Sportowe pytanie w "Milionerach". Potrzebne było koło ratunkowe

W ostatnim odcinku teleturnieju "Milionerzy" padło sportowe pytanie. Igrzyska olimpijskie w Paryżu nastręczyły uczestnikowi sporo trudności.
Teleturniej "Milionerzy" pozostaje jednym z formatów najdłużej obecnych w polskiej telewizji. Jest nadawany z przerwami od 1999 roku, najpierw na antenie TVN, zaś obecnie - Polsatu.
Niekiedy na uczestników czekają pytania ze świata sportu. W ostatnich miesiącach pytano ich m.in. o personalia dyrektora Tour de Pologne czy maskotki najbliższych mistrzostw świata.
We wtorkowym odcinku po raz kolejny padło sportowe pytanie. Tym razem prowadzący Hubert Urbański spytał Michała Mazurkiewicza o igrzyska olimpijskie w Paryżu.
Pytanie za gwarantowane 50 tysięcy złotych brzmiało: "Na igrzyskach olimpijskich w Paryżu zawody żeglarskie rozgrywano...". Do wyboru były z kolei cztery odpowiedzi.
Uczestnik miał do wyboru opcje: na Sekwanie, w Zatoce Biskajskiej, na Morzu Śródziemnym, koło Tahiti na Pacyfiku. Nie mówiły mu one wiele. Zdecydował się wykorzystać koło ratunkowe.
Uczestnik postanowił poprosić o pomoc publiczność. Większość widzów była zdania, że chodzi o Morze Śródziemne. Postawił tym samym na opcję C. I słusznie - wygrał gwarantowane 50 tysięcy złotych.
Nie zarobił jednak więcej. Poległ na następnym pytaniu. Milion złotych w teleturnieju "Milionerzy" zdobyto dziewięciokrotnie, a pytania za milion złotych padły 37 razy.