Nadchodzące
Ważne
Koniec
W trakcie
Nadchodzące

Ręka Boga Maradony, ustawiony mundial i gra nie fair. Na Prima Aprilis sprawdzamy futbolowe oszustwa

Diego Maradona
Źródło zdjęcia: Dani Yako - Clarín newspaper / wikicommons

Futbol to dialog, który pochłania ogromną część życia kibiców. Przez prawie cały rok debatujemy w poważnym tonie na temat zdarzeń ze świata piłki, zatem dzisiejszy szczególny dzień – 1 kwietnia można wykorzystać jako chwilę do odpoczynku od nieustannych polemik i dywagacji. Prima aprilis to czas, aby bawić się i żartować. Dokładnie tak, jak robili to nasi dzisiejsi bohaterowie, którzy jawnie kpili z boiskowych reguł.

Oczywiście zawodników, którzy starają się naciągać przepisy jest nieskończenie wielu, a drobne oszustwa stały się już niemal częścią tego sportu. W prawie każdym kolejnym meczu dochodzi do sytuacji wywołujących dyskusje i kontrowersje, dlatego dzisiaj zajmiemy się zdarzeniami, które już zdążyły przejść do historii.

Piłka nie do końca nożna

Jeśli archetypem oszusta w literaturze stał się Arsene Lupin, w kolarstwie niechlubną palmę pierwszeństwa dzierży Lance Armstrong, to w futbolu symbolem nagięcia przepisów jest bez wątpienia Diego Maradona.

Legendarny już incydent związany ze zdobyciem bramki dłonią udowodnił, że oszustwo w futbolu może popłacać. Argentyna dzięki „ręce Boga” wyeliminowała w ćwierćfinale Anglików i ostatecznie wygrała mundial.

Tę historię znają prawdopodobnie wszyscy sympatycy futbolu, jednak być może nieco mniej osób wie, że Maradona był pod względem grania rękami niezwykle wszechstronny. Z Anglikami zdobył tą częścią ciała bramkę, a z Rosją uchronił „Albicelestes” od straty gola.

Maradona to piłkarz, który swoją grą z pewnością zainspirował wielu młodych zawodników, chcących naśladować ruchy „boskiego Diego”. Niektórzy próbowali powtarzać dryblingi czy strzały Argentyńczyka, a inni właśnie zagrania ręką.

Jednym z nich był Jan Furtok, któremu „Biało-czerwoni” zawdzięczają chyba najbardziej haniebne zwycięstwo w historii polskiej reprezentacji.

Kolejnym naśladowcą Maradony był Thierry Henry, który w 2009 roku uratował swoją reprezentację, niczym Argentyńczyk 23 lata wcześniej. Francja była wówczas na tyle słabą ekipą, iż o awans na mistrzostwa świata w RPA musiała walczyć w barażach.

Mało tego – przez większość decydującego dwumeczu z Irlandią „Trójkolorowi” nie poczynili nawet kroku w stronę awansu. Wtedy do gry wkroczył „Titi”, który za pomocą swojej ręki wprowadził Francję na mundial.

Co się odwlecze, to nie uciecze

Dalsze losy kadry ówczesnych wicemistrzów świata pokazują, że przekręty czasami mogą obrócić się na niekorzyść samego winnego. Henry w nieuczciwy sposób zapewnił „Trójkolorowym” udział w mistrzostwach świata, które skończyły się dla Francuzów kompromitacją. 1 punkt, 1 bramka i zajęcie ostatniego miejsca w grupie za takimi „potęgami”, jak Urugwaj, Meksyk i RPA. Może lepiej było nie zdobywać tego gola?

Przypadek „Trójkolorowych” nie jest jedynym dowodem na niewidzialną (kto by pomyślał) rękę sprawiedliwości, która istnieje w futbolu. Oszustwo nie przyniosło oczekiwanych efektów również FC Barcelonie w 2007 roku.

Katalończycy przed ostatnią kolejką ligową wiedzieli, że potrzebują zwycięstwa w derbach, aby sięgnąć po mistrzostwo. Ogromna presja popchnęła następcę Maradony – nastoletniego Leo Messiego do zdobycia bramki przy użyciu niedozwolonej w piłce NOŻNEJ części ciała.

Kontrowersyjna bramka na 2:1 sprawiała, że kibice „Dumy Katalonii” mogli już powoli wyciągać szampany z zamrażarki, ale wtedy plany rychle zbliżającej się fety na Camp Nou zniweczył napastnik Espanyolu – Raul Tamudo. Hiszpan w 89. minucie odebrał Barcelonie szansę na triumf, który zostałby zdobyty przez podopiecznych Franka Rijkaarda w nieuczciwych okolicznościach.

Król Prima Aprilis – Luis Garcia

Omówione powyżej bramki były kontrowersyjne ze względu na nieprzepisowy sposób ich zdobycia. Bywają jednak jeszcze bardziej groteskowe przypadki, gdy gol zostaje uznany, mimo że piłka nawet nie przekroczy linii, co powinno być raczej podstawą do uznania trafienia.

Najbardziej znana bramka, która właściwie w ogóle nie była bramką, miała miejsce w 2005 roku, podczas półfinału Ligi Mistrzów między Liverpoolem a Chelsea. Ze względu na prestiż rozgrywek i rangę meczu wydawałoby się, że nie może dojść do skandalu, ale poniższe wideo raczej temu zaprzecza.

Kabaret związany z tą sytuacją ciągnął się jeszcze poza boiskiem. Trener pokrzywdzonych londyńczyków – Jose Mourinho na pomeczowej konferencji nazwał trafienie Garcii mianem „ghost goal”. Hiszpan po kilku latach odpowiedział „The Special One” w dosyć kreatywny sposób.

Śmierć fair play

Ciekawym przypadkiem boiskowego oszustwa lub, jak kto woli, cwaniactwa wykazał się także Luiz Adriano. Brazylijczyk wedle przepisów gry w piłkę nożną nie zrobił nic nielegalnego, ale trudno nazwać jego trafienie przeciwko Nordsjaelland w pełni uczciwym.

W poprzednich przypadkach współwinowajcami byli sędziowie, którzy nie reagowali na łamanie przepisów przez Maradonę czy Henry’ego, ale w sytuacji z udziałem Luiza Adriano arbiter był bezradny.

Brazylijczyk wykorzystał fakt, iż zasady fair play, takie jak oddawanie piłki w przypadku pauzy spowodowanej urazem, są tylko słowną umową zawartą przez wszystkie kluby świata. No może poza Szachtarem Donieck.

Dwunasty zawodnik

Sędziowie nie mogli również przeciwdziałać oszustwu podczas spotkania Aparecidene-Tupi, gdzie doszło do jednej z najbardziej niespodziewanych parad bramkarskich w historii piłki. A wszystko z powodu tego, że nie dokonał jej sam golkiper.

Jak widać, piłkarze nie są jedynymi ludźmi, którzy w trakcie spotkania szukają wszelkich możliwych sposobów na złamanie przepisów, by osiągnąć zamierzony cel. Nie można również zaufać nawet masażystom czy też… trenerom.

Potwierdził to Diego Simeone, który 3 lata temu postanowił wcielić się w rolę ostatniego obrońcy swojej drużyny. Aby zatrzymać groźny kontratak Malagi, „Cholo” wyrzucił na murawę drugą futbolówkę, która w założeniu miała wybić z rytmu pędzącego na bramkę Atletico Dudę.

Machlojki bolą

Simeone za swój haniebny czyn został zawieszony na 3 spotkania. Kary wymierzane zawodnikom, którzy zapomnieli o uczciwości są czasami jeszcze boleśniejsze i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Mówi się, że „winnego musi spotkać kara”, o czym boleśnie przekonał się Jason Puncheon. Anglik występujący w Crystal Palace dokonał obrzydliwie agresywnego wślizgu, który mógł równie dobrze skończyć się złamaniem nogi Kevinowi de Bruyne.

Paradoks całego zdarzenia polega na tym, że jedynym, który na tym ucierpiał był sam Puncheon. Podczas wykonywania wślizgu skrzydłowy zerwał więzadła i na boisko w sezonie 2016/17 już nie wrócił.

To jednak nic w porównaniu z historią Roberta Rojasa, którego oszustwo polegało na świadomym samookaleczeniu. Motywem Chilijczyka była chęć uzyskania walkoweru na korzyść swojej drużyny, ale na szczęście prawda szybko ujrzała światło dzienne.

Koreańskie manipulacje

Na jaw za to do dnia dzisiejszego nie wyszły kwoty, które w 2002 roku otrzymali sędziowie odpowiedzialni za spotkania jednego z gospodarzy mundialu – Korei Południowej. Trudno przypuszczać, że wszystkie błędy na korzyść organizatorów mistrzostw świata były dziełem przypadku.

Arbitrzy mogą pomylić się raz, dwa, ale błędy w każdym meczu faworyzujące tylko jedną drużynę trudno racjonalnie wytłumaczyć. Gdyby nie jawne wsparcie sędziów gospodarze turnieju mogliby tylko pomarzyć o dojściu do półfinału.

W futbolu niespodzianki się zdarzają, ale przyczyną sukcesu Koreańczyków nie był nagły wystrzał formy, a oszustwo na największą skalę w historii turnieju rangi mistrzostw świata.

Jedynym innym wytłumaczeniem degrengolady, która wydarzyła się 17 lat temu pozostaje nagły atak ślepoty wszystkich arbitrów. Chociaż nawet niewidomi zapewne dostrzegliby przewinienia Koreańczyków. Gdyby tylko chcieli oczywiście.

Koreańscy sąsiedzi z północy postanowili w nieco bardziej pacyficzny, choć równie nieetyczny sposób sięgnąć po futbolowe laury. Efektem ich pracy było stworzenie alternatywnej wersji mundialu w 2014 roku. Wg tamtejszego programu informacyjnego po mistrzostwo świata sięgnęła Korea Północna po spektakularnym zwycięstwie 8:1 w finałowym meczu z Brazylią.

W porównaniu z innymi „rzezimieszkami” dokonania Korei Północnej można nazwać najmniej inwazyjnymi. Koreańczycy postanowili po prostu nieco podrasować rzeczywistość, która widocznie w ich mniemaniu była zbyt nudna, aby prezentować ją swoim obywatelom.

Nudzić nie mogą się za to kibice piłki nożnej, którzy uważnie przypatrują się rzeczywistym wydarzeniom na światowych boiskach. W końcu nigdy nie można być pewnym czy kolejny mecz nie stanie się nagle obiektem przedstawienia, w którym główną rolę odegrają oszuści pod postacią piłkarzy, trenerów czy nawet ludzi od przygotowania fizycznego. W futbolu, jak i pierwszego kwietnia – nikomu nie można w 100% zaufać.

Mateusz Jankowski

Źródło: własne
Wszystkie

Sportbuzz

Dyskusja

36
2 kwi 2019 | 18:24
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Największe oszustwa to mecze Koreańczyków z Włochami a zwłaszcza z Hiszpanią na mundialu w Korei i Japonii w 2002r. Tylko i wyłącznie dzięki sędziom Koreańczycy mogli rozegrać wtedy mecz o 3 miejsce z Turcją (który na szczęście przegrali).
1 kwi 2019 | 20:37
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
" Prima aprilis to czas, aby bawić się i żartować"
Gratulacje dla autora artykułu - bo widocznie dla niego oszukiwanie w sporcie to dobra i radosna zabawa. Dla mnie nie do końca. Fair play już od jakiegoś czasu to wyświechtany slogan na koszulkach, oszustwa na boisku zdarzają się w co drugim meczu, po każdym faulu gracz leży jak prostytutka na boisku, zamiast po prostu wstać i grać dalej.
Kiedy ostatnio widzieliście w meczu, jak zawodnik podaje rękę, by pomóc wstać przeciwnikowi? Ja już nie pamiętam. Za to za dzieciaka taka sytuacja była standardem.
Nie wiem po co są robione testy antydopingowe - bo w zasadzie to też jest forma oszustwa.
U nas na osiedlu, gdy za kajtka lataliśmy za piłką, gdy ktoś oszukiwał, zagrał specjalnie ręką i się do tego nie przyznawał, to prędzej bułe na ryj mógł przyjąć, niż był to temat do żartów.
A teraz? Piłkarze się kładą i symulują bez absolutnie żadnych konsekwencji, czy w postaci żółtej kartki czy zawieszenia otrzymanego po meczu.
Ten sport schodzi na psy, i wbrew opinii wszystkich, nie mają tu nic do rzeczy coraz wyższe kwoty za transfery czy petrodolary. Chodzi o sam rdzeń rozgrywki, o jej zasady - które są łamane za przyzwoleniem federacji i kibiców.
Do dziś pamiętam Rivaldo i jego zachowanie podczas WC2002, pamiętam również, że wszyscy byliśmy z rówieśnikami jednego zdania - że do oszust i nigdy nie odzyska naszego szacunku. A dziś? Dziś symuluje połowa graczy, a taki Neymar jest idolem tysięcy dzieciaków, chociaż z jego symulacji można zrobić już chyba film.
Szkoda, naprawdę szkoda. Piłka nożna to już nie to co kiedyś.
1 kwi 2019 | 17:41
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brakuje mi bramki Lamparda z MŚ 2010 z Niemcami i bramek Messiego z La Liga, kiedy piłka była znacznie za linią, ale sędziowie nie zaliczyli bramek.
2 kwi 2019 | 18:26
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
zwłaszcza bramka Messiego z Betisem Sevilla w którym piłka przekroczyła linię bramkową o pół metra.
1 kwi 2019 | 17:13
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ah prima aprilis mija a modric nadal że złotą piłką
1 kwi 2019 | 16:56
-6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real Madryt to i tak najwięksi krętacze. Od czasów Franco aż po dziś
1 kwi 2019 | 16:22
-25
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niby obszerny artykuł o oszustwach, a o największych złodziejach i oszustach w historii futbolu - Srealu Madryt ani słowa.
1 kwi 2019 | 16:38
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
HAHA! Coraz bardziej bawią mnie Twoje komentarze, więcej pisz, pisz więcej :)
1 kwi 2019 | 16:13
-11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Raczej brakuje przegięć Realu.
1 kwi 2019 | 16:49
+20
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I meczu Barcelona PSG
1 kwi 2019 | 19:00
Komentarz usunięty
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
1 kwi 2019 | 20:06
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Centra kundlu daruj te spiny.
1 kwi 2019 | 20:23
(Edytowany)
Komentarz usunięty
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
1 kwi 2019 | 20:27
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No tak... Trochę inwektyw bo inne zdanie mamy. Typowy frajer z Ciebie. Pewnie po rodzicach jesteś takim nic nie znaczącym gównem. Taki sezonowiec szczekający o Realu ale nie widzący błędów drużyny, której sam kibicuje. Jesteś dnem.
1 kwi 2019 | 20:30
Komentarz usunięty
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
1 kwi 2019 | 15:50
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brakuje tylko FC Barcelony i licznych oszustw w LM...
1 kwi 2019 | 15:58
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dawaj listę tych 10 najciekawszych i najgłośniejszych :) każdy lubi skandale, będzie czytane :) Bo rozumiem - po twojej wypowiedzi wnioskuję - że jesteś znawcą barcelońskich oszustw. Nie zawiedź mnie kolego, pozdrawiam bardzo !
1 kwi 2019 | 16:07
-16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To ja poproszę bramki ze spalonego, które dawały Barcelonie awanse do następnych rund i może jakieś faule eliminujące z gry kluczowych graczy przeciwników :)
Nie zawiedź nas!
1 kwi 2019 | 16:37
+22
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To może ja odpowiem symulka gryzonia w meczu o superpuchar Hiszpanii, 1/8 ligi mistrzów kolejna symulka gryzonia duzoo by pisać ;) pozdro
2 kwi 2019 | 18:35
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Marciniak skorzystał z VAR-u i przyznał karnego, trollu. Symulka Suareza w superpucharze nic nie dała bo Real zasłużenie wygrał.
2 kwi 2019 | 21:08
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No i co z tego że wygrał jalierdole.. A no tak to się nie liczy szczur specjalnie symulowal bo wiedział że real wygra hahha hahha debilizm
2 kwi 2019 | 21:10
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Marciniak jest takim dobrym sędzia jak ja baletnica ewidentna symulka szczura w obu sytuacjach więc co ty mi tu pierdilisz
1 kwi 2019 | 17:19
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie wiem, czy to troll, ale na wszelki wypadek wymienię:
– rewanż z PSG, kiedy to Barcelona dostała 2 rzuty karne z kapelusza
– rewanż z Chelsea, kiedy to Anglicy powinni mieć 4 jedenastki w jednym meczu.
1 kwi 2019 | 17:46
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
4 jedenastki to mało powiedziane. Za wszystkie ręce i faule, które sędzia nie odgwizdał, Chelsea powinna walkowerem wygrać
1 kwi 2019 | 20:03
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ta, siedemnaście tych karnych :)
Wciąż czekam na wrzutki. Ani linka, ani nic.
O, tak się linki wstawia, proszę: https://www.youtube.com/watch?v=2AtUV6L9T7A
1 kwi 2019 | 20:08
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Makaveli to Ty jesteś frajer a nie kibic ja nie pamiętasz takich przekrętów.
1 kwi 2019 | 22:55
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Coś Twoja narracja nie ma solidnego oparcia w faktach. Pokazujesz sytuacje z dogrywki, której nie byłoby, gdyby Bayern nie dostał wymyślonego karnego. :) A co do powyższych przykładów, te sytuacje w meczach Barcelony znajdziesz w każdym skrócie tych spotkań. Chyba, że wolisz żyć w swoim świecie hipokryzji, gdzie Barcelona dobzi, ale Real to już be. Nieskomplikowany podział na dobre i złe. Coś w sam raz dla ciemnych mas.
2 kwi 2019 | 18:30
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
pierdolisz jak mały Jasio, trollu. Chelsea powinna była awansować do finału ale również Ovrebo wyrzucił wtedy Abidala z boiska bo Anelka przewrócił się o własne nogi.
2 kwi 2019 | 18:32
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Barcelona- PSG to jeden rzut karny z kapelusza a nie dwa. Troll nie potrafi nawet dobrze liczyć...
2 kwi 2019 | 21:17
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Typie czy ty jesteś chory umysłowo. Zacznę od symulki busketsa cudem przeżył, Alves symulka za którą Pepe dostał czerwo tu farsa wyeliminowała kluczowego zawodnika mam dalej pisać?
3 kwi 2019 | 15:06
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
kibic klubu, który w ostatnich latach był wielokrotnie wspomagany przez sędziów ma czelność wypominać wydarzenia sprzed 10 lat, skup się lepiej na świeżych "wyczynach" największego nurka czyli Geymara, pozdro z podłogi...
1 kwi 2019 | 19:09
Komentarz usunięty
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
1 kwi 2019 | 20:10
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ameba to Cię wydała na świat widocznie jak nie potrafisz przyznać wałków Barcy.
1 kwi 2019 | 21:07
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Założyłeś specjalnie konto żeby napisać te wypociny choć znasz tu kilka osób. Z jakiego konta się przelogowałeś? Football_Kompleks? A może ktoś inny? :)
1 kwi 2019 | 21:16
Komentarz usunięty
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
1 kwi 2019 | 21:35
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
XDD
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Strzelcy {{title}} - Mistrzostwa Świata

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
6 (3)
2
4 (0)
3
4 (0)
4
4 (0)
5
4 (1)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Brak ryzyka na start. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "SPRAWDŹ".

Kod rejestracyjny: MEGABONUS. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

Kod rejestracyjny: MEGABONUSPZB. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.