Ruszył na narty po przełożonym meczu. Zginął w lawinie

Ruszył na narty po przełożonym meczu. Zginął w lawinie
RAFAL JACNIAK / pressfocus
Nie żyje Quentin Philippe. Rugbysta zginął w lawinie.
W niedzielę Annecy le Vieux miało zagrać z Motterain w meczu siódmej ligi francuskiej w rugby. Spotkanie zostało jednak przełożone. Sporo rugbystów zdecydowało się skorzystać z okazji.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po przełożonym spotkaniu kapitan Annecy le Vieux Quentin Philippe ruszył na narty do Włoch. Zabrał ze sobą także przyjaciół. Niestety, skończyło się to dla niego tragicznie.
Jak informuje RMC Sport, w niedzielny poranek 29-letni Francuz został porwany przez lawinę w Kanale Vesses koło Courmayeur. Śnieg porwał również dwóch jego przyjaciół.
Świadkowie błyskawicznie zadzwonili po pomoc. Na miejscu pojawiło się 15 ratowników, którzy natychmiast rozpoczęli poszukiwania narciarzy. Niestety, ziścił się najgorszy scenariusz.
Cała trójka narciarzy zginęła. Jeden z nich zginął na miejscu. Wydobyto wyłącznie jego ciało. Drugi zmarł po dotarciu do szpitala, zaś trzeci - w placówce z uwagi na głęboką hipotermię.
Nazajutrz Annecy le Vieux potwierdziło doniesienia o śmierci Philippe'a. Klub pożegnał 29-letniego Francuza w poruszających słowach.
- Nasz kapitan odszedł... W niedzielę został porwany przez lawinę w okolicach Courmayeur. Nie przeżył. Jesteśmy w szoku - napisano.
Philippe pozostawił matkę, ojca oraz dwóch braci. Policja wszczęła śledztwo w sprawie przyczyn zejścia lawiny. Służby nie wykluczają, że została ona sprowadzona umyślnie.
Michał - Boncler
Michał BonclerWczoraj · 19:20
Źródło: RMC Sport

Przeczytaj również