Polska z brązowymi medalami MŚ! Dramaturgia w rzutach karnych!

Udało się! Polskie reprezentacje kobiet i mężczyzn wygrały swoje mecze o trzecie miejsce i zgarnęły brązowe medale Akademickich Mistrzostw Świata w futsalu. U panów oglądaliśmy niewiarygodny przebieg rzutów karnych, biało-czerwoni przeszli drogę z piekła do nieba.
Kończą się Akademickie Mistrzostwa Świata w futsalu, rozgrywane od 1 lipca na halach w Warszawie i Pruszkowie. Obie reprezentacje Polski - męska i żeńska - szły przez turniej jak burza, aż do półfinałów. W nich dla Polek i Polaków zbyt mocne okazały się drużyny brazylijskie. Pozostała zatem walka o brąz.
Najpierw, we wtorkowy poranek, na boisku zameldowały się Polki, które w meczu o trzecie miejsce podjęły Niemki. Do przerwy nie oglądaliśmy wielu bramek, bo tylko jedną, za to we właściwą stronę. Na 1:0 dla Polski trafiła Weronika Górecka. W drugiej połowie rywalki goniły, ale nieskutecznie. Padł za to drugi gol dla Polek, kilka minut przed końcem strzeliła go Maja Fal. Skończyło się 2:0 - brązowy medal dla reprezentacji Polski kobiet!
O 13:00 rozpoczął się zaś mecz Polaków z Czechami. Tu długo czekaliśmy na fajerwerki. Finalnie doszło do rzadkiej sytuacji - ani w pierwszej, ani w drugiej połowie nie oglądaliśmy żadnej bramki. Skończyło się 0:0 i o tym, kto zgarnie brąz, musiały zadecydować rzuty karne.
Zaczęli Czesi, trafiając na 1:0. Odpowiedział im Krzempek - 1:1. Potem było 2:1 i świetny rewanż Kacpra Pawlusa na 2:2. Rywale się nie mylili - strzelili na 3:2, po czym czeski bramkarz obronił strzał Frankiewicza. Zaraz zrobiło się 4:2 i Czesi byli o włos od medalu.
Polaków do tlenu celnym strzałem podłączył Haraburda. Następnie Czesi strzelali decydującego karnego i zawiedli! Kapitalną interwencję zanotował Paweł Mieszczanin, zatrzymując uderzenie przeciwnika. Potem Szczepański wyrównał stan rywalizacji na 4:4.
Wszystko rozstrzygnęło się w szóstej turze. Czeski zawodnik fatalnie się pomylił, kopiąc nad poprzeczką. Polakom brązowy medal zapewnił Bartłomiej Twarkowski, bezbłędnie strzelając na 5:4. Wybuch radości, brawo biało-czerwoni, mamy dwa medale!
W finale i męskim, i żeńskim czeka nas pojedynek Brazylii z Portugalią.