Nadchodzące
Ważne
Koniec
W trakcie
Nadchodzące

Fede Valverde robił dziury w ścianach, a Real Madryt śnił mu się po nocach. Teraz jest jego bohaterem

Federico Valverde
Źródło zdjęcia: Christian Bertrand / shutterstock.com

Fede Valverde jest od wczoraj na ustach wszystkich. Jedni uważają go za bohatera, inni obrzucają błotem. Choć moje sympatie kibicowskie z daleka omijają Madryt, bliżej mi do tej pierwszej grupy. Urugwajczyk zachował się niezwykle dojrzale, potwierdzając tylko, że głowa w jego przypadku nadąża za nogami. 21-latek był najlepszym piłkarzem na murawie. Nie po raz pierwszy w tym sezonie. Kim jest i skąd się wziął nowy filar środka pola Realu Madryt? Zapraszam do lektury!

Jeśli ktoś jakimś cudem nie wie o czym mowa, pokrótce wyjaśnię. W 115. minucie finałowego meczu o Superpuchar Hiszpanii, rozgrywanego między Realem i Atletico, wychodzącego sam na sam Alvaro Moratę “wyciął” Fede Valverde. Oczywista czerwona kartka. Urugwajczyk głupi nie jest, więc nawet nie protestował, choć zawodnicy “Rojiblancos” nieco się zagotowali. Gdyby nie Valverde, Atletico miałoby stuprocentową sytuację do zamknięcia meczu. A tak, nadal pozostawało 0:0, “Królewscy” dowieźli remis do końca dogrywki, a w karnych okazali się lepsi.

Fede został więc bohaterem Realu. Nie tylko dlatego, że poświęcił siebie dla dobra drużyny. Wcześniej przez ponad 100 minut grał na murawie pierwsze skrzypce. Jego zachowanie w pełni zrozumiał nawet trener rywali, Diego Simeone.

- To był najważniejszy moment w grze. Powiedziałem mu, że każdy zachowałby się tak samo na jego miejscu. Według mnie Valverde wygrał Realowi mecz - stwierdził argentyński szkoleniowiec.

Przesadne są głosy, że faul był brutalny. Valverde po prostu wsadził nogę w szprychy Moraty, powodując jego upadek. Nie było w tym chęci zrobienia krzywdy, a jedynie pragnienie przerwania akcji, co udało mu się perfekcyjnie. Taktyczny faul, tyle. Finałowy występ pomocnika Realu został zresztą doceniony, bo to właśnie jego wybrano MVP spotkania. Tyle tytułem wstępu, bo o Federico można napisać naprawdę wiele, nie ograniczając się tylko do niedzielnego meczu.

Nauka “latania”

Jego pierwszym placem gry był… dom. Gdy miał kilka lat, ojciec na ścianie między salonem i kuchnią powiesił mu niewielką siatkę, która musiała przyjmować pierwsze strzały dzisiejszego pomocnika Realu Madryt. Nic dziwnego, że w końcu powstała tam pokaźna dziura. Co ciekawe, pozostała nietknięta do dziś, chociaż dom był później remontowany.

- To coś historycznego. Musimy zachować to jako pamiątkę - tłumaczył brat piłkarza.

Federico nie ograniczał się jednak tylko do kopania po ścianach. Już w wieku trzech lat dołączył do pierwszej piłkarskiej akademii, chociaż nie mógł występować w oficjalnych spotkaniach, bo konieczne było ukończenie szóstego roku życia.

Kilka lat później trafił na testy do Penarolu Montevideo, jednego z największych klubów w Urugwaju. Talent dostrzegł w nim Nestor Goncalves (na poniższym zdjęciu), który odpowiadał wtedy za testowanych zawodników. Panowie bardzo się ze sobą zżyli, a Valverde do dziś doskonale pamięta, kto dał mu prawdziwą szansę.

Nestor Goncalvez
(+) Powiększ zdjęcie
Źródło zdjęcia: C. Dos Santos

Napis na kubku: “Dziękuję, że nauczyłeś mnie latać. Federico Valverde “Ptaszek”. Wszystkiego najlepszego”.

W Penarolu wspomniany “Ptaszek”, bo taki pseudonim przylgnął do niego w Urugwaju, spędził łącznie osiem lat, przechodząc przez kolejne kategorie wiekowe. Doszedł aż do pierwszej drużyny, dla której rozegrał jednak tylko 12 spotkań. Mimo wszystko, mógł świętować w sezonie 2015/2016 mistrzostwo Urugwaju, które zdobył u boku Diego Forlana. Legendarny urugwajski napastnik był dla rozpoczynającego karierę chłopaka niczym ojciec. - Bardzo dużo rozmawiali - wspominała później matka piłkarza.

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

Co ciekawe, Valverde zwrócił uwagę największych europejskich klubów jeszcze wówczas, gdy nie reprezentował dorosłej drużyny Penarolu, tylko występował w juniorach. W maju 2015 roku podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z urugwajską ekipą, a już kilka dni później Real Madryt zapłacił za niego 5 milionów euro. Fede pozostał jednak w ojczyźnie jeszcze przez rok, dokładając cegiełkę do wspomnianego już mistrzostwa kraju.

Przenosiny na Santiago Bernabeu były spełnieniem jego snów. I to dosłownie. Wspominała o tym mama Federico w wywiadzie dla “Marki”.

- Gdy miał cztery lata, wstał rano i powiedział: “Mamo! Tato! Śniło mi się, że jestem na stadionie i wszyscy krzyczą na mnie. Byli ubrani na biało i mówili do nas inaczej”. Ale to nie koniec. Gdy miał 10 lub 11 lat znowu śnił i powiedział: “Mamo! Ta drużyna o której marzyłem to Real Madryt!” - opowiadała Doris Valverde.

Marzenia - jak widać - się spełniają, a może inaczej, marzenia się spełnia. Fede początkowo dołączył do Realu Madryt Castilla, czyli rezerw klubu. Nic dziwnego. Błyskawiczny przeskok do pierwszej drużyny “Królewskich” mógłby być rzuceniem się na zbyt głęboką wodę. Zresztą, Valverde miał wtedy zaledwie 17 lat, a na koncie tylko kilkanaście meczów w dorosłym futbolu. Wszyscy w Madrycie wiedzieli jednak, że potencjał drzemie w nim ogromny.

Przystanek La Coruna

Sezon 2016/2017 to regularne występy w Castilli, połączone ze spotkaniami rozegranymi dla drużyny do lat 19. Z tym drugim zespołem Valverde dotarł wówczas do półfinału młodzieżowej Ligi Mistrzów. Minął rok adaptacji. Nie miało sensu trzymanie takiej perły w drużynie rezerw, ale konkurencja w środku pola “Królewskich” była jednak zbyt duża.

Więc co? Naturalna kolej rzeczy - wypożyczenie. Ale najpierw Mistrzostwa Świata do lat 20. Valverde imponował podczas rozgrywanego latem 2017 roku czempionatu w Korei Południowej. Był zdecydowanym liderem swojej kadry, która dotarła aż do półfinału. Tam pechowo uległa jednak po rzutach karnych Wenezueli. Świetna dyspozycja Federico nie uszła uwadze organizatorów, którzy wybrali go drugim najlepszym piłkarzem turnieju.

Po mistrzostwach Valverde nie wrócił jednak do Madrytu, a do La Corunii. Wypożyczenie na rok do Deportivo miało go oswoić z poziomem La Liga. I faktycznie tak się stało. Hiszpańska elita wcale nie wystraszyła Urugwajczyka, który przez cały sezon 2017/2018 rozegrał 25 spotkań. Po meczu z Barceloną Luis Suarez był pod takim wrażeniem swojego rodaka, że sam udał się do szatni rywali, by porozmawiać i zdobyć od Valverde koszulkę. A tak pół żartem, pół serio, będąc już przy napastniku Barcelony, Urugwajczycy chyba mają jakąś umiejętność łapania bohaterskich czerwonych kartek.

Po sezonie spędzonym na wypożyczeniu, Federico wrócił do Realu. Tym razem już nie Castilli. Został włączony do pierwszej drużyny, zdarzało się nawet, że wychodził w podstawowej jedenastce. Częściej pełnił jednak rolę zmiennika. Prezentował się przyzwoicie. Nie było źle, nie było też fajerwerków. Mało kto spodziewał się pewnie wówczas, że już wkrótce jego kariera nabierze aż takiego rozpędu.

Wykorzystać szansę

Urugwajskiemu pomocnikowi niewątpliwie pomogło kilka rzeczy. Słaba dyspozycja Realu w poprzednim sezonie, która sprawiła, że zaczęto poszukiwać innych rozwiązań niż stawianie regularnie na ten sam zestaw personalny, kontuzje Luki Modricia i Jamesa Rodrigueza, wypożyczenie Daniego Ceballosa, słabsza dyspozycja Isco.

Przede wszystkim jednak Valverde pomógł sam sobie. Znakomitą grą. Teraz nikt nie wyobraża sobie pierwszej jedenastki “Królewskich” bez 21-latka z Urugwaju, chociaż do dyspozycji Zinedine’a Zidane’a jest już trójka do niedawna nietykalnych piłkarzy - Modrić, Kroos i Casemiro.

Niesamowicie się ten chłopak rozwinął. Jest dobry w destrukcji, imponuje dokładnymi przerzutami, umiejętnością małej gry, szybkim podłączeniem się do akcji, a nawet dryblingiem.

Ma w tym sezonie dwa gole i trzy asysty. Statystyki może z nóg nie zwalają, ale po pierwsze - to w jego przypadku nie jest główny wyznacznik jakości, po drugie - i tak poczynił pod tym względem postęp, bo w poprzednich dwóch sezonach w barwach Deportivo i Realu nie miał żadnych liczb.

***

Fede Valverde sprawia, że w Madrycie rzadziej śnią już o Pogbie, Eriksenie czy Van de Beeku. Bo czy Urugwajczyk musi czuć się od nich gorszy? Zdecydowanie nie. A ten diament, choć już święci pięknie, po odpowiednim oszlifowaniu może rozbłysnąć jeszcze większym blaskiem.

Dominik Budziński

Źródło: własne
Wszystkie

Sportbuzz

Dyskusja

37
14 sty 2020 | 15:23
(Edytowany)
ma chłop szczęście że nie urodził się w Polsce. Pewnie by zgnił w jakiejś 2 lidze (znając naszych trenerów klubowych)
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
ma chłop szczęście że nie urodził się w Polsce. Pewnie by zgnił w jakiejś 2 lidze (znając naszych trenerów klubowych), chyba że by dość szybko stąd spierdolił
14 sty 2020 | 12:46
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fajnie, rzeczowo i ciekawie napisane. Dobra robota, z przyjemnością się to czyta, no i podnosi to poziom meczyków:) Wincyj!
14 sty 2020 | 09:43
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Juz wole brutala niż nurkacza choc nie byl to brutalny faul lepsze to niz pilkarz farcy turlający sie po boisku
14 sty 2020 | 01:34
-29
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To gdzie palant byl jak mu Morata uciekl? Mogl go wczesniej pilnowac
14 sty 2020 | 01:21
Komentarz usunięty
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
14 sty 2020 | 01:07
-20
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Faul na Moracie? Rozumiem, nie pochwalam. Nagroda gracza meczu po czymś takim oznacza, że jesteśmy na arenie cyrku, nie sportowej.
14 sty 2020 | 01:01
Komentarz usunięty
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
14 sty 2020 | 00:32
Komentarz usunięty
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
13 sty 2020 | 22:25
+21
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A tak abstrahując troszkę od tematu, środkowa linia reprezentacji Urugwaju: Torreira (DPM - bardzo chwalony za wystepy w PL mimo kichy jaka gra Arsenal, 23 lata), Bentancur (CM - na razie kontuzja, ale już cały poprzedni sezon w Juventusie bardzo obiecujący, 22 lata) no i Valverde (CM - wystrzał talentu, 21 lat). No i ma Urugwaj drugą linię na lata ustawioną, tylko coś z następcami Forlana, Suareza czy Cavaniego na środku ataku jakoś cisza.
13 sty 2020 | 22:11
-34
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Typowy Walczak realowy . Po trupach do celu . A perez takich zawodników ceni
13 sty 2020 | 22:07
-47
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
frajerem nie bohaterem, jak prawie cały real zresztą
13 sty 2020 | 20:43
+51
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Uwielbiam tego typu profil pomocnika + jego charakter typowy waleczny Urugwajczyk :-) dla nich nie ma przegranych piłek, nie to co Isco czy innego Ceballose taki to jest wszędzie po prostu uwielbiam.
13 sty 2020 | 20:31
(Edytowany)
Jak wytłumaczyć komuś, kto nigdy nie grał w piłkę, że powalenie na ziemię człowieka w jego pełnym biegu daje niemal 50% pewność kontuzji rąk, barków lub obojczyku? Gość zaryzykował zdrowiem swojego rywala, który sam zachowywał się cały mecz uczciwie. Odebrał drużynie przeciwnika szansę, której jego własny zespół nie umiał stworzyć w ciągu ponad stu minut. Tak wyglądają dziś bohaterowie Polaków. I to skąd – z odległego Madrytu.
-69
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak wytłumaczyć komuś, kto nigdy nie grał w piłkę, że powalenie na ziemię człowieka w jego pełnym biegu daje niemal 50% pewność kontuzji rąk, barku lub obojczyka? Gość zaryzykował zdrowiem swojego rywala, który sam zachowywał się cały mecz uczciwie. Odebrał drużynie przeciwnika szansę, której jego własny zespół nie umiał stworzyć w ciągu ponad stu minut. Tak wyglądają dziś bohaterowie Polaków. I to skąd – z odległego Madrytu.
13 sty 2020 | 20:52
+36
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
O kogo ci chodzi,zdanie po znaku ? Bo chyba wczoraj nie oglądałeś meczu nie piszesz chyba o moracie xd on to dopiero faulował i do tego żółtą powinien dostać za symulkę w pierwszej połowie a i twoję 1 zdanie jak wytłumaczyć...... ile w życiu oglądałeś meczy ? Bo chyba nie dużo zawsze się tak dzieję w każdym meczu przy takiej sytuacji na murawie co w 115 Fede nie ważne jaka minuta sam na sam ma szanse go zatrzymać chociaż wie że dostanie czerwo przed polem karnym zawsze.no chyba że zawodnik jest przygłupi
13 sty 2020 | 21:00
-30
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Czyli nawet się nie kryjesz z tym, że uważasz, że trzeba być głupim by nie kraść, kiedy wszyscy dookoła kradną.
13 sty 2020 | 21:10
(Edytowany)
No po prostu idiota. Przepraszam nie wiedziałem z kim piszę z kompletnym niedorozwiniętym idiotom w dziale Piłki Nożnej idz ty lepiej wruć do sprzedawania w warzywniaku bo to chyba potrafisz najlepiej
+19
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No po prostu idiota. Przepraszam nie wiedziałem z kim piszę z kompletnym niedorozwiniętym idiotom w dziale Piłki Nożnej idz ty lepiej wróć do sprzedawania w warzywniaku bo to chyba potrafisz najlepiej
13 sty 2020 | 22:19
(Edytowany)
Minimalista ma rację. To było obrzydliwie nie fair. Cios po niżej pasa, czyli po trupach do celu. Taką taktykę stosują i podziwiają zwykłe niewyedukowane szumowiny, które miłują niesprawiedliwość.
-8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ech
14 sty 2020 | 09:22
(Edytowany)
Pozwól, że coś ci wyjaśnię. A zrobię to dlatego, że dotknął mnie komentarz analfabety wtórnego, w którym nazywa mnie idiotą. Idioci mają to do siebie, że najlepiej czują się w grupie innych idiotów, którzy powielają te same błędy myślowe. Wyżej wymienieni nie czują potrzeby kontrargumentowania tez, z którymi się nie zgadzają, bo sami nie wiedzą, dlaczego się nie zgadzają. A teraz wytłumaczenie mojego poprzedniego komentarza, bo go nie zrozumiałeś:
W polskim (i chyba każdym innym na świecie) prawie kradzież nie jest zabroniona. W kodeksie karnym ani razu nie pojawia się słowo „zabronione”. Kodeks karny mówi tylko, jaka kara grozi za popełnienie czynu nieakceptowanego społecznie. Kradzież nie jest zabroniona, możesz to robić, ale musisz liczyć się z karą. Powalać napastnika w pełnym biegu przed twoim polem karnym też możesz, ale musisz liczyć się z karą. Między tymi dwoma rzeczami istnieje niemal idealna symetria. Jeżeli stwierdzasz, że tylko „przygłupi” nie zrobiłby tego, co Valverde w takiej sytuacji (co zrobiłeś), to równoznaczne z takim postrzeganiem rzeczywistości byłoby relatywizowanie kradzieży, bo „tylko głupi by nie skorzystał”. Mam nadzieję, że pomogłem.
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pozwól, że coś ci wyjaśnię. A zrobię to dlatego, że dotknął mnie komentarz analfabety wtórnego, w którym nazywa mnie idiotą. Idioci mają to do siebie, że najlepiej czują się w grupie innych idiotów, którzy powielają te same błędy myślowe. Wyżej wymienieni nie czują potrzeby kontrargumentowania tez, z którymi się nie zgadzają, bo sami nie wiedzą, dlaczego się nie zgadzają. A teraz wytłumaczenie mojego poprzedniego komentarza, bo go nie zrozumiałeś:
W polskim prawie (i chyba każdym innym na świecie) kradzież nie jest zabroniona. W kodeksie karnym ani razu nie pojawia się słowo „zabronione”. Kodeks karny mówi tylko, jaka kara grozi za popełnienie czynu nieakceptowanego społecznie. Kradzież nie jest zabroniona, możesz to robić, ale musisz liczyć się z karą. Powalać napastnika w pełnym biegu przed twoim polem karnym też możesz, ale musisz liczyć się z karą. Między tymi dwoma rzeczami istnieje niemal idealna symetria. Jeżeli stwierdzasz, że tylko „przygłupi” nie zrobiłby tego, co Valverde w takiej sytuacji (co zrobiłeś), to równoznaczne z takim postrzeganiem rzeczywistości byłoby relatywizowanie kradzieży, bo „tylko głupi by nie skorzystał”. Mam nadzieję, że pomogłem.
14 sty 2020 | 15:15
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bardzo fajna odpowiedź. Wysoki poziom kultury, rzeczowy. Brawo tylko, trochę przekłamujący to co się wydarzyło. Bo utrzymując terminologię z prawa, czyli jest czyn nieakceptowany społecznie, ale nie wziąłeś kolego pod uwagę motywu. To często motyw jakim kieruje się osoba popełniająca czyn, decyduje o tym jak będzie postrzegany i jaką karę otrzyma. Nie można porównywać sytuacji boiskowych do tych z życia bo nigdy nie będzie to miarodajne porównanie. Ale jak już porównywać do złodzieja, to takiego którego motywem jest ochrona lub pomoc najbliższych. Kradzież jedzenia dla dzieci, leków dla chorych rodziców. Z góry zakładam, że choć chce, nie jest w stanie i nie ma możliwości zarobku. Tu raczej mówimy o poświęceniu się, złodziej poświęca się dla dobra najbliższych bo w ostateczności traci wolność - kara
14 sty 2020 | 06:04
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Minimalista ty jakiś głupi jesteś? To taki sport a ty powinienes chyba w bierki pod wodą pograc
13 sty 2020 | 21:17
+20
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
gdyby to było zagranie "nieucziwe" kradzież jak to byś chciał nazwać, to by go zdyskwalifikowali a atletico dostałoby walkowera - to był faul taktyczny - który ma nawet swoją nazwę w przepisach i jest odpowiednio "wyceniony" zawodnik widząc przeciwnika podejmuje decyzję - jak widać podjął dobrą - tak samo jak suarez zagrywając wtedy ręką -nie ma tu mowy o żadnej kradzieży - tylko czysta kalkulacja i odważna decyzja - jak widać na filmie krzywdy też żadnej moracie nie zrobił więc gdybanie że mógłby jest bzdurą (jakby zrobił to wtedy ok - można dywagować)..
Dużo bardziej nieuczciwe jest symulowanie i gra na czas - a i tak stało się elementem taktyki i jak ktos to robi dobrze to czyni go to lepszym piłkarzem.. Takie zagrania tacy zawodnicy nadają koloryt temu sportowi i krytykowanie ich w dobie chcoiażby Hallanda któremu mandżer załatwia 8 bramek w meczu z murzynami żeby go wyprowmować i sprzedać, jest absurdem - chcesz ścigać złodziei czepiaj się ustawianych meczy a nie takiej zagrywki..
13 sty 2020 | 21:23
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
+1.
13 sty 2020 | 21:23
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Minimalista, ja Ci odpowiem tak. Nie wytłumaczy nigdy ktoś kto nie grał w piłkę, tego co o piłce nie ma pojęcia. Czytaj nie tłumacz jak nie miałeś przygody z poważną piłką, bo są na tej stronie tacy jak ja co wiedzą, że w takiej sytuacji przewrócenie przeciwnika to jedyny ratunek. A co do kontuzji i uczciwości to zasady grę w piłkę mówią jasno co grozi za tego typu wejścia i Valverde został ukarany. Nie widzę, tam jakiejś nieuczciwości, bo nie oszukał nikogo, wiedział na co się pisze i co mu za to grozi. To tak jakbyś Ty okradł sklep i w momencie złapania Cię przez policje nawet byśś nie protestował i został zamknięty w ciupie
13 sty 2020 | 21:27
(Edytowany)
Nie winilbym tutego gracza ale przepisy ktore nie uwzgledniaja odpowiednio surowo takich zagran. CO do Polakow to niestety nie potrafia rozpatrywac wielu problemow z obiektywnego punktu widzenia, co wielokrotnie prowadzilo nasz kraj do zguby. Wystarczy emocjonalny podklad, sympatia wzbudzona tanim efektem no i masz tlum ktory chcelinczowac.... wprawdzie znajduja sie pozniej tacy ktorzy w otrzanieciu zaluja, ale scietych glow juz nie mozna przyszyc. NO coz taki mamy klimat. Nie lubie Atletico za SImeone, ale przyznaje ze potrafi taktycznie przygotowac swoja druzyne do najwazniejszych meczow. Nie lubie tez Ramos'a ale wiem ze taki zawodnik potrafi metalnie wejsc za skore przeciwnikowi. Z drugiej strony mam sympatie do Moraty choc nie wiem dlaczego. Oblak po znokaltowaniu Lewego wypadl z listy moich sympatii . No i coz mialbym dylemat komu kibicowac, W sumie wolalem Real ale po czystej grze a tak pozostal pewien wstyd za zagranie, za kibicow ... Valverde zagral i wiedzial co go za to czeka , widac bylo ze nie jest wcale z siebie dumny i za to ma plus u mnie. Mysle ze wiecej juz nigdy tak nie zagra i mam nadzieje ze nie wpadnie w depresje i sam sie nie zniszczy jako pilkarz. Ladnie byloby jakby przeprosil Morate za narazenie go na kontuzje. Tyle w temacie i szkoda ze ludzie nie potrafia ise wczuc w obie strony a nie tylko w zwyciezcow
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie winilbym tutego gracza ale przepisy ktore nie uwzgledniaja odpowiednio surowo takich zagran. CO do Polakow to niestety nie potrafia rozpatrywac wielu problemow z obiektywnego punktu widzenia, co wielokrotnie prowadzilo nasz kraj do zguby. Wystarczy emocjonalny podklad, sympatia wzbudzona tanim efektem no i masz tlum ktory chcelinczowac.... wprawdzie znajduja sie pozniej tacy ktorzy w otrzasnieciu zaluja, ale scietych glow juz nie mozna przyszyc. No coz taki mamy klimat. Nie lubie Atletico za SImeone, ale przyznaje ze potrafi taktycznie przygotowac swoja druzyne do najwazniejszych meczow. Nie lubie tez Ramos'a ale wiem ze taki zawodnik potrafi metalnie wejsc za skore przeciwnikowi. Z drugiej strony mam sympatie do Moraty choc nie wiem dlaczego. Oblak po znokaltowaniu Lewego wypadl z listy moich sympatii . No i coz mialbym dylemat komu kibicowac, W sumie wolalem Real ale po czystej grze a tak pozostal pewien wstyd za zagranie, za kibicow ... Valverde zagral i wiedzial co go za to czeka , widac bylo ze nie jest wcale z siebie dumny i za to ma plus u mnie. Mysle ze wiecej juz nigdy tak nie zagra i mam nadzieje ze nie wpadnie w depresje i sam sie nie zniszczy jako pilkarz. Ladnie byloby jakby przeprosil Morate za narazenie go na kontuzje. Tyle w temacie i szkoda ze ludzie nie potrafia ise wczuc w obie strony a nie tylko w zwyciezcow
13 sty 2020 | 21:59
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fede przeprosił jak czytałem w wywiadach pomeczowych
13 sty 2020 | 23:09
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
no to przynajmniej sie zachowal. Mojego syna tak scial chlopaczek scigajac go przez pol boiska. Grzebnal buzka w piach az przykro bylo bo sie takiego chamstwa nie spodziewal. Dobrze ze nie uszkodzil twarzy a moglo byc dramatycznie na tym klepisku. NIe bylo nawet karnego a co najgorsze to nawet trener druzyny przeciwnej byl usatysfakcjonowany, No i coz jak uczyny tego czternastolatkow to pozniej nie mamy Lewandowskich na kopy no bo i po co sie z chamstwem kopac. Lepiej jezdzic na nartach lub grac w tenisa.
14 sty 2020 | 07:10
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Winisz przepisy, bo nie są zbyt surowe? A co sugerujesz w takiej sytuacji? Czerwona kartka to za mało? Może 2 sezony dyskwalifikacji, plus cała rodzina na rok na Syberie? Głupie gadanie, boli zad bo Real wygrał i tyle.
14 sty 2020 | 11:26
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Szacun za ciekawy komentarz. Masz u mnie plusa kolego.
14 sty 2020 | 19:55
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
dzieki, choc niewiele mnie to cieszy, bo sadzac z tego co tu prezentuje wiekszosc, mozna powiedziec ze w polskiej pilce zakwitnie moda na kosiarke,,, i to na wszystkich poziomach lacznie z podworkami. No coz moze to bedzie poczatek nowego sportu cos na miare australien football w polaczeniu z MMA.. Specjalisci od medycyny sportowej beda mieli na pewno wiecej roboty i to nie tylko w Polsce. Caly swiat widzial , no a mlodzi przeciez musza kogos nasladowac, a kogo?! jak nie najlepszych!
13 sty 2020 | 21:39
-6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale z Ciebie debil.
13 sty 2020 | 22:44
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
sport to zdrowie :) a wszelkie przejawy oszustwa, chamstwa, skurw synstwa i kurestwa sa gloryfikowane i wynoszone na piedestal jako bohaterskie akty wiernosci, oddania i poswiecenia. hahaha slawa i mamonka tak wyprala mozgi ze wszystko i wszedzie zostaje usprawiedliwione dla tychze idealow. piszesz do sciany kolego , polecam ten portal traktowac rozrywkowo i w celu poprawienia sobie humoru, i inaczej jak aluzjami nie komentowac. :)
14 sty 2020 | 02:15
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Statystyka fauli z tego meczu Real 17, Atletico 22. Tamte faule nie narażały na kontuzje? To nie był chamski faul tylko techniczny, żeby jak najmniejszą krzywdę zrobić. O 22 faulach Atletico się nie mowi, tylko o tym konkretnym...
14 sty 2020 | 07:13
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Idioci się faktami nie przejmują, są zbyt zajęcie tarciem bolącego zada po zwycięstwie Realu. Faul jak faul, taktyczny i na czerwo. Atletico to na pewno nie jest drużyna gentlemanów, ba nawet samemu Cholo Fede zaimponował tym faulem :)
14 sty 2020 | 14:39
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mam pytanie do Cb. Skąd masz tą statystykę o 50% szansy na kontuzję przy upadku w pełnym biegu? Mogę poznać źródło informacji? Jeżeli jest sprawdzone, to mogę uważać się za wyjątkowego szczęściarza, ponieważ przez kilkanaście lat grania w kopaną nigdy nie miałem urazu nadgarstka, łokcia, barku czy obojczyka. Gram na boku i nie raz byłem wycięty w pełnym biegu. O wiele gorzej wspominam "krzesełka" lub podobne ataki podczas wyskoku do główki. O wiele bardziej bolesne i groźne.
13 sty 2020 | 20:21
+35
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niesamowity jest tyle w temacie
13 sty 2020 | 20:18
+55
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
w Realu Valverde chwalony , w Barcelonie drugi hejtowany , ah to zycie ...
14 sty 2020 | 18:52
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Już nie muszą go hejtować w barcy :)
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Tabela ligowa - La Liga

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
Liga Mistrzów
+1
21
13
26
46
2
Liga Mistrzów
-1
21
13
25
43
3
Liga Mistrzów
+1
21
11
7
38
4
Liga Mistrzów
+1
21
10
10
36
5
Liga Europejska
-2
21
9
8
36
6
Liga Europejska kwalifikacje
21
10
8
34
7
21
9
3
34
8
+1
21
9
7
31
9
-1
21
7
7
31
10
+3
21
6
3
28
11
-1
21
8
-3
27
12
-1
21
7
-4
27
13
-1
21
8
-6
26
14
21
6
-9
23
15
+1
21
6
-9
23
16
-1
21
4
-7
22
17
21
5
-15
18
18
Spadek
21
3
-13
17
19
Spadek
21
3
-17
15
20
Spadek
21
3
-21
15
1 kolejka
2 kolejka
3 kolejka
4 kolejka
5 kolejka
6 kolejka
7 kolejka
8 kolejka
9 kolejka
10 kolejka
11 kolejka
12 kolejka
13 kolejka
14 kolejka
15 kolejka
16 kolejka
17 kolejka
18 kolejka
19 kolejka
20 kolejka
21 kolejka
22 kolejka
23 kolejka
24 kolejka
25 kolejka
26 kolejka
27 kolejka
28 kolejka
29 kolejka
30 kolejka
31 kolejka
32 kolejka
33 kolejka
34 kolejka
35 kolejka
36 kolejka
37 kolejka
38 kolejka
22{{gameweek}} kolejka

Terminarz - La Liga

Strzelcy {{title}} - La Liga

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
14 (2)
2
12 (2)
3
11 (1)
4
9 (0)
5
9 (0)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Darmowy zakład 29 PLN + Cashback 31 PLN + Bonus 1200 PLN. Kod: MEGABONUS

Brak ryzyka na start

"Pakiet Pudziana" w postaci bonusu 3100 PLN i gra bez podatku

Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.