Grał na MŚ, przymierzali go do Premier League, a teraz wylądował w Polsce. Kim jest nowa gwiazda Lecha Poznań?

Grał na MŚ, przymierzali go do Premier League, a teraz wylądował w Polsce. Kim jest nowa gwiazda Lecha Poznań?
Pawel Jaskolka / PressFocus
Autor: Piotrek Przyborowski 22 lut 2021 | 13:30
Kiedyś jako jeden z czołowych strzelców Eredivisie był łączony z klubami z Premier League. Choć do niej ostatecznie nie trafił, to przez lata występował w Bundeslidze. Ma też na koncie udział w mistrzostwach świata. Aron Jóhannsson jest piłkarzem z rzadkim jak na Ekstraklasę CV. Na papierze Lech Poznań trafił w dziesiątkę, sprowadzając go do klubu. Islandzki Amerykanin zdołał zresztą świetnie się przywitać z “Kolejorzem”.
17 czerwca 2014 roku. 23. minuta spotkania inaugurującego zmagania reprezentacji Stanów Zjednoczonych na mundialu w Brazylii przeciwko Ghanie. Jozy Altidore doznaje kontuzji, w wyniku której selekcjoner Juergen Klinsmann jest zmuszony dokonać wymuszonej zmiany w ataku. Na boisku pojawia się Aron Jóhannsson.
Urodzony w Alabamie, ale wychowany na Islandii były reprezentant młodzieżowy tego wyspiarskiego kraju, zapewne sądził, że występ na MŚ jest dopiero preludium do jego pięknej kariery. Szczególnie, że miał za sobą rewelacyjny sezon w holenderskim AZ Alkmaar, w którym strzelił w sumie 26 goli we wszystkich rozgrywkach. A dziś, jako 30-latek, wylądował w polskiej lidze. Co zatem poszło nie tak?

Kruche zdrowie

Po tamtym fenomenalnym sezonie napastnik jeszcze przez rok pograł w Holandii, po czym za nieco ponad cztery miliony euro latem 2015 roku przeniósł się do Bundesligi. W Werderze Brema wiązano z nim całkiem spore nadzieje. W rozwinięciu skrzydeł na niemieckich boiskach przeszkodziły mu jednak liczne urazy.
- Jóhannsson swego czasu był uznawany za bardzo duży talent, ale zdecydowanie nie pomogły mu kontuzje. W dodatku trzeba też powiedzieć, że wówczas w USA nie było aż tylu piłkarskich talentów i pokładano duże nadzieje w zawodnikach, których dzisiaj pewnie wyróżniłoby niewielu. Wszystko ze względu na to, jak bardzo poszło do przodu szkolenie. Wtedy szukano zaś wielu wzmocnień wśród piłkarzy, którzy mogli reprezentować USA - mówi Katarzyna Przepiórka, redaktor naczelna serwisu “Amerykańska Piłka”.
Amerykaninowi zdrowie w Niemczech zdecydowanie nie dopisywało. W ciągu czterech sezonów spędzonych w Werderze rozegrał w sumie zaledwie 30 spotkań. Wiele meczów ominął ze względu na urazy: biodra, kolana czy łydki.

Postrach mniejszych lig

Od Bundesligi Jóhannsson mocno się więc odbił, ale w mniejszych ligach radził sobie dotąd naprawdę dobrze. Jako młody piłkarz duńskiego Aarhus strzelał na tyle często, że zdołał wypromować się do AZ. W Holandii był natomiast trzeci w klasyfikacji strzelców całej ligi.
- Patrząc tylko na poziom Ekstraklasy, to powinien sobie bez problemów poradzić i być znaczącym wzmocnieniem Lecha. Jeszcze raz muszę podkreślić, że w jego przypadku sporo kłopotów sprawiały urazy i w zasadzie na nie trzeba będzie uważać. Umiejętnościami na pewno nie powinien odstawać od zawodników w naszej lidze - uważa Przepiórka.
O sile i jakości Jóhannsona niech najlepiej świadczy fakt, że nawet po nieudanej przygodzie w Niemczech udało mu się powrócić na właściwe tory. Z Werderu w lipcu 2019 r. przeniósł się do Hammarby. Przez pół roku dochodził do siebie, ale wreszcie znów zaczął strzelać jak na zawołanie - w zakończonym w grudniu sezonie Allsvenskan zdobył 12 bramek. Wystąpił także w meczu eliminacji Ligi Europy przeciwko właśnie Lechowi.

Lis pola karnego o twarzy gwiazdora

Teraz strzela już dla Lecha - pierwszego gola dla “Kolejorza” zanotował w niedzielnym debiucie przeciwko Śląskowi. Wicemistrz Polski potrzebował nowego snajpera po tym, jak kontuzji doznał Nika Kaczarawa, a z klubu na stałe odszedł Paweł Tomczyk. W dodatku w pierwszych wiosennych spotkaniach trener Dariusz Żuraw nie mógł też skorzystać z usług wracającego do zdrowia Mikaela Ishaka. Jedynym nominalnym środkowym napastnikiem klubu w ostatnich tygodniach był tak naprawdę młodziutki Filip Szymczak.
Jóhannsson, który z powodu swojego wyglądu często porównywany jest do amerykańskiego aktora, zdobywcy Złotego Globu Kevina Bacona, powinien więc rozwiązać problem w ataku poznaniaków. Pod pewnymi względami wydaje się, że nowy zawodnik “Dumy Wielkopolski” mocno przypomina Ishaka, będącego jednym z filarów Lecha do momentu odniesionego na zimowym zgrupowaniu urazu.
- Jóhannsson to typowy lis pola karnego. Czasami wydaje się, że jest totalnie niewidoczny, ale niemal zawsze znajduje się w odpowiednim miejscu i czasie. Dobrze gra plecami do bramki. To piłkarz dobry technicznie. Czasami w reprezentacji przypominał mi Nemanję Nikolicia z czasów gry Węgra w MLS - wymienia Przepiórka.

Miała być Ameryka, jest Wielkopolska

Lech dopiął też swego, biorąc pod uwagę, że po raz pierwszy zwrócił uwagę na Jóhannssona już w 2013 roku, kiedy ten był piłkarzem Aarhus. Wówczas jednak to sam zawodnik wybrał grę w AZ Alkmaar, a nie przy Bułgarskiej.
Zresztą, także teraz, jeszcze kilka tygodni temu, przyjście Jóhanssona do “Kolejorza” wydawało się mało prawdopodobne. Jego kontrakt z Hammarby został przedwcześnie rozwiązany, a powodem miała być chęć 30-latka do gry w ojczyźnie, gdzie występował na poziomie ligowym jedynie jako junior.
- Pojawiało się sporo plotek o MLS, ale wynikało to raczej z otoczenia samego zawodnika niż rzeczywistego zainteresowania klubów w USA. Jóhannsson ma już 30 lat, zapewne chciałby zarabiać na poziomie piłkarza Designated Player [zawodnika, którego kontraktu nie obowiązuje limit płac - przyp. red.], a nie gwarantuje aż tak dobrych liczb, żeby zaoferować mu taki kontrakt - tłumaczy Przepiórka.
- Nie mówiąc już o tym, że jest podatny na kontuzje. Dokładając do tego spore możliwości finansowe klubów MLS, bardziej opłacalną inwestycją jest młoda gwiazda z Ameryki Południowej czy Meksyku. Lub wychowanek z akademii - dodaje.
Dlatego właśnie Jóhannsson, zamiast spełniać amerykański sen, będzie teraz miał za zadanie oczarować Ekstraklasę.
I jeśli dopisze mu zdrowie, wydaje się, że ma na to spore szanse. Zaczął, jak widać na załączonym filmiku, doskonale.
author picture

Piotrek Przyborowski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 13

22 lut 2021 | 13:38
0
Na papierze ekstraklapa wyglada coraz lepiej, nawet jeśli pojedyncze transfery nie odpala, kierunek na pewno dobry.
22 lut 2021 | 14:35
0
Na papierze tak.... A potem po rundzie wchodzisz na YT i włączasz sobie Faile z Ekstraklapy i łapiesz sie za głowę :D
22 lut 2021 | 13:55
0
Takich transferów trzeba, żeby Ekstraklasa zaczęła iść w górę.

PS. Nie wiedziałem, że są w Polsce tacy pozytywni wariaci, którzy prowadzą serwis o amerykańskiej piłce.
22 lut 2021 | 14:29
0
CV lepsze od Ishaka, ale i starszy. Dobrze , niech Szwed czuje , że ma mocną konkurencje.
22 lut 2021 | 15:52
0
To już konkurencją nie jest bezzębny super- strzelec szymczak? Ponoć biły się o niego Barcelona z Liverpoolem
22 lut 2021 | 18:11
0
Najbardziej biła sie twoja stara , ale powiedzial , że gówna nie tyka. Idź szukaj atencji gdzie indziej
22 lut 2021 | 14:50
0
Sezon i tak w pizde może zacząć grać 2 napastnikami gorzej i tak nie będzie :]
22 lut 2021 | 15:53
0
Uwierz mi, że może być gorzej. Wystarczy, że sędziowie zaczną gwizdać normalnie to odpadną wam punkty z przewalonych meczów z Lechią, Wartą i Zagłębiem. Gdyby nie te wałki bylibyście na ostatnim miejscu. Módl się o przychylność PZPN bo będzie spadek murowany
22 lut 2021 | 16:22
(Edytowany)
Zajmij się swoim gównem
0
Zajmij się swoim gównem 409 kom w 24 dni hahaha wyjdź czasem z domu najlepiej ze swoim kumplem Łukaszem l😂😂😂😂
22 lut 2021 | 16:39
0
Nie martw się o mnie. Od komentarzy mam ludzi
22 lut 2021 | 16:54
0
xD martwie sie o ciebie bo twoj stan jest dosc poważny , i jeszcze zrrobisz komuś lub sobie krzywde :]
22 lut 2021 | 17:53
0
Chlopakiem nie kumplem. Przeciez to cwe(L)e
22 lut 2021 | 14:54
0
Hmm.... "... przez lata występował w Bundeslidze...", a za parę akapitów "w ciągu 4 sezonów w Werderze rozegrał 30 spotkań"...
No istny as, nie ma co...
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN