Recepta na kolejny sukces na Euro? Teraz Jerzy Brzęczek faktycznie może być zadowolony

Recepta na kolejny sukces na Euro? Teraz Jerzy Brzęczek faktycznie może być zadowolony
Piotr Matusewicz / PressFocus
Autor: Mateusz Hawrot 12 paź 2020 | 00:14
Trudno oczekiwać, byśmy z rywalami klasy Włochów pokazali odważniejszy futbol. Zagraliśmy na miarę możliwości. Mogło być dużo gorzej, a po takim spotkaniu znajdziemy sporo pozytywów. I nie chodzi o wynik. W biało-czerwonym tunelu wreszcie pojawiło się solidne światełko.
I to światełko, które zabłysło w starciu z poważniejszym przeciwnikiem niż Finlandia. Nikt nie oczekiwał, że z Włochami będziemy prowadzić ofensywną grę i zdominujemy jedną z czołowych drużyn w Europie, a pewnie i na świecie. Polska zagrała “swoje”, w rozumieniu tego, że właśnie tak powinniśmy prezentować się przeciwko silniejszym rywalom. Mieliśmy trochę szczęścia, ale jakże inne było to spotkanie od kompromitującego występu w Amsterdamie sprzed kilku tygodni.

Młoda krew

Jeśli zaczynać od pozytywów, to znów trzeba zwrócić uwagę na obiecującą postawę tych, którzy przez następne lata mają stanowić o sile naszej kadry. Jakub Moder wyglądał, jakby w tej drużynie grał od dawna. Niczego się nie bał. Potrafił zaimponować w odbiorze, odważnie parł do przodu, pokazał się - po raz kolejny - z niezwykle inteligentnej strony. Umiał przerzucić, regulować tempo gry, przyspieszyć. Zero presji, zero stresu, pełen luz, pełna moc. Aż chce się go oglądać.
To są absolutnie szalone miesiące dla utalentowanego pomocnika. Dopiero co faniLecha Poznań domagali się, by grał w pierwszym składzie “Kolejorza” w miejsce przeciętnego Karlo Muhara, a dziś mówimy o piłkarzu, który jest warty kilkanaście milionów euro i śmiało może uchodzić za największego wygranego tego zgrupowania. Każdy kibic powinien zapisać sobie jego nazwisko w pamięci. Moder z buta wszedł do podstawowej jedenastki “Biało-Czerwonych” i wydaje się, że stoi na pole position w rywalizacji z innymi środkowymi pomocnikami. Z takiego gracza po prostu nie można rezygnować. Nie w takiej formie.
Drugi wielki plus należy postawić przy Sebastianie Walukiewiczu. Aby zrozumieć, jaki komfort zyskaliśmy na pozycji stopera, trzeba, tak jak przy Moderze, najlepiej minimalnie cofnąć się w czasie. Jeszcze niedawno alternatywą dla żelaznej pary stoperów Jan Bednarek-Kamil Glik byli weterani w postaci Artura Jędrzejczyka i Thiago Cionka. Teraz nie bez powodu reporter “TVP Sport” Jacek Kurowski pytał Walukiewicza, czy ma zamiar oddać miejsce w składzie obrońcy Southampton. Bo nagle się okazało, że mamy komfort wyboru partnera dla niezastąpionego Kamila Glika.
Defensor Cagliari nie tylko radzi sobie w realizacji podstawowych zadań, ale ma - jasne, nie jest to nowość - fantastyczne predyspozycje do rozgrywania piłki, a co za tym idzie, napędzania akcji od tyłu. To już wyjątkowo klasowy zawodnik, który nie bez przypadku spędzi najbliższe miesiące u boku Diego Godina. Ostatnimi dwoma meczami właśnie z przytupem narodził nam się obrońca numer trzy. Gotowy, co nie po raz pierwszy podkreślamy, do zastąpienia Glika, gdy ten zdecyduje o zawieszeniu reprezentacyjnych butów na kołek.

Doceńmy ich, bo warto

Kogo? Duet naszych bocznych obrońców. Tomasza Kędziorę i Bartosza Bereszyńskiego. “Kendi” w ogóle może uchodzić za jednego z największych beneficjentów kadencji Jerzego Brzęczka. Gdy Łukasz Piszczek rezygnował z gry w kadrze, mało kto spodziewał się obrońcy Dynama Kijów w roli jego naturalnego następcy. I o ile faktycznie w ugruntowaniu pozycji Kędziory pomogły liczne występy “Beresia” na drugiej flance, o tyle sam zawodnik w pełni wykorzystał tę szansę. Dziś mało kto podważa jakość Kędziory na boku defensywy. Na modłę reprezentacyjną to wydaje się odpowiednio ułożony gracz.
Z Włochami imponował walką do końca, która nie była tylko rozpaczliwym aktem desperacji obronnej. Notował ważne, kluczowe interwencje, istotne przy wyjątkowo ofensywnie usposobionym Emersonie. I w 64. minucie, i kwadrans później, to właśnie “Kendi”, swoją nieustępliwością, inteligentnym ustawieniem i brakiem odpuszczania Włochowi, uniemożliwił mu celne strzały. Szukał też akcji zaczepnych, dbając jednocześnie o tyły i nie dając się, mówiąc kolokwialnie, ciągle objeżdzać. Definiują go krótkie słowa, którymi opisaliśmy jego grę, wystawiając naszym “Orłom” oceny. “Bardzo solidny”. Tyle.
Oddajmy też należny szacunek Bereszyńskiemu. Tak, to nie jest i nigdy nie będzie lewy obrońca, sam piłkarz o tym doskonale wie. Nie ukrywa, że na tej stronie boiska nie czuje się najlepiej.
Mogliśmy mieć pełne obawy po ujrzeniu składów i nadchodzącej walki “Beresia” ze znakomitym Federico Chiesą. Ale gracz Sampdorii naprawdę sobie poradził. Nie rozegrał idealnych zawodów, kilka razy został ograny, ale też zdołał zaimponować wieloma skutecznymi interwencjami. Nikt nie oczekiwał, że schowa rozpędzonych rywali do przysłowiowej kieszeni, jednak trudno się go specjalnie czepiać. Robił, co mógł, i robił to z wymiernym skutkiem. Było sporo obaw, skończyło się raczej z pozytywnym efektem. Zero z tyłu to także jego zasługa.

Mimo wszystko - światełko w tunelu

Z podniesioną głową po tym spotkaniu może także chodzić wspomniany Glik. Raz popełnił poważny błąd, ale szybko wszedł na właściwe obroty i sterował defensywą zgodnie z tym, do czego zdołał nas generalnie przyzwyczaić przez ostatnie lata. Niech ktoś narzeka na jego wiek, na niekiedy lekko elektryczne zachowania. Okej, to już nie jest prime time stopera Benevento. Z drugiej strony nie sposób sobie wyobrazić duetu stoperów bez Glika. Mamy obiecującego następcę w roli Walukiewicza, mamy coraz lepszego Bednarka, chyba gotowego do przejęcia roli lidera obrony. Póki jednak 32-latek daje radę, dyskusja o ewentualnej rezygnacji z jego usług nie ma najmniejszego sensu. Nie do Euro. Andrea Belotti coś o tym wie.
Jak spisała się reszta? Jedno z najlepszych spotkań za kadencji Brzęczka rozegrał Mateusz Klich. Aktywny, dojrzały, szukający kolegów, potrafiący mądrze przetrzymać piłkę, jak i szybko ją oddać w odpowiednim momencie. Wprawdzie mogliśmy się przyczepić do ostatniego podania gracza Leeds, jednak było widać, że ustawiony bliżej bramki rywala czuje się zdecydowanie lepiej. Jest tu spory potencjał do zagospodarowania. No i jakoś przyjemniej się go oglądało w roli wysuniętego pomocnika, aniżeli Piotra Zielińskiego.
Łyżki dziegciu zostawiliśmy na koniec. Nawet gwiazdor takiego formatu jak Robert Lewandowski miewa słabsze dni. “Lewy” podejmował złe decyzje, zdawał się być momentami zirytowany, z równowagi wytrącał go grający świetne zawody Francesco Acerbi. Na dodatek kapitan reprezentacji Polski zszedł z boiska z urazem, co, miejmy nadzieję, jest tylko lekkim uszczerbkiem na jego zdrowiu.
Zawiedli też skrzydłowi. Sebastian Szymański nie wygląda naturalnie na tej pozycji i brakowało mu takiego zacięcia i zachowań typowych dla ofensywnego, bocznego pomocnika, jakie zaprezentował rezerwowy Kamil Grosicki. Szymański nie grał źle, walczył, lecz raczej zanotował występ do zapomnienia. Podobnie jak Kamil Jóźwiak, minimalnie lepszy od piłkarza Dynama Moskwa, ale zbyt rzadko szarpiący z przodu. Po ostatnich dwóch potyczkach to wspomniany “Grosik” może być najbardziej zadowolony. Rywalizacja na bokach zapowiada się fascynująco, bo przecież nie sposób zapomnieć o Damianie Kądziorze.
Na koniec kilka słów o Grzegorzu Krychowiaku. W pierwszej połowie jego gra wołała o pomstę do nieba. Zawodnik, który dopiero co brylował w środku pola tej kadry, wyglądał wyjątkowo słabo. I to nie pierwszy raz, bo przecież pod formą w reprezentacji jest od dawna, czego dowodem była słabiutka zmiana z Finlandią. Aż przykro się na to patrzyło. W drugiej odsłonie spotkania “Krycha” spisał się lepiej, ale czy na miarę oczekiwań? Niekoniecznie.
Nie sposób odmówić mu serducha i ambicji, jednak możemy napisać to, co ostatnio: doświadczony pomocnik gra często zbyt statycznie, rutynowo, wolno. Energiczny Karol Linetty prezentuje się znacznie efektywniej. Jeśli to miała być weryfikacja Krychowiaka i odpowiedź na to, czy wciąż może tej kadrze wiele dawać, to daleko nam do optymizmu. W centralnej strefie pojawiło się sporo innych opcji, rywalizacja w tym sektorze boiska zapowiada się naprawdę ciekawie. Gracz Lokomotiwu Moskwa musi się sporo poprawić, bo minuty za zasługi nigdy nie wyglądają dobrze, ani nie są korzystne dla drużyny.
***
Reasumując, nie mamy się czego wstydzić. Tym razem bez szydery, Jerzy Brzęczek może być faktycznie zadowolony. I chyba był - takie wrażenie biło z pomeczowego wywiadu. Włosi w ostatnich latach przypominali rozpędzony, rzadko zatrzymujący się walec. A jednak z Gdańska nie wywieźli pełnej puli. Choćby za to trzeba Polaków pochwalić. Zremisowaliśmy z jedną z najlepszych drużyn w Europie. Nie skaczemy do sufitu, lecz po tym meczu jest z czego się cieszyć. Patrząc na to, jaka ostatnio była atmosfera wokół kadry, to już sporo. Na tym kapitale trzeba budować ten zespół. Nie będziemy grać pięknie, ale właśnie taką postawą jak przeciwko Italii mamy szanse znów świetnie zaprezentować się na Euro. A komplet punktów w środowym starciu z Bośnią i Hercegowiną byłby niezłym, pozytywnym zakończeniem tego zgrupowania.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Liga Narodów UEFA

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 32

12 paź 2020 | 23:01
0
To jakis cud i kuriozum, ze Wlosi nic nie strzelili, po tym jak czesto kotlowalo sie pod polska bramka.
12 paź 2020 | 16:26
(Edytowany)
Jakub Moder
Piotr Zieliński
Grzegorz Krychowiak
Jacek Góralski
Mateusz Klich
Karol Linetty
Krystian Bielik

"Jednego trzeba będzie zostawić w domu, może dwóch" - Moim zdaniem wcale niekoniecznie. Bielik jeśli wróci do gry i do formy to będzie liczony jako ŚO i DP. Wreszcie pozbędziemy się takich piłkarzy których tylko zabiera się na turniej na alibi. Takich jak Jędrzejczyk, Cionek lub Kamiński. Wuja powoła tylko 3 nominalnych ŚO Glik, Bednarek i Walukiewicz i jakby co będzie w obwodzie jest Bielik. To samo może zrobić na bokach obrony i zabrać tylko Recę albo Rybusa skoro tyle razy wałkował już tego Bereszyńskiego na lewej stronie. 3+5+3+7+4+3=23 - policzyłem z Recą i Rybusem, a rybka potrafi jeszcze pływać na skrzydle, czyli skrzydłowych mamy i tak 5 tak samo jak 4 ŚO. Tak więc lepiej trzymajmy kciuki za powrót Bielika do grania...chyba, że ma jechać jakiś Atmosferić.
0
Jakub Moder
Piotr Zieliński
Grzegorz Krychowiak
Jacek Góralski
Mateusz Klich
Karol Linetty
Krystian Bielik

"Jednego trzeba będzie zostawić w domu, może dwóch" - Moim zdaniem wcale niekoniecznie. Bielik jeśli wróci do gry i do formy to będzie liczony jako ŚO i DP. Wreszcie pozbędziemy się takich piłkarzy których tylko zabiera się na turniej na alibi. Takich jak Jędrzejczyk, Cionek lub Kamiński. Wuja powoła tylko 3 nominalnych ŚO Glik, Bednarek i Walukiewicz i jakby co będzie w obwodzie Bielik. To samo może zrobić na bokach obrony i zabrać tylko Recę albo Rybusa skoro tyle razy wałkował już tego Bereszyńskiego na lewej stronie. 3+5+3+7+4+3=23 - policzyłem z Recą i Rybusem, a rybka potrafi jeszcze pływać na skrzydle, czyli skrzydłowych mamy i tak 5 tak samo jak 4 ŚO. Tak więc lepiej trzymajmy kciuki za powrót Bielika do grania...chyba, że ma jechać jakiś Atmosferić.
12 paź 2020 | 16:33
0
Póki co to rywalizacja będzie się odbywać na lewej obronie. Zamiast wiecznie kontuzjowanego Rybusa może pojechać Karbownik (który jak się okazuje jest najbardziej uniwersalny w kadrze) no i na skrzydłach. Fajnie jakby do rywalizacji na skrzydłach włączyli się jeszcze Puchacz z Jakubem Kamińskim.
12 paź 2020 | 16:41
0
Znowu będzie, że odpisuję sam sobie, ale jednak się jebłem w obliczeniach ^^ Gość od tweeta ma rację.
12 paź 2020 | 11:42
(Edytowany)
Krycha kiepsko, nie rozumiem dlaczego Brzęczek upiera się na niego w I składzie. Klich się stara, ale też średnio daje radę w rozgrywaniu akcji. Dlaczego Linetty wchodzi z ławki skoro świetnie sobie radzi w lidze włoskiej. Szczęsny - Karbownik, Glik, Walukiewicz, Bereszynskiy ,Grosicki, Moder/Góralski, Linetty, Kądzior, Milik, Lewandowski. Tak powinna wyglądać 11 odważnie ofensywnie a nie 1 napastnik i obrona Częstochowy.
0
Krycha kiepsko, nie rozumiem dlaczego Brzęczek upiera się na niego w I składzie. Klich się stara, ale też średnio daje radę w rozgrywaniu akcji. Dlaczego Linetty wchodzi z ławki skoro świetnie sobie radzi w lidze włoskiej. Szczęsny - Karbownik, Glik, Walukiewicz, Bereszynski ,Grosicki, Moder/Góralski, Linetty, Kądzior, Milik, Lewandowski. Tak powinna wyglądać 11 odważnie ofensywnie a nie 1 napastnik i obrona Częstochowy.
12 paź 2020 | 15:05
0
Jaki Milik? Ten typ w ogóle powolania nie powinien dostac kiedy gral?
12 paź 2020 | 11:23
0
jak zwykle roberdzig sie nie pokazał w reprezentacji. Żałosne to jest, powinien siedzieć na ławie tak jak ostatnio to byśmy lajtowo wygrali
12 paź 2020 | 10:38
0
Lewandowski znowu jest zablokowany w kadrze ciekawe czy Brzeczek będzie potrafił to zmienić.
12 paź 2020 | 15:11
0
Tak. Jak za Fornalika to samo dno gramy tylko ze slabymi umiemy wygrac.
A co do arytkuly jakie kurwa pozytywy sa po tym meczu? Ze wlosi jechali z nami jak z dziecmi i tylko szczescie ze nie padl gol? Ze krychowiak od 1 minuty byl do zmiany a trener zmienia Klicha? Co najlepsze wpuszcza Milika? Tylko debil robi cos w kolko to samo mimo ze nie przynosi skutku. My to ogladamy od 2 lat. Czemu nie gra Goralski choc ostatni jego występ w kadrze byl swietny? Czemu nie Linetty zagral dobrze z Finami. Czemu Brzeczek slepo wierzy w jakies swoje widzi mi sie i nic na niego nie działa. Mysle ze dojebała do pieca jebnieta baba ta książka i Brzeczek mysli ze jest kozak a tak naprawdę gramy ze wstyd jechać na eurowpierdol bo pewnie wrocimy bez punktu.
12 paź 2020 | 15:34
0
Wiem że będzie wpierdol na Euro, dalej nie mamy wyjściowej 11 która wychodzi i walczy, i myślę że tak będzie do samego Euro. A już wkurwia mnie to najbardziej że grają ci co nie mają formy np. Krychowiak a rudy lis go jeszcze broni.
12 paź 2020 | 08:06
0
Oczy bolą kiedy oglądamy naszą kadrę która mierzy się z mocną drużyną.Lewandowski w takich meczach zaczyna cofać się po piłkę ponieważ jego koledzy nie potrafią obsłużyć jego dobrymi podaniami.My potrafimy tylko przeszkadzać,czekać na kontrę itp.Mamy dobrych piłkarzy którzy mają nakaz od trenera abyśmy nie grali otwartej piłki.Krychowiak to dla mnie zawodnik na ławkę rezerwowych,Moder jest od niego lepszym piłkarzem a przed nim najlepsze lata gry.
12 paź 2020 | 08:03
0
Posiadanie piłki
41 do 59
Sytuacje bramkowe
4 do 16
strzały na bramkę
3 do 3
niecelne
0 do 5
zablokowane
1 do 8
podania
347 do 587
celne
240 (69%) do 491 (84%)

Nie no, faktycznie wyrównany mecz i jest się z czego cieszyć. Choć patrząc na komentarze po Finlandii to mieliśmy mieć reprezentację na poziomie mistrza europy co najmniej.
Znowu się napalacie i znowu zaczyna się pompowanie baloników. No bo przecież są wyniki!
Nie wiem jak wy, ale przez pierwszą połowę to ja widziałem jak Włosi nas cisnęli tak jak my Finów.
Później trochę się rozochocili i nawet kilka akcji na bramkę było, aczkolwiek to zdecydowanie za mało i nawet po statystykach idzie zobaczyć, że cudem nam bramki nie wpakowali. Pal licho posiadanie piłki, bo my raczej gramy z kontry z mocniejszymi, ale pomijając remis w strzałach celnych to mamy 1 do 13. Obrona się spisała i trochę partaczyli sami Włosi, ale powodów do jakiegoś zadowolenia to za bardzo nie ma.

No, chyba że tyle wam wystarcza, bo na tyle tylko ich stać.
Z doświadczenia jednak wiem już, że jak i przed Euro, jak i przed MŚ byłem jebany za swoją postawę. Euro odtrąbione z sukcesem (choć dla mnie sukcesu tam nie było), a MŚ wiadomo.
Sytuacja znowu jest bardzo podobna. Każdego narzekającego wrzuca się do worka z napisem "debil co się chuja zna i tylko narzeka", a po porażkach pierdoli się, że przecież inaczej się nie dało i trzeba się cieszyć z tego co się ma.

Taaa, no chyba że dla was sukcesem jest znalezienie się w ćwierćfinale.
Kurwa na kilkanaście dobrych drużyn w Europie. Reszta to ulepy.
Ale spoko. Nakręcajcie się dalej, że to już nowa forma. Nowi zawodnicy! Przecież wygląda to o niebo lepiej jak wcześniej!

Nie... nie wygląda. Jest tak samo, a drużynę tworzy coś jeszcze.
Zarządzanie, a to jest dalej na chujowym poziomie, chyba, że Brzęczek raptem ewoluował na trenera. No to spoko. Do zobaczenia z Hiszpanami i Szwedami w meczach na serio. Znowu będzie skamlenie, bo nie wiadomo co, ale coś się stało, że my mamy kadrę na medale, a tu chuj już w grupie. Kurwa, niesamowity zbieg okoliczności co imprezę.
Trzymajcie się niepoprawni optymiści!
12 paź 2020 | 10:45
0
Generalnie masz rację z tym, że nie wiem czego się spodziewałeś. Przepaść między poszczególnymi zawodnikami polskimi i włoskimi dalej jest spora, Brzęczek to też nie Mancini. Ja osobiście spodziewałem się dużo gorszego po tym meczu. Uważam że zagrali na swoje możliwości. Ja jestem przeciwnikiem Brzęczka, stawianie na Krychowiaka i Bereszyński na lewej flance to dwa największe absurdy. Jednak muszę oddać wujowi, że zaczął wprowadzać nowych graczy w przeciwieństwie do Nawałki. Po pierwszej połowie gdy bał się otwartej gry jednak w drugiej wpuścił Grosickiego, Milika i ofensywnego Linettego a nie jak poprzednicy trzęśli się o utrzymanie wyniku. Przy odrobinie szczęścia nawet mogliśmy wygrać ten mecz. Obrona była całkiem dobra. Włosi mieli dwie setki co prawda ale Fabiański się nie napracował zbytnio. Włosi się miotali. Piłka całkiem nieźle między nimi chodziła ale niewiele z tego wynikało. No i pressing Polaków to też całkiem nowy element polskiej kadry. Jednym zdaniem nie jesteśmy potęgą i nie spodziewajmy się wyrównanych bojów z takim przeciwnikiem jak Włochy. Ale jak włożymy serducho to może i z grupy na Euro wyjdziemy. I nie ma co liczyć na odwołanie Brzęczka tak jak na odwołanie srajdemii. Boniek na to nie pozwoli
12 paź 2020 | 21:35
0
Ja się niczego nie spodziewałem :P oglądałem z nadzieją, że nas rozjadą, bo tylko wtedy jest szansa na jakieś sensowne zmiany. Tak to dalej będą ciągnąć ten burdel zamazując to wszystko jako takimi wynikami.

Z nowymi graczami to w sumie racja. Ok, ale tutaj sami do składu się wprosili, a nie ich Brzęczek wychwycił. Po prostu mu się trafili. Poza tym kadra już na tyle się postarzała, że za takiego Glika, Grosickiego trzeba już szukać, bo za Błaszczykowskiego dalej nikogo nie ma. Ogarnęli się, ale i tak za późno. Cud, że chociaż nie prowadzą jakiś eksperymentów z obcokrajowcami co to sobie przypomnieli w wieku 25 lat, że kiedyś ich pradziadek mieszkał w Polsce i mógł zapłodnić jakąś Polkę.

Aaaa.. racja. Zapomniałem o pressingu. Fakt, tutaj duży pozytyw, bo dzięki temu kilka piłek było odzyskanych.
Jednakże dalej uważam, że bardziej Włosi tego meczu nie wygrali niż my to zremisowaliśmy. I to nie była jakaś szczególna zasługa kadry PZPN.

Dalej są popełniane te same błędy, dalej ta sama durna propaganda i wyzywanie sceptyków, którzy mają coś sensownego do powiedzenia od idiotów co to tylko narzekają.
Narzekamy, bo kurwa co imprezę jest wstyd. I zapowiada się na następny, ale przecież co ja tam wiem. Super Robert z wiecznie perspektywicznym Piotrem nam ogarną wyjście z grupy.

Gdyby nie ten Moder to byłaby chujnia już teraz...
12 paź 2020 | 07:10
0
Przypominam, że z Włochami zremisowaliśmy tak jak pisałem przed meczem i zostałem zminusowany. To nie jst wygrana...
12 paź 2020 | 07:09
0
Dajcie kurwa spokój...
Krycha - jak diesel na mrozie - w chwili obecnej do odjebania z repry
Moder - w systemie 4 - 5 - 1 powinien grać z Linettym i Góralskim (Góral bliżej stoperów funkcja Pitbulla, który ma gryźć wszystko i wszystkich).
Na skrzydłach Dramat. Ktoś pisał ostatnio, że wypełniamy dziurę po Błaszczykowskim. Nic nie wypełniamy - niestety ani Szymański ani Jóźwiak narazie nie dorastają mu do pięt.
12 paź 2020 | 07:00
0
A debil się cieszy. Graliśmy gówno przepotworne. Krychowiak dno dna. Klicha w tym ustawieniu nie było. Bereś na lewej to jakieś nieporozumienie a ten debil z uporem maniaka z Tworek go tam wystawia. Lewy jak zwykle sam bo Brzęczek nie wpadł na to, że można Lewym grać na 10-ce a Milikiem na szpicy do absorbowania obrońców i rozbijania ich szyków a także kreowania przestrzeni dla Lewego. Moderowi dajmy czas ale nie zachwycajmy się bo chłopa w 2 połowie nie było. TRENER Z ZAGRANICY!!! NOW!!!!
12 paź 2020 | 06:36
0
Nigdy nie bede zadowolony gdy trenerem bedzie ten imbecyl który miedzy innymi stawia na slabego Krychowiaka zamiast dac szanse Linettemu od poczatku meczu.Na dzien dzisiejszy Krycha nie powinien jechac na Euro.
12 paź 2020 | 02:47
0
Ze strachu nie potrafili wymienic kilku celnych podan, a w razie czego, to hurtowo wykopy w trybuny. Technika pastwiskowa, zero taktyki i przemyslanych akcji, na zasadzie przeszkadzajmy Wlochom w graniu wszelkimi sposobami,a potem sie zobaczy, moze Lewandowski cos ustrzeli. Owszem Lewandowski strzela, ale ma w Bayernie wokol siebie grajkow na swiatowym poziomie a nie takie miernoty. Idzcie wy juz w huj z tym wuefista.
12 paź 2020 | 08:07
0
Wystarczyło dać poważnych grajków i widać było jak tacy Włosi sobie w naszym polu karnym klepali jak chcieli. To naprawdę nie jest jakoś nasza zasługa, że było na 0 z tyłu, ale też ogromna pomoc Włochów, bo brakowało im ewidentnie ostatniego wykończenia.
12 paź 2020 | 02:37
0
Mając świadomość, że najłatwiej oceniać z perspektywy fotela przed telewizorem - nie oddam się tej fali entuzjazmu. W mojej opinii trener Brzęczek popełnił kilka błędów personalnych przede wszystkim. Warto było jednak postawić na zawodników znających i czujących włoską filozofię futbolu. Linetty dostał za mało czasu, ale i tak wniósł sporo ożywienia i wigoru. Wariant z jednym napastnikiem w postaci Lewego był błędny, bowiem nie miał go kto obsłużyć i musiał się głęboko cofać będąc osamotnionym w ofensywie. Milik (w tym kontekście) zamiast Klicha chyba mógłby się lepiej sprawdzić, mimo braku czucia z jego strony i "nierozegrania". Postawienie na młodych też nie było dobrym pomysłem, gdyż w takim meczu potrzebne było swoiste ryzyko i wzięcie inicjatywy na siebie, a młodzi się troszkę bali i wahali. Grosik - zwłaszcza po ostatnim występie - byłby pewniejszy niż Szymański/Jóźwiak. Nie dotyczy to Modera - on właśnie odważnie sobie poczyniał. Brawa dla Walukiewicza - za pewność i kreatywność w wyprowadzaniu piłki. Karbownik mógł też dostać więcej minut.
Ogólnie gra troszkę powodowała ból w jej odbiorze - było nieco "kopaniny". Czekamy na środową Bośnię ...
12 paź 2020 | 02:23
0
Gówno się pojawiło, a nie światełko
12 paź 2020 | 02:21
0
CO ONI PIEPRZA O DOBREJ GRZE Z WŁOCHAMI.
CHYBA KSIAZKE O BRZECZKU WSZYSCY CZYTALI OBOWIAZKOWO.
12 paź 2020 | 01:43
0
Chciałbym z powrotem takiego Beenhakkera. Jak on z niczego potrafił coś zrobić, to z takich grajków ulepiłby mocno solidny zespół.
12 paź 2020 | 01:30
0
pierwsza wrzutka w pole karne wlochow miala miejsce w 32 minucie (strzał głową Jòźwiaka) w tym momencie spokojnie mogło już być 2, może 3 zero... poukładanego środka pola nie ma już od lat. pojawiały się jedynie pojedyncze dobre mecze z jakąś rumunią czy izraelem...
12 paź 2020 | 00:43
0
Z Włochami, którzy jakiegoś wielkiego znaczenia nie przywiązują do Ligi Narodów, powinniśmy powalczyć o zwycięstwo, bo dla nas zwycięstwo byłoby świętem, a dla nich porażka niczym specjalnym. Remis i 3 strzały w całym meczu nie są dla nas powodem do dumy. Inna sprawa, że Włosi też nie urządzali na naszą bramkę kanonady, jak na przykład Niemcy, kiedy za Nawałki wygraliśmy 2:0. No ale może za dużo wymagam. Przecież jesteśmy średniakiem, zawsze byliśmy (w latach 70-tych i 80-tych XX wieku przecież też) i zawsze będziemy.
12 paź 2020 | 00:29
(Edytowany)
Mieliśmy trochę szczęścia i gawiedź zadowolona.Światełka w tunelu się doszukali xD Wpierdol na euro będzie i tyle.
0
Mieliśmy trochę szczęścia i gawiedź zadowolona.Światełka w tunelu się doszukali xD i tak w koło Macieju od iluś lat. Smudy,Fornaliki,Brzęczki trenerów za dyche na pęczki. Nikt nie potrafi złożyć drużyny. Trener reprezentacji Brzęczek daje gościa " Kryche" na mecz z Włochami, kiedy zaledwie parę dni temu zagrał taką padake, że to dziecko by skumało by go nie dać do kolejnego meczu. Wpierdol na euro będzie i tyle.
12 paź 2020 | 00:57
(Edytowany)
Zgadzam sie co do Krychowiaka,zamiast dac Goralskiego od poczatku,niech posprawdza itp to nie...
0
Zgadzam sie co do Krychowiaka,zamiast dac Goralskiego od poczatku,niech posprawdza itp to nie...dodajac tego Bereszynskiego na lewa wola o pomste do nieba.
12 paź 2020 | 06:09
0
Z jednym masz rację, Bereszynski nie pasuje na lewą obronę. Dawałbym szanse Karbownikowi. Ale ze Goralskiego chcesz zamiast krychowiaka? Obecnie to najsłabszy piłkarz kadry. Albo kopanie i przy wczorajszym sędzi dostałby by czerwoną albo podania do tyłu..
12 paź 2020 | 00:26
0
Ktoś tu chyba mocno odleciał

Tabela ligowa - Liga Narodów UEFA

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN