Odszedł i... wrócił do klubu. Zamieszanie w NBA
Draymond Green na moment rozstał się z Golden State Warriors. Taki stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo.
Golden State Warriors byli zainteresowani pozyskaniem LeBrona Jamesa. W tym celu potrzebowali większej ilości wolnych środków finansowych.
Ze swojego kontraktu zrezygnował Draymond Green. W ten sposób Amerykanin miał zakończyć 14-letni pobyt w zespole.
GSW nie zdołało jednak pozyskać LeBrona, jeden z najlepszych zawodników w historii wylądował w Philadelphii 76ers. Ekipa z San Franciso zaczęła więc rozmawiać z Greenem.
Z najnowszych informacji wynika, że 36-latek dogadał się z niedawnym pracodawcą w sprawie rocznej umowy. Ma inkasować blisko 28 mln dolarów. Tyle też otrzymałby w ramach kontraktu, z którego wcześniej zrezygnował.
Green to czterokrotny mistrz NBA, czterokrotnie znalazł się w drużynie All-Star. Na igrzyskach olimpijskich dwukrotnie sięgnął po złoty medal.