Reprezentant Polski wspomina największe błędy. "Otwierałem piwo, jadłem jakiegoś McDonalda. Wstyd o tym mówić"

Reprezentant Polski wspomina największe błędy. "Otwierałem piwo, jadłem jakiegoś McDonalda. Wstyd o tym mówić"
Marcin Kadziolka / shutterstock.com
Autor: Maciej Pietrasik 12 maj 2020 | 10:50
Bartosz Białkowski jako nastolatek uważany był za jeden z największych talentów w polskiej piłce. Kariera golkipera przez długi czas nie toczyła się jednak tak dobrze, jak można było się tego spodziewać. W szczerym wywiadzie z "Przeglądem Sportowym" bramkarz przyznał, że spory wpływ miało na to jego podejście do treningów.
Już jako piętnastolatek Bartosz Białkowski zadebiutował w seniorskiej drużynie Olimpii Elbląg. Później bramkarz podpisał kontrakt z Legią, lecz ostatecznie nie przeniósł się do stolicy. Wylądował w Górniku Zabrze, z którego odszedł do Southampton. W Anglii długo nie mógł się przebić. W rozmowie z Jarosławem Kolińskim z "Przeglądu Sportowego" przyznał, że w dużej mierze była to jego wina.
- W Southampton niezbyt profesjonalnie podchodziłem do treningów. Nie grałem, więc po powrocie do domu z meczu otwierałem piwko, chipsy, jakiegoś McDonalda i zajadałem się. Aż wstyd mi teraz o tym mówić. Gdy na drugi dzień był trening wyrównawczy dla rezerwowych, przychodziłem jak na zesłanie. Chciałem tylko odbębnić swoje. Trener bramkarzy Malcolm Webster zwracał mi uwagę, że jestem opuchnięty na twarzy - wspomina Białkowski.
W meczu Southampton z Blackpool Polak zawalił gola, przepuszczając piłkę między nogami. Odejście do czwartoligowego Notts County okazało się w 2012 roku ostatnią deską ratunku dla golkipera.
- Dzień przed meczem okazało się, że pierwszy bramkarz Kelvin Davis doznał kontuzji. Musiałem go nagle zastąpić i czułem, że nie jestem w takiej formie, w jakiej powinienem być. Byłem cały w stresie, a na dodatek spotkanie było w telewizji, więc cały świat zobaczył mój błąd. Po tym spotkaniu ciężko było mi dojść do siebie, zacząłem się nad sobą zastanawiać. I na szczęście opamiętałem się - przyznał bramkarz.
Źródło: Przegląd Sportowy
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550