Jerzy Dudek wspomina mecz z Manchesterem United. "Do tej pory nie potrafię wytłumaczyć, jak to się stało"

Jerzy Dudek wspomina mecz z Manchesterem United. "Do tej pory nie potrafię wytłumaczyć, jak to się stało"
Lukasz Sobala / PressFocus
Autor: Daniel Makarewicz 18 sty 2021 | 08:00
Jerzy Dudek w najnowszym felietonie dla "Przeglądu Sportowego" skomentował wczorajsze starcie Liverpoolu z Manchesterem United. Wrócił też do czasów, gdy sam brał udział w pojedynkach "The Reds" z "Czerwonymi Diabłami".
Wczorajszy hit Premier League nie dostarczył spodziewanych emocji. Na Anfield padł bezbramkowy remis. Dzięki temu wynikowi podopieczni Ole Gunnara Solskjaera zachowali pozycję lidera.
- Rzadko się zdarza, aby zarówno Liverpool, jak i MU były w równie dobrej formie. Jedni i drudzy mają szansę na mistrzostwo. Manchester odpadł z Ligi Mistrzów, ale teraz świetnie wygląda w Premier League. Niedawno Ole Gunnar Solskjaer mógł być zwolniony, a teraz ma szansę na tytuł, co tylko pokazuje piękno piłki nożnej - ocenił.
Były polski bramkarz przed laty miał okazję brać udział w rywalizacji "Czerwonych Diabłów" z "The Reds". Tamte spotkania pamięta do dziś. W jednym z nich popełnił fatalny błąd.
- Do tej pory nie potrafię wytłumaczyć, jak to się stało, że Diego Forlan zdobył bramkę. Carragher zagrywał mi piłkę głową, oślepiło mnie słońce, futbolówka przetoczyła się najpierw przez moje ręce, a potem między nogami. Forlan trafił do pustej bramki. Doszło wtedy do mojej osobistej tragedii. Przegrany mecz z mojej winy, z takim rywalem na Anfield Road! - dodał.
W trudnej sytuacji Dudek mógł jednak liczyć na wsparcie. Rękę do niego wyciągnął trener Gerard Houllier. Polak znów dostał szansę i wykorzystał ją w najlepszy możliwy sposób.
- Muszę przyznać, że fani "The Reds" bardzo mi pomogli. Nie grałem półtora miesiąca, aż do momentu słynnego meczu w finale EFL Cup, gdzie rywalem był właśnie Manchester United. Przyszedł do mnie trener Gerard Houllier i powiedział, że widział, jak ciężko pracuję na drugą szansę. Czułem na sobie dużą odpowiedzialność i miałem ciarki na plecach - zaznaczył.
- Wiedziałem, że muszę się zrehabilitować. Miałem kilkanaście godzin do tego, żeby przygotować się mentalnie. Pamiętam do dziś słowa trenera przed meczem w szatni: „Jerzy back in business". I faktycznie wróciłem w dobrym stylu, zostałem uznany za najlepszego piłkarza meczu, do dzisiaj mam statuetkę z tego spotkania. Wygraliśmy 2:0. To był jeden z lepszych momentów w mojej karierze - podsumował.
Źródło: Przegląd Sportowy

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 2

18 sty 2021 | 09:00
0
Są w podobnej formie?! Liverpool nie wygrał od 4 meczów strzelając 1 bramkę, a Manchester nie przegrał od 12 meczów w PL
20 sty 2021 | 17:18
0
Pamiętam ten błąd jakby to było wczoraj, strasznie się wtedy wstydziłam za Jurka. Ale później za to jak tańczył na linii bramkowej, coś pięknego.

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN