Grzegorz Krychowiak pożegnał się z kibicami AEK-u Ateny. "Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy"

Grzegorz Krychowiak pożegnał się z kibicami AEK-u Ateny. "Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy"
screen youtube
Autor: Maciej Pietrasik 17 maj 2022 | 22:53
Grzegorz Krychowiak rozegrał 45 minut w poniedziałkowym spotkaniu AEK-u Ateny z Olympiakosem Pireus. Niewykluczone, że było to jego ostatnie spotkanie w barwach greckiego klubu, Pomocnik w mediach społecznościowych pożegnał się z kibicami.
Jeszcze kilka miesięcy temu nic nie wskazywało na to, że Krychowiak tak szybko będzie chciał zmienić otoczenie. Wszystko zmieniła jednak inwazja Rosji na Ukrainę.
Dalsza część tekstu pod wideo
Piłkarz nie chciał bowiem występować w kraju agresora i na mocy uchwalonych przepisów FIFA zawiesił swój kontrakt z Krasnodarem. Trafił na wypożyczenie do AEK-u Ateny.
Tam szybko zyskał miejsce w podstawowym składzie. W poniedziałek w ostatniej kolejce ligowej rozegrał 45 minut w meczu z Olympiakosem Pireus. Jego zespół przegrał 2:3.
Po spotkaniu Polak opublikował wpis w mediach społecznościowych. Zwrócił się w nim do kibiców AEK-u, dziękując im za wsparcie, jakie okazali w ostatnich tygodniach.
- Piękniejsza niż greckie zabytki jest tylko grecka gościnność, bardzo dziękuję za fantastyczne przyjęcie niesamowitym kibicom i piękny czas spędzony w Grecji, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy - napisał.
Jak mówił w naszym programie "International Level" dziennikarz "Canal+" i "Foot Trucka", Łukasz Wiśniowski, nie jest wykluczone, że Krychowiak przeniesie się do Aten na stałe. Najpierw musi jednak pojechać na rozmowy z Krasnodarem. Z tego powodu wcześniej opuści zgrupowanie kadry - więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
- Nie jest wykluczone to, że Grzegorz Krychowiak zostanie w AEK-u. Ta egzotyka to jest zawsze niewiadoma pod kątem postrzegania tego aspektu sportowego przez selekcjonera. Na koniec jednak zawsze jest aspekt portfela - powiedział Wiśniowski.
Oglądaj
Oglądaj
  • Nieszablonowi eksperci
  • Największa przestrzeń studyjna
  • Niebawem sporo nowych formatów
Źródło: Facebook