Z tego dołka nie wybrnąłby żaden golfista. Wszyscy skorzystają, jeśli Gareth Bale odejdzie z Realu Madryt

Z tego dołka nie wybrnąłby żaden golfista. Wszyscy skorzystają, jeśli Gareth Bale odejdzie z Realu Madryt
Legan P. Mace / PressFocus
Autor: Mateusz Jankowski 16 lip 2020 | 10:02
Relacje na linii Gareth Bale-Real Madryt przypominają toksyczny związek. Obie strony mają siebie nawzajem serdecznie dosyć, jednak tkwią w impasie, który tylko potęguje napięcie. Powrót do normalności jest już niemożliwy. Na odejściu Walijczyka skorzystałby każdy z zainteresowanych. Od samego zawodnika, przez Zinedine’a Zidane’a, aż po kierownictwo klubu.
Aby dostrzec problem, jaki mają w stolicy Hiszpanii z walijskim miłośnikiem golfa, wystarczy spojrzeć na ostatnie mecze “Królewskich”. Podopieczni "Zizou" są o krok od zdobycia tytułu, dosłownie każdy zdobyty punkt jest na wagę mistrzostwa. Skali ciążącej presji nie odczuwa tylko jeden gracz. Bale chyba postawił sobie za punkt honoru przykucie medialnej uwagi dziecinnymi popisami na ławce rezerwowych. Szacunek do pracodawcy? Tego typu termin zniknął ze słownika skrzydłowego kilka miesięcy temu. Od tygodni wyznaje on zasadę: czy się stoi, czy się leży, 15 milionów rocznie się należy.

Niechciany

Zarzewiem konfliktu, który ciągnie się do dziś, są wydarzenia z okienka transferowego z ubiegłego roku. Po powrocie “Zizou” do Realu pierwszym kandydatem do odejścia został właśnie walijski atakujący. Nie chodziło o jakiekolwiek personalne urazy, ale Francuz po prostu miał do dyspozycji zbyt wielu graczy na tę samą pozycję. Do Viniciusa czy Marco Asensio dołączyli jeszcze Eden Hazard i Rodrygo. Bale stał się piątym kołem u madryckiego wozu.
- Bale nie gra, ponieważ jest bardzo bliski odejścia. Mamy nadzieję, że wkrótce wszystko zostanie oficjalnie ogłoszone. Im szybciej, tym lepiej. Byłoby najlepiej dla wszystkich, gdyby odszedł w ciągu następnych 24 lub 48 godzin. To nic osobistego, nie mam nic przeciwko Garethowi, ale przychodzi czas, gdy pewne decyzje muszą być podjęte - mówił trener “Los Blancos” 21 lipca.
Tak odważna wypowiedź mogła dziwić, ponieważ Zidane znany był dotychczas z powściągliwych i wyważonych komunikatów. Jasne stanowisko sugerowało, że niedługo Real i chiński klub Jiangsu Suning wydadzą oficjalne oświadczenie o dokonaniu milionowej transakcji. Bale siedział na walizkach. Dano mu do zrozumienia, że jest w klubie zbędny. Miał odejść, ale w jednej chwili wszystko odwróciło się o 180 stopni.
Kilka dni po konferencji Zidane’a, więzadła zerwał Marco Asensio. Gdyby nie przerwa spowodowana pandemią, Hiszpan nie zagrałby w tym sezonie ani minuty. Utrata etatowego skrzydłowego, w połączeniu z fatalną formą fizyczną Hazarda, sprawiły, że Bale jednak okazał się przydatny. 31 lipca zamknięto okno transferowe w Chinach, co przypieczętowało pozostanie byłego gwiazdora Tottenhamu w zespole. Niepocieszony Gareth postanowił odpłacić się pięknym za nadobne.

Bez pracy są kołacze

Liczba afer z Walijczykiem w roli głównej przekracza wszelkie ustalone normy. W ciągu ostatnich kilku miesięcy 31-latek zrobił dosłownie wszystko, aby zniechęcić do siebie madryckie otoczenie. Jego lata gry na bardzo wysokim poziomie odeszły w zapomnienie.
“Pajacerka” w trakcie meczów z Granadą i Alaves to nie pierwszyzna. Wszyscy mamy w pamięci baner o treści: “Walia. Golf. Real. W tej kolejności”, który Bale prezentował z nieskrywaną dumą. A przecież w lutym znudziło mu się czekanie na ostatni gwizdek meczu Realu i wyjechał z Santiago Bernabeu w okolicach 80. minuty. Jeszcze wcześniej zignorował zaproszenie na wspólną kolację zorganizowaną dla całej drużyny. Na wszystkie wybryki można byłoby przymknąć oko, gdyby bronił się sportową dyspozycją, ale pod tym względem jest równie dramatycznie.
O skali słabości lub lenistwa “Księcia Walii” najlepiej świadczy fakt, że uzbierał na koncie tyle samo bramek, co Marco Asensio. Ten sam, który prawie dziesięć miesięcy spędził na leczeniu i rehabilitacji. W międzyczasie Bale śrubuje rekordy, ale nie takie, o jakich marzyli sympatycy “Los Blancos”. Proszę sobie wyobrazić, choć nie będzie to łatwe, że ostatniego gola na Bernabeu zdobył 16 marca 2019 r. Okazji na podreperowanie bilansu już nie będzie.

Uratować karierę

Kontynuacja kariery w Madrycie nie ma żadnego sensu. Bale nie wróci nagle do formy sprzed kilku lat, ponieważ tak naprawdę sam tego nie chce. Po restarcie otrzymał szansę w spotkaniach z Eibarem i Mallorką. Zagrał tak tragicznie, że Zidane nie wahał się odesłać go na ławkę w następnych pięciu kolejkach. Gareth przypominał ciało obce, ociągał się na murawie, nie wykazywał nawet cienia inicjatywy. Nie ma wątpliwości, że jest mu potrzebna natychmiastowa zmiana otoczenia.
Były gwiazdor Tottenhamu obchodzi dzisiaj 31. urodziny. To wciąż wiek, w którym piłkarz może wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Wystarczy popatrzeć na dwa lata starszego Karima Benzemę, znajdującego się aktualnie w peaku formy. Walijczyk również mógłby odnaleźć utracony blask po opuszczeniu stolicy Hiszpanii. Najkorzystniejszy kierunek? Powrót do dobrze znanej Premier League. Bale stanąłby przed szansą zostania twarzą wielkiego projektu, który rodzi się w Newcastle.
Skrzydłowy od wielu miesięcy irytuje notoryczną niesubordynacją, ale to wciąż zawodnik, który ma jeszcze trochę piłkarskiego “paliwa” w baku. Przecież jeszcze dwa lata temu potrafił w ciągu kilkunastu minut zanotować dublet w finale Ligi Mistrzów. Ubiegły sezon zakończył z całkiem pokaźnym dorobkiem czternastu trafień i siedmiu asyst. To nie jest tak, że Bale, niczym bohaterowie filmu “Kosmiczny Mecz”, w niewyjaśnionych okolicznościach stracił arsenał zagrań. Jemu się zwyczajnie nie chce. Wychodzi z założenia, że i tak dostanie pół miliona funtów tygodniowo, więc nie musi błyszczeć w klubie, który rok temu ostentacyjnie pokazał mu drzwi.
Pozostaje trzymać kciuki za powodzenie ewentualnych negocjacji “Królewskich’ z ekipami zainteresowanymi piłkarzem. Real z pewnością nie postawi wymagających warunków, mając nadzieję na szybkie usunięcie Walijczyka ze szczytu listy płac. Bale także powinien zaakceptować pierwszą ofertę, która przyjdzie z klubu Premier League. Jako piłkarz światowej klasy narodził się na Wyspach Brytyjskich i właśnie tam może wrócić do wielkiej formy. Z okazji urodzin życzymy mu zdrowia oraz tego, żeby futbol klubowy wreszcie przeskoczył golf w jego osobistej hierarchii wartości. 100 lat, Gareth.
author picture

Mateusz Jankowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - La Liga

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Real Madryt 38264587
2
FC Barcelona 38254882
3
Atlético Madryt 38182470
4
Sevilla 38192070
5
Villarreal 38181460
6
Real Sociedad 3816856
7
Granada 3816756
8
Getafe 3814654
9
Valencia 3814-753
10
Osasuna 3813-852
11
Athletic Bilbao 3813351
12
Levante 3814-649
13
Real Valladolid 389-1142
14
Eibar 3811-1742
15
Betis Sevilla 3810-1241
16
Deportivo Alavés 3810-2539
17
Celta de Vigo 387-1237
18
Leganés 388-2136
19
Mallorca 389-2533
20
Espanyol Barcelona 385-3125
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

600 PLN

Bonus powitalny 600 PLN. Superbet podwaja trzy pierwsze wpłaty nowych graczy

Dyskusja 29

16 lip 2020 | 21:04
0
Między innymi dzięki niemu zdobyli w ostatnich latach tyle tytułów LM, teraz muszą z godnością znieść pozostały czas kontraktu, bo on nie musi odchodzić, może chcieć, ale tego nie zrobi, bo podpisał papier i nie będzie komuś robił dobrze, żeby sobie zrobić źle. To, że będą o nim mówić negatywnie to on ma to na samym końcu doopy, pokazał jaki ma stosunek do piłki, to jest tylko jego praca, do póki kasa leci, to nie będzie jej sobie odcinał.

Mistrzowskie są za to jego trolle na pismakach, którzy tupią ze złości nóżkami, bo garecik sobie zrobił lornetkę albo nałożył maseczkę na czoło, on ma z nich mega bekę, że piszą o takich głupotach na poważnie.
16 lip 2020 | 15:22
0
Komentarz usunięty
16 lip 2020 | 14:37
0
Na początku artykułu wyjaśniono dokładnie, że Real potraktował Bale'a jak g..., więc nie rozumiem, czemu cała reszta artykułu opisuje Bale'a jako tego złego i wymaga od niego jakiegokolwiek poświecenia?
16 lip 2020 | 15:30
0
Wyjaśniono ze autor nie ma pojęcia o czym pisze. Zarzewiem konfliktu nie było to, ze ZZ powiedział ze Bale na dniach odchodzi. Zarzewiem jest to, ze Bale ma bardzo dużo kontuzji od przyjścia do Realu, otwarcie mówił ze się nie rusza choć w klubie go nie chcą, nigdy nie zbliżył się nawet do zastąpienia CR7 jako lidera a po to go ściągano za ciężkie pieniądze, ogolnie od samego prawie początku ma lekceważące podejście do klubu.
16 lip 2020 | 14:34
0
Zidan to 0
16 lip 2020 | 14:06
0
co ty pierdolisz debilu
16 lip 2020 | 14:20
0
Czyli to ty jesteś autorem tego artykułu?
16 lip 2020 | 13:55
0
Gareth Bale ma racje i go popieram .
Mateusz Jankowski powinien odejsc z meczykow lub przestac pisac glupoty .
Redaktorku , zrezygnuj z pieniedzy za prace a pozniej napisz list do czytelnikow ze przepraszasz .

16 lip 2020 | 13:22
0
Ja mysle, ze jakby Bale byl serio taki ''zły'' jak go media opisuja i mialby zly wplyw na zespol to nie byloby go nawet na lawce. Bo umowmy sie - nie jest pierwszym ani drugim wyborem, nawet wsrod rezerwowych, wiec nie siedzi tam po to by odmienic losy meczu
16 lip 2020 | 12:58
0
Tylko, że Bale jest wygranym. Jeśli odjedzie, skorzysta na tym tylko Real. Nie rozumiem meritum tego artykułu
16 lip 2020 | 12:57
0
Ja tam mam bekę z sytuacji, bo rozumiem zachowanie Bale'a. Pewnie jakby pracował za dwóch na treningach to i tak wyżej w hierarchii będą inni skrzydłowi. Podpisali z nim kontrakt na długie lata, to niech teraz wyciągną wnioski. Do tego zablokowali jego transfer :D. Mogliby solidnie odciążyć budżet placowy, ale po co.
16 lip 2020 | 12:15
0
"Relacje na linii Gareth Bale-Real Madryt przypominają toksyczny związek. Obie strony mają siebie nawzajem serdecznie dosyć..."

Takie obrzydliwe kłamstwa już w 1 zdaniu artykułu ? Gareth bardzo dobrze czuje się w Madrycie I NIE CHCE ODCHODZIĆ Z REALU !!!!!!! Skąd wzięliście te kłamstwa że ma już dość ?

Z Bale'a robi się tego złego, a to przecież Real potraktował go jak zwykłą szmatę. Szacunek do pracodawcy ? A gdzie szacunek do pracownika ? Wypychanie z klubu, robienie kozła ofiarnego i nagonka medialna na Bale'a jest w porządku. Ale sabotaż Garetha to już "pajacerka" ?

Bale wygrał wszystko co mógł wygrać, zgarnia mnóstwo kasy, ma 31 lat. O ratowaniu jakiej kariery piszecie ? Pograł by max 2/3 sezony w jakimś mniejszym klubie za 1/5 tego co dostaje teraz. Gdzie w tym sens ? Real sam zniszczył swojego zawodnika jednocześnie dając mu długi gruby kontrakt. A teraz jest płacz bo nie idzie się go w żaden sposób pozbyć.

Real nie raz pokazał, że nie potrafi szanować swoich legend. Nie dziwię się że znalazł się gracz który teraz sam potrafi robić po złości klubowi.
16 lip 2020 | 17:25
0
Mam nadzieję że wypełni kontrakt.
16 lip 2020 | 12:10
0
Z tego to akurat mam beke, Bale wygrał dla realu sporo ważnych meczy, sprawdzał się praktycznie zawsze. Nagle został odstawiony i generalnie hejtowany. Ja bym na jego miejscu też miał w dupie taki real i sobie grał w golfa za 11mln euro czy ile on tam zarabia. Przyjdzie na trening trochę będzie niezręcznie, ale co? pobija go? Potem przyjdzie na mecz, usiądzie na ławce wróci do swojej willi i gitara ;) Szczerze mówiąc, nie wiem po co są tego typu artykuły.
16 lip 2020 | 12:14
0
A no po to są te artykuły, żeby Jankowski mógł się pochwalić swoim mokrym snem.
16 lip 2020 | 12:08
0
Co Ty Jankowski znowu bredzisz...
Po pierwsze, to szacunku można wymagać jeśli samemu się drugą stronę szanuje.
Po drugie, Bale nic nie musi tylko może. Osiągnął wszystko, mieszka w fajnym kraju i dobrze zarabia - jemu najwyraźniej takie życie pasuje. A pieniądze dostaje lepsze niż by dostał w Chinach czy innej Arabii Saudyjskiej.
Po trzecie, gdyby Bale chciał to pewnie by odzyskał blask w Madrycie.
Po czwarte, żeby ktoś chciał go u siebie to Real musiały opłacić jakieś 500k euro tygodniowo jego pensji i nic nie wziąć za transfer.
16 lip 2020 | 11:51
0
Czyli Klub X go nie chciał i znalazł się klub Y który był w stanie go wziąć. W klubie X jakiś grajek doznał kontuzji więc zablokował transfer do klubu Y. Ktoś się dziwi, że Bale ma w dupie klub który go w ten sposób potraktował? A stwierdzenie pismaka, że GB ma tyle samo strzelonych bramek co Asensio też rozpierdala. Ile strzelił "wielki" Hazard? Jebane trolololo na GB. Trzymaj się tam chłopie i graj w golfa. Ja na jego miejscu po wejściu na murawę, podawałbym do przeciwników albo strzelał do własnej bramki haha
16 lip 2020 | 11:33
0
To trochę niesprawiedliwe. To działa w obie strony. Zizou od samego początku czuł niezrozumiałą niechęć do Bale'a, więc Gareth w trochę dziecinny sposób pokazywał niechęć do Zidane'a. Oboje są winni.
16 lip 2020 | 11:22
0
Troche slaby ten tytul, bo golfisci to akurat nie zamierzaja wybrnąć z dołka, tylko do niego trafic
16 lip 2020 | 17:05
0
Sądzę że była to słaba próba uszczypliwości ze strony Pana redaktora.
16 lip 2020 | 11:21
0
Ja już przestałem się łudzić ze Bale odejdzie. Gdybym ja dostawał taka kasę za nic nie robienie to też bym nie myślał o odejsciu.
16 lip 2020 | 11:12
0
Bale przed końcem kontraktu nigdzie nie odejdzie, bo żaden klub nie zaproponuje mu takiej pensji, takich pól golfowych i świetnej pogody. Real podpisał kontrakt więc musi się z niego wywiązać i nic Bale'owi nie zrobią. Widać, że Bale teraz ma Real w dupie, tak jak Real miał wcześniej Bale'a w dupie.
16 lip 2020 | 11:04
(Edytowany)
Według mnie nigdzie sie nie ruszy. Ma jeszcze 2 lata umowy z Realem i ma prawo dopełnić ten kontrakt, nawet jeżeli ma to oznaczać notoryczne siedzenie na ławce. A ta cała nagonka na niego? Cóż, mam wrażenie że jego to bardziej nakręca niż martwi. Przesiedzi w Madrycie jeszcze te 2 lata, potem odejdzie do jakiegoś LA Galaxy i tyle. Troche szkoda, bo facet nadal ma spory potencjał i sam chętnie zobaczyłbym go z powrotem w PL. Problemem są jego bardzo wysokie oczekiwania finansowe i kruche zdrowie. Skoro w La Lidze sie tak często łamał to co będzie w Anglii, gdzie gra sie bardziej fizycznie. Już przed przejściem do Realu w Tottenhamie często łapał kontuzje. Nikt takiego kota w worku nie kupi za duże pieniądze ani nie da mu nie wiadomo jakiej pensji. Jedyny klub który mógłby sie na takie coś zdecydować to właśnie Newcastle. Tyle, że tam ciągle nawet nie wiadomo czy ten szejk przychodzi jednak czy nie bo coś ucichło ostatnio o tym.
0
Według mnie nigdzie sie nie ruszy. Ma jeszcze 2 lata umowy z Realem i ma prawo dopełnić ten kontrakt, nawet jeżeli ma to oznaczać notoryczne siedzenie na ławce. A ta cała nagonka na niego? Cóż, mam wrażenie że jego to bardziej nakręca niż martwi. Przesiedzi w Madrycie jeszcze te 2 lata, potem odejdzie do jakiegoś LA Galaxy i tyle. Trochę szkoda, bo facet nadal ma spory potencjał i mógłby jeszcze zaliczyć przez 2-3 lata z jeden przyzwoity klub w Europie. Sam chętnie zobaczyłbym go z powrotem w PL. Problemem są jego bardzo wysokie oczekiwania finansowe i kruche zdrowie. Skoro w La Lidze sie tak często łamał to co będzie w Anglii, gdzie gra sie bardziej fizycznie. Już przed przejściem do Realu w Tottenhamie często łapał kontuzje. Nikt takiego kota w worku nie kupi za duże pieniądze ani nie da mu nie wiadomo jakiej pensji. Jedyny klub który mógłby sie na takie coś zdecydować to właśnie Newcastle. Tyle, że tam ciągle nawet nie wiadomo czy ten szejk przychodzi jednak czy nie bo coś ucichło ostatnio o tym.
16 lip 2020 | 10:38
0
Gareth nie odpuszczaj nigdzie nie odchodz.Ciśnij ich na kase ile wlezie.
16 lip 2020 | 11:18
0
Co jak co ale nikt nie lubi być dymany na kasę jak twoja Barcelona XD
16 lip 2020 | 14:53
0
Brawo Brawo Gareth , masz więcej toaletowego bo im się niedługo przyda w Manchesterze to podziel się z kolegami hahaha
16 lip 2020 | 10:33
0
Uważam że przygoda Garetha z Realem dobiegła końca. Dla obydwu stron wygodniej byłoby się rozstać- Real odciążyłby znacznie budżet, a Gareth odetchnął od medialnej nagonki. Musiałby się jednak znaleźć klub, który sprostałby takim oczekiwaniom zarobkowym Walijczyka, co nie będzie proste. W mojej ocenie to i tak był bardzo dobry transfer. Zdobył wiele ogromnie ważnych bramek w finałach czy to LM czy CdR, które będą długo pamiętane. Dotąd bardzo profesjonalnie podchodził do swojej pracy i wywiązywał się jak należy ze swoich obowiązków. Duży wpływ na jego karierę na pewno miały liczne kontuzje, które ograniczyły jego wielki potencjał. Przy okazji dzisiejszego meczu z Villarrealem przypomnę tylko, że w pierwszym ligowym meczu to właśnie Bale uratował remis strzelając dwa gole w doliczonych minutach.
16 lip 2020 | 12:12
0
Zarabiając 600k euro tygodniowo przy niewielkim wysiłku, mieszkając w słonecznej Hiszpanii i grając w ukochanego golfa i piłkę nożną (na treningach lub prywatnie) to każdy miałby gdzieś tą "medialną nagonkę". Zwłaszcza ze strony takich szmatławców jak Marca czy AS.
16 lip 2020 | 12:21
0
Bale sam swoim zachowaniem dla beki podjudza te media.

Nic sobie z tej nagonki nie robi.

Tabela ligowa - La Liga

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Real Madryt 38264587
2
FC Barcelona 38254882
3
Atlético Madryt 38182470
4
Sevilla 38192070
5
Villarreal 38181460
6
Real Sociedad 3816856
7
Granada 3816756
8
Getafe 3814654
9
Valencia 3814-753
10
Osasuna 3813-852
11
Athletic Bilbao 3813351
12
Levante 3814-649
13
Real Valladolid 389-1142
14
Eibar 3811-1742
15
Betis Sevilla 3810-1241
16
Deportivo Alavés 3810-2539
17
Celta de Vigo 387-1237
18
Leganés 388-2136
19
Mallorca 389-2533
20
Espanyol Barcelona 385-3125
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

600 PLN

Bonus powitalny 600 PLN. Superbet podwaja trzy pierwsze wpłaty nowych graczy