Słaby, słabszy, Arsenal Londyn. "Kanonierów" uratuje tylko kadrowe tornado, ale bez hurtowego skupu średniaków

Słaby, słabszy, Arsenal. "Kanonierów" uratuje tylko kadrowe tornado, ale bez hurtowego skupu średniaków
MDI / Shutterstock
Autor: Mateusz Hawrot 1 lip 2020 | 13:30
Nie jest łatwo być kibicem Arsenalu. Monotonne żarty o ciągłym czwartym miejscu w tabeli Premier League straciły datę ważności. Teraz “Kanonierzy” są o włos od przekroczenia cienkiej granicy, za którą na horyzoncie widnieją długie lata w roli nudnego ligowego szaraka. Nadchodzące okienko będzie kluczowe dla najbliższej przyszłości klubu. Transferowa mieszanka średniaków i emerytów na pewno jednak nie brzmi jak przepis na sukces. Tu potrzeba radykalnych, ale przemyślanych ruchów.
Zatrudnienie Mikela Artety miało stanowić pierwszy krok do uzdrowienia Arsenalu. Wprawdzie pod jego wodzą drużyna gra w kratkę i musi się sporo nagimnastykować, by zapewnić sobie Ligę Europy, lecz na razie Hiszpanowi można co najwyżej współczuć. To nie jego osoba jest problemem klubu. Wręcz przeciwnie - zatrudnienie byłego wieloletniego gracza “Kanonierów” nie bez przyczyny potraktowano jako światełko w tunelu i nadzieję na zmiany. Początek mądrej rewolucji opartej na długofalowej wizji “The Gunners” wracających na należne im miejsce. Przynajmniej na ligowe podium.
Oklepane formułki jak zwykle dźwięcznie dzwonią w uszach sympatyków, ale zwolennicy inteligentnej wymiany słabych lub/i zużytych ogniw - czyli większości drużyny - mogą się niemiło zaskoczyć. Aktualne ruchy pionu sportowego “Armatek” i przewijające się w mediach pomysły na kolejne, nie napawają optymizmem.

Gen autodestrukcyjny

Nawet kibic nie mający w zwyczaju oglądać męczarni Arsenalu z kolejnymi rywalami, bez wahania odpowie, że największą bolączką zespołu od lat jest fatalna gra w defensywie. Niepewni, elektryczni, wypaleni stoperzy, podatni na kontuzje boczni obrońcy, wieczne rotacje i jakby wbudowany gen autodestrukcyjny. Za symbol nieudolności defensywy może uchodzić ostatni “popis” w pucharowym meczu z Sheffield.
Najlepszym środkowym obrońcą Arsenalu w tym sezonie trzeba uznać Shkodrana Mustafiego, który miesiącami był wypychany poza nawias, a dopiero u Artety jego pozycja w zespole zyskała na znaczeniu. Oczywiście i jemu zdarzały się błędy, ale David Luiz i Sokratis grali jeszcze gorzej. Z kolei Rob Holding nie potrafi znaleźć formy po poważnej kontuzji, a Calum Chambers właśnie jest w trakcie leczenia fatalnego urazu więzadeł krzyżowych. Ściągnięty z Flamengo Pablo Mari imponował trenerowi głównie na treningach, a po wznowieniu sezonu szybko się rozsypał.
No właśnie, Pablo Mari. Hiszpan, który w styczniu został awaryjnie wypożyczony do końca sezonu, właśnie podpisał nowiutki, czteroletni kontrakt. Zanim z niezłym skutkiem grał pół roku w lidze brazylijskiej, kapitanował NAC Breda oraz rywalizował na drugim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. Niedługo skończy 27 lat. Ktoś w Londynie uznał, że warto zaoferować mu długoletnią umowę. Nie sposób ocenić dotychczasowych wyczynów Mariego w czerwono-białej koszulce, ale jeśli myśli się na poważnie o powrocie do czołówki Premier League, trudno doszukiwać się sensu w pozostawieniu hiszpańskiego piłkarza na - docelowo - tak długi czas. Jak powiedział mi znajomy angielski kibic AFC, “jeśli ściągasz piłkarzy na środek tabeli, będziesz właśnie w tym pieprzonym środku tabeli”. I nie sposób się pod tym nie podpisać.
Co wydaje się jeszcze bardziej (a może jednak równie?) absurdalne, czteroletnią umowę dostał też Cedric Soares. Portugalczykowi w przyszłym roku stuknie trzydziestka. Po dołączeniu do klubu w styczniu nie zagrał dotychczas ani minuty, bo leczy kontuzję. Uznano, że to wspaniały kandydat na długoletniego zastępcę Hectora Bellerina, który notabene również miewa nadmierne problemy zdrowotne.
Dokładając do tego drugi bok defensywy z Tierneyem i Kolasinacem, sytuacja, w której wszyscy czterej skrajni obrońcy zmagaliby się z urazami, wcale nie jest tak nieprawdopodobna.
Sporo kontrowersji wzbudziło też przedłużenie umowy z Davidem Luizem. Sportowo ta decyzja nie broni się nawet w najmniejszym stopniu, ale głosy dobiegające ze stolicy Anglii donoszą, że Brazylijczyk to niezwykle istotna postać w szatni i faworyt trenera Artety, którego pracę lubi podpatrywać i szkolić się na przyszłość. Luiz znacznie obniżył pensję i został poinformowany o byciu co najwyżej piątym wyborem na środku defensywy. Tak przynajmniej wygląda to na papierze, ale nikt nie powinien się zdziwić, jeśli doświadczony gracz kolejny sezon będzie przyprawiał kibiców o palpitacje serca.

Tornado

Do czego zmierzam? Przez linię obrony Arsenalu powinno przejść kadrowe tornado, które wywróciłoby ten połamany stół do góry nogami. Mustafi, Sokratis i Luiz dawno nie prezentują poziomu górnej połowy tabeli Premier League. Chambers i Holding to typowi angielscy średniacy, nieźli piłkarze, ale tacy, których po odejściu z Emirates przygarnęłoby przysłowiowe Crystal Palace, a nie Chelsea, Tottenham czy Leicester. O Pablo Marim napisałem wyżej, Cedric swoje momentum miał kilka lat temu, a na wyższym poziomie, w Interze, zupełnie się nie sprawdził. Szału nie robi Sead Kolasinac, Kieran Tierney to tyle wielki talent, co wielka niewiadoma.
Z jednej strony lada moment drużynę wzmocni piekielnie uzdolniony 19-letni William Saliba z Saint-Etienne, z drugiej angielskie media donoszą o zainteresowaniu Thiago Silvą. Najwyraźniej jeden David Luiz londyńczykom nie wystarczy. Szkoda, że wspomniany Saliba stanowi wyjątek od reguły, bo jeśli władze klubu nie zmienią myślenia, to próba oparcia defensywy na piłkarzach średnich i wiekowych nie będzie żadną realną zmianą. Nawet jeśli docelowo w pierwszej jedenastce mieliby wybiegać podatny na kontuzje Tierney, podatny na kontuzje Bellerin (wokół którego autorytetu ma być budowany nowy zespół) i Saliba.
Problemów Arsenalu nie można jednak sprowadzać wyłącznie do kiepskiej obrony. Druga linia jest odpowiedzialna za doskonale znany kibicom “Kanonierów” widok, a mianowicie autostradę dla rywali w środku pola. I tutaj bez gruntownej przebudowy się nie obędzie. Granit Xhaka, najlepszy pomocnik drużyny, był o włos od odejścia z klubu po aferze z opaską kapitańską. Choć wrócił na właściwe tory i z reguły nie zawodzi, wydaje się, że formuła jego gry dla AFC po prostu się wyczerpała. Nie ma sensu trzymać na siłę kogoś, kto się dusił w klubie, choć gwarantuje solidny poziom sportowy. Przy Szwajcarze można jednak postawić mały znak zapytania, bo pod wodzą Mikela Artety radzi sobie na ogół bez zarzutu.
Dani Ceballos mimo kilku zrywów to raczej transferowy niewypał. Hiszpan najprawdopodobniej przejdzie do Realu Betis, a w stolicy Anglii nikt za nim płakać nie będzie. Matteo Guendouzi sprawia problemy wychowawcze, wzbudza zainteresowanie wielkich europejskich marek, a choć Mikel Arteta chętnie zostawiłby go w zespole, nikt raczej nie dałby choćby pół funta, że tak właśnie się stanie. Lucas Torreira leczy kontuzję i jego przyszłość jest pod znakiem zapytania, Joe Willock zaś nadal nie wskoczył na oczekiwany poziom i kto wie, czy kiedykolwiek tego dokona. Nagle może się okazać, że środek trzeba zbudować właściwie od A do Z. I to nie byłoby dla Arsenalu złe wyjście.
W wyżej wymienionej układance z premedytacją pominąłem Mesuta Oezila. O pozycji Niemca w zespole i w oczach trenera świadczy liczba jego minut po wznowieniu sezonu: okrągłe zero. Związek ofensywnego pomocnika z Arsenalem nie ma już ani szczypty miłości, ani rozsądku. Za kilka tygodni 31-latek opuści Londyn.
Drogą Oezila powinien także podążyć Alexandre Lacazette. Jego forma, eufemistycznie mówiąc, pozostawia wiele do życzenia. Francuz wygląda na kogoś, kto zwyczajnie się wypalił w obecnych barwach. Lepiej budować zespół na Gabrielu Martinellim, mieć w odwodzie Eddiego Nketiaha, aniżeli leciwego, nieskutecznego “Lacę”. Osobną kwestią pozostaje Pierre-Emerick Aubameyang, ale wydaje się, że zważywszy na wiek, zdrowie i ambicje Gabończyka, także i on niedługo opuści ekipę “Kanonierów”. Celowo pominąłem pozycję bramkarza, bo zdrowy Bernd Leno jest gwarantem jakości między słupkami na najbliższe kilka lat, a sam w drużynie czuje się jak ryba w wodzie.

Realne zmiany

Zespół musi przejść generalny remont. Głęboka personalna przebudowa składu to może i opcja “atomowa”, ale w tym wypadku warto podjąć ryzyko. Rewolucja nie powinna jednak polegać na wymianie zużytych lub niesprawnych elementów na inne z podobnej półki jakościowej. W ten sposób klub co najwyżej pogrąży się w marazmie lub złapie oddech na krótką metę, by następnie wrócić do punktu wyjścia. I przy okazji utopić kilkadziesiąt ładnych milionów euro, które w dobie post-pandemicznego kryzysu mają wyjątkową wartość.
Arsenal nie odzyska dawnej świetności z Marim, Cedrikiem, Luizem oraz zbliżającym się do emerytury Thiago Silvą. Ani z będącymi w orbicie zainteresowań londyńczyków Ryanem Fraserem czy Woutem Weghorstem, “Kanonierzy” potrzebują piłkarzy w stylu Nicolasa Pepe, który nawet jak jest niewidoczny czy mało efektywny, nagle potrafi jednym dotknięciem zmienić obraz gry i poprowadzić kolegów do wygranej. To właśnie wokół niego trzeba budować odmienioną ekipę “Armatek”. I wokół Bukayo Saki, według mediów coraz bliższego do podpisania nowej, długoterminowej umowy. I Thomasa Parteya z Atletico, będącego na celowniku AFC od kilku miesięcy, ale nadal piłkarza "Rojiblancos".
Z drugiej strony topowi piłkarze - co zupełnie zrozumiałe - mogą patrzeć na ewentualne przenosiny do Arsenalu mało przychylnym okiem. Kiedyś wielką rolę przy sprowadzaniu europejskich asów do klubu miał Arsene Wenger. Teraz kluczem do sukcesów na rynku transferowym może być Mikel Arteta. To właśnie Hiszpan stoi przed zadaniem skuszenia piłkarzy z wyższej półki długofalową, obiecującą wizją drużyny. Londyńczycy potrzebują oddanych żołnierzy zdolnych do walki o ciekawsze cele niż środek tabeli. Żołnierzy, którzy nie będą brali przykładu z niesfornych Xhaki, Oezila czy Guendouziego.
Kogo tytułowe tornado mogłoby oszczędzić? Luźno podzieliłem aktualną kadrę Arsenalu na trzy grupy. W pierwszej umieściłem piłkarzy “do zostawienia” za wszelką cenę. W drugiej - zawodników “pod rozwagę”, mogących pozostać w zespole, o ile zaakceptowaliby rolę zmienników, uzupełnienia składu. I wreszcie w trzeciej - graczy wytypowanych do odejścia, z dwoma małymi znakami zapytania i bonusem w postaci tych, którzy nie odejdą, choć subiektywnie powinni za kilka tygodni opuścić drużynę.
Grupa I: Leno, Tierney, Saliba, Bellerin, Torreira, Saka, Pepe, Martinelli, Nketiah
Grupa II: E. Martinez, Holding, Kolasinac, Willock, Nelson
Grupa III: Mustafi, Chambers, Sokratis, Maitland-Niles, Ceballos, Xhaka (?), Oezil, Guendouzi, Aubameyang (?) + Luiz, Mari, Cedric
Zdaję sobie sprawę, że radykalne rozwiązania nie zawsze gwarantują sukces, zresztą na co dzień jestem raczej zwolennikiem kompromisów. Arsenal to jednak trudny pacjent, którego stan zdrowia skłania ku eksperymentom. Byleby osoby odpowiedzialne za operację-rewolucję nie zapomniały o rozsądku, a “Kanonierzy” i ich kibice znów będą mogli z optymizmem wybiegać w przyszłość. O ile nie pogodzili się z tym, że klub na dobre wpisał się w ligową szarzyznę.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Premier League

Strzelcy - Premier League

1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Dyskusja 25

1 lip 2020 | 19:38
0
Najpierw, to powinny być zmiany w zarządzie, bo to co oni tam robią to woła o pomste do nieba. Wspomniane przedłużanie kontraktów ze średniakami, z drugiej strony nie przedłużanie kontraktów z młodymi, zdolnymi zawodnikami jak Gnabry, Malen, Reine-Adelaide itd., januszerskie biznesy jak ten z mkhitaryanem, gdzie Roma proponowała około 10 milionów za ormianina i to było bee, a teraz oddają go za darmo! Nosz kurw!! Niestety, ale Kroenke traktuje klub jako krowę dojną o znanej marce, a szkoda, bo pewien miliarder z Afryki(nie pamietam jak sie nazywa) wyrazal chec kupna Arsenalu.
1 lip 2020 | 17:28
0
Jeszcze dłuuugo nie zoabczymy ich w walce o top4 nie wspominajac o jakis trofeach, na pozcatku sezonu cos zagraja, kibice sie nimi zachwyca, a zaraz wrorca do swojej średniości
1 lip 2020 | 17:06
0
Slabiutki klubik,upadl tak jak Milan,Schalke,Roma itp,i szybko nie wstanie,zrobil sie z niego sredniaczek.
1 lip 2020 | 19:57
0
Na chuja robisz 2 konto znawcoRealu?
2 lip 2020 | 00:15
0
Na hu....ja to moze twoja stara usiasc sasiadowi,i nie wiem co bredzisz
1 lip 2020 | 16:30
0
Hawrot zwrócił uwagę na to, co jest największym problemem Arsenalu - skład. Pamiętam jak kilka tyg temu zwracałem uwagę na to samo, a i tak znajdowali się kibice Arsenalu, którzy wypisywali jakieś głupoty o top 4. Ja rozumiem wiarę w swoją drużynę, ale trzeba mieć jakiś twardy osąd sytuacji. Nie można walczyć o wysokie lokaty jakimiś odpadami pokroju Luiza, Xhaki czy Ceballosa. To są piłkarze na środek tabeli i tam znaduje się obecnie Arsenal.

Natomiast autor popłynął z jedną rzeczą: generalnego remontu nie da się zrobić jak się ma 9 zawodników z podstawowego składu do wymiany (Pepe i Leno nie liczę), głównego napastnika na wylocie i jeszcze dodatkowo słabą ławkę. To jest sprawa na lata! Druga rzecz: wymiana wybrakowanych elementów na te działające może i ma zastosowanie... jeśli ma się coś do zaoferowania porządnym piłkarzom. Arsenalowi odpadła już opcja europejskich pucharów, a obietnica podstawowego składu to trochę za mało. Można też przekupywać tygodniówkami, ale przykład Ozila pokazuje, że to też nie działa.

Jedyne chyba wyjście to droga, jaką obrała kilka lat temu BVB, czyli rzucenie wszystkich sił na skauting. Przynajmniej ja to tak widzę.
1 lip 2020 | 15:15
0
Dobrze pamiętam jak za Wengera w ostatnich latach jego kadencji o Arsenalu mówiło się 4rsen4l - bo przeważnie kończył ligę jako 4 zespół. Wenger Out - krzyczała większość.. i co teraz? Teraz dopiero widać, że Wenger trzymał to wszystko w kupie i klub zawsze był w czołówce. Teraz to równia pochyła, smutne. Bez gry w europejskich pucharach "gwiazdeczki" zaczną się rozglądać za innym pracodawcą i co dalej? Oby przyszły sezon był odbiciem.
2 lip 2020 | 00:08
0
Przecież ostatni sezon był już poza czwórką,ale jednak nie zmienia to za bardzo faktu o którym napisałeś.Wenger to jeszcze w miarę trzymał.
1 lip 2020 | 14:43
0
W ostatnich latach wiele transferów do Arsenalu było nieprzemyslanych, drogich i jednym słowem nieudanych. Chociażby Mustafi Ceh Xhaka Perez Luiz i wielu innych i to się będzie jeszcze długo odbijać. Na dodatek przedłużenie kontraktu z takimi pilkarzami jak Luzi pokazuje że Arsenal nadal chyba nie zmierza w dobrym kierunku.
1 lip 2020 | 14:41
0
Ostatnio niestety mistrzowie tylko w darowaniu bramek przeciwnikom.

Tak poza tym, to jakie jest przysłowie z "Crystal Palace"? :D
1 lip 2020 | 14:36
0
Tam to cała defensywna do wymiany i ktoś taki jest potrzebny jak Bruno fernandes.
Chyba ten Wenger to taki zły jednak nie był.
1 lip 2020 | 14:21
(Edytowany)
Lel bo już kibicom Arsenalu zrobi się lepiej na sercu po zapoznaniem się z tym artykułem.Ba to wręcz wbicie im małej szpileczki (nie Ajtuja,żeby nie było) niczym w laleczkę voodoo.Przez to będą cierpieć mocniej Panie Hawrot.
0
Lel bo już kibicom Arsenalu zrobi się lepiej na sercu po zapoznaniem się z tym artykułem.Ba to wręcz wbicie im małej szpileczki (nie Ajtuja,żeby nie było) niczym w laleczkę voodoo.Przez to będą cierpieć mocniej Panie Hawrot.
Kurwa wzmianki o rewolucjach.Oni te rewolucje kadrowe przechodzą od x lat i jakie są tego efekty? Taplają się w takim gównie,że z niego wyjść nie mogą.Arsenal to już tylko atrapa klubu prowadzonego w latach swoich świetności.Środowiska piłkarskie dziennikarze doszukują się recepty która sprawi powrót na właściwe tory np. sprzedaż x kupno y ale nikt nie zaproponuje aby ten klub zwyczajnie rozwiązano czy tam zdelegalizowano jak zwał tak zwał.Jak dla mnie jedyne rozważne wyjście z tego długoletniego kryzysu.
1 lip 2020 | 14:36
0
Arsenal przeprowadza rewolucje budżetowe, a w artykule jest napisane, że potrzebują bogatszych opcji nie finansowo ale umiejętnościowo. Zresztą jak widze takiego Guendouziego sapiącego się, że on zarabia tyle a ktos BHA 50k to krew mnie zalewa. Zgodze się z Tobą, że Arsenal to jest tylko nazwa i tyle.
1 lip 2020 | 14:42
(Edytowany)
Ja już ogólnie się odniosłem do ich sytuacji. ;)))
0
Ja już ogólnie się odniosłem do ich sytuacji. ;))) Tak czy inaczej zgadzam się.
1 lip 2020 | 14:15
0
Robota nie na jedno okienko. Za dużo piłkarskiego szrotu w postaci Luiza, Ozila czy Sokratisa.
Kurła, kiedyś to było... Henry, Pires, Gilberto, Campbell, Vieira...
1 lip 2020 | 13:56
0
Bellerin potrzebuje rytmu, 2 ciężkie kontuzje. Swoją drogą typ e ogóle nie miał kontuzji, do momentu aż nie został wegetarianinem.
1 lip 2020 | 14:21
0
Miał kontuzje, właśnie lecząc zerwane wiązadło przeszedł na wegetarianizm, nie wiem jak to wpływa na jego organizm, ale to on powinien to wiedzieć najlepiej.
1 lip 2020 | 13:52
0
Arsenal upada. Nikogo mi z nich nie żal, pluję na ten klub. Szkoda mi tylko mojego znajomego, który im kibicuje.
1 lip 2020 | 14:04
0
Ja tam mam szacunek do Chelsea
1 lip 2020 | 14:55
0
Takim osobnikom to nie warto odpisywać.
1 lip 2020 | 15:10
0
Wiem
1 lip 2020 | 16:36
0
Ojej, bo nie lubię jakiegoś śmiesznego klubiku? Daj sobie siana xD Polska to wolny kraj i mogę sobie kogoś lubić a kogoś nie. Arsenalu nie lubię głównie dlatego, że wasi kibice w Polsce to w 95% idioci.
1 lip 2020 | 19:58
0
Jak tam dziś Chelsea grała by z Hull City Boltonem itp
1 lip 2020 | 20:12
0
Możesz napisać to po polsku, jeśli to nie za trudne?
1 lip 2020 | 13:40
0
Akurat Naitland-Mails to chłop którego był zostawił a poza tym prawdziwy artykuł

Tabela ligowa - Premier League

Strzelcy - Premier League

1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550