Co za pech młodej gwiazdy F1. Hamilton górą w Hiszpanii [WIDEO]
Lewis Hamilton wygrał wyścig w ramach Grand Prix Barcelony! Do mety nie dojechał lider klasyfikacji generalnej Formuły 1, Andrea Kimi Antonelli. Bolid młodego Włocha doznał awarii w końcówce rywalizacji.
Początek sezonu Formuły 1 należy do Andrei Kimiego Antonellego. Włoch wygrał aż pięć wyścigów z rzędu i przewodził w klasyfikacji generalnej kierowców. Do niedzielnego wyścigu w ramach Grand Prix Barcelony przystępował z trzeciego miejsca co dawało szanse rywalom.
Na starcie nie doszło jednak do większych przetasowań w czołówce. Prowadzenie utrzymał George Russell. Tuż za jego plecami podążali natomiast Lewis Hamilton oraz Antonelli. Wyraźny awans zanotował dodatkowo Charles Leclerc. Monakijczyk zyskał aż trzy pozycje.
Dużo lepiej w tym wyścigu spisywał się zespołowy kolega z Ferrari. Hamilton skutecznie utrzymywał tempo dyktowane przez oba Mercedesy. Na 42 okrążeniu doprowadziło to do zwrotu akcji. Brytyjczyk wykorzystał wirtualny samochód bezpieczeństwa i objął prowadzenie.
Hamilton w odpowiednim momencie zjechał na wymianę opon, po czym znalazł się tuż przed Russelem. Na kolejnych kółkach stale budował z kolei przewagę. Zdecydowanie więcej działo się zaś za jego plecami, gdzie zabójczą walkę o drugie miejsce toczyli dwaj kierowcy Mercedesa.
Na pięć okrążeń przed końcem rywalizacji Antonelli zaatakował Russella i wskoczył na drugą pozycję. Jego radość nie trwała jednak długo. Chwilę później bolid Włocha nagle się zatrzymał. Awaria zmusiła go do wycofania się z rywalizacji. 19-latek stracił zatem szansę na kolejne podium.
Z racji tego, że Antonelli zatrzymał auto na torze, ostatnie trzy kółka wyścigu przebiegły pod dyktando wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Hamilton przeciął zatem linię mety jako pierwszy i wygrał wyścig w GP Barcelony. Podium uzupełnili Russel oraz Norris.