Nadchodzące
Ważne
Koniec
W trakcie
Nadchodzące

W Lechu i Legii zawiodły niemal wszystkie elementy. Czas wpuścić parę do lokomotywy i odbudować Warszawę

Grobowa atmosfera Lech Poznań
Źródło zdjęcia: Lens Travel/ Shutterstock.com

Nieudane decyzje zarządów. Błazenada medialna Mioduskiego, Rutkowskiego i Klimczaka. Przeszacowanie wartości trenerów i piłkarzy. Decyzje podejmowane pod wpływem kibicowskich nacisków i impulsu chwili. Szaleńcy na ławkach trenerskich wymieszani z amatorami (czy też debiutantami w tym fachu), których przerasta prowadzenie dwóch najbogatszych klubów w kraju. Tak, Legię i Lecha można stawiać za wzór tego, jak nie zajmować się piłką.

Wydawało się, że po 2 najmocniejszych polskich zespołach ostatnich lat możemy oczekiwać dużo więcej. Niestety z każdym tygodniem, z każdą kolejną kolejką ligową, oba kluby coraz bardziej pogrążały się w swoich problemach. Same kopały sobie grób, a każda kolejna błędna decyzja (zarządu, trenera, piłkarzy) sprawiała, że dół był coraz głębszy.

Najwygodniej byłoby się w nim schować i przysypać ziemią, ale właściciele obu drużyn podejmują kolejne wyzwanie i próbują reanimować coraz zimniejszego trupa. Czy resuscytacja przyniesie oczekiwany skutek, czy konieczne będzie wzywanie konduktu pogrzebowego?

Pytanie 1: Czy na statku jest sternik?

Ano niby jest. Niby stały, niby tymczasowy. „Kolejorza” prowadzić ma Dariusz Żuraw, który zastąpić miał chwilowo Adama Nawałkę, a legionistów czasowo kierować miał Aleksandar Vuković. Obaj zasłużeni poniekąd panowie dostali stałe kontrakty w momencie, w którym sezon był jeszcze nierozstrzygnięty. I patrząc na miejsce w ligowej tabeli, nie była to chyba najlepsza decyzja.

Dariusz Mioduski oraz duet Rutkowski-Klimczak pomylili chyba Warszawę i Poznań z Manchesterem. Albo nie oglądali do końca występów „Czerwonych Diabłów” pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera. Albo nie znają przysłowia: „miłe złego początki, ale koniec…”

Zacznijmy od Dariusza Żurawia. Na wstępie zaznaczmy jedną ważną rzecz - tu nie chodzi o robienie z byłego obrońcy Hannoveru winnego wszelkich klęsk Lecha czy też zakładanie, że na 100% nie poradzi sobie z prowadzeniem „Kolejorza”.

Może i poradzi, z czego z całego serca mu życzymy. Ale biorąc pod uwagę ostatnie decyzje personalne dotyczące trenerów w Poznaniu, nie sposób nie pomyśleć o tej kandydaturze jak o próbie kupienia sobie trochę większej ilości czasu przed następnym kryzysem.

Zrobienie z Żurawia pierwszego trenera wygląda trochę jak wchodzenie dwa razy do tej samej rzeki, w dodatku w tym samym roku. Stery nad klubem obejmuje człowiek związany od lat z Lechem, znający klub od podszewki i mający „gen Kolejorza” w swoim DNA. Prawda, że brzmi znajomo?

Bardzo niewielkie doświadczenie trenerskie to główny zarzut wobec pana Dariusza. Prowadzenie II zespołu, a wcześniej takich futbolowych tuzów jak Miedź Legnica, Znicz Pruszków czy Odra Opole raczej nie stawiają go w roli faceta, który ławkę trenerską wciągnął nosem wraz z mlekiem matki.

Tak naprawdę były stoper na obecną chwilę jest być może gotowy na prowadzenie jakiegoś ligowego outsidera, a najlepiej ekipy z I ligi. I zdobywając tam doświadczenie, budując swoją markę, a najlepiej okraszając swój pobyt jakimś faktycznym sukcesem, mógłby za rok pomyśleć o prowadzeniu poznańskiej lokomotywy.

A tak rzucony jest na głęboką wodę, mając tylko dziurawą kamizelkę ratunkową. Ale czy ktokolwiek na jego miejscu odmówiłby właścicielom jednego z największych klubów w Polsce i po usłyszeniu propozycji stałego kontraktu powiedziałby: „nie, dziękuję, najpierw skupię się na sukcesach w Puszczy Niepołomice, a do was wrócę za rok?”

Tak samo, jak nie gorzej, wygląda sytuacja w stolicy. Aleksandar Vuković jest legionistą z krwi i kości (jak Djurdjević lechitą…), ale przy Serbie Dariusz Żuraw wygląda jak profesor przy przestraszonym pierwszoklasiście. Aktualny szkoleniowiec Lecha w swojej karierze trenerskiej prowadził drużyny jako pierwszy trener 86 razy, a „Vuko”… 14.

Żeby nie było, bycie trenerem „Królewskich” też nie jest winą Vukovića. On, tak jak jego vis a vis z Poznania dostał ofertę życia, której nie sposób było nie przyjąć. Nikt normalny nie odmówiłby takiej propozycji, nawet jeśli zawczasu wiedziałby jak to się skończy.

Tak więc na pozycji sternika i Lech i Legia mają tykające bomby, które prawdopodobnie wybuchną na początku sezonu, ponieważ nie zostały odpowiednio zabezpieczone. Nikt nie sprawdził ich w warunkach polowych, tylko wrzucił od razu na pole walki z nadzieją, że stanie się cud i nikt nie zostanie ranny. A jak trup zacznie się ścielić gęsto, to zamkniemy oczy i powiemy, że to nie my. Bo tak najłatwiej i najwygodniej.

Jeśli Żuraw i Vuković mają zostać twarzami rewolucji i budowy wielkich Lecha i Legii, to możemy usiąść wygodnie w fotelu z michą popcornu i obserwować widowisko. No chyba, że obaj panowie zostaną nowymi Zidane'ami i z marszu zbudują futbolową potęgę. Ale to już brzmi raczej jak fantastyka, a nie dziennikarstwo sportowe.

Pytanie 2: Czy na statku jest kapitan?

Formalnie tak. Na jednym Pedro Tiba, na drugim Artur Jędrzejczyk. I o ile do ich formy i indywidualnych występów ciężko się przyczepić, o tyle do noszonych przez nich opasek już tak.

Zacznijmy od Portugalczyka. Jeśli chodzi o jego transfer, to czapki z głów przed komitetem transferowym Lecha. Kibice mieli rację, że wystarczy na chwilę wyjąć węża z kieszeni i można za sensowne pieniądze kupić sensownego piłkarza. Bo Pedro Tiba na boisku jest wyróżniającym się graczem, przede wszystkim pod kątem umiejętności.

Pamiętacie początek sezonu w wykonaniu Ivana Djurdjevića? Kiedy kapitanem był co mecz kto inny, nieważne jaki miał staż w drużynie, jakim językiem mówił i czy niebiesko-białe barwy były dla niego czymś więcej niż tylko kolorem koszulek jego pracodawcy?

Nie uważamy, że Portugalczyk nie zasługuje na noszenie kapitańskiej opaski. Bo w tej chwili, patrząc na jego zachowanie chociażby po bramce Marchwińskiego w meczu z Legią wiemy, że on naprawdę walczy za tę drużynę i że w tej chwili do roli kapitana dorósł.

Pytanie, czy na przyszły sezon Dariusz Żuraw zostawi Tibę w tej właśnie roli. Bo sam sposób wybierania głównodowodzącego w zeszłorocznych sparingach tylko uwydatnił problem z mentalnością zwycięzców w Poznaniu. A bycie kapitanem to nie powinna być loteria, w której ktoś wygra, a ktoś przegra. Wchodząc do piłkarskiej szatni od razu powinieneś wiedzieć kto w niej rządzi.

Równie komicznie wyglądał przydział opaski w Legii Warszawa. Pamiętacie, jak kształtowała się sytuacja Artura Jędrzejczyka na początku tego sezonu?

Jasne, że „Jędza” do tej roli pasuje. Reprezentant Polski, z dużym stażem jako legionista i jeszcze większymi zarobkami. Lider w wielu aspektach, również w sposobie zachowania się na boisku. Tak naprawdę w tej chwili jedynym piłkarzem, który w podobnej mierze zasługuje na ten zaszczyt jest Miro Radović, ale wszyscy widzieli w jakiej formie aktualnie jest Serb.

„Jędza” kiedy trzeba to krzyknie, machnie ręką, ochrzani kogoś kto jego zdaniem nie daje z siebie wszystkiego. A jeśli potrzeba, to sam pójdzie pod bramkę przeciwnika i wymierzy sprawiedliwość celnym strzałem po rzucie różnym. Kapitan przez duże K.

Tak więc, na pytanie czy na warszawskim i poznańskim statku jest kapitan, odpowiemy: tak. I oby obaj panowie w trudnych czasach rewolucji pozostali postaciami, wokół których budowany będzie zespół. Bo jest to jedyna sytuacja, w której dziwne decyzje zarządców zarówno Lecha, jak i Legii przyniosły naprawdę dobry skutek.

Pytanie 3: Czy na statku jest załoga?

Wiemy już, że nowy sezon obie drużyny zagrają z miernymi (przynajmniej na dziś) trenerami i całkiem niezłymi kapitanami. Teraz potrzeba podoklejać do składu wyrobników, którzy w każdym meczu będą walczyć do upadłego.

Zacznijmy tym razem od Legii Warszawa. W zespole szykowane są duże zmiany, a lista piłkarzy którzy prawdopodobnie odejdą w tym oknie transferowym wygląda tak:

11 nazwisk, a na liście nie ma chociażby Majeckiego, Szymańskiego czy Carlitosa. Potężna grupa. Ale jeśli spojrzymy na tę wyliczankę jeszcze raz, to dojdziemy do dość oczywistego wniosku: mało kto z tej grupy miał tak naprawdę duży wpływ na jakość gry warszawiaków (Szymańskiego, Majeckiego i Carlitosa odkładamy na razie na bok).

Malarz? Głęboka rezerwa. Hamalainen? Ławka rezerwowych. O Pasquato nikt już właściwie nie pamięta. O Medeirosie od początku było wiadomo, że Legia nie będzie w stanie go wykupić. Astiz, Radović, Phillips, Agra i Cierzniak albo są już wiekowi, albo nie pokazują na tyle jakości, żeby mówić o nich jak o zbawcach klubu ze stolicy.

Tak naprawdę największe straty to na chwilę obecną Kucharczyk, który nie raz co prawda zachowuje się jak jeździec bez głowy, ale potrafi też odwrócić losy meczu jednym szalonym sprintem oraz Adam Hlousek, Piłkarz, który dla Legii oddał całe serce, ale swoich ograniczeń niestety nie był w stanie przeskoczyć. I znalezienie piłkarza prezentującego jego poziom nie powinno być aż takie trudne.

Wicemistrz Polski tak naprawdę pod szyldem rewolucji pozbywa się zawodników, którzy nie wiele wnosili do jego gry. Jeśli Majecki, Szymański i Carlitos pozostaną w drużynie, to Legia potrzebować będzie pojedynczych wzmocnień (lewy obrońca, skrzydłowy i napastnik lepszy od Kulenovica i Niezgody), a nie ogromnej przebudowy. Vukovića czeka zadanie łatwiejsze, niż jemu samemu się wydaje.

Co innego z poznańskim Lechem. Zawodnicy, który usłyszeli od klubu „do widzenia!” niestety w większości byli piłkarzami pierwszej jedenastki:

Oczywiście wszyscy wiemy, jak nikłą jakość prezentowała większość z nich. Nie zmienia to faktu, że Lech po sezonie został:
- bez bramkarzy
- bez stoperów
- bez prawego obrońcy (jeśli Gumny odejdzie)
- bez środka pola

Nie wiadomo także co z napastnikiem, bo jeśli Christian Gytkjaer dostanie sensowną zagraniczną ofertę, to w ataku pozostanie niegrający mistrz Polski Paweł Tomczyk, pół-napastnik Joao Amaral i ewentualnie zawodnik rezerw, Krzysztof Kołodziej. Nie obrażając żadnego z nich, trudno sobie wyobrazić aby byli to gracze zdolni walczyć o najwyższe cele. Przynajmniej nie na dziś.

Oczywiście „Kolejorz” dalej może się bronić swoją utalentowaną młodzieżą. No ale jeśli są tacy utalentowani, to dlaczego tak mało było o nich w tym sezonie słychać?

Powrót młodzików i ściągnięcie z Holandii Mickeya van der Harta rozwiązał przynajmniej jeden z powyższych problemów w stolicy Wielkopolski, czyli obsadę bramki. W związku z tym skład na kolejny rok prezentuje się mniej więcej w ten sposób:

Co ważne, większość tego zestawienia nie ma wartościowych zmienników na ławce rezerwowych. Jeśli Lech nie chce stracić kolejnego sezonu, musi dokonać poważnych wzmocnień, a nie uzupełnień składu. Minimum 4-5 zawodników na poziomie ściągniętych rok temu Portugalczyków zagwarantuje kibicom, że zarząd na poważnie bierze zapowiadaną rewolucję.

Jeśli jednak tak się nie stanie, a Tomasz Rząsa dalej będzie opowiadał frazesy o piłkarzach zdolnych walczyć o najwyższe ligowe cele to możemy być pewni, że i tak pustawy ostatnio stadion przy Bułgarskiej zamieni się w cichą świątynię, w której tylko liczba krzesełek na trybunach będzie przypominać o czasach świetności Lecha. Ale czy współpracujący od lat z Rutkowskim i Klimczakiem Żuraw będzie w stanie wymusić na nich porządne uszczuplenie klubowej kasy?

Kosmetyka Legii i totalny przeszczep Lecha

Komu lepiej wyjdzie planowana w najbliższym czasie rewolucja? Odpowiedź jest prosta: warszawskiej Legii. Utrzymanie gwiazd plus parę wzmocnień na kluczowych pozycjach sprawi, że w stolicy Polski mogą szybko wrócić na odpowiednie tory.

Trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz - Legia do końca walczyła o mistrza. Nie biła się jak Lech o górną ósemkę, tylko do końca walczyła o złoty medal rozgrywek. Ostateczne srebro, które zawisło na szyjach piłkarzy, na pewno jest zawodem, ale nie tragedią.

Największym zagrożeniem dla legionistów są niedoświadczony trener oraz Dariusz Mioduski. Jeśli prezes Legi przez najbliższych parę miesięcy odsunie się od Twittera i innych mediów społecznościowych, przez które zmuszeni jesteśmy obserwować jego chaotyczne ruchy, wszystkim wyjdzie to na dobre. Trener skupi się na trenowaniu, a zarząd na zarządzaniu.

Gorzej w Poznaniu. Tam nikt nie wie na czym stoi, jak prezentować się będzie na ławce Dariusz Żuraw i kogo będzie miał do dyspozycji. Jest wiele czynników, które mogą sprawić, że Lech w następnym sezonie zakończy rozpoczętą metamorfozę z lokomotywy w drezynę.

Czy Gumny i Gytkjaer zostaną? Czy nowy szkoleniowiec podoła zadaniu? Czy na Bułgarską trafią wartościowi zawodnicy? Czy prezesi zaryzykują i wydadzą na wzmocnienia górę pieniędzy? Czy na Stadion Miejski wrócą kibice?

Dużo pytań, mało odpowiedzi. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że po tylu porażkach oba kluby wreszcie wyciągną wnioski i nie popełnią znów tych samych błędów. Bo chcąc nie chcąc, Ekstraklasa potrzebuje silnych zarówno Legii, jak i Lecha.

Adrian Jankowski

Źródło: własne
Wszystkie

Sportbuzz

Dyskusja

35
1 cze 2019 | 00:45
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dobra nawet mi się tego czytać nie chce. O Lechu to się wypowiadać nie będę, ale z tą Legią to jest mega przesada. Zdobywali w ostatnich latach regularne MP, PP, grali nawet w fazie grupowej LM i zaliczyli niezły dwumecz w LE+mieli pecha z Celticiem. Czytając takie artykuły/nagłówki mam wrażenie, że Legia to z racji tego, że ma największy budżet ma wygrywać MP co roku aż do końca świata, a inne drużyny powinny z nią przegrywać po 5-0. Ludzie, to piłka, ona jest nieprzewidywalna. Polska Liga jest słaba, tutaj jak ktoś gra lepiej to drużyna musi go sprzedać i kupić nowych piłkarzy w ciemno. Niestety, tak to działa. Nigdy nie przeskoczymy pewnego poziomu skoro fundusze się nie zwiększają. Porównajcie sobie najbiedniejszą drużynę PL i naszą Legię. Różnica jest miażdżąca na korzyść angielskiej drużyny, a ona przecież nawet nie marzy zahaczyć się o ligę mistrzów. Wiadomo eliminacje przegrywamy nieraz z teoretycznie słabszymi drużynami, ale zauważmy, że przeważnie Legia jest wtedy w budowie po sprzedaży czołowych piłkarzy poprzedniego sezonu. Tak się nie da i tyle, to nie symulator piłkarski. Tutaj wymiana jednego zawodnika wpływa na cały monolit. Szkoda tylko, że Prezes Legii też ulega takim emocjom i dokonuje wielu nerwowych ruchów. Z niektórymi rzeczami trzeba się po prostu pogodzić.
31 maj 2019 | 04:07
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Możecie przestać udawać, że cokolwiek Was interesuje i pisać te felietony? Im głębiej w artykuł, tym mocniejsze wrażenie że albo nie macie kompletnie pojęcia o piłce, albo nie oglądacie ligi/meczy. Pamiętam jak jakiś czas temu, któryś z Waszych redaktorów pisał, iż Vujadinović to solidny zawodnik jak na naszą ligę. Teraz kolejny sugeruje, iż Legia potrzebuje napastnika lepszego od Niezgody. Chryste, jak nie oglądacie/nie macie pojęcia, to nie piszcie. Niezgoda sezon temu był najmocniejszym punktem Legii, ten stracił głównie przez kontuzje, ale twierdzenie że jest ktoś lepszy potrzebny brzmi jak żart, bo facet jak jest zdrowy to prawdodpodobnie jest najlepszym/top3 napastnikiem w lidze.
31 maj 2019 | 00:18
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"spierdolono" w tytule artykulu, JA PIERDOLE XD
26 maj 2019 | 07:52
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Po dotarciu do słowa ,,królewskich" przestałem czytać artykuł.
26 maj 2019 | 05:42
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Te kluby myslą że skoro nazywają się kurwa CWKS czy cholera wie jak, to inna drużyny bedą padac przed.nimi na kolana i oddawac 3 punkty bez walki. Mam nadzieję że skonczą jak Ruch Chorzów skoro drugie miejsce w lidze się nie podoba
25 maj 2019 | 17:26
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
2 miejsce Legii to jest tragedia. mogli zostać dominatorami ligi jak dzieje się w Niemczech, Włoszech i bez problemu powinni to zrobić. a za 2 miejsce Ligi Mistrzów w żaden sposób nie będzie
25 maj 2019 | 11:10
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zachciało się być drugim Berlusconim lub Perezem.
Kłopot w tym że były prezes Milanu i obecny Realu to miliarderzy(Perez na pewno)
Perez sprawnie porusza się po rynku finansowym świata, Berlusconi macki w polityce, do tego dwa prestiżowe kluby.
W Poznaniu i Wawie też chcieli... tylko nie wiedzą jak ;/
24 maj 2019 | 23:58
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
LUDZIE!, ile razy trzeba powtarzać, że ryba psuje się od głowy. Że mamy amatora dyletanta i tchórza jako prezesa PZPN. Co się jeszcze musi się wydarzyć? Ilu jeszcze durni musi się skompromitować? Ile jeszcze ważnych turniejów mamy przerżnąć aby otworzyły się Wam oczy, że PZPn-em kieruje amator i głupek?
27 maj 2019 | 21:54
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a co wg ciebie ten amator i głupek powinien zrobić, zeby być mądry i profesjonalny?
29 maj 2019 | 02:38
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
już odpowiadam, wyjąć węża z kieszeni i zatrudnić profesjonalistę, czy ty widzisz czego dokonuje Lewandowski, Szczęsny, Milik, Piątek, Zieliński??? Czy jesteś kompletnie ślepy, że reprezentację prowadzi idiota??? Za sprawą drugiego idioty???
3 cze 2019 | 09:52
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Był Nawałka? był. wybitny trener? nie, normalny, przecietny, Był Benhaker? był, wielki trener z doswiadczeniem. Kto wykrecił lepszy wynik? Nawałka. Wniosek? NIe trener ma tu kluczową rolę.
Oczywiscie nie uwazam ze Brzeczek jest odpowiednim trenerem na to stanowisko. Ale problem lezy głebej. W szkoleniu, szkolenie polskich mlodych piłkaryz. Tylko ze w tak duzym kraju jak Polska, zeby to mialo byc na skale calego kraju to sa to miliardy zl ktorych nikt nie ma. I dlatego robią działania male, ktory przynoszą ubogi efekt, neimalze znikomy.
24 maj 2019 | 17:02
(Edytowany)
Mioduski i Rutkowski sa wzorcowym przykladem jak z klubow, ktore maja najwiekszy brand w Polsce mozna zrobic kiche i maniane.
W zadnym z tych klubow na dzien dzisiejszy nie widac swojego D.N.A tylko wszystko to rwozwodnione, rozmyte dzieki obu tych panom, ale tak to jest jak sie ma parcie na szklo, czy cokolwiek innego a nie na to co sie nalezy, czyli- pilke.
Ciezkie czay przed tymi klubami a erozja bedzie postepowac.
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mioduski i Rutkowski sa wzorcowym przykladem jak z klubow, ktore maja najwiekszy brand w Polsce mozna zrobic kiche i maniane.
W zadnym z tych klubow na dzien dzisiejszy nie widac swojego D.N.A tylko wszystko to rwozwodnione, rozmyte dzieki obu tych panom, ale tak to jest jak sie ma parcie na szklo, czy cokolwiek innego a nie na to co sie nalezy, czyli- pilke.
Ciezkie czay przed tymi klubami a erozja bedzie postepowac.
25 maj 2019 | 00:11
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Oni raczej parcia na szkło nie mają. Oni mają parcie na kasę i to szybką, stąd te idiotyzmy w polskiej piłce. Umówmy się, że zarówno Rutkowski jak i Mioduski to jakieś patologie polskiej piłki będące popłuczynami całej filozofii PZPN od czasów prehistorycznych aż do dziś , niestety. I niestety zamiast coś próbować zmieniać to naczelny pajac daje kolejnego twita niczym Doda za czasów swojej niechlubnej przeszłości, rzygać się chce.
27 maj 2019 | 22:00
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kompletnie nie masz pojęcia o czym mówisz. Oczywiscie, nie bronie włąscicieli, ale...
W Legii i Lechu, czyli dwoch zdecydowani najbogatszych klubach w Polsce, pare lat temu byli piłkarze o duzo większej jakości niż w we wszystkich pozostałych klubach. Wynikało to z tego, ze tylko oni byli wstenie sciagac pilkarzy ok 1 mln e. Tak jest i dzisiaj. Tylko problem w tym, ze przez te pare lat ceny piłkarzy tak ostro poszły w góre, ze kiedy kupująć grajka za 1 mln e duzo mniej rywykowales niz dzisiaj. Bo obecnie taki transfer Murawskiego z Rosji do Lecha kosztował bym z 4-5 mln e, a wtedy kosztował mln.
O co mi chodzi... ano oto ze teraz kupujac grajka za 200 400 600 czy 800 tys e, ryzyko ze transfer wypali lub nie, jest praktycznie takie samo.
I o ile kiedys w polskiej lidze, pieniądze róbiły jeszcze róznice w przypadku Legii i Lecha, to teraz juz jej nie robią, bo są po prostu smiesznie niskie. I taka Jaga czy Piast sciągając kogos za 300 tys e ma taka samą szanse na dobry transfer jak Legia za 1 mln.
Przeciez obecne kadry Lecha czy Legii kompletnie nie są lepsze od połowy innych druzyn z naszej ekstraklasy.
A to ze jest/była moda na Legie czy Lecha i ze potencjał marketinogow kibicowski jest duzo wiekszy niz gdzie indziej to... i tak jest zbyt mały, zeby nagle obracać milionami euro i wydawac dziesiątki milionów euro na transfery.
24 maj 2019 | 14:48
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
JEST LITERÓWKA W TEKŚCIE: zamiast „Vukowić jest trenerem „królewskich” (wtf???) autor chyba chciał napisać kurewskich. Przecież on jest trenerem Legii. Ach te fikuśne autokorekty...
24 maj 2019 | 13:59
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Żałosny tytuł z przekleństwami. Skutecznie odstraszył mnie od przeczytania artykułu.
24 maj 2019 | 13:53
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jaka jest różnica pomiędzy kotem leżącym na drodze i kibicem Legii leżącym na drodze?
- Przed kotem są ślady hamowania.

Co robi sharks jak wisla wygrywa z Panathinaikosem 2:0 ? Wylacza sony play station i idzie spac.

Co wołasz do fana z Sosnowca, któremu dobrze idzie w teście na IQ?
- Oszukuje!

co łączy Legie i sklep "Biedronka"? codziennie niskie ceny

Czym sie rozni wislak od materaca?
- Po materacu nie skacze sie w butach!

Dlaczego Jasiu nie jest kibicem Wisły ?
Bo nie umie szczekać

Dlaczego kibice Legii Warszawa naklejają vlepki z symbolem klubu na swoje samochody?
- Żeby mogli parkować w miejscach dla inwalidów.

Do Warszawy przyjechali kibice Lechii.
Oczywiscie ich celem bylo zawarcie sztamy(zgody)
z kibicami Legii.
Na poczatek najbardziej wyrosniety z Gdanska zaczyna obiecywac im ze przy kazdym ich spotkani beda stawiac im tyle
wodki ze nie beda jej mogli wypic,oddawac im swe kobiety,chronic przed policja itd.
Na to jeden z Legii:
-Tu juz jedni byli!
-Jak to ,kto taki?
-Arka
-A co oni wam takiego dali,jak oni nic nie maja!?
-Mnie wtedy nie bylo,ale Ci co byli mowia ze becki.

Dwoje starszych panów wyjechało w sobotnie popołudnie łowić ryby z dala od cywilizacji, daleko od jakiegokolwiek radia lub telewizora. Nagle jeden mówi do drugiego:
- Legia znów przegrała!
Zdumiony jego kolega pyta:
- Skąd możesz o tym wiedzieć skoro nigdzie nie ma radia ani telewizji
Na to ten mu odpowiedział:
- Bo jest za kwadrans piąta!

Fachowcy przewidują, że zespół Wisła Kraków pozostanie w Ekstraklasie przez trzy sezony.
- Jesienny, zimowy i wiosenny.


Jak nazwiesz 100 kibiców Śląska na dnie klifu?
- Dobry początek!

Jak nazywa się fan Wisły w garniturze?
- Oskarżony.

Jaka jest różnica miedzy krojeniem koszulki Pogoni Szczecin, a krojeniem cebuli?
- Nikt nie płacze kiedy kroisz koszulkę Pogoni.

Na początek chciałbym dodać że Jasio c
chodzi do szkoły na Ruczaju(dzielnica skisly)
I bylo to tak...Jasio wraca do domu ze szkoły a matka do niego:"Jasiu ile razy z tatą mamy Ci zwracać uwagę że zawsze po szkole masz porządnie się umyć,bo łatwo zarazić się PSIĄ grypą!"

Na łożu śmierci stary zagorzały kibic Lecha Poznań,zwołał całą rodzinę aby obwieścić ważną nowinę:
- od dziś jestem kibicem legii!
- ale jak to? całe życie byłeś przecież sercem za Lechem...
- tak, ale wolę żeby umarł kibic legii

Piłkarz Wisły Kraków odpowiada przed komisją dyscyplinarną:
- Dlaczego kopnął pan zawodnika Katowic?
- To pomyłka! Słowo honoru! Myślałem, że to sędzia

Przychodzi kibic Śląska do księgarni i mówi:
- Poproszę książkę "Śląsk Wrocław mistrzem Polski".
Ekspedientka na to:
- Fantastyka piętro wyżej...

Przychodzą kibic Śląska i Wisły do McDonalda i mówią:
- Dwa WieśMaci.
A sprzedawca na to:
- To to ja wiem, ale co podać?!

Rozmawia dwoch facetów i jeden mówi powiem ci kawał "Legia wygrała z Cracovią"

stoi sobie pijany mężczyzna w autobusie w pewnej chwili stoący z drugiej strony autobusu kibic wisły mówi zniesmaczony:
-ale pan jest pijany jak świnia
-a ty jesteś kibicem wisły
poczym dodaje z uśmichem:
-a ja jutro będę trzeźwy

Trener Wisły Engel zauważył kupkę odchodów ludzkich na boisku i pyta:
- Co to za gówno na boisku?
Na to Majdan(bramkarz):
- To ja szefie, ale w powietrzu jestem niezły!

W szkole pani pyta dzieci:
-powiedzcie mi kto jest kibicem Legii Warszawa?
Wszystkie dzieci się głoszą, prócz Jasia...
-Zdziwiona nauczycielka pyta Jasia dlaczego nie jest za Legią.
Jasiu na to:
-Proszę pani, mój tata nie jest za Legią, moja mama nie jest za Legią i mój brat także nie jest za Legią...
Pani zdumiona odpowiedzią ucznia, poucza go:
-Jasiu nie zawsze warto słuchać starszych... co byś zrobił jeśli twój tata byłby pijakiem, mama prostytutką, a brat ćpunem?
Jasiu pełen werwy:
-Noo to wtedy byłbym kibicem Legi Warszawa, proszę pani!

Znalazłeś się w jednym zamkniętym pokoju razem z lwem, wężem Kobra i fanem Wisły. Masz przy sobie strzelbę, ale tylko z dwoma nabojami. Co powinieneś zrobić?
- Strzelić dwukrotnie do kibica Wisły
24 maj 2019 | 13:07
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kosmetyczne zmiany w Legii?? Serio? Piszący ten artykuł "odłożył na bok" Szymańskiego, Carlitosa i Majeckiego i już do nich nie wrócił. Nie wierzę, że z tej trójki ktoś nie odejdzie, zwłaszcza, że Legia ponoć potrzebuje pieniędzy. Już widzę jak łatwo zastąpią Kucharczyka biorąc pod uwagę "talent" Legii do wyszukiwania skrzydłowych. Za Hlouskiem też zatęsknią. To był chyba najbardziej regularny piłkarz tej drużyny. Dobre kluby z ambicjami i jakimkolwiek projektem nie robią "rewolucji" i wymiany połowy składu, bo to nigdy dobrze nie działa. Pamiętacie Polonię Wojciechowskiego?
24 maj 2019 | 12:14
+27
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bluzgi w komentarzach jestem w stanie zrozumieć, ale w tytule artykułu...? Żenada.
25 maj 2019 | 14:32
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
gdzie te bluzgi w "tytule artykułu" bo chyba jestem ślepy
26 maj 2019 | 03:29
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
""sp***dolono" pokazuje się na stronie głównej. Po w wejściu w artykuł jest już inny nagłówek.
26 maj 2019 | 13:18
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a no rzeczywiście, nie zauważyłem tego
24 maj 2019 | 12:11
(Edytowany)
Artykuł trafia w punkt, jednak jego część nie do końca zgodna jest ze stanem faktycznym. Co do trenerów to rzeczywiście wielka niewiadoma. Natomiast w kwestii przemeblowywania składów to przecież gołym okiem widać było zarówno w jednej jak i drugiej drużynie grę przeciwko trenerom. Stąd ciężko oszacować jak mogłaby wyglądać końcówka sezonu. Skoro zdziesiątkowany kontuzjami m. innymi Tiby, Grytkjaera czy Amarala, bez odsunietych od składu buntowników Trałki, Gajosa , Janickiego itd Lech grając wychowankami potrafił ograć dwa razy grającą O tytuł Legie (w momencie gdzie już nie było są pinto), Lechie, czy grając wyrównane spotkanie i przegrywając po błędzie z rewelacyjnym Piastem, nie wspominając o pechowym remisie z zagłębiem to znaczy ,że błąd popełniono już w październiku/listopadzie, nie włączając młodzieży do składu. Gdyby w/w kontuzjowani dotarli końcówkę, będąc wspieranymi przez Jóźwiaka , Marchwińskiego, Klupsia czy Kołodzieja ten sezon z pewnością zakończył by się inaczej. Jednym słowem, gdyby grali Ci którzy mają umiejętności i im się chce plus młodzi , którzy pokazali że potrafią już od listopada gdzie Lech był na 3 miejscu w ekstraklasie mieli by już obraną bazę na kolejny sezon. Tu naprawdę wystarczą 4 przemyślane transfery żeby skleić porządną 11 , a młodych ogrywać z ławki. W Legii może nie ma tyle młodzieży albo po prostu nie daje im się kredytu zaufania ale przecież można wziąć młodzież z Polski zamiast upierać się przy nazwiskach. Jak widać, nazwiska nie grają. A patrząc na pierwszy mecz mś u20 to można było dostarczyć tej kadrze ogranych mlodziakow
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Artykuł trafia w punkt, jednak jego część nie do końca zgodna jest ze stanem faktycznym. Co do trenerów to rzeczywiście wielka niewiadoma. Natomiast w kwestii przemeblowywania składów to przecież gołym okiem widać było zarówno w jednej jak i drugiej drużynie grę przeciwko trenerom. Stąd ciężko oszacować jak mogłaby wyglądać końcówka sezonu. Skoro zdziesiątkowany kontuzjami m. innymi Tiby, Grytkjaera czy Amarala, bez odsunietych od składu buntowników Trałki, Gajosa , Janickiego itd Lech grając wychowankami potrafił ograć dwa razy grającą O tytuł Legie (w momencie gdzie już nie było są pinto), Lechie, czy grając wyrównane spotkanie i przegrywając po błędzie z rewelacyjnym Piastem, nie wspominając o pechowym remisie z zagłębiem to znaczy ,że błąd popełniono już w październiku/listopadzie, nie włączając młodzieży do składu. Gdyby w/w kontuzjowani dograli końcówkę, będąc wspieranymi przez Jóźwiaka , Marchwińskiego, Klupsia czy Kołodzieja, ten sezon z pewnością zakończył by się inaczej. Jednym słowem, gdyby grali Ci którzy mają umiejętności i im się chce plus młodzi , którzy pokazali że potrafią, to już od listopada gdzie Lech był na 3 miejscu w ekstraklasie mieli by ograną bazę na kolejny sezon. Tu naprawdę wystarczą 4 przemyślane transfery żeby skleić porządną 11 , a młodych ogrywać z ławki. W Legii może nie ma tyle młodzieży albo po prostu nie daje im się kredytu zaufania ale przecież można wziąć młodzież z Polski zamiast upierać się przy nazwiskach. Jak widać, nazwiska nie grają. A patrząc na pierwszy mecz mś u20 to można było dostarczyć tej kadrze ogranych mlodziakow
24 maj 2019 | 12:04
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mocny, dobry artykuł Jankowskiego
24 maj 2019 | 11:40
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Źle skonstruowany tytuł. To nie w Legii i Lechu spoerdolono wszystko, to spierdolenie, które przeszywa ten Polski futbol od lat, a pozytywne wyjątki tylko potwierdzają regułę.
26 maj 2019 | 05:46
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
tym wieksza.brechta z tej legii że w takiej lidze nie potrafią wygrać mistrzostwa i jeszcze lecą z pretensjami do lecha że się nie postarali w gliwicach. A chuj im w dupy. Mają o tyle wiecej kasy że mistrza powinni miec na 10 kolejek przed koncem, teoretycznie, a tymczasem wyprzedził ich o wiele biedniejszy ale i prężniejszy Piast
24 maj 2019 | 11:07
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
syf na trybunach, syf na boisku. nie wiadomo co najpierw.
24 maj 2019 | 10:40
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
słaba legia to dobra legia
legia co ??? Dudelange
24 maj 2019 | 10:30
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A może taki wpierdol dobrze podziała na te ekipy. Może coś zaczną myśleć tępaki.
24 maj 2019 | 10:23
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W przypadku Legii przejęcie klubu przez pana Dariusza Mioduskiego to była najgorsza rzecz jaka mogła spotkać ten klub. Na tym stanowisku powinien zasiąść ktoś kto się zna na piłce bo z całym szacunkiem dla pana Mioduskiego ale jego decyezje personalne nie wskazują na to. Najlepiej było by gdyby wrócił Leśny on byłby w stanie ruszyć tą jak narazie (oby tylko narazie ) ociężałą LOKOMOTYWĘ. Pozdrawiam
24 maj 2019 | 11:27
(Edytowany)
Nie zgodze sie. mioduski jest dobrym właścicielem. Problem jest tylko w tym ze s siebie mianowal prezesem, bo kupił klub i moze sie mianowac chce. A prezesem jest za to najbardziej beznadziejnym jak sie da. Nie dosc ze sie skundlił bezwstydnie po raz kolejny błagając Lecha o zwycięstwo w Gliwicach, to my musimy sie za niego wstydzić. Dopóki prezesowal Leśny, a mioduski tylko patrzyl z gory, wszystko bylo w porzadku.
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie zgodze sie. mioduski jest dobrym właścicielem. Problem jest tylko w tym ze sam siebie mianowal prezesem, bo kupił klub i moze sie mianowac kim chce. A prezesem jest za to najbardziej beznadziejnym jak sie da. Nie dosc ze sie skundlił bezwstydnie po raz kolejny błagając Lecha o zwycięstwo w Gliwicach, to my musimy sie za niego wstydzić. Dopóki prezesowal Leśny, a mioduski tylko patrzyl z gory, wszystko bylo w porzadku.
24 maj 2019 | 11:36
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak najbardziej się zgodzę z tym. On powinien odsunąć się o klubu i patrzeć na ten klub z góry. Decyzję dotyczące kadry jak także personelu powinien zostawić ludziom znającym się na rynku, mających doświadczenie i obytych w futbolu. Mioduski trochę przecenił swoje możliwości tak mi się wydaje.
24 maj 2019 | 09:48
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Więcej Mioduskich i Rutkowskich w naszej piłce...
24 maj 2019 | 09:40
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tak jest jak się ściąga Portugalskie upadnięte gwiazdy 😆
24 maj 2019 | 09:38
Komentarz usunięty
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Komentarz usunięty
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Tabela ligowa - Ekstraklasa

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
Grupa mistrzowska
8
4
7
15
2
Grupa mistrzowska
7
4
5
15
3
Grupa mistrzowska
7
4
4
14
4
Grupa mistrzowska
7
4
4
14
5
Grupa mistrzowska
7
4
4
13
6
Grupa mistrzowska
8
3
2
13
7
Grupa mistrzowska
8
3
4
11
8
Grupa mistrzowska
7
3
3
11
9
Grupa spadkowa
8
3
2
11
10
Grupa spadkowa
7
3
1
10
11
Grupa spadkowa
8
3
-3
9
12
Grupa spadkowa
8
2
0
8
13
Grupa spadkowa
7
2
-9
7
14
Grupa spadkowa
8
1
-7
5
15
Grupa spadkowa
8
1
-10
5
16
Grupa spadkowa
7
1
-7
4
1 kolejka
2 kolejka
3 kolejka
4 kolejka
5 kolejka
6 kolejka
7 kolejka
8 kolejka
9 kolejka
10 kolejka
11 kolejka
12 kolejka
13 kolejka
14 kolejka
15 kolejka
16 kolejka
17 kolejka
18 kolejka
19 kolejka
20 kolejka
21 kolejka
22 kolejka
23 kolejka
24 kolejka
25 kolejka
26 kolejka
27 kolejka
28 kolejka
29 kolejka
30 kolejka
8{{gameweek}} kolejka

Terminarz - Ekstraklasa

Strzelcy {{title}} - Ekstraklasa

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
7 (0)
2
6 (1)
3
5 (0)
4
5 (1)
5
4 (1)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Kod rejestracyjny: MEGABONUS. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

Brak ryzyka na start. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "SPRAWDŹ".

Kod rejestracyjny: MEGABONUS530. Szczegóły po kliknięciu w przycisk "Sprawdź".

×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.