Kapitalna walka w finałach NBA. Decydował jeden punkt [WIDEO]
![Kapitalna walka w finałach NBA. Decydował jeden punkt [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/632/6a23a373e5442.jpg)
New York Knicks bliżej mistrzostwa NBA. Podopieczni Mike'a Browna wygrali drugi wyjazdowy mecz z San Antonio Spurs 105:104, dzięki czemu prowadzą w finałowej serii 2:0. Jeremy Sochan nie pojawił się na parkiecie.
Mecz znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze z San Antonio. Dylan Harper i Victor Wembanyama zaskakiwali obronę Knicks, kończąc akcje wsadami. Po pierwszej kwarcie było 34:25 dla SAS.
Knicks potrzebowali chwili, aby się rozkręcić. W końcu Karl-Anthony Towns znalazł sposób na rozrywanie defensywy. Center znakomicie skupiał na sobie uwagę obrony, po czym rozgrywał do niekrytych partnerów.
Końcówka drugiej kwarty należała do Knicks. Kolejne udane akcje Townsa sprawiły, że Nowojorczycy zeszli na przerwę z prowadzeniem 56:52.
Zawodnicy Mike'a Browna weszli na wysokie obroty w trzeciej kwarcie. Po celnej trójce Anunoby'ego prowadzenie gości wzrosło do dziesięciu punktów. Spurs byli pod kreską.
Knicks prowadzili 97:85, po czym na dobrych kilka minut całkowicie zacięli się w ataku. Gospodarze wyczuli swój moment i najpierw doprowadzili do remisu, a następnie objęli prowadzenie.
Przy stanie 104:102 dla Spurs sprawy w swoje ręce wziął Jalen Brunson. Rozgrywający trafił za dwa, a niedługo potem wykorzystał rzut wolny, jak się później okazało kluczowy dla losów całego spotkania.
Spurs przegrywali 104:105, ale mieli 7,5 sekundy i piłkę. W ostatniej akcji meczu Wembanyama chciał zostać bohaterem, jednak spudłował z półdystansu. Knicks zwyciężyli 105:104.
Żaden zespół w historii NBA nie wygrał mistrzostwa, rozpoczynając finałową serię od dwóch domowych porażek. Trzecie spotkanie odbędzie się w nocy z 8 na 9 czerwca o godzinie 2:30 czasu polskiego. Gospodarzem będą Nowojorczycy.
San Antonio Spurs - New York Knicks 104:105 (34:25, 18:31, 23:28, 29:21)