Fantastyczny rekord Kamila Grabary. Bramkarz Kopenhagi przeszedł do historii ligi duńskiej [POLACY ZA GRANICĄ]

Fantastyczny rekord Kamila Grabary. Bramkarz Kopenhagi przeszedł do historii ligi duńskiej [POLACY ZA GRANICĄ]
Norbert Barczyk / PressFocus
Autor: Mateusz Hawrot 11 kwi 2022 | 11:14
Goli niewiele, asyst także, za to w ostatnim tygodniu błyszczeli przede wszystkim polscy bramkarze. Na szczególne słowa uznania zasłużył Kamil Grabara, który przeszedł do historii ligi duńskiej.
Kamil Grabara, Łukasz Skorupski, także Rafał Gikiewicz - polska szkoła bramkarska ma się doskonale. Zanim jednak przejdziemy do popisów naszych golkiperów, oddajmy cesarzowi, co cesarskie, czyli Robert Lewandowski po raz 32.
Dalsza część tekstu pod wideo

GOLE I ASYSTY

Sinusoida Lewandowskiego
Słaby występ z Villarrealem i przeciętny, ale okraszony golem przeciwko Augsburgowi (1:0). Tak wyglądały ostatnie dni w wykonaniu Roberta Lewandowskiego. “Lewy”, który po spotkaniu w Lidze Mistrzów zebrał sporo krytyki (tak jak i zresztą cały Bayern), w weekend strzelił bramkę na wagę zwycięstwa z rzutu karnego. Kapitan reprezentacji Polski pokonał z 11. metrów Rafała Gikiewicza w 80. minucie potyczki na Allianz Arena [od 0:21]:
Było to 32. trafienie Lewandowskiego w tym sezonie Bundesligi. Do finiszu rozgrywek pozostało pięć kolejek. Polak wciąż ma zatem szansę na wyrównanie lub pobicie własnego rekordu strzelonych goli z ubiegłego roku (41 bramek), ale będzie to zadanie nadzwyczaj trudne.
Dodajmy, że teraz przed Lewandowskim niezwykle ważny tydzień. Nie oszukujmy się - ewentualne odpadnięcie Bayernu z Ligi Mistrzów już w ćwierćfinale, bardzo, bardzo oddali napastnika od zdobycia Złotej Piłki. A rewanż z Villarrealem na łatwy się nie zapowiada.
Parę słów warto jeszcze poświęcić biało-czerwonemu duetowi z Augsburga. Gikiewicz i Robert Gumny mogli śmiało wrócić z Monachium z podniesioną głową. Obaj rozegrali dobre spotkanie (podobnie jak w środku tygodnia z Mainz, 2:1). Dla Gumnego był to trzeci mecz z rzędu w pierwszej jedenastce po wyleczeniu kontuzji. “Giki” zaś, w swoim stylu, po ostatnim gwizdku wywołał burzę wypowiedzią na temat miejsca w reprezentacji Polski. Więcej TUTAJ.
Błysk Niezgody
Nie Adam Buksa (pauzował za kartki), nie Karol Świderski, Patryk Klimala czy Kacper Przybyłko, a Jarosław Niezgoda wpisał się tym razem na listę strzelców w MLS. Napastnik Portland Timbers błysnął w wygranym meczu z Vancouver (3:2). Były zawodnik Legii Warszawa zachował się jak rasowy snajper - przyjął podanie z głębi pola, zrobił błyskawiczny, skuteczny zwód i pewnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi. Znakomite wykończenie.
Rzut oka jeszcze na Europę. Asystę w meczu ligi greckiej zapisał na konto Damian Szymański. Pomocnik AEK Ateny wygrał ważną główkę nieopodal pola karnego, piłka spadła pod nogi jednego z jego kolegów, po czym nastąpiło to [od 0:15]:
Ateńczycy przegrali jednak z Arisem 1:2 i na ten moment wypadli ze strefy gwarantującej grę w europejskich pucharach. Oprócz Szymańskiego grał także Grzegorz Krychowiak, który zakończył mecz ze żółtą kartką.

INNE WYDARZENIA

Rekord Grabary!
Trwa fantastyczna seria Kamila Grabary. Golkiper FC Kopenhaga zachował czyste konto w lidze po raz siódmy z rzędu (1:0 z Midtjylland) i tym samym zapisał się w historii rozgrywek, jeśli chodzi o liczbę minut bez straty bramki. Jego aktualny wynik to 704 minuty. Poprzedni rekordzista, Jan Hoffmann, w 1999 roku wykręcił rezultat 678 minut. Co więcej, Grabara zagrał na zero z tyłu po raz 14. w tym sezonie Superligaen, a zespół ze stolicy Danii pewnie zmierza po mistrzostwo kraju. Kibice uwielbiają polskiego bramkarza, ułożyli nawet na jego cześć przyśpiewkę.
Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że 3,5 mln euro, które w lipcu ubiegłego roku FC Kopenhaga zapłaciła za Polaka Liverpoolowi, wydaje się promocyjną ceną.
Show Skorupskiego
Niesamowity występ na San Siro zanotował w ubiegły poniedziałek Łukasz Skorupski. Bologna wywiozła z Mediolanu punkt, a bezbramkowy remis głównie był zasługą kapitalnie broniącego reprezentanta Polski. AC Milan oddał 33 strzały, ale żaden z piłkarzy “Rossonerich” nie znalazł sposobu na “Skorupa”. Polak bronił jak w transie i udowodnił, że niedawny świetny mecz przeciwko Szkocji w jego wykonaniu nie stanowił przypadku. W tym sezonie Skorupski jest jednym z najlepszych bramkarzy w Serie A. Skrót spotkania Milan - Bologna zobaczycie TUTAJ.
Plusiki stawiamy również przy nazwiskach Przemysława Frankowskiego i Sebastiana Szymańskiego, którzy należeli do wyróżniających się zawodników swoich drużyn w wygranych, weekendowych meczach. Lens ograło 3:0 Niceę, a Dynamo 1:0 Niżny Nowgorod. Brawa też dla Marcina Kamińskiego, którego Schalke zanotowało czwartą wygraną z rzędu (3:0 z Heidenheim) i objęło prowadzenie w tabeli 2. Bundesligi.
Przebudzenie
Po serii słabszych występów wreszcie na właściwe obroty wrócił Piotr Zieliński. Pomocnik Napoli błysnął kilkoma światowej klasy zagraniami w meczu z Fiorentiną (2:3), mimo że skończył grę bez gola czy asysty. Był to jedyny polski zawodnik, który wystąpił w tym spotkaniu, bo Krzysztof Piątek i Bartłomiej Drągowski nie podnieśli się z ławki rezerwowych.
Z polskiej kolonii we Włoszech warto wyróżnić Nicolę Zalewskiego. Piłkarz Romy wprawdzie zagrał słaby mecz w czwartkowej Lidze Konferencji (1:2 z Bodo/Glimt), ale za to dał dobrą zmianę w niedzielnym, rzutem na taśmę wygranym spotkaniu przeciwko Salernitanie (2:1).
Udany weekend mają także za sobą Jakub Kiwior i Arkadiusz Reca. Ich Spezia podzieliła się punktami z Empoli (0:0). Obaj zagrali dobre zawody w defensywie, szczególnie Kiwior, który zanotował najwięcej przechwytów wśród wszystkich obecnych na murawie. Po drugiej stronie barykady pojawił się zaś Szymon Żurkowski. Nadmiar fauli i żółta kartka na koncie sprawiły jednak, że zszedł z boiska przed upływem godziny gry.
Klęski Bednarka i Casha
Dziesięć goli. Tyle łącznie straciły w sobotę zespoły Southampton i Aston Villi, z Polakami w składzie. “Święci”, z Janem Bednarkiem na środku obrony, zostali rozjechani przez Chelsea, która, podrażniona porażką w Lidze Mistrzów, wrzuciła szósty bieg i wróciła do Londynu z wynikiem właśnie 6:0. “The Villans” z kolei przegrali na własnym boisku z Tottenhamem 0:4. Cóż, zarówno Bednarek, jak i Matty Cash, raczej woleliby o tym dniu zapomnieć.
Szału nie zrobili również Łukasz Fabiański (West Ham przegrał z Brentford) oraz Mateusz Klich (zwycięstwo Leeds, ale przeciętny występ Polaka). Coś pozytywnego? Proszę bardzo. Kilka minut gry w Championship otrzymał młody napastnik Bartosz Cybulski z Derby County. “The Rams” ulegli jednak na wyjeździe Swansea (grał także Krystian Bielik).
Piękny gest wobec Modera
Kontuzja, której Jakub Moder doznał na początku kwietnia w rywalizacji z Norwich, okazała się poważna. Reprezentant Polski zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i może opuścić zaplanowane na późną jesień mistrzostwa świata. Miejmy nadzieję, że jego rehabilitacja przebiegnie bez zarzutu. Tymczasem o pomocniku nie zapominają koledzy z drużyny. Piłkarze Brighton wyszli na rozgrzewkę przed meczem z Arsenalem w trykotach meczowych z nazwiskiem Modera. Piękny gest!
A propos kontuzjowanych polskich zawodników - Arkadiusz Milik nadal zmaga się z problemami zdrowotnymi i nie wrócił na boisko po urazie złapanym w towarzyskim starciu Polski ze Szkocją. Napastnik Marsylii opuścił w ostatnich dniach mecze z PAOK-iem i Montpellier. Pierwotnie był w kadrze na drugie z wymienionych spotkań, ale finalnie klub poinformował, że jednak to nie nastąpi. Nie wiadomo także, czy Milik będzie gotowy na nadchodzący rewanż przeciwko greckiej drużynie.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Oglądaj
Oglądaj
  • Nieszablonowi eksperci
  • Największa przestrzeń studyjna
  • Niebawem sporo nowych formatów
Źródło: własne

Dyskusja 14