Najbardziej brutalny piłkarz w historii. Połamał Diego Maradonę, a buty z tego meczu do dziś trzyma w gablocie

Najbardziej brutalny piłkarz w historii. Połamał Diego Maradonę, a buty z tego meczu do dziś trzyma w gablocie
YouTube
Autor: Dominik Budziński 2 cze 2020 | 10:17
Mówi się, że w każdej drużynie musi być kilku gości od noszenia fortepianu tym, którzy mają wygrywać na nim piękne melodie. Bo przecież nie można skupiać się tylko na efektownej i ofensywnej grze. Trzeba też skutecznie bronić, a wtedy przydają się prawdziwi twardziele, którzy uprzykrzą życie każdemu rywalowi. W myśl zasady - piłka może przejść, zawodnik nie. Słowa te zbyt mocno wziął sobie niegdyś do serca Andoni Goikoetxea. Bask, do którego przylgnęła łatka najbardziej brutalnego piłkarza w historii.
Nie Pepe, nie Roy Keane, nie Sergio Ramos czy Joey Barton. To właśnie piłkarz o dość skomplikowanie brzmiącym nazwisku uchodzi dziś za największego futbolowego brutala w dziejach. Goiko, bo tak nazywano go przez niemal całą karierę, ma dziś już 64 lata. I chociaż grać w piłkę skończył dwie dekady temu, wielu byłych zawodników wciąż ma przez niego senne koszmary. Gdy Bask wchodził na murawę, rywale zamiast na piłce, mogli skupiać się na odpowiednim umiejscowieniu ochraniaczy.
W wieku 17 lat dołączył do akademii Athletiku Bilbao. Zespoły juniorskie reprezentował jednak tylko przez dwa sezony. Szybko dostrzeżono w nim utalentowanego stopera, który może wzmocnić pierwszą drużynę. A jak już wskoczył do podstawowej jedenastki, to został w niej na długie lata. Wyjątkowo tłuste dla klubu z San Mames.

Skomplikowana kariera niemieckiej perły

Był bezkompromisowy. Jakby wchodził na ring, nie zieloną murawę. Wyjątkowo motywował się na starcia z FC Barceloną. Wtedy dostawał dodatkowej energii, a w jego przypadku była ona równoznaczna z jeszcze większą agresją. Gdy Athletic i “Duma Katalonii” spotkały się w 1981 roku, Goiko postanowił zapolować na wówczas 21-letniego Bernda Schustera, który uchodził za niezwykle przyszłościowego piłkarza. Efekt? Zerwane więzadła krzyżowe. Długi rozbrat z piłką, po którym Niemiec już nigdy nie wrócił do swojej najlepszej dyspozycji, choć jeszcze przez długie lata reprezentował Barcelonę, a później też Real czy Atletico Madryt.
Ale Goiko nie miał żadnych wyrzutów sumienia. Później w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego” tłumaczył, że Schuster tak naprawdę przyleciał do Barcelony z kontuzją, która po jego wejściu tylko się odnowiła. No to skoro tak, to można było polować dalej.
Niemiec dochodził do siebie, a Barcelona postanowiła za rekordową wówczas sumę 5 milionów funtów sprowadzić do siebie Diego Maradonę. Wtedy Goiko upatrzył sobie nowy cel.

Atak na “Boskiego Diego”

Był 24 września 1983 roku. Athletic przyjechał do Barcelony na kolejne ligowe spotkanie. Na murawie zdrowy już Schuster, Maradona, no i oczywiście Goikoetxea. W jednej akcji - pewnie w odwecie za krzywdy z przeszłości - Niemiec fauluje obrońcę z Bilbao. Więc po chwili Goiko wskakuje w swoją ulubioną rolę. Rolę kata. Tym razem jednak oszczędzając samego Schustera, a skupiając się na nogach Diego Maradony.
- Po prostu poczułem uderzenie, usłyszałem dźwięk - jak pękającego drewna - i natychmiast zrozumiałem, co się stało - mówił później Argentyńczyk.
Noga złamana z przemieszczeniem. Do tego zerwane więzadła i uszkodzone ścięgna stawu skokowego. To efekt faulu wycenionego przez arbitra tamtego meczu na… żółtą kartkę. Ostatecznie jednak “Rzeźnik z Bilbao” - bo taki pseudonim dały mu angielskie media - konsekwencji nie unika. Zostaje odsunięty na 18 spotkań, chociaż Cesar Luis Menotti - rządzący wtedy klubem z Barcelony - apeluje o dożywotnie zawieszenie brutalnego Baska.
On w pewien sposób jest ze swojego wyczynu dumny. Korki, które miał na sobie podczas tego historycznego faulu do dziś przechowuje w szklanej gablocie. Co ciekawe, rozegrał w nich jeszcze tylko jeden mecz. W Pucharze Europy Athletic zmierzył się wówczas z… Lechem Poznań. Na San Mames wygrał 4:0, a wynik otworzył właśnie Goiko.
Bask uważa też, że “Boski Diego” na dobre rozwinął się dopiero po jego niechlubnej interwencji.
- Jego zwycięski marsz właściwie rozpoczął się od tamtej kontrowersyjnej sytuacji. Było wielu piłkarzy, którzy na skutek starcia z przeciwnikiem musieli zakończyć kariery. Tu było na odwrót. Maradona przeze mnie nie umarł - tłumaczył “Przeglądowi Sportowemu” Goikoetxea.
Faktycznie. Maradona najlepsze lata swojej kariery święcił już po faulu baskijskiego stopera. Miał nieco więcej szczęścia niż Schuster. Być może też dlatego, że staw skokowy jest jednak łatwiejszy do wyleczenia niż zawsze problematyczne kolano.

Nie tylko brutal, ale mimo wszystko piłkarz

W Bilbao spędził jeszcze długie lata, ale nie zakończył tam kariery. W 1987 roku przeniósł się na kilka sezonów do Atletico Madryt, to tam zawieszając buty na kołku. Licznik uzbieranych kartek zatrzymał się - według dostępnych źródeł - na 60 żółtych i 8 czerwonych. Wbrew pozorom... wcale nie tak dużo. Ale jeśli jego faul na Maradonie wyceniono na kolor żółty, to strach pomyśleć ile razy Goiko całkowicie unikał odpowiedzialności za swoją brutalną grę.
I chociaż jego cechą przewodnią zawsze była wielka boiskowa agresja, to nie można odmówić mu też piłkarskich umiejętności. Gdyby nie one, nie grałby w bardzo mocnym wtedy Athletiku, który z nim w składzie zdobył dwa krajowe mistrzostwa, Puchar i Superpuchar Hiszpanii. Takie sukcesy już nigdy później nie wróciły do Baskonii.
Docenanio go na tyle, że rozegrał też całkiem sporo spotkań w reprezentacji. Uzbierał ich ostatecznie 40, strzelając nawet goli. Jak widać, mimo boiskowej pozycji, nos pod bramką rywala też momentami go nie zawodził.
W 1990 roku Andoni Goikoetxea zakończył piłkarską karierę. Później był jeszcze m.in. trenerem w takich klubach jak Numancia, Racing Santander i Hercules Alicante. Dziś nie jest już zawodowo związany z futbolem. Musi mu wystarczyć przodowanie w rankingach najbardziej brutalnych piłkarzy w historii, bo taki tytuł przyznało mu chociażby “The Times”.
I biorąc pod uwagę te buty w gablocie, wydaje się, że chyba jest z tego dumny.
Dominik Budziński
author picture

Dominik Budziński

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - La Liga

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Real Madryt 35244380
2
FC Barcelona 36244479
3
Atlético Madryt 36172266
4
Sevilla 35171763
5
Villarreal 35171257
6
Getafe 3514953
7
Real Sociedad 3515751
8
Valencia 3513-650
9
Granada 3514350
10
Athletic Bilbao 3512848
11
Osasuna 3612-948
12
Levante 3512-743
13
Betis Sevilla 3610-941
14
Real Valladolid 368-1139
15
Eibar 359-1736
16
Celta de Vigo 367-1136
17
Deportivo Alavés 359-2135
18
Mallorca 359-2232
19
Leganés 356-2429
20
Espanyol Barcelona 355-2824
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Dyskusja 22

2 cze 2020 | 18:05
0
czyli na to wychodzi ze ten gosciu to byl 0 , dno
2 cze 2020 | 16:52
0
Ten gosciu kontra Vinie Jones xd to by bylo cos
2 cze 2020 | 14:57
0
Komentarz usunięty
2 cze 2020 | 14:55
0
Ciekawe jaki Hajto by był twardy jakby trafił na takiego gościa na boisku ?
2 cze 2020 | 14:43
0
Takiemu chujowi to wpierdol spuścić i nogi połamać. W tedy 10 razy pomyśli po co wchodzi na boisko i co na nim ma robić.
2 cze 2020 | 15:09
0
Wtedy, a nie w tedy, wojowniku shaolin.
2 cze 2020 | 14:05
(Edytowany)
Krew się w żyłach gotuje jak czyta się ten artykuł, dziw bierze że gość uniknął kary, bo co to za kara 18 meczów, za umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Dziw bierze, że nikt nie wytoczył wobec niego postępowania karnego.
0
Krew się w żyłach gotuje jak czyta się ten artykuł, dziw bierze że gość uniknął kary, bo co to za kara 18 meczów, za umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Dziw bierze, że nikt nie wytoczył wobec niego postępowania karnego. Z rozmysłem niszczyć, przerywać kariery innym zawodnikom.
2 cze 2020 | 13:35
0
Myślałem, że to portal o piłkarzach a nie skurwysynach.
2 cze 2020 | 12:48
0
Przecież tam co drugie zagranie to chamska kosa od tyłu. Biorąc pod uwagę fakt że medycyna sportowa w tamtych latach była daleko w tyle w porównaniu z współczesną to i tak szacun dla faulowanych i lekarzy że dawali radę i to wszystko składali. Typ jak w hokeju , dostał zlecenie na 10tke i nic innego to nie interesowalo
2 cze 2020 | 12:26
0
chamstwo pelna geba. a swoja droga ciekawe co napisza teraz znawcy, ktorzy czesto pisza, ze kiedys napastnicy mieli o wiele latwiej. ciekawe jakby wtedy wypadl cristiano ronaldo albo maradona obecnie.
2 cze 2020 | 11:50
0
Jak by to wyglądało jakby skosił neymara
2 cze 2020 | 11:36
0
Szacun. Ja też zawsze chciałem kopnąć Maradonę, Pele teŻ
2 cze 2020 | 11:29
0
Kretyn. Oby jak najmniej takich
2 cze 2020 | 11:29
0
wg dzisiejszych standardów w tym meczu wyleciałaby za czerwoną co najmniej połowa składu Athletiku
2 cze 2020 | 11:11
0
Nie ma co się zachwycać takimi zagrywkami i zawodnikami. Piłka nożna ma być piłką nożną, a nie ksw.
2 cze 2020 | 11:03
0
"Być może też dlatego, że staw skokowy jest jednak łatwiejszy do wyleczenia niż zawsze problematyczne kolano"...

Przecież Maradona miał też zerwane więzadło krzyżowe w kolanie wtedy.
2 cze 2020 | 11:22
0
Dostępne informacje mówią, że były to więzadła stawu skokowego, nie kolanowego. Ale jeśli ma Pan inne informacje, to prosiłbym o jakieś źródło.
5 cze 2020 | 22:59
0
W samym artykule wyżej pisze że zerwał więzadła krzyżowe. Mogę prosić o źródło Twoich informacji?
2 cze 2020 | 10:43
0
Bilbao to dalej rzeznicy.Ich gra to brutalność i chamstwo,do tego terroryści-ETA-to mówi samo za siebie zresztą.Nie zapomnę jak w finale PK w 2015 taki długi chudy lapaj chciał bić Neya jak ten ośmieszył efektowną sztuczką ich drewnianego obrońcę.Siła razy gwałt-to taktyka tych gamoni,Tak chamsko i mało efektownie grające drużyny powinny zniknąć z futbolowej mapy świata bo zabijają tylko piękno futbolu,
3 cze 2020 | 09:21
0
Przypomnę ci że w składzie mają tylko Basków.
2 cze 2020 | 10:30
0
zajebiscie kiedys po tym meczu maradona byl inspiracja ze mimo byl 2 raz nizszy to solo trzem zajebal z korkow a przy wstawaniu atak na kolejnego, pozniej na boisku na podworku inni tez sie mnie bali. Zywa legenda maradona
3 cze 2020 | 02:46
0
Maradona to śmieć bez honoru... Jak można kogoś takiego nazywać legendą?

Tabela ligowa - La Liga

#DRUŻYNAMZ+/-PKT
1
Real Madryt 35244380
2
FC Barcelona 36244479
3
Atlético Madryt 36172266
4
Sevilla 35171763
5
Villarreal 35171257
6
Getafe 3514953
7
Real Sociedad 3515751
8
Valencia 3513-650
9
Granada 3514350
10
Athletic Bilbao 3512848
11
Osasuna 3612-948
12
Levante 3512-743
13
Betis Sevilla 3610-941
14
Real Valladolid 368-1139
15
Eibar 359-1736
16
Celta de Vigo 367-1136
17
Deportivo Alavés 359-2135
18
Mallorca 359-2232
19
Leganés 356-2429
20
Espanyol Barcelona 355-2824
1260 PLN

Dwa Trzy bonusy na start, o łącznej wartości 1225 1260 PLN. Kod rejestracyjny: MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550