Sportowe pytanie w "Milionerach". Potrzebne były koła ratunkowe

W ostatnim odcinku teleturnieju "Milionerzy" padło sportowe pytanie. Konieczne było użycie dwóch kół ratunkowych.
Teleturniej "Milionerzy" pozostaje jednym z formatów najdłużej obecnych w polskiej telewizji. Jest nadawany z przerwami od 1999 roku, najpierw na antenie TVN, zaś obecnie - Polsatu.
Niekiedy na uczestników czekają pytania ze świata sportu. W ostatnich miesiącach pytano ich m.in. o personalia dyrektora Tour de Pologne czy maskotki najbliższych mistrzostw świata.
W poniedziałkowym odcinku "Milionerów" ponownie padło sportowe pytanie. Prowadzący Hubert Urbański spytał Zuzannę Zalińską o nazwy konkurencji w pewnej dyscyplinie.
Pytanie za gwarantowane 50 tysięcy złotych brzmiało: "Keirin, madison i omnium to nazwy konkurencji...". Do wyboru pozostawały natomiast cztery odpowiedzi.
Uczestniczka miała do wyboru opcje: lekkoatletycznych, kolarskich, łyżwiarskich oraz snowboardowych. Nie mówiły jej one sporo. Postanowiła wykorzystać koło ratunkowe.
Uczestniczka zdecydowała się zadzwonić do przyjaciela. Jej ojciec również nie posiadał jednak wiedzy na ten temat. Wykorzystała w związku z tym następne koło ratunkowe, pół na pół.
Na ekranie pozostały odpowiedzi: lekkoatletycznych i kolarskich. Uczestniczka postawiła na opcję B. Jak się okazało, była to słuszna decyzja - wygrała gwarantowane 50 tysięcy złotych.
Finalnie nie zarobiła więcej. Poległa na następnym pytaniu. Milion złotych w teleturnieju "Milionerzy" zdobyto jak dotychczas dziewięciokrotnie, a pytania za milion złotych padły 35 razy.