185 razy się nie udało. Oni dokonali cudu. Najlepszy mecz w historii klubu, najpiękniejsze wspomnienie Neymara

185 razy się nie udało. Oni dokonali cudu. Najlepszy mecz w historii klubu, najpiękniejsze wspomnienie Neymara
YouTube
Autor: Dominik Budziński 16 lut 2021 | 11:50
- Jeśli oni strzelili nam cztery gole, my możemy strzelić sześć. Takimi słowami Luis Enrique ponad cztery lata temu wlewał resztki nadziei w serca kibiców Barcelony. Ich drużyna w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przegrała z PSG 0:4. Przed rewanżem na Camp Nou musiała liczyć na cud. Największy comeback w historii rozgrywek. I chociaż wszyscy doskonale kojarzą, co było później, nie sposób dziś - przy okazji kolejnej rywalizacji paryżan z katalończykami - nie wrócić pamięcią do meczu, który przeszedł do historii jako słynna La Remontada.
14 lutego 2017 roku. Paryż. Jeśli jakaś para zakochanych zdecydowała się wówczas na walentynkowy wieczór z widokiem na Wieżę Eiffla, chwilę przed północą musiała wsłuchiwać się w chóralne śpiewy miejscowych kibiców, przerywane przez padające w języku hiszpańskim wulgaryzmy. Na Parc des Princes kilkadziesiąt minut wcześniej PSG pokonało Barcelonę 4:0. Rewanż wydawał się tylko formalnością. Paryżanie jedną nogą byli już w ćwierćfinale Champions League.

“Nie mamy nic do stracenia”

- Jesteśmy dopiero w połowie dwumeczu. Jeśli oni strzelili nam cztery gole, my możemy strzelić sześć. Nie ma co jednak szaleć i myśleć o konieczności zdobycia milionów bramek. Nie mamy absolutnie nic do stracenia i bardzo dużo do zyskania. Ten zespół nigdy nie dokonał żadnej remontady, bo nie musiał tego robić. Wierzę jednak w swoją drużynę - mówił przed drugą odsłoną rywalizacji Luis Enrique, ówczesny szkoleniowiec Barcelony.
Być może faktycznie tak bardzo wierzył w swój zespół. Może było to tylko czcze gadanie. Bo przecież musiał zdawać sobie sprawę, że odrobienie takich strat będzie zadaniem z kategorii tych praktycznie niemożliwych do wykonania.
Co ciekawe, przed rewanżem UEFA przeprowadziła specjalne badanie oparte na wynikach meczów europejskich pucharów z przeszłości. Na tej podstawie oszacowała, że “Duma Katalonii” nie ma choćby 1% szans na awans. Nikt nigdy wcześniej po porażce 0:4 w pierwszym meczu nie awansował dalej. A takową próbę podejmowało 185 zespołów.

Dobrze zacząć

Jedyną nadzieją dla gospodarzy wydawało się rozpoczęcie spotkania od szybko strzelonego gola, który napędzi katalońską machinę, a gości wprawi w lekki dyskomfort. Realizację takiego planu “Blaugrana” zaczęła już w 3. minucie. Wielkim sprytem wykazał się Luis Suarez, który uprzedził Kevina Trappa. Camp Nou oszalało. Chociaż droga do odwrócenia losów dwumeczu wciąż była niezwykle daleka, nad stadionem unosił się duch wiary w taki scenariusz. “El Pistolero” szaleńczo machał ręką, chcąc szybko ruszać po kolejne trafienie, a komentujący ten mecz dla stacji “Canal+Sport” Rafał Wolski krzyczał wniebogłosy: “tego chciał uniknąć Unai Emery!”.
Gospodarze ruszyli do ataku, ale PSG, nastawione tego dnia niemal wyłącznie na przetrwanie, przez prawie 40 minut przybliżało się do awansu. Dopiero wtedy Layvin Kurzawa tak niefortunnie wybijał futbolówkę, że skierował ją do własnej bramki. Barcelona kilka minut przed przerwą dostała kolejnego kopa energetycznego. Brakowało jej już tylko dwóch trafień, by doprowadzić do dogrywki.
Pięć minut po wznowieniu gry stadion eksplodował. Thomas Meunier stracił równowagę goniąc za Neymarem, a Brazylijczyk wiedział, jak to wykorzystać. Przewrócił się po kontakcie z rywalem. Czy był faulowany? Wydaje się, że arbiter miał prawo w tej sytuacji wskazać na jedenasty metr, choć innego zdania byli oczywiście goście z Paryża. Leo Messi stanął przed szansą, by na kilkadziesiąt minut przed końcem zmniejszyć straty do zaledwie jednego gola. Nie zawiódł. Uderzył pewnie, wziął futbolówkę pod pachę i po chwili ustawił ją na środku boiska. Paryżanom zaczęły uginać się nogi.

Cisza na Camp Nou

Wydawało się, że jedyną szansą na przetrwanie będzie dla PSG uniknięcie straty kolejnego gola. W ataku gości przez większość spotkania hulał bowiem wiatr. Wtedy jednak jeden z nielicznych wypadów pod bramkę “Dumy Katalonii” okazał się zabójczy. Edinson Cavani zgarnął kozłującą piłkę i potężnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Marca-Andre ter Stegena. Będące do tej pory w ekstazie Camp Nou zamarło.
Przed momentem potrzebna była tylko jedna bramka. Teraz do awansu brakowało trzech. Na zegarze była 62. minuta. Taki wynik utrzymywał się później jeszcze prawie pół godziny. Za każdą złotówkę postawioną w tamtym momencie na awans Barcelony można było zgarnąć kilkaset złotych. Dwie minuty do końca podstawowego czasu gry. Trzy gole do strzelenia...

Neymar show

Wtedy jednak swój koncert rozpoczął Neymar. Najpierw Brazylijczyk z rzutu wolnego posłał piłkę w samo okienko bramki.
- Piękny gol na otarcie łez - powiedział wtedy wspomniany już Wolski. Nie wierzył w to, że coś może się tam jeszcze wydarzyć. I trudno mu się dziwić.
Trzy minuty później “Ney” ustawiał już jednak piłkę na jedenastym metrze. Chwilę wcześniej Messi posłał bowiem piłkę w pole karne, próbował do niej dojść Suarez, ale padł jak rażony piorunem po kontakcie z Marquinhosem. Arbiter podyktował rzut karny, choć trzeba sobie powiedzieć szczerze, że podjął bardzo kontrowersyjną decyzję. Wszyscy skupili się jednak wówczas na kontakcie obu piłkarzy w górnych partiach ciała, który faktycznie był zbyt delikatny, by spowodować upadek Urugwajczyka. Prawda jest też jednak taka, że “El Pistolero” dostał od rywala kolanem w łydkę, co rzuca na tę sytuację nieco inny cień. Warto zobaczyć to na filmie.
Dlaczego Suarez łapał się chwilę później za szyję? To pozostanie już tylko jego tajemnicą. Nie żyliśmy wtedy w czasach systemu VAR. Nikt nie mógł obejrzeć powtórki wideo. Decyzja Deniza Aytekina była ostateczna.
Neymar wykorzystał jedenastkę i Camp Nou znowu zaczęło wierzyć. Pozostało jeszcze kilka minut. Goście bronili się już ostatkami sił. W 93. minucie Emery wpuścił na murawę Grzegorza Krychowiaka, chcąc ukraść jeszcze kilkadziesiąt sekund i wzmocnić szyki obronne.

“To było niesamowite”

I wtedy stało się to. Na zegarze 95. minuta. Neymar z prawego skrzydła zszedł z piłką do środka. Do bramki było daleko, ale jego mowa ciała sugerowała, że spróbuje strzału z dystansu. On jednak niespodziewanie skierował w pole karne miękkie dośrodkowanie nad głowami obrońców. Piłka minęła zdezorientowanych zawodników PSG, ale nie minęła Sergiego Roberto. Hiszpan idealnie wkleił się w linię spalonego i heroicznym wślizgiem uprzedził wychodzącego z bramki Trappa. 6:1! Ekstaza w ekipie gospodarzy. Niedowierzanie wśród gości!
- Uważam, że to było najlepsze możliwe uczucie dla nas wszystkich. To, co poczuliśmy, kiedy strzeliliśmy szóstego gola, nigdy nie czułem czegoś takiego. To było niesamowite - mówi później Neymar, zaznaczając, że to - poza zdobyciem olimpijskiego złota - najpiękniejszy moment w jego karierze.
Mecz Barcelony z PSG przeszedł do historii jako La Remontada, a określenie to na stałe weszło do piłkarskiego słownika. “Duma Katalonii” dowiedziała się później, jak to jest być po drugiej stronie barykady, gdy wypuściła z rąk trzybramkowe zaliczki w dwumeczach z Romą i Liverpoolem. “La Gazzetta Dello Sport” pisała zaś, że 8 marca 2017 granica niemożliwego została przesunięta bardzo daleko. Po latach kibice klubu z Camp Nou uznali rewanżowe starcie z PSG za najlepszy mecz w historii Barcelony.
***
Dziś oba zespoły spotkają się ponownie. Znów w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Znów na Camp Nou. Tym razem dwumecz rozpocznie się jednak w Katalonii, a zakończy w Paryżu. W normalnych okolicznościach elementem wspólnym byłby także Neymar. Wtedy bohater Barcelony. Dziś zawodnik PSG. Brazylijczyk narzeka jednak na problemy zdrowotne. Na pewno nie zagra w pierwszym spotkaniu. Jego występ w rewanżu stoi pod znakiem zapytania.
Emocje raczej nie dorównają tym sprzed czterech lat, ale i tak powinno być ciekawie. Wraca Liga Mistrzów. Wraca futbol w najbardziej elitarnym wydaniu!
author picture

Dominik Budziński

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN

Dyskusja 70

16 lut 2021 | 12:24
0
Ja wolę Liverpool - Barcelona i kambek z 0:3 na 4:3. Przynajmniej bez kontrowersji i o finał. Barcelona wygrała tylko po to, żeby odpaść w 1/4 z Juve a Liverpool dzięki powrotowi wygrał rozgrywki.
16 lut 2021 | 13:04
0
fani Barcy do dzisiaj nie mogą pogodzić sie z tym że Arnold wykonał tak szybko rożnego
16 lut 2021 | 12:15
0
tego cudu to akurat dokonali sędziowie
16 lut 2021 | 13:36
0
oczywiście, Barcelona nic przygotowała sie dobrze mentalnie do meczu i głodni tej remontady, tak po prostu ustali i poczekali i pyk 6:1
Oczywiście bez błędnych decyzji sędziów by się nie udało ale no bez przesady.
16 lut 2021 | 13:56
0
Przygotowanie mentalne to jedno, kiepskie (delikatnie mówiąc) sędziowanie to drugie. Sędzia dziwnym trafem nie widział karnych dla PSG, tak jak swego czasu w rewanżu Chelsea-Barsa sędzia nie widział karnych dla Chelsea. Błędy zdarzały się sędziom wcześniej, zdarzają teraz mimo VARu... ale tamte dwa mecze to już po prostu drukarnia i tyle - takie moje zdanie :)
16 lut 2021 | 13:59
0
szanuje twoje zdanie :)
16 lut 2021 | 15:06
0
I wzajemnie :)
16 lut 2021 | 14:00
0
Dla mnie do tej pory karny na Suarezie to był skandal, ale wideo z tego artykułu nie pozostawia wątpliwości, że dostał "strzała" w łydkę.
16 lut 2021 | 14:18
0
Strzał w łydkę? Nagrania w spowolnionym tempie nie oddają realiów. Kontakt był tak lekki że nawet Suarez się za nią nie złapał
16 lut 2021 | 17:37
0
Tam nie powinno być karnego przecież on go tylko tym kolanem dotknął o łydkę a nie uderzył a Marquinhos wcale nie uderzył go łokciem tylko on podawał jakby Marquinhos robił na nim przemoc rodzinną powinno być 5:1 a nie 6:1.
16 lut 2021 | 12:04
0
Jak można najbardziej sprzedany mecz w historii nazwać cudem ostatnich lat?!
16 lut 2021 | 12:15
0
O jest naczelny hejter Barcelony. Idź się zajmij tym klubikiem z Londynu a nie tylko coś szczekasz pod postami o Barcy. Żałosny jesteś.
16 lut 2021 | 12:43
0
Czemu odrazu hejter? Wystarczy nie być debilem żeby widzieć w jakich okolicznościach Barca awansowała.
16 lut 2021 | 12:51
0
A tak jakoś kojarzyłem gościa że jest fanem Chelsea i Barcelone hejtuje kiedy tylko sie da i się nie myliłem. Wystarczy wejść na profil.
16 lut 2021 | 13:53
0
no fan chelasea to co się dziwić XD
musi mieć jakąś rane po tym co się działo w przeszłości pomiedzy barcą a chelsea
16 lut 2021 | 13:17
0
To sa dzbany. Te karne dla barcelony były zajebiście śmieszne. Aktorstwo pierwsza klasa.
16 lut 2021 | 14:23
0
Dokładnie ten mecz był żenujący. Nie jestem ani kibicem Barcy ani Realu ani PSG ale na to nie dało się patrzeć. Nie lubię PSG ale w tym meczu byli ewidentnie skrzywdzeni. Tylko wynik spektakularny ale okoliczności...
17 lut 2021 | 13:24
0
Barcfelonka to zwykli złodzieje ,Londyn też urządzili kiedys ,wczoraj tez probowali ale sie nie udalo :)
16 lut 2021 | 12:26
0
Ten z iniesta tez prawda
16 lut 2021 | 13:38
0
sprzedany?
no mecz sprzedany nie był, sędziowie mylą się i raz dają a drugi raz zabierają
16 lut 2021 | 13:49
0
Druk dla Barsy w tym meczu - sędzia nie widzi karnych dla PSG. Chwilę wcześniej rewanżowy półfinał Chelsea - Barsa i znowu dwa karne nie zauważone przez sędziego...
16 lut 2021 | 12:03
0
O ile dobrze pamiętam to Mascherano po meczu przyznał, że w 85 minucie faulował Di Marie w polu karnym i chyba nawet środowiska związane z Barceloną przyznały, że PSG powinno dostać karnego. Tak warto wspomnieć apropo kontrowersji związanych z tym meczem.
16 lut 2021 | 12:05
0
Dodatkowo w tej sytuacji wedle ówczesnych przepisów czerwona dla gracza Barcelony. Ten karny na Suarezie to też z dupy. Bidny nie wiedział za co sie ma łapać . Żaden cud , a zwykły sędziowski przekręt
16 lut 2021 | 13:05
0
sędziego to nie obchodzi
16 lut 2021 | 13:40
0
Oczywiście, że nie, ale karny jednak powinien być podyktowany dla PSG.
16 lut 2021 | 14:02
0
w sensie nie rozumiem co chcesz udowodnić? każdy wie, że tam był karny, nie musiał cie o to mascherano uświadamiać.
16 lut 2021 | 14:40
(Edytowany)
Nic nie udowadniam. Przypominam autorowi artykułu skoro wspomina o przebiegu meczów, kontrowersyjnych sytuacjach jak np. z Suarezem w ~90 min to wypadałoby wspomnieć o kontrowersyjnych sytuacjach, które doknęły przeciwną drużynę. Wszyscy wiedzą, że tam był karny no nie licząc sędziego, trudno wynik pełen szacunku dla Barcy mimo wszystko bo i tak strzelić nawet 4 gole to by było coś ale ja osobiście oczekuje od dziennikarstwa obiektywizmu, a nie pisania wedle własnych sympatii. Wspomniałem o Mascherano i środowiskach związanych z Barcą celowo, że nawet druga strona o tym mówi no może nie licząc autora artykułu.
0
Nic nie udowadniam. Przypominam autorowi artykułu skoro wspomina o przebiegu meczu*, kontrowersyjnych sytuacjach jak np. z Suarezem w ~90 min to wypadałoby wspomnieć o kontrowersyjnych sytuacjach, które doknęły przeciwną drużynę. Wszyscy wiedzą, że tam był karny no nie licząc sędziego, trudno wynik pełen szacunku dla Barcy mimo wszystko bo i tak strzelić nawet 4 gole to by było coś ale ja osobiście oczekuje od dziennikarstwa obiektywizmu, a nie pisania wedle własnych sympatii. Wspomniałem o Mascherano i środowiskach związanych z Barcą celowo, że nawet druga strona o tym mówi no może nie licząc autora artykułu.
16 lut 2021 | 12:46
0
Przekręt sędziowski... a nie mecz... WSTYD dla takich rozgrywek jakim jest Champions League.
16 lut 2021 | 13:38
0
żaden przekręt, jestem fanem Realu, ale tu żadnego przekrętu nie było. Po prostu bez VARU piłka była bardziej niesprawiedliwa, nie da rady wyłapać na boisku wszystkich sytuacji. Real to też dobrzy aktorzy i tak samo Barcelona. Takich meczy, w których wpadała bramka, która nie powinna być nie uznana to co w trzecim meczu.
16 lut 2021 | 14:38
0
Kolego to nie chodzi tylko o jedną bramkę. Sędzia dawał dupy przez 90 minut... Z VAREM Barcelona by nie awansowała nawet nie byłaby blisko awansu.
16 lut 2021 | 12:31
0
Największy przekręt w historii footballu zaraz po ręce Maradony
16 lut 2021 | 14:03
0
Takie słowa od fana Realu. Bezcenne XD Hipokryzja do kwadratu.
16 lut 2021 | 14:30
0
Takie słowa od WSZYSTKICH nie licząc kibiców Barcelony*
16 lut 2021 | 12:41
0
Jeden z ostatnich cudów Barcelony. Teraz jest VAR więc już by im się to nie udało. Ale faktycznie kiedyś często sędziowie dokonywali cudów i przepychali Barce do kolejnej rundy
16 lut 2021 | 12:15
0
Autor chyba założył, że czytający nie będą pamiętać, w jakich okolicznościach doszło do tych wydarzeń.
Proponuję następny artykuł napisać o tym, jak wspaniale Legia wygrała z Wisłą 6:0 w 1993 ;)
16 lut 2021 | 12:32
(Edytowany)
największy przekręt
0
W następnych latach karma wróciła i odpłaciła Katalończykom
16 lut 2021 | 12:53
0
Tym razem na szczęście będzie VAR.
16 lut 2021 | 13:16
0
Gościu przez VAR to jest tylko jeszcze więcej kontrowersji. Więcej spalonych z pizdy, więcej nieuznanych karnych, a niekiedy i brak podyktowania karnych. Dalej jestem zdania, żeby zespół miał coś takiego jak w siatkówce, czyli challenge. Sprawdzano by wtedy sporne sytuacje z przymusu, gorzej jakby i wtedy sędziowie się mylili.
16 lut 2021 | 12:07
0
Ten mecz przeszedł do historii jako największy przekręt, który zauważyło 5% kibiców.
16 lut 2021 | 12:14
0
Całkiem niedawno jeszcze Barcelona miał obsadzone swoimi ludźmi( byli piłkarze, działacze) najważniejsze stanowiska w UEFA. Na mecz z Realem w LM 2011 wyznaczono sędziego, który otwarcie mówił, ze jest fanem Messiego i zamierza poprosić go o koszulkę po meczu. Efekt taki, że sędzia dał się nabrać na symulkę Alvesa lub chciał nie widzieć, ze to była symulka i Pepe wylatuje z boiska. 11 vs 10 i nagle Barcelonie gra sie łatwiej w efekcie wygrywa 2 - 0. Mecze z Chelsea , Interem, Arsenalem, Milanem, Atletico to tez były "cuda"
16 lut 2021 | 12:16
0
gdzie to przeczytałeś na Pudelku ?
16 lut 2021 | 13:47
0
wypowiada sie gość o nicku Leo10cmMessi XDD
obiektywizm i sprawdzenie informacji gwarantowane
16 lut 2021 | 13:03
0
chyba największy przekręt w histori klubu chociaż nie wiem czy nie ten z 2009
16 lut 2021 | 12:37
0
A 2 lata później pizda od Liverpoolu xD
16 lut 2021 | 13:41
0
Jak oni tak faulowali Di Marie nic Suarez sam leci karny to był jeden z największych przekrętów w historii
16 lut 2021 | 13:11
0
Dwa karne z kapelusza i tyle w temacie.
16 lut 2021 | 14:36
0
Gardzę Barceloną! Najwięksi symulanci i oszuści w piłce nożnej! Przekręty w meczu Chelsea oraz PSG, pomoc Uefalony oraz sędziów. Symulanci i panienki! Karma wraca i dziś Barcelona upada na pysk! Miód na oczy gdy ten skorumpowany klubik który zawsze był przepychany przez arbitrów, nagle idzie w dół i sięgnie niedługo dna :) Messi się kończy i Farsa również :)

Co za piękne czasy :D
16 lut 2021 | 14:55
0
E tam biadolisz! :D Barcelonie nie pomagają sędziowie!
16 lut 2021 | 12:44
0
Ten wolny Neymara był cudowny
16 lut 2021 | 13:54
0
fajnie tak walnąć pochwałkę za mecz... ale w ramach dziennikarskiego obiektywizmu wypadałoby dodać, ile wtedy było kontrowersji i że ten awans był nie do końca zasłużony!
16 lut 2021 | 14:49
0
Na miejscu kibiców Barcelony dokładał bym wszelkich starań, żeby nikt nie wracał pamięcią do tego spotkania... Wstyd dla całego piłkarskiego świata...
1510 PLN

Oferta powitalna 1200 1510 PLN złożona z aż trzech bonusów! 281 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Z kodem promocyjnym MECZYKI cashback 500 PLN + freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + bonus 50 PLN