Tam zorganizują wyścig Formuły 1? Tak egzotycznie dawno nie było
Formuła 1 może niebawem obrać intrygujący kierunek. Tak egzotycznie dawno nie było.
W ostatnich latach kalendarz Formuły 1 pęka w szwach. Wyścigi odbywają się w coraz większej liczbie krajów. W tym roku F1 odwiedzi łącznie 24 tory. To najwięcej w dziejach dyscypliny.
Możliwe, że wyścigów będzie jeszcze więcej. The Times of India donosi, że powrotu królowej motorsportu domaga się indyjskie Nowe Delhi. Wyścigi odbywały się tam w latach 2011-2013.
Okazały się jednak być organizacyjną klapą. Tor Buddh International Circuit ukończono na ostatnią chwilę, a trybuny świeciły pustkami z uwagi na zbyt wysokie ceny biletów. Teraz ma być inaczej.
Rząd Indii ma dokładać potężnych starań, żeby Formuła 1 wróciła do kraju. Właścicieli Buddh International Circuit wezwano niedawno do przekazania go spółce zarządzającej sportem w państwie.
Przekazanie ma obowiązywać przez określoną liczbę lat, co ma ułatwić powrót F1. W tym celu z właścicielami toru miał spotkać się już minister sportu w rządzie Indii Mansukh Mandaviya.
Powrót królowej motorsportu ma mieć wymiar strategiczny. Władze kraju chcą, by przed Igrzyskami Wspólnoty Narodów w 2030 roku w państwie zaczęły odbywać się wiodące imprezy sportowe. Ma to pomóc w staraniach o przydzielenie Indiom igrzysk olimpijskich w 2036 roku.
Budowa Buddh International Circuit kosztowały ponad 400 milionów dolarów, z kolei ostatnią obecną tam serią wyścigową było MotoGP. Rywalizacja odbyła się po raz ostatni w 2023 roku.