Musieliśmy przerwać to, że Barca nas niszczyła. Dlatego finał pucharu na Mestalla był najważniejszy. Od tamtej pory nic nie było takie same. Wygraliśmy La Liga i zdobyliśmy Superpuchar Hiszpanii, ale nic nie było takie jak tamten finał pucharu. Niestety nie udało mi się wygrać żadnego z trzech półfinałów Ligi Mistrzów - przyznał.
Źródło: asinfo.

Dyskusja 6

12 wrz 2019 | 23:16
0
Real? No to słabo... bo tylko do Chelsea wracałeś...
12 wrz 2019 | 22:29
(Edytowany)
Nie wiem czy ludzie tak myślą, ale dla mnie El Clasico z Mourinho jako trenerem były najbardziej emocjonujące. Miały ten klimat, który niestety zanika.
0
Nie wiem czy ludzie tak myślą, ale dla mnie El Clasico przed Mourinho i z nim były najbardziej emocjonujące. Miały ten klimat, który niestety zanika.
12 wrz 2019 | 21:44
0
to jaką Mou zrobił robote z Porto czy Interem... szacunek.
12 wrz 2019 | 21:36
0
Zostawił kompletny zespół, następca miał ułatwione zadanie.
12 wrz 2019 | 18:30
0
*POPRAWNE TLUMACZENIE*

– Real Madryt był najlepszą rzeczą w mojej karierze pod względem doświadczenie. To były najlepsze trzy lata pod względem tego, czego nauczyłem się jako trener i człowiek, pod względem lekcji, jakie dostałem w karierze i w życiu. To jest coś, co wspominam najlepiej. To było coś fantastycznego.

– Gdy przychodziłem do Madrytu, bardzo pragnąłem prowadzić ten klub. Real rozbudza takie uczucie u większości trenerów i piłkarzy. Ja bardzo chciałem tam przejść i do tego to, o co mnie poproszono, było zgodne z moją naturą. Powiedziano mi: „Mamy tu najlepszą drużynę na świecie, ale nas gniotą i musimy to zmienić”. Taki był cel, koniec z tym.

– Musieliśmy przestać pozwalać się gnieść i dlatego pierwszy finał Pucharu Króla w Walencji jest najważniejszy ze wszystkich tych trofeów, jakie Real wygrał w swojej historii. Po tamtym meczu nic nie było już takie samo. Potem wygraliśmy ligę, a następnie Superpuchar w bezpośrednim starciu z Barceloną. Po tamtym zwycięstwie wszystko było inne. Niestety dla mnie nie udało mi się wygrać żadnego z trzech półfinałów Ligi Mistrzów z rzędu, do jakich doszliśmy.

– Nie zaskakuje mnie to, co robi Cristiano. W wieku 34 lat to topowy zawodnik grający w topowej ekipie i posiadający topowe ambicje. Nic mnie w tym jednak nie zaskakuje, bo pod względem genetycznym to przypadek godny zbadania. To samo dotyczy mentalności. To fenomen. On myśli tylko o wygrywaniu i byciu coraz lepszym. Dlatego nie jestem w ogóle zaskoczony tym, co robi Cristiano.

zrodlo realmadryt.pl
12 wrz 2019 | 16:39
(Edytowany)
Mimo że na koniec narobił syfu w szatni to uważam że Mou był jedną z najlepszych rzeczy jakie spotkała Real w XXI wieku. Przełamanie passy 1/8 finalu LM , zabójcze kontry
0
Mimo że na koniec narobił syfu poprzez podzielenie szatni i skłócenie wszystkich to uważam że Mou był jedną z najlepszych rzeczy jakie spotkała Real w XXI wieku. Przełamanie passy 1/8 finalu LM no dwukrotny pech w półfinałach gdzie najpierw przegrali w karnych z Bayernem Heynckesa a rok później mecz życia Lewandowskiego gdzie wladowal 4 gole , zabójcze kontry które oglądało się z przyjemnością oraz postawienie się Barcelonie i granie z nimi jak równy z równym gdzie nie obeszło się też bez kontrowersji ale emocji z tamtych El Clasico nie zapomnę nigdy. Mimo kwasu jaki narobił to uważam że byłby jedyna osoba która była by wstanie przeprowadzić rewolucje w Realu bo Zidane mimo całej sympatii dla niego wydaje się na to za miekki.