Kibice Legii Warszawa i Lecha Poznań w jednym samochodzie. A podczas rewanżu kamienie i bicie piłkarzy

Kibice Legii i Lecha w jednym samochodzie? Tak było. A podczas rewanżu kamienie i zrywanie z piłkarzy medali
Youtube
Autor: Dominik Budziński 30 maj 2020 | 12:00
O trudnych stosunkach między kibicami Legii Warszawa i Lecha Poznań można pisać książki. To nie tylko rywalizacja dwóch wielkich w skali naszego kraju klubów, ale też całych regionów, dużych miast. Rywalizacja zaogniona w dodatku przez historie Bartosza Bereszyńskiego, Krystiana Bielika czy Kaspra Hamalainena. Ale w przeszłości bywało i tak, że na chwilę wszelkie waśnie szły na bok. Choćby w 2004 roku, gdy obie drużyny spotkały się w finale Pucharu Polski. Zaczęło się miło. Skończyło nieco mniej.
W tamtym okresie rozgrywano jeszcze dwa mecze finałowe. Najpierw Lech i Legia miały więc spotkać się w Poznaniu, a dwa tygodnie później już w stolicy. Jeszcze przed pierwszym starciem poinformowano jednak, że sympatycy z Warszawy nie wejdą na stadion przy Bułgarskiej. Tak ze względów bezpieczeństwa.

Wzajemne uprzejmości

Co oczywiste, nie spodobało się to fanom Legii, ale i kibice “Kolejorza” postanowili okazać solidarność swoim rywalom. Im też zależało bowiem na tym, by finał odbył się w pełnym składzie. Również na trybunach. Udali się więc pod Urząd Miasta w Poznaniu z transparentem “Chcemy Legii”. To nie zrobiło jednak żadnego wrażenia na osobach decyzyjnych.
No to kibice poradzili sobie nieco inaczej. Warszawiacy przybyli w okolice Poznania, a tam czekali już na nich sympatycy Lecha. Brzmi jak początek do historii o kolejnej ustawce, ale nie tym razem. Jedni i drudzy wsiedli wspólnie do samochodów z poznańskimi rejestracjami, po czym udali się na stadion. W taki sposób grupa kibiców Legii pojawiła się na meczu, mimo wcześniej wydanego zakazu i zaintonowała okrzyk “Lech, Lech, szacunek!”. Gospodarze wywiesili natomiast transparent o treści: “Legio, ze wszystkich naszych wrogów, ciebie szanujemy najbardziej”.
Komentatorzy tamtego meczu już na początku transmisji zwrócili uwagę na zaskakujące zachowanie kibiców obu drużyn.
- Znakomite zachowanie fanów Lecha przed tym spotkaniem. Przede wszystkim przywitano brawami bramkarza Legii, Artura Boruca, kiedy jako pierwszy ze wszystkich piłkarzy wychodził na przedmeczową rozgrzewkę. Także piłkarze Legii witani byli brawami. Nie było wśród kibiców wszystkich, którzy bili brawo legionistom, niektórzy gwizdali, ale zdecydowana większość z aplauzem przyjęła gości z Warszawy. Są na stadionie kibice Legii Warszawa. Jest naszym zdaniem około trzystuosobowa grupa kibiców Legii, która dzięki współpracy z fanami Lecha jest w tej chwili na sektorze i w zorganizowany sposób będzie dopingować swój zespół - komentował tamte wydarzenia Maciej Iwański z "TVP", a Tomasz Jasina dodał również, że być może będzie to początek ocieplenia stosunków między sympatykami obu zespołów.
Na samej murawie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 2:0. Dwukrotnie do siatki trafił wówczas Piotr Reiss, dzięki czemu “Kolejorz” mógł jechać na Łazienkowską z niezłą zaliczką.

Mniej miły rewanż

Kibice Lecha nie musieli kombinować, jak dostać się na stadion w Warszawie, bo zostali tam zwyczajnie wpuszczeni. I przez długi czas atmosfera między fanami obu drużyn dalej była dobra. Z trybun nie leciały bluzgi czy obrażające przyśpiewki. Jednak do czasu…
Z relacji kibicowskich trudno wywnioskować kto zaczął, ale nagle w ruch - przy odpowiednim akompaniamencie - poszły kamienie. Na boisku Legia wygrała 1:0, co oczywiście w dwumeczu oznaczało triumf Lecha. Szał radości piłkarzy i kibiców z Poznania rozwścieczył legionistów, którzy rzucali w stronę swoich rywali właściwie wszystkim, co mieli pod ręką - krzesełkami, butelkami, kamieniami.
A żeby tego było mało, oberwało się też samym piłkarzom Lecha. Dzięki “pomocy” miejscowych kibiców wielu z nich musiało błyskawicznie pożegnać się ze zdobytymi dopiero co medalami.
***
W ostatnich latach stadiony są już dużo bezpieczniejsze, więc praktycznie nie dochodzi do tego typu sytuacji. Ale stosunki między Legią i Lechem dalej są gorące. Piłkarze rywalizują na murawie, kibice na trybunach, a co jakiś czas pojawi się jeszcze jakiś dodatkowy zapalnik.
Choćby w postaci transferu z jednego klubu do drugiego. Eric Cantona mówił kiedyś, że można zmienić żonę, poglądy polityczne, religię, ale nie można zmienić ulubionej drużyny. Kibice dodaliby pewnie do tego zdanie o absolutnym zakazie przechodzenia do wrogiego zespołu. Ale piłkarze nie zawsze mają ochotę tych niepisanych warunków przestrzegać.
Z Lecha do Legii przechodzili więc w tej nowszej historii choćby Bartosz Bereszyński czy Krystian Bielik, ale oni nie zdążyli na dobre rozkręcić się w pierwszej drużynie Lecha. Nasłuchali się oczywiście od kibiców z Poznania, jednak temat ucichł całkiem szybko. Inaczej było z Kasprem Hamalainenem. On nie dość, że przez kilka lat był liderem zespołu z Bułgarskiej, przyczyniając się wydatnie m.in. do zdobycia mistrzostwa Polski, to po transferze do Warszawy stał się prawdziwym katem Lecha. A to poznaniaków bolało szczególnie.
Najpierw w doliczonym czasie gry pognębił swoich kolegów przy Łazienkowskiej, strzelając w dodatku… ze spalonego. A potem - już w grupie mistrzowskiej - uciszył Bułgarską świetnym uderzeniem głową, gdy do końca spotkania było zaledwie kilkanaście sekund. Warto wspomnieć, że to również było decydujące trafienie, bo Legia wygrała wówczas 2:1, choć jeszcze do 88. minuty przegrywała 0:1.
Co wtedy działo się w głowie Hamalainena, który po przenosinach do Warszawy musiał nasłuchać się wielu cierpkich słów? Trudno powiedzieć. Szczególnej radości Fin po tym trafieniu nie okazywał. Co natomiast czuli kibice Lecha? To już łatwiejsze do przewidzenia.
***
Dziś Lech i Legia spotkają się ponownie. Bez kibiców, bez Hamalainena, ale z wieloma świetnymi zawodnikami, którzy na pewno są w stanie stworzyć ciekawe widowisko. Przed przerwą spowodowaną pandemią jedni i drudzy grali wyjątkowo dobrze. Po powrocie zdążyli nieźle zaprezentować się też w Pucharze Polski. Zacieramy więc ręce!
“Wojskowi” do meczu przystąpią m.in. bez zawieszonych za kartki Jose Kante i Pawła Wszołka oraz kontuzjowanych Macieja Rosołka i Arvydasa Novikovasa. W ekipie z Poznania zabraknie Roberta Gumnego, a znaki zapytania można postawić przy Rogne i Gytkjaerze, którzy mieli ostatnio małe problemy zdrowotne. Duńczyk prawdopodobnie będzie jednak do dyspozycji trenera.
My z hitu PKO Ekstraklasy przeprowadzimy oczywiście relację na żywo. Bądźcie z nami!
Dominik Budziński
author picture

Dominik Budziński

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Terminarz - Ekstraklasa

9 Kolejka
Jutro
Górnik Łęczna
18:00
Lechia Gdańsk
Jagiellonia Białystok
20:30
Lech Poznań
Pojutrze
Stal Mielec
15:00
Radomiak Radom
Warta Poznań
17:30
Zagłębie Lubin
Legia Warszawa 20:00 Raków Częstochowa
STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1500 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, oraz 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI

Dyskusja 18

30 maj 2020 | 12:24
0
"Dziś Lech i Legia spotkają się ponownie. Bez kibiców, bez Hamalainena, ale z wieloma świetnymi zawodnikami, którzy na pewno są w stanie stworzyć ciekawe widowisko. "
Podajcie mi chociaż jednego ŚWIETNEGO zawodnika który wystąpi. Banda amatorów z zarobkami profesjonalistów i tyle.
30 maj 2020 | 15:55
0
Komentarz usunięty
30 maj 2020 | 15:26
0
Lubi nas niewielu, większość nienawidzi, boją się wszyscy! KKS LECH POZNAŃ - Duma i Tradycja!
30 maj 2020 | 17:12
0
Duma i tradycja ustawiania meczów. Potomkowie Fryzjera
30 maj 2020 | 12:13
0
Ale meczykowe prujdupy sprzed telewizora typu bayerman i arsenal tego nie znają. Coś im się w głowie ,,legło" względem Legii i tak zostało
30 maj 2020 | 13:16
(Edytowany)
No i widzisz lamusie, doskonale to znam. Mój serdeczny przyjaciel z boiska Krzysiek Piskuła stracił wtedy medal . I nie czujcie się wyróżnieni bo były jeszcze dwie ekipy ,którym nasi kibole ogarniali wjazd . Swoją drogą , nie ma się czym chwalić. Ktoś honorowo wyciągnął do was rękę (jak zwykle) , a we jak zwykle , jak takie bydło , wieśniaki że słomą w butach. Typowa warszafka, zero honoru i zero tradycji. Dlatego nikt nie chce z wami trzymać. Akurat historia z 2004 idealnie wpasowuje się w prawdziwość twierdzenia że w Poznaniu mają honor, tradycje , a w Warszawie bydło i ameby umysłowe bez ambicji, honoru. Pamiętasz także finał w Bydgoszczy? Jak wtargneliscie na płytę i staliscie za bramką kotora przy karnych i mu groziliscie? Tak właśnie zdobyliscie wtedy puchar. Kotor odpuścił mając 2 metry za sobą tłum warszawskich niedorozwój. Niby rewanż za 2004 tylko... W 2004 Lech zdobył puchar w rywalizacji sportowej , nie bandyckiej. Mało tego, kibole dali wam szansę ogarniajac wjazd , a mimo to i tak puchar wrócił do Poznania. Teraz już wiesz skąd wasz kurewski przydomek, skąd ta niechęć większości kiboli do was
0
No i widzisz lamusie, doskonale to znam. Mój serdeczny przyjaciel z boiska Krzysiek Piskuła stracił wtedy medal . I nie czujcie się wyróżnieni bo były jeszcze dwie ekipy ,którym nasi kibole ogarniali wjazd . Swoją drogą , nie ma się czym chwalić. Ktoś honorowo wyciągnął do was rękę (jak zwykle) , a we jak zwykle , jak takie bydło , wieśniaki że słomą w butach. Typowa warszafka, zero honoru i zero tradycji. Dlatego nikt nie chce z wami trzymać. Akurat historia z 2004 idealnie wpasowuje się w prawdziwość twierdzenia że w Poznaniu mają honor, tradycje , a w Warszawie bydło i ameby umysłowe bez ambicji, honoru. Pamiętasz także finał w Bydgoszczy? Jak wtargneliscie na płytę i staliscie za bramką kotora przy karnych i mu groziliscie? Tak właśnie zdobyliscie wtedy puchar. Kotor odpuścił mając 2 metry za sobą tłum warszawskich niedorozwojów. Niby rewanż za 2004 tylko... W 2004 Lech zdobył puchar w rywalizacji sportowej , nie bandyckiej. Mało tego, kibole dali wam szansę ogarniajac wjazd , a mimo to i tak puchar wrócił do Poznania. Teraz już wiesz skąd wasz kurewski przydomek, skąd ta niechęć większości kiboli do was Już nawet o niechęci nie wspomnę ale najzwyczajniej wstydzilbym się kibicować Legii.
30 maj 2020 | 13:31
0
Nawet cymbale nie rozumiesz co się do ciebie pisze, lamo. Brak słów. Debil
30 maj 2020 | 14:23
0
Czego cymbale nie rozumiem ? Wymiany uprzejmości o której po rewanżu wszyscy chcieli zapomnieć? O czym Ty kretynie piszesz, bo chyba sam przestajesz rozumieć swoje wypociny? Czego nie znamy? Dwumecz i jego otoczke pamiętam doskonale i nie ma tam niczego pozytywnego jeżeli chodzi o Legię. Wręcz przeciwnie. Sami sobie zapracowaliscie na taką opinię i ogólną nienawiść. Po za tym autor zapomniał , że początkiem wzajemnych animozji było powołanie Mirka Okońskiego do służby w ległej. Brak słów to chyba odnośnik określający Ciebie. Sam nie wiesz co piszesz , co myślisz, być może masz nawet problem z czytaniem? Bo jak widać treść artykułu odnosi się do sytuacji która was stawia w roli tych zidiociałych ameb umysłowych, które nie dość że otrzymały pomoc od wroga (nawet jeśli ten dbał tylko o atmosferę na własnym stadionie) to jeszcze w rewanżu wszczeły burdy , bijąc i okradając zawódnikow drużyny przeciwnej ale rozumiem że Ty dostrzegasz same pozytywy? Idiota
30 maj 2020 | 15:51
0
Nie karm trolla
30 maj 2020 | 16:04
(Edytowany)
Komentarz usunięty
0
Komentarz usunięty
30 maj 2020 | 17:08
0
Ale masz najebane w deklu...
30 maj 2020 | 19:05
0
Komentarz usunięty
30 maj 2020 | 19:42
0
Jebany podczłowiek... jak każdy rasista
30 maj 2020 | 20:18
(Edytowany)
Komentarz usunięty
0
Komentarz usunięty
30 maj 2020 | 17:10
0
Legła twoja stara z oszczanym pyskiem pod budką z rozpuchem. Jak się qrwo nie nauczyałaś kultury wypowiedzi to jesteś jebana. Zaraz was dojebiemy jak bure suki, qrwo
31 maj 2020 | 19:03
0
Sorry ale to poznańskich pyr nie znosi cała Polska. I każdy wie za co. Wyjebane ego nie mające pokrycia w rzeczywistości i skąpstwo uwłaczające godności osoby ludzkiej
31 maj 2020 | 10:31
0
Co ty pierdolisz?
31 maj 2020 | 18:43
0
Nie rozumiesz po polsku, buraku?

Terminarz - Ekstraklasa

9 Kolejka
Jutro
Górnik Łęczna
18:00
Lechia Gdańsk
Jagiellonia Białystok
20:30
Lech Poznań
Pojutrze
Stal Mielec
15:00
Radomiak Radom
Warta Poznań
17:30
Zagłębie Lubin
Legia Warszawa 20:00 Raków Częstochowa
STS
1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1500 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, oraz 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI