Dante Stipica ocenił początek sezonu w Pogoni Szczecin. "To był bardzo trudny i intensywny miesiąc"

Dante Stipica ocenił początek sezonu. "To był bardzo trudny i intensywny miesiąc"
Press Focus
Autor: Maciej Pietrasik 06 Sie 2022 | 19:02
Pogoń Szczecin ma za sobą bardzo intensywne tygodnie. "Portowcy" odpadli jednak z eliminacji Ligi Konferencji i mogą już skupić się tylko na grze w Ekstraklasie. Ostatnie tygodnie ocenił Dante Stipica.
Chorwacki golkiper tylko raz, w ostatnim meczu z Jagiellonią, zdołał w tym sezonie zachować czyste konto. Ma nadzieję, że ostatnie zwycięstwo nieco uspokoi nastroje i da trochę spokoju "Portowcom".
Dalsza część tekstu pod wideo
- To zero z tyłu nie jest aż tak ważne. Najistotniejsze, że trzy punkty pozostały w Szczecinie. Niezmiernie się cieszę, że wyglądaliśmy w tym meczu bardzo solidnie w defensywie, że przez całe spotkanie byliśmy odpowiednio skoncentrowani i nie popełnialiśmy zbyt wielu błędów - powiedział Stipica w rozmowie z oficjalną stroną Pogoni.
- Daliśmy z siebie wszystko, aby utrzymać do końca jednobramkowe prowadzenie. To się udało. W efekcie możemy ze znacznie większym spokojem oczekiwać na kolejne ligowe spotkanie - podkreślił.
- To był bardzo trudny i intensywny miesiąc. Za nami wiele obozów, mnóstwo jednostek treningowych w niewielkim odstępie czasu. Wiedzieliśmy jednak, że granie w europejskich pucharach się z tym wiąże. Gdy musisz występować na dwóch frontach, nie masz za dużo czasu na odpoczynek. Grać trzeba co trzy dni - przyznał.
- Po pierwsze, było więc intensywnie. Po drugie, nie jesteśmy zadowoleni, że tak szybko pożegnaliśmy się z grą w Europie. Wydaje nam się, że końcowy rezultat w meczu rewanżowym z Broendby nie odzwierciedla tego, jak wyglądało tamto spotkanie. Nie zasłużyliśmy na aż tak wysoką porażkę, nasza gra w Kopenhadze nie wyglądała aż tak źle. Wydarzenia boiskowe potoczyły się dla nas bardzo niefortunnie. Przegraliśmy 0:4 w efekcie miksu prostych błędów własnych, a także pomyłek sędziowskich - dodał.
- Po takim meczu jak na dłoni widać, że brak VAR-u stanowi duże utrudnienie zarówno dla piłkarzy, jak i dla sędziów. Gdyby system VAR na meczu w Kopenhadze obowiązywał, to rywale nie mieliby uznanego trzeciego gola, a nam z kolei przyznano by rzut karny za zagranie ręką przez zawodnika drużyny przeciwnej. No ale to już historia. Musimy teraz patrzeć naprzód. Zrobimy wszystko, aby jak najlepiej reprezentować barwy Pogoni Szczecin w lidze i Pucharze Polski - zakończył.
Oglądaj
Oglądaj
  • Nieszablonowi eksperci
  • Największa przestrzeń studyjna
  • Niebawem sporo nowych formatów
Źródło: Pogonszczecin.pl

Dyskusja 0