Mecze z Getafe nigdy nie należą do przyjemnych, bo ekipa Pepa Bordalasa, która w ostatnich tygodniach zaczyna grać coraz lepiej, potrafi mocno uprzykrzyć życie faworytom. Dość powiedzieć, że w ostatnich dziesięciu starciach przeciwko Królewskim tylko raz padło więcej niż dwie bramki. Obecnie Real również ma problemy: wcale nie strzela tak wielu bramek, a dodatkowo uraz leczy ich ofensywny lidera Kylian Mbappe. Wygląda na to, że ekipa Bordalasa po raz kolejny okaże się niezwykle wymagającym przeciwnikiem dla Los Blancos, a w poniedziałkowym meczu nie padnie wiele bramek.