Problemy mistrzyni olimpijskiej w Polsce. Absurd na lotnisku

Problemy mistrzyni olimpijskiej w Polsce. Absurd na lotnisku
Michał Laudy / PressFocus
Problemy Keely Hodgkinson w Polsce. Mistrzyni olimpijska została bohaterką absurdu na lotnisku.
Keely Hodgkinson to jedna z najlepszych brytyjskich lekkoatletek. W trakcie kariery sięgała po złoto i srebro igrzysk olimpijskich, a także medale mistrzostw świata i mistrzostw Europy w biegu na 800 metrów.
Dalsza część tekstu pod wideo
W ostatnim czasie 24-latka dołożyła do tego złoto halowych mistrzostw świata. Ustanowiła drugi najlepszy wynik w historii imprezy (1:55.30). Miesiąc wcześniej ustanowiła zaś halowy rekord świata (1:54.87).
Okazuje się, że przed biegiem po medal Hodgkinson miała problemy na lotnisku w Polsce. Jak donosi A Bola, służby bezpieczeństwa portu Warszawa-Okęcie zatrzymały ją na bramkach.
Poszło o buty z metalowymi kolcami, niezbędnymi do utrzymania przyczepności na bieżni. Funkcjonariusze mieli uznać je za broń, a także zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
- Powiedzieli mi, że te buty stanowią broń i nie mogą ich przepuścić. Nie było z nimi dyskusji. Wobec tego musiałam wyrzucić je do śmieci na miejscu, na oczach wszystkich - przekazała brytyjska lekkoatletka.
Niebawem sponsorzy przysłali 24-latce nowe buty. Nie leżały one jej jednak tak jak obuwie, którego musiała pozbyć się na bramkach. Co więcej, miała ona nabawić się w nich pęcherzy.
Hodgkinson się jednak nie załamała i koniec końców zdobyła krążek. Teraz przed nią przygotowania do następnych dużych imprez, w tym zaplanowanych na sierpień mistrzostw Europy.

Dyskusja

Przeczytaj również