Przebudzenie Sochana. Tak dobrze nie było od dawna

New York Knicks rozbili Chicago Bulls 136:96. Swój wkład w zwycięstwo gospodarzy miał Jeremy Sochan, który świetnie radził sobie w grze defensywnej.
Początki przygody Jeremy'ego Sochana w Nowym Jorku nie były udane. W ostatnich pięciu spotkaniach reprezentant Polski tylko raz podniósł się z ławki, dostał niespełna dwie minuty z Houston Rockets.
W nocy z piątku na sobotę 22-latek dostał jednak poważniejszą szansę i udało mu się ją wykorzystać. W spotkaniu z Chicago Bulls Sochan błyszczał przede wszystkim pod względem defensywnym.
Młody zawodnik miał sześć zbiórek w obronie, a do tego dwie w ofensywie. Ponadto rzucił osiem punktów i zanotował asystę. Wszystko w nieco ponad 16 minut na parkiecie.
Oby był to początek całkowitego odrodzenia reprezentanta Polski. Następny mecz Knicks zaplanowano na 7 kwietnia. Ich rywalem będzie Atlanta Hawks.