Szalony finał hokeja na igrzyskach! Dogrywka wyłoniła mistrza olimpijskiego

Szalony finał hokeja na igrzyskach! Dogrywka wyłoniła mistrza olimpijskiego
screen
Reprezentacja USA wygrała olimpijski turniej hokeistów. W meczu o złoto po dogrywce wygrała z Kanadą 2:1!
Turniej hokeistów był jednym z najważniejszych wydarzeń igrzysk w Mediolanie. Szósty raz w walce o olimpijskie medale obejrzeliśmy graczy z NHL. Kanadyjczycy w takim formacie zdobyli trzy złote medale, po jednym triumfie zaliczyli Czesi i Szwedzi. Amerykanie na złoto czekali od 1980 roku i słynnego cudu na lodzie w Lake Placid.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tegoroczny finał trzymał w napięciu od samego początku. Amerykanie objęli prowadzenie już w 6. minucie. Gola dał im już pierwszy strzał na bramkę. Po świetnej solowej akcji do bramki trafił Matthew Boldy.
Amerykanie w pierwszej tercji mieli jeszcze kilka okazji do strzelenia gola. Potrafili koronkowo rozegrać krążek na przedpolu Kanady, ale w decydujących momentach bramkowało im skuteczności.
Opoką reprezentacji USA był bramkarz Connor Hellebuyck, który zaliczył kilka świetnych interwencji, a w połowie drugiej tercji wygrał pojedynek z Connorem McDavidem. Chwilę później Kanadyjczycy znaleźli się w znakomitej sytuacji. Przez półtorej minuty grali w podwójnej przewadze, ale mimo tego nie potrafili w niej doprowadzić do wyrównania. Ich przewaga jednak rosła i coraz robili młyn pod bramką USA. Amerykanie znajdowali się w głębokiej defensywie.
Kanadyjczycy wyrównali w na 1:44 przed końcem drugiej tercji: wygrali wznowienie w tercji USA, szybko przetransportowali krążek do Cale Makara, a ten huknął tak, że nawet Hellebuyck nie mógł nic zrobić.
Amerykanie natychmiast mogli odzyskać prowadzenie. Najpierw groźnie uderzył Matt Tkachuk, a po chwili po strąceniu Jake Guentzela krążek uderzył w słupek.
W trzeciej tercji oglądaliśmy jazdę bez trzymanki. Amerykanie starali się atakować, ale z minuty na minutę rósł napór Kanady. Dalej świetnie bronił Hellebuyck. Niewiele brakowało, a w połowie tercji nawet on nie zatrzymałby krążka. Nathan MacKinnon z bliska kropnął w słupek.
Kanadyjczycy znaleźli się w trudnej sytuacji na 6:34 przed końcem meczu, bo Sam Bennett został odesłany na ławkę na karę 2+2. Amerykanie naciskali, ale nie potrafili trafć do bramki. W dodatku na 3:23 to oni stracili zawodnika. Na ławkę kar został odesłany Jack Hughes. Kanadyjczycy cisnęli coraz mocniej, stwarzali mnóstwo sytuacji, ale i oni nie wykorzystali gry w przewadze. Konieczna okazała się dogrywka, którą rozgrywano do złotego gola.
Gra była szalona. Akcja za akcję, strzał za strzał! Na lodzie było dużo miejsca - każdej drużynie poza bramkarzami mogło zagrać tylko trzech hokeistów. Zwycięski cios wyprowadzili Amerykanie. W 101. sekundzie dogrywki gola strzelił Hughes!
USA - Kanada 2:1
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 16:58
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również