Chcą ściągnąć LeBrona. Ten ruch wstrząsnąłby NBA
Przyszłość LeBrona Jamesa w Los Angeles Lakers stoi pod znakiem zapytania. Kevin O'Connor z Yahoo poinformował, że o 41-latka zabiegają Golden State Warriors.
LeBron to bez wątpienia jeden z najlepszych koszykarzy w historii. Rozegrał w NBA już 23 sezony i wciąż utrzymuje wysoki poziom. W minionych rozgrywkach notował średnio 21 punktów, 5,9 zbiórki i 7,2 asysty na mecz.
W przeszłości czterokrotnie sięgał po pierścienie mistrzowskie. Po raz ostatni świętował tytuł w 2020 roku. W minionym sezonie "Jeziorowcy" odpadli w drugiej rundzie play-offów z Oklahoma City Thunder.
Nie wiadomo, czy LBJ pozostanie w Los Angeles na kolejny sezon. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym współpraca zostanie zakończona, a Lakers zechcą w pełni powierzyć rolę lidera Luce Donciciowi.
Według doniesień Yahoo zainteresowanie LeBronem wykazują Golden State Warriors. Co więcej, klub z San Francisco chciałby też sprowadzić Anthony'ego Davisa, z którym James przez lata występował w LA. Podkreślono, że ewentualna wymiana po zawodnika Washington Wizards musiałaby się wiązać z oddaniem Jimmy'ego Butlera.
- Plan dla Jamesa byłby prosty. Ponowne spotkanie z Davisem, współpraca ze Stephenem Currym i Draymondem Greenem oraz walka o mistrzostwo w drużynie pełnej legend - opisał Kevin O'Connor.
Warriors ewidentnie chcą zatem postawić na doświadczenie. James ma 41 lat, Davis 33, a Stephen Curry, czyli dotychczasowy lider drużyny jest 38-latkiem. W poprzednim sezonie podopieczni Steve'a Kerra nie awansowali do play-offów.