Nie żyje amerykański koszykarz. Tragedia nad jeziorem

Nie żyje Deng Mayar. 22-letni koszykarz utonął w jeziorze.
Deng Mayar miał przed sobą solidną karierę. Niedawno przeniósł się z North Dakota Fighting Hawks do akademickiej ekipy Omaha Men's Basketball. A stamtąd tylko jeden krok dzieliłby go od NBA.
Niestety, 22-letni Amerykanin nie zadebiutuje w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Wszystko z uwahi na tragiczny wypadek podczas wakacyjnego wyjazdu, do którego doszło w ostatnich dniach.
Deng Mayar wybrał się z przyjacielem Sa Mafutagą nad jezioro Blackridge Reservoir położone w miejscowości Herriman, by spędzić czas nad wodą. Mężczyźni postanowili szybko wskoczyć do wody.
Jak podaje ESPN, podczas kąpieli obaj nagle znaleźli się pod wodą. Tylko Mafutaga zdołał dopłynąć do brzegu. Gdy nie zobaczył na horyzoncie przyjaciela, natychmiast wezwał ratowników wodnych.
Przez kolejne godziny prowadzili oni szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. W końcu przy pomocy zdalnie sterowanego urządzenia odnaleźli ciało Mayara, stwierdzili jego zgon.
Smutne informacje w social mediach potwierdziła ekipa Omaha Men's Basketball. - Wiadomość o odejściu Denga Mayara jest dla nas ogromnym ciosem. Cieszyliśmy się, że stał się częścią naszej ekipy. Wnosił niesamowitą energię i będzie go nam bardzo brakowało - powiedział trener Chris Crutchfield.
Mafutagę przetransportowano zaś do szpitala. Jego stan jest stabilny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. On, rodzina i przyjaciele zmarłego mają zostać objęci opieką psychologiczną.