Sousa znowu winny. Ta obsesja śmieszy, żenuje i niepokoi. Zostawmy Portugalczyka w spokoju

Sousa znowu winny. Ta obsesja śmieszy, żenuje i niepokoi. Zostawmy Portugalczyka w spokoju
Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Autor: Mateusz Hawrot 6 wrz 2021 | 11:34
Nie ma łatwo Paulo Sousa. Skala czepialstwa wobec selekcjonera nawet za rzeczy, na które nie ma wpływu, jednocześnie śmieszy, żenuje i niepokoi.
48. minuta wczorajszego meczu reprezentacji Polski z San Marino. Kamil Piątkowski nie dogaduje się z Michałem Helikiem i popełnia fatalny błąd przy wyprowadzeniu piłki w defensywie. Nicola Nanni dostaje idealnie “wypieszczone” podanie, jak na tacy, po czym pewnym, mierzonym strzałem pokonuje bezradnego Łukasza Skorupskiego. Gospodarze szaleją, w końcu nieczęsto mają okazję fetować zdobycie bramki. A dla “Biało-czerwonych” strata gola nawet z tak słabiutkim rywalem to bez wątpienia powód do wstydu. Czyja to wina? W tym wypadku na pewno nie Paulo Sousy.
Dalsza część tekstu pod wideo

Absurd

Pojawiły się głosy, że nasza kadra nawet z San Marino nie potrafi zagrać na zero z tyłu, co jest kamyczkiem do ogródka Portugalczyka, bo za jego kadencji Polaków nie “ukłuła” wyłącznie Andora. I to akurat prawda. Ale, na litość boską, wykorzystywanie trafienia Nanniego do, przepraszam za kolokwializm, walenia w Sousę jak w bęben, zakrawa o absurd. Zwróciłem na to uwagę niedługo po ostatnim gwizdku arbitra, a teraz się powtórzę. Co miał zrobić selekcjoner? Wtargnąć na boisko, by powstrzymać Piątkowskiego przed piękną asystą do rywala, czy wybić piłkę lecącą wprost do siatki?
Paulo Sousa nie jest trenerem idealnym. Gdyby chociaż aspirował do tej roli, nie pracowałby w średniej europejskiej reprezentacji. Popełnia błędy. Można - merytorycznie! - debatować nad jego wyborami personalnymi, nad preferowaną taktyką, nad dopasowywaniem poszczególnym piłkarzom pozycji na boisku. Rozmawiajmy, sensownie krytykujmy, zastanawiajmy się, zwracajmy uwagę na to, co da się zrobić lepiej. To zupełnie naturalne. W przeciwieństwie do nadmiernego czepialstwa za rzeczy, na które 52-latek nie ma wpływu. Bo widoczna miejscami obsesja względem przybysza z Półwyspu Iberyjskiego jednocześnie śmieszy, żenuje i niepokoi.
Sousa nie ponosi żadnej odpowiedzialności za bramkę San Marino. Trudno też krytykować go za podejście niektórych zawodników do gry w drugiej połowie, bo momentami “Biało-czerwoni” wyglądali, jakby pierwsza, udana część spotkania uruchomiła w nich tryb lekceważenia przeciwnika. Portugalski szkoleniowiec musi z tego wyciągnąć wnioski, to jasne. Z pewnością zwrócił na to uwagę w szatni, zresztą już w trakcie meczu strofował podopiecznych i chwilami kręcił głową z niedowierzaniem.

Niech pracuje w spokoju

Łatwo bić w Sousę. Bo jest spoza polskiego środowiska, bo nie wszystkim podobają się jego powołania, bo robi to, co uważa za stosowne. I, podkreślę jeszcze raz, nie jest nieomylny, a dorobek punktowy Polski na EURO 2020 był fatalny. Dajmy mu jednak spokojnie wykonać robotę.
52-latek po nieudanych mistrzostwach Europy otrzymał jedno, najważniejsze zadanie - ma wprowadzić tę reprezentację na mundial w Katarze. Nadal są na to całkiem spore szanse. Podobne jak po serii trzech meczów w marcu (gdy, wbrew części opinii, wcale nie zredukowaliśmy ich niemal do zera remisem z Węgrami), a nawet większe, dzięki zwycięstwu Albanii nad Madziarami. Proces trwa. Paulo Sousa zostanie rozliczony za dwa miesiące. Choć raczej nie pomoże mu prawdopodobna porażka z Anglią (oby, jeśli przegrać, to jak najniżej - bilans bramkowy jest ważny w kontekście rozstawienia w barażach), która spowoduje chwilowy spadek w tabeli grupy eliminacyjnej.
Przy okazji krytykowania Sousy za byle co, łatwo też zauważyć, że niektórzy chyba zbyt wysoko oceniają obecną siłę kadry pod względem czysto piłkarskim. Jasne, mamy z przodu najlepszego napastnika na świecie, kilku niezłych graczy w skali europejskiej (z czego część ma problemy zdrowotne), ale nie wymagajmy od tej drużyny - pozbawionej wysokiej klasy obrońców i skrzydłowych - cudów i piłkarskiej maestrii. Z Albanią i San Marino wyniki wyglądały lepiej od gry, lecz to też jest element futbolowego rzemiosła. Dlatego tym bardziej warto docenić, że w przeciwieństwie do mistrzostw Europy, tym razem bezlitośnie punktujemy rywali, nawet jeśli w biało-czerwonym mechanizmie nie wszystko funkcjonuje tak jak powinno. W dzisiejszej piłce reprezentacyjnej rzadko który zespół “tnie” przeciwnika za przeciwnikiem. Nawet ci z najwyższej półki. Włosi potykają się z Bułgarią, Francuzi z Bośnią i Ukrainą, Holendrzy z Norwegią.
A Polska, nawet jak w środę ulegnie wicemistrzom Starego Kontynentu, wciąż będzie w niezłej pozycji wyjściowej, by misja mundial zakończyła się sukcesem. Sukcesem reprezentacji i Paulo Sousy. Tego życzę i zespołowi, i w szczególności portugalskiemu trenerowi. Niech jego projekt trwa.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Grupa I - Eliminacje MŚ - Europa

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
862120
2
851717
3
85415
4
83111
5
82-126
6
80-310

Strzelcy - Eliminacje MŚ - Europa

STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI

Dyskusja 49

6 wrz 2021 | 11:44
0
Fajny tekst. Zgadzam się z autorem w wielu kwestiach. Ocenimy go po efekcie końcowym.
6 wrz 2021 | 13:34
(Edytowany)
Souza jest podobny do kermita zaby hahahaah Mapet show hahahah
0
Souza jest podobny do kermita żaby hahahaah Mapet show hahahah
7 wrz 2021 | 11:08
0
No dobrze młody człowieku, a może jakieś konkrety, kogo byś zaproponował jako selekcjonera polskiej reprezentacji. Czekamy...
6 wrz 2021 | 12:00
0
No proszę proszę bardzo przyjemny artykuł, i ja się z nim zgadzam.
8 wrz 2021 | 00:59
0
MH+100.
6 wrz 2021 | 12:08
0
W końcu pozytywny tekst o Sousie. Dla mnie od początku jest jasne, dlaczego tak mocno całe środowisko wali w Souse - bo to gość z zewnątrz, a na jego tle widać jak bardzo jest ono zepsute i wszystkimi siłami próbuję zatrzeć obraz jak jest naprawdę. Nasi kopacze z ektraklapy jebią taktykę, źle poruszają się po boisku (tego uczy się w juniorach), mają małe umiejętności. System, który wymaga od piłkarzy uwagi i koncentracji się nie sprawdza, bo to nie polska myśl szkoleniowa - "wyjdź i próbuj". Mamy słabych kopaczy, wpadłem na to jakieś 10 lat temu jak z kumplem wypiliśmy z 1,5l wódy i stwierdziliśmy, że sprawdzimy dokonania naszej piłki klubowej - wyszła nam chujnia z grzybnią i do dzisiaj w tej materii nic się nie zmieniło.
6 wrz 2021 | 13:24
0
To jest ciekawy temat. Ostatnio rozmawiałem ze szwagrem. Trener mlodzików w niższych ligach. I mieliśmy podobną dyskusje, co jest nie tak z polskim szkoleniem. Tam pewnie rzeczy są już chyba oczywiste, jak organizacja, dyscyplina, czy pieniądze, ale co mnie ubodło to fakt iż w naszym rodzimym footballu, umiejętność dryblingu nie jest pożądana. Aspirujący piłkarz ma być wybiegany i szybko wymieniać piłkę aby przenieść ja do innych formacji, drybling jest formą indywidualizmu, która w oczach naszych trenerów jest niepożądana. Założenie jest takie ze kiwający zawodnik ma większe szanse stracić piłkę a podanie to podanie, znajdzie cel. Jak mogę zgodzić się z tym w piłce seniorskiej o stawkę to jest to odwrotność tego co powinno dziać się w juniorach. No bo jak ktoś kto nie potrafi piłka operować ma być elastyczny taktycznie, dostosować się do przerzutów piłki, odwrocić się, itp.. Jak bez umiejętności technicznych wchodzić w pojedynki. Obiektywnie to w każdej formacji panowanie nad piłką się przydaje żeby zrobić różnice jeśli sytuacja tego wymaga.

I jak można obwiniać o to środowisko piłkarskie to my kibice Polscy sami się na piłce chyba nie znamy. Sami wychwalamy styl takiego Puchacza, pociągnął "pare metrów i dograł 9 na 10 " :D. To jest właśnie nasza znajomość piłki, powtarzana nam przez Ojców i Dziadków ze tak się powinno grać, no bo przecież dla drużyny i nie samolubnie. A może wystarczyło by porostu cieszyć się piłką przy nodze? :)
6 wrz 2021 | 14:33
0
W punkt, mnie Puchacz nie zachwyca, ot jeździec bez głowy, podobnie jak Jóźwiak - ten ostatni jest bardzo dobry na podmęczonego przeciwnika na ostatnie 25-20 min meczu. Gdyby tę szybkość połączyć z dryblingiem to mielibyśmy naprawdę świetnych skrzydłowych. Swoją drogą na treningach słyszałem to samo "nie kiwaj", w meczach okręgówki o samo "nie kiwaj" bo "podawaj". Może tak było bo byłem ujowy XD
6 wrz 2021 | 16:14
0
Bzdura totalna, na kursach trenerskich kładzie się nacisk na to by trenerzy nie ograniczali zawodników w dryblingach w kategoriach dziecięcych. A to że później trenerzy chcą zrobić z 10 latków drużynę grającą tiki-take to nie od systemu szkolenia zależy tylko od tych gamoni którzy wymagają od dzieci gry na jeden/dwa kontakty.
6 wrz 2021 | 16:50
0
Nie no ja nie mowie ze tak nie jest na kursach, natomiast czemu tego nie widać przy trenowaniu Juniorów młodszych czy starszych. Skoro te "gamonie" mają inne podejście niż ich uczono to gdzie jest problem? Presja na wynik? Presja środowiska? Moda? O co chodzi?
7 wrz 2021 | 10:36
0
Podejrzewam że chęć osiągnięcia wyniku. Przez co mniej szans dostają zawodnicy tak jak pisałeś słabsi fizycznie, później dojrzewający. O ile w juniorach już powinno się kłaść większy nacisk na taktykę i grę zespołową, tak we wcześniejszych kategoriach priorytetem powinien być rozwój jednostki. Nie bez winy pozostają tutaj też rodzice którzy za wszelką cenę chcą żeby ich młody Messi czy Ronaldo miał medal za grę w młodzikach... Niestety do większosci nie dociera że na takim etapie liczy się zabawa. Na szczęście u nas w ZZPN już jakiś czas temu zlikwidowano tabele w rozgrywkach dziecięcych, zobaczymy jaki to da efekt.
6 wrz 2021 | 16:20
0
Tu się nie szkoli technicznie. Piłkarz w oczach polskiego trenera ma być takim silnym klocem z kondycją i małym trybikiem w maszynie. Wpaja się też strach przed piłką, piłką ma grać przeciwnik a my mamy wybronić i jak najszybciej przejść do kontrataku, nie ma miejsca na jakieś indywidualne popisy. Najświeższy przykład chyba Legia z Dinamo i Slavią, dopóki przeciwnik atakował wyglądało to dobrze, kiedy oddawał inicjatywę nagle się okazało że my nie potrafimy zbudować żadnego ataku pozycyjnego, tak to wygląda też niestety z reprezentacją.
My wczoraj nawet z San Marino nie wchodziliśmy w jakieś pojedynki 1 na 1, każda akcja praktycznie szła na skrzydło albo podaniem między obrońcami. Zalewski piłkarz będący dopiero na początku swojej kariery, który dopiero się uczy poważnej gry w piłkę na tle naszych reprezentantów prowadzeniem piłki, podaniami czy przyjęciem wyglądał co najmniej jak jakiś Pirlo. To jest wręcz przerażające że goście ze sporym doświadczeniem dostając piłkę tyłem do bramki zwyczajnie nie podejmują nawet próby obrócenia się z nią, niezależnie czy za nimi stoi Maguire czy obrońca San Marino.

Żebyśmy coś mogli osiągać w piłce to trzeba by przeprowadzić naprawdę gruntowne zmiany w szkoleniu, jak się nie nauczysz gry z piłką za dzieciaka to nawet jako ten 18 latek wyjeżdżający z Polski już zwyczajnie nie masz szans wyjść wyżej niż ten poziom średni. Na efekty i tak by trzeba było czekać z 20-30 lat bo najpierw trzeba wyszkolić trenerów, potem czekać aż pod ich okiem rozwinie się młodzież.
6 wrz 2021 | 11:39
0
Sousa jest jak Jinpachi Ego z Blue Lock:
- Chłopaki, nie oszukujmy się, nie zrobię z Was obrońców w kilka jednostek treningowych, nasza taktyka to stracić 3 bramki i strzelić 4.
6 wrz 2021 | 12:21
0
Tak podam przykład trzecia w rankingu FIFA Francja która ma niby przepotężny skład szczególnie w ofensywie nie umią wygrać i to jeszcze u siebie z 58 w rankingu FIFA Bośnią i Hercegowiną która w piłkę zawsze była kiepska i zawsze to był chłopiec do bicia,piąta w rankingu FIFA Włochy która też ma bardzo mocny zespół nie potrafił dać rady i to u siebie z 71 w rankingu FIFA Bułgarią która od lat nie liczy się w poważnej piłce,ósma w rankingu FIFA Portugalia prawie przerżneła u siebie z przepotężną Irlandią która jest 39 pozycji niżej i tylko maszyna Ronaldo uratował zwycięstwo w końcówce Portugalii, do tego Portugalia też męczyła się u siebie i wygrali ledwo 1:0 ze 112 w rankingu FIFA Azerbejdżanem w Eliminacjach,16 w rankingu FIFA potężne Niemcy też potrafili zrobić wstyd przepierdalając u siebie z 72 w rankingu FIFA Macedonią północną,Słowacja z którą nie dawno przegraliśmy też potrafiła zrobić wstyd swojemu krajowi gdzie Słowacy którzy zajmują 36 miejsce w rankingu FIFA zremisowała z 177 w rankingu FIFA Malta i to jeszcze u siebie i fuksem nie przegrali meczu więc nie tylko Polacy.
6 wrz 2021 | 13:26
0
Zgadzam się w 100%, tylko, że wielu ludzi którzy komentują mecze naszej kadry w ogóle takich rzeczy nie śledzi. Czasem brakuje słów do tego wszystkiego. Ja nie wiem co można jeszcze zrobić więcej w takim meczu z San Marino? Posiadanie piłki na poziomie 75%, strzelone 7 bramek? W meczu grają w większości rezerwowi. Co miało się jeszcze wydarzyć, żeby wszyscy "kanapowi" eksperci byli zadowoleni? co strzał to gol? Wynik 25-0? Bo to przecież San Marino?
6 wrz 2021 | 12:18
0
Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć jakie postępy robi nasza kadra pod wodzą Sousy. W końcu mamy trenera z wielkimi ambicjami, determinacją i pomysłem na grę niezbyt doskonałej drużyny.
6 wrz 2021 | 12:55
0
to chyba pisał ktoś spoza meczyków bo szybko i bezboleśnie się przeczytało ten artykuł
8 wrz 2021 | 01:05
0
I nikt nikogo nie "zmiażdżył" w tytule xD
8 wrz 2021 | 10:42
0
aż dziwne a zarazem podejrzane
6 wrz 2021 | 13:43
0
Żeby czepiać się trenera po 6 punktach i 11:2 w bramkach po dwoch meczach to trzeba być tak po ludzku ostatnim ujem
6 wrz 2021 | 12:12
0
Dajmy Sousie pracować. Spadek po Nawałce i Brzęczku oprócz Lewandowskiego nadaj się do wymiany i ciężkie zadanie ma teraz Paulo, bo musi znaleźć zastepców... a wszędzie tylko lament i lament... nie powołał tego czy tego, a nie dziwi Was, że powołuje Krychowiaka? Glika? Zielińskiego? Bo mnie tak, ale póki co nie ma w czym wybierać a "Lewy" za wysoko zawiesił poprzeczkę...
6 wrz 2021 | 11:56
(Edytowany)
Zgadzam się w 100% ale 8 meczy pod rząd że stracona bramką to nawet Heniowi z pod sklepu dałoby do myślenia że chyba tych 3 obrońców to trochę nie trybi. Mój jedyny zarzut
0
Zgadzam się w 100% ale 8 meczy pod rząd ze stracona bramką to nawet Heniowi z pod sklepu dałoby do myślenia, że chyba tych 3 obrońców to trochę nie trybi. Mój jedyny zarzut
6 wrz 2021 | 13:56
0
Dajcie spokój, wszystko jest złe, najgorsze co by nie zrobił. On za nich nie gra.
Dziennikarzyny chcieli Kamińskiego i co wyszło? Chcieli Piątkowskiego i co? Teraz każdy cicho siedzi.
Ja się cieszę, że on to co w PL o nim gadają ma podejrzewam, że w głębokim poważaniu, bo tu co chwilę kolejny mądry inaczej wyskakuje ze swoimi teoriami
6 wrz 2021 | 12:38
0
Artykuł wpisuje się w nastroje w komentarzach pod większością newsów dotyczących reprezentacji.
6 wrz 2021 | 14:25
0
Witam za duza spada krytyka pod względem Sousy za duza, był krytykowany za wynik z Albianią tylko 4:1. Gdzie Węgry z nimi przegrały Albania, Węgry to obecnie solidne europejskie reprezentacje mające w szeregach wielu piłkarzy z Bundesligi, 2 Bundesligi czy Serie A bądź Serie B. To nie te reprezentacje w których jeszcze 10-15 lat temu prym wiedli Węgrzy czy Albańczycy z Polskiej Ligi. Defensywnie wyglądamy słabo ale to nie jest wina Sousy ze Bednarek stracił miejsce w Southampton ze Glik ma juz 33 lata i jego najlepsze lata gry przypadły na Okres z Torino i Monaco nie przypadkowo został i gra dalej w Spadkowiczu w Serie A. Na lewej stronie obrony problem jest od zawsze gra często chimeryczny i często kontuzjowany Rybus, jego zmiennik Puchacz nie łapie się nawet na ławkę do Unionu Berlin? tak to wina Sousy! tak samo winną Sousy jest to ze Bereszyński mimo 28 lat dalej nie jest nawet w 50% tak dobry jak Piszczek w jego wieku.. Kolejną winną Sousy jest ze Sliz i Kamiński dali cała z San Marino dwa największe talenty w Polskiej lidze. Tak to tez wina Sousy!, Zauważyłem ze dziennikarze za bardzo się go czepiają. Owszem tracimy masę goli ale w meczu Polaków zawsze są emocje i coś się dzieje. Przypomina mi to stary Real Madryt mocny w ataku słaby w obronie gdzie jak rywale strzelili 3 gole to oni 4. Z Anglią na wyjeździe tez nie graliśmy tragicznie mieliśmy swoje szanse u siebie z Lewym w kapitalnej formie i groźnym Buksa moze być podobnie. A nikt tak na prawdę nie zwróci uwagi ze jak wyjmemy z klubu Lewandowskiego i Zielińskiego to kluby w których są Polacy to nie zadne potęgi ba to typowe średniaki europejskie przykłady? mecz z Albanią w pomocy grają pilkarze Lens, Brighton, Derby, Krasnodar na ławce są Pomocnicy z Torino,AEK Ateny, Lecha Poznań czy Legii Warszawa więc dupy nie urywa. Moze Sousa po prostu przejął reprezentacje średniaków? i teraz osiągamy maksa? Na pewno ciekawe jest to ze piłkarze tak go popierają Polska pod jego wodzą strzela masę goli Lewy strzela jak na zawołanie obudzili się inni napastnicy. A Przypominam ze mówiono ze po Miliku i Piątku będziemy płakać bo nie ma kto strzelać a tutaj się moze okazać ze mamy 5 napastników którzy mogą powalczyć o miejsce w składzie.
6 wrz 2021 | 17:17
0
Do tej pory Sousę nie pokazał nic co pozwoliłoby mi w jego uwierzyć.
6 wrz 2021 | 16:06
0
Ale na Brzęczka to można było jechać i to było ok? Wtedy wszystko było winą selekcjonera nawet jak Lewy nie trafił do pustaka 😅
6 wrz 2021 | 16:34
0
To jest ta fenomenalna mentalność... stracona bramka w fatalny, kuriozalny sposób, tylko i wyłącznie z winy obrońcy... wina trenera...
7 wrz 2021 | 01:48
(Edytowany)
Co miał zrobić selekcjoner? mysle ze najlepiej to nie wystawiac dwoch nowicjuszy w skladzie. Wina sousy...
0
Co miał zrobić selekcjoner? mysle ze najlepiej to nie wystawiac dwoch nowicjuszy w skladzie. to takze wina sousy...
6 wrz 2021 | 16:21
0
Racja niech Paulo robi swoje, ma zostac !
6 wrz 2021 | 14:00
0
Wszyscy srają na Piątkowskiego bo źle podał w meczu o pietruszkę, a przecież Krychowiak kompromitował się z Albanią już nie mówiąc o euro. Taki mecz jak ten z San Maryno powinien być ostatnią szansą dla kopacza typu Krychowiak. Sousa zamiast go odbudować z rywalem z najniższej półki to oszczędza go na szlagier, gdzie będzie ganiał angoli na czworaka. Ten chłop rusza się jak wóz z węglem. Poza tym gra w Krasnodarze czyli poziom ekstraklapy. Sousa powołuje go tylko dlatego, że widział go w Sevilli. Każdy piłkarz z e-klapy będzie lepszy bo przynajmniej porusza się jak sportowiec a nie jak model na wybiegu.
6 wrz 2021 | 16:12
0
Komentarz usunięty

Grupa I - Eliminacje MŚ - Europa

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
862120
2
851717
3
85415
4
83111
5
82-126
6
80-310

Strzelcy - Eliminacje MŚ - Europa

STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI