FC Barcelona. Ter Stegen skromny po genialnym meczu. "To nie jest moment, żeby być z siebie super dumnym"

Marc-Andre ter Stegen skromny po genialnym meczu. "To nie jest moment, żeby być z siebie super dumnym"
Giuseppe Maffia / Press Focus
Autor: Marcin Karbowski 14 Sty 2021 | 08:37
FC Barcelona awansowała do finału Superpucharu Hiszpanii po zwycięstwie w rzutach karnych z Realem Sociedad San Sebastian. Jej bohaterem był znakomicie broniący Marc-Andre ter Stegen. Niemiec twardo stąpa po ziemi.
Bramkarz Barcelony przez cały mecz spisywał się świetnie, ale samego siebie przeszedł w końcówce dogrywki i w rzutach karnych. W serii jedenastek obronił uderzenia dwóch rywali.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Tak naprawdę nie analizowaliśmy, jak piłkarze Realu Sociedad wykonują rzuty karne. Widzieliśmy to tylko w innych meczach tego sezonu. Szkoda tylko, że nie obroniłem strzału Oyarzabala w drugiej połowie. Mecz byłby wtedy inny - powiedział ter Stegen.
- Jestem naprawdę szczęśliwy. Włożyliśmy olbrzymi wysiłek w to spotkanie. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Moje wrażenia są dobre, ale to nie jest dobry moment, żeby być super dumnym z siebie. Musimy wygrywać, więc cieszę się, że mogłem w tym pomóc - dodał Niemiec.
Ter Stegen uważa, że Barcelona wygrała zasłużenie. Niemiec przyznał jednak, że Real Sociedad zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko.
- Rywale dobrze naciskali nas w pierwszych 25 minutach. Później znaleźliśmy więcej miejsca między liniami. W dogrywce oba zespoły zdawały sobie sprawę, że jeden gol może przesądzić losy meczu. Real Sociedad miał więcej okazji, ale ostatecznie to my wygraliśmy. Myślę, że zasłużenie - ocenił ter Stegen.
Barcelona o pierwsze trofeum za kadencji Ronalda Koemana zagra w niedzielę. Jej rywalem będzie Real Madryt albo Athletic Bilbao.
Źródło: sport.es

Dyskusja 7