Nie wszystko stracone, Real Madryt jeszcze może świętować. 5 powodów, dla których "Królewscy" awansują dalej

Nie wszystko stracone, Madryt jeszcze może świętować. 5 powodów, dla których Real awansuje dalej
Jose Breton - Pics Action/shutterstock.com
Autor: Mateusz Hawrot 7 sie 2020 | 14:25
Choć domowa porażka w pierwszym meczu mocno komplikuje ich plany, to “Królewscy” dalej mają szansę na przejście Manchesteru City i awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Real Madryt nie stoi na straconej pozycji przed rewanżem na Etihad. Jest przynajmniej kilka powodów, dla których Zinedine Zidane może dziś wieczorem triumfować.
Od feralnej potyczki na Santiago Bernabeu minęło pięć i pół miesiąca. 26 lutego Real wpadł w dół, który sam sobie wykopał drzemką w ostatnim kwadransie starcia z Manchesterem City. Bramki Gabriela Jesusa w 78. i Kevina De Bruyne w 83. minucie, stanowiące odpowiedź na trafienie Isco, spowodowały, że to “Obywatele” przystąpią do rewanżu z pole position. Bukmacherzy dają mistrzom Hiszpanii nikłe szanse na triumf zapewniający im meldunek w następnej fazie rozgrywek. My jednak nie bylibyśmy takimi pesymistami. Fantastyczny rajd podopiecznych “Zizou” po tytuł pokazał, że ta drużyna jest gotowa na kolejne wielkie sukcesy. Pierwszym z nich, malutkim, ale istotnym kroczkiem, mógłby być właśnie awans do ćwierćfinału.
“Królewscy” na pewno nie stoją przed zadaniem z kategorii niewykonalnych. Angielscy gospodarze dzisiejszego hitu nie są bez wad, a łatanie dziur w postaci transferów Ferrana Torresa i Nathana Ake odbywa się z myślą o przyszłym sezonie. Pep Guardiola musi być gotowy do trudnej przeprawy. Bo dlaczego właściwie Real ma nie odwrócić losów rywalizacji? Znaleźliśmy pięć powodów, które mogą wpłynąć na to, że szala zwycięstwa i awansu jednak przechyli się na korzyść Karima Benzemy i jego kolegów z zespołu.

1. Forma po pandemii

Real po wznowieniu rozgrywek La Liga rzadko grał błyskotliwie. Nie rozbijał rywali, nie strzelał im po pięć goli. Za to z iście chirurgiczną precyzją, krok po kroku, zmierzał po mistrzostwo Hiszpanii. I założony cel osiągnął. “Los Blancos” zwyciężyli w dziesięciu spotkaniach z rzędu i dopiero w ostatnim, o pietruszkę z Leganes, podzielili się punktami. Madrytczycy byli nie do powstrzymania. Żelazna organizacja gry, inteligentna taktyka i indywidualne przebłyski gwiazd wystarczyły, by pokazać Barcelonie plecy, odbierając im tytuł najlepszej drużyny w kraju. Zidane stworzył maszynę, która działała na niezwykle wysokich obrotach. Każdy kluczowy piłkarz dokładnie wiedział, czego oczekuje od niego trener, a następnie to wykonywał. Dziś minimalna wygrana (1:0) im nie wystarczy, ale możemy być pewni, że “Zizou” i jego żołnierze mają już gotowy plan na awans.
A City? Wicemistrzowie Anglii udowodnili, że nie są niezniszczalni. W przeciągu kilku tygodni sposób znaleźli na nich zawodnicy Chelsea, Southampton i Arsenalu. O ile pierwsze dwa mecze, choć przegrane, nie były specjalnie istotne, o tyle porażka z “Kanonierami” mocno zabolała Pepa Guardiolę. Hiszpan wie, że do rywali z Londynu uśmiechnęło się szczęście. I równocześnie wie, że Real to drużyna z dużo wyższej półki niż ta prowadzona przez jego niedawnego ucznia, Mikela Artetę. Nie można sobie pozwolić na kolejne błędy. Przeciwko “Królewskim” nie będą istotne wysokie zwycięstwa z nisko notowanymi rywalami. City musi zagrać jak z Liverpoolem (4:0), gdy niczym walec przejechało się po “The Reds”. Drugi Arsenal jest wykluczony.

2. Dziury w obronie

Tak, po stronie Realu nie zagra Sergio Ramos. Tak, będzie to spora strata dla “Królewskich”. Tak, atakujący City powinni mieć łatwiej w związku z absencją lidera obrony rywali, choć Eder Militao udowodnił już, że też jest stoperem wysokiej klasy. Problem w tym, że i defensywna łajba “Obywateli” w kilku miejscach przecieka, o czym m.in. pisaliśmy w tym miejscu. Pep Guardiola dawno stracił zaufanie do duetu John Stones-Nicolas Otamendi. Woli cofać do defensywy nieśmiertelnego Fernandinho, który i dziś powinien partnerować Aymericowi Laporte. Brazylijczyk ma kilogramy doświadczenia, ale nie należy do zwrotnych zawodników, co może okazać się kluczowe przy Isco czy Hazardzie.
Hiszpański menedżer zmaga się też z kłopotem na lewej obronie. Benjamin Mendy nie dość, że nie przekonuje, to jeszcze pauzuje za kartki. W tej sytuacji jego pozycję zajmie zapewne Oleksandr Zinchenko, który ma za sobą przeciętny sezon. W dodatku można odnieść wrażenie, że grając na boku defensywy, Ukrainiec daje sobie radę co najwyżej z przykładowym Brighton. Real Madryt to inna para kaloszy. Postawienie na nominalnego prawego obrońcę, Joao Cancelo, problemów nie rozwiąże.

3. Gen zwycięzców

Manchester City w Lidze Mistrzów w trzech latach przed erą Guardioli kończył rywalizację na odpowiednio: 1/8 finału, 1/8 finału, półfinale. Pod wodzą Hiszpana: 1/8 finału, ćwierćfinale, ćwierćfinale. W tym samym czasie Real Madryt czterokrotnie sięgnął po główne trofeum i po razie odpadał w półfinale oraz 1/8 finału. “Królewscy” wiedzą, jak wygrywać w najważniejszych klubowych rozgrywkach. Znają się na tym jak nikt inny. Trzon zespołu, który rok po roku zachwycał Europę, pozostał. Dla tych piłkarzy smak zwycięstwa w LM nie jest niczym nowym. A ich rywale z Anglii są nienasyceni, z mniejszym doświadczeniem w walce na takim poziomie.
Gen zwycięzców Realu wiąże się też z samym etapem 1/8 finału i spotkaniami wyjazdowymi w tej fazie gry. Jak słusznie zauważył portal “realmadryt.pl”, mistrzowie Hiszpanii od siedmiu lat wygrywają każdy mecz na obcym boisku bezpośrednio przed awansem do ćwierćfinału.
  • 2012/13: 2:1 z Manchesterem United (wcześniej 1:1 u siebie)
  • 2013/14: 6:1 z Schalke (później 3:1 u siebie)
  • 2014/15: 2:0 z Schalke (później 3:4 u siebie)
  • 2015/16: 2:0 z Romą (później 2:0 u siebie)
  • 2016/17: 3:1 z Napoli (wcześniej 3:1 u siebie)
  • 2017/18: 2:1 z PSG (wcześniej 3:1 u siebie)
  • 2018/19: 2:1 z Ajaxem (później 1:4 u siebie)
City zdołało przez te siedem lat triumfować w trzech z siedmiu rozegranych pojedynków. Dwukrotnie musieli uznać wyższość FC Barcelony, raz AS Monaco. Może i statystyki nie grają, ale dzisiaj są po stronie przyjezdnych z Madrytu.

4. Klątwa Guardioli

Pep Guardiola to bez wątpienia jeden z najlepszych menedżerów na świecie. Klasa sama w sobie. Człowiek, który - może poza Madrytem - znalazłby pracę w każdym miejscu. Ma jednak małą wadę. Liga Mistrzów stała się jego przekleństwem. Ostatni raz wygrał ją w 2011 r. Ponad dziewięć lat temu. Licznik bije, a zaraz minie dekada od tamtego triumfu z Barceloną. W pewnym momencie Pep został specjalistą od wykładania się tuż przed metą. Cztery razy z rzędu jego zespoły odpadały w półfinale.
Katalończyk mógłby przyjść na wykład do Zinedine’a Zidane’a pt. “Jak wygrywać w Champions League”. Guardiola co roku wierzy, że fatalna passa wreszcie się zakończy. Wieczorem stanie jednak naprzeciw fachowca, który na mistrzowski szczyt wchodził niczym do piekarni po bułki. Z tyłu głowy musi odzywać się do niego presja. Szkoleniowiec City pragnie Ligi Mistrzów za wszelką cenę. Ale jak dotychczas, nikt nie zdjął z niego feralnej klątwy. A “Zizou’ nie jest dobrym kandydatem, by z łatwością tego dokonać. Wręcz przeciwnie.

5. Brak Sergio Aguero

Najlepszy napastnik City wciąż leczy kontuzję kolana, przez którą licznik jego minut spędzonych na boisku po wznowieniu sezonu zatrzymał się na 55. Co by nie mówić o coraz częstszych problemach zdrowotnych Argentyńczyka, nadal jest on gwarantem ogromnej jakości w linii ataku “Obywateli”. Jego zastępca Gabriel Jesus wprawdzie złapał pod koniec rozgrywek Premier League formę strzelecką, ale miał naprzeciwko siebie rywali pokroju Newcastle, Brighton, Bournemouth i Norwich. Teraz będzie rywalizował z dobrze zorganizowanymi - choć bez Sergio Ramosa - defensorami Realu Madryt oraz rewelacyjnym Thibaut Courtois.
Aguero nie można określić niezastąpionym, jednak na pewno z nim w składzie Pep Guardiola mógłby czuć się pewniej. A tak niewykluczone, że zastosuje manewr z “fałszywą dziewiątką” w postaci Raheema Sterlinga czy nawet Kevina de Bruyne. W lutym wypaliło, teraz nie musi. A “Królewscy” nie mają choćby pół luki w ofensywie. Odrzucając na bok coraz bardziej pogrążającego się Garetha Bale’a, wszyscy są gotowi do gry: Benzema, Eden Hazard, Vinicius, Rodrygo i inni. To duży atut mistrzów Hiszpanii.
***
Relacje ze wszystkich meczów Ligi Mistrzów przeprowadzimy oczywiście na naszej stronie. Zapraszamy do wspólnego przeżywania wielkich piłkarskich emocji. W trakcie relacji na żywo dostępny będzie tradycyjny czat.
author picture

Mateusz Hawrot

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Liga Mistrzów

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 86

9 sie 2020 | 10:59
0
coś wam te przewidywania słabo się sprawdzają
9 sie 2020 | 09:51
0
w︆︆w︆w︆︆.︆k︆︆k︆i︆︆s︆s︆︆.︆c︆︆l︆u︆b - niesаmоwity sеrwis randkowy dlа dorosłyсh, którzy сhсą znаlеźć partnera do seksu
8 sie 2020 | 11:05
0
To poswietowali grubo ?
8 sie 2020 | 08:17
0
Komentarz usunięty
7 sie 2020 | 20:55
(Edytowany)
Moim zdaniem ten dwumecz w przypadku odpadnięcia City będzie wypaczony. PO pierwsze Real grał przy publiczności City u siebie puste trybuny. Po drugie 5 miesięcy temu City wygrałoby w dwumeczu w cuglach, dziś Real jest w o wiele lepszej formie. Nie rozgrywa się w taki sposób dwumeczów. Już lepiej odwołać tegoroczną LM.
0
Moim zdaniem ten dwumecz w przypadku odpadnięcia City będzie wypaczony. PO pierwsze Real grał przy publiczności City u siebie puste trybuny. Po drugie 5 miesięcy temu City wygrałoby w dwumeczu w cuglach, dziś Real jest w o wiele lepszej formie. Nie rozgrywa się w taki sposób dwumeczów. Już lepiej odwołać tegoroczną LM niż grać takie dwumecze.
7 sie 2020 | 20:22
0
Mateusz Hawrot? Czy to nie ten sam, co niedawno pisal, ze jest ostatni dzwonek dla Lewego na transfer do Realu? Intelekt moze i gosciu ma na poziomie Glebii Chellengera albo nie wiem... szans Realu na awans dalej, ale fantazji chlopakowi odmowic nie mozna. Ogolnie czytajac ten tekst, to mozna odniesc wrazenie, ze to Real wygral pierwszy mecz, ze to w City zabraknie najwazniejszego zawodnika i ze ogolnie to Real jest faworytem do awansu.
7 sie 2020 | 20:19
(Edytowany)
Tylko ten gosc zapomnial o jednej rzeczy mianowicie Guardiola na żandną inną drużynę nie jest tak dobrze przygotowany jak na Real ktory zawsze byl jego najwiekszym rywalem na boisku
0
Tylko ten gosc co to pisal zapomnial o jednej rzeczy mianowicie Guardiola na żandną inną drużynę nie jest tak dobrze przygotowany jak na Real ktory zawsze byl jego najwiekszym rywalem na boisku. Bez Ramosa Real dziś małe szanse City przejdzie dalej a jesli nie to uklony dla Zidana bo jak przejda City to tylko Bayern i Atletico moze ich zatrzymać.
7 sie 2020 | 18:59
(Edytowany)
Bedzie ciezko ale w to wierze ze Real awansuje.Naewno bede ogladal ten rewanz.Najlepszy trener juz wie jak druzyne przygotowac.Trzeba szybko gola zdobyc na 1:0 a potem drugiego.I nie dac sie skontrowac bo Real musi sie otworzyć.
0
Bedzie ciezko ale w to wierze ze Real awansuje.Napewno bede ogladal ten rewanz.Najlepszy trener juz wie jak druzyne przygotowac.Trzeba szybko gola zdobyc na 1:0 a potem drugiego.I nie dac sie skontrowac bo Real musi sie otworzyć.
7 sie 2020 | 17:43
0
A ja myślę że Real awansuje a przynajmniej mam taką nadzieję :) już nie raz ich skreślano a oni robili swoje. Gdyby ten rewanż był w normalnym trybie City przeszłoby bez problemu ale teraz to jest inny Real niż w lutym
7 sie 2020 | 18:39
0
Nie oni robili swoje, tylko sędziowie w cyrk się zabawiali. W dzisiejszej piłce jak w piosence zespołu ABBA liczy się tylko Money, Money, Money. Wiadomo im bogatrze składy stają naprzeciwko siebie tym więcej wykupionych praw telewizyjnych a tym samym większe pieniądze z transmisji dla UEFA a o to w tym chodzi.
7 sie 2020 | 17:38
0
Już nie mogę się doczekać! Mam nadzieję, że kupony wszyscy już zrobione i "kaszanka" na głośnikach :)
7 sie 2020 | 17:25
0
Dawać chujki! Macie gryźć trawę i wygrać. Hala Madrid!
7 sie 2020 | 17:08
0
Coś czuje, że City nie da sobie wyrwać tego triumfu, Zidane jest dobry, ale z taką jak ich obroną za dużo nie ugra, nie w obecnym składzie, z którego i tak już maksimum wycisnął...
7 sie 2020 | 16:58
0
Czemu mnie nie dziwi że to artykuł o Realu a nie o kim kolwiek innym? Nawet nie czytam i możecie mnie nazywać ignorantem.
7 sie 2020 | 17:15
0
Moze dla tego że dziś grają ?? Zluzuj gacie panie teoria spiskowa. :)
7 sie 2020 | 19:46
0
Ok, masz rację :)
7 sie 2020 | 16:57
0
Jakoś nie powstał artykuł 5 powodów, dla których "Stara Dama" awansuje dalej... A dziś również grają w ważnym meczu i też pierwszy przegrali... Autor wyraźnie sraczki dostaje na słowo Real
7 sie 2020 | 17:17
0
A jak by napisal o meczu Juve to wstawił bys komentarz ze ma sraczke na szczęsnego ?
7 sie 2020 | 16:51
0
To będzie wyjątkowy pojedynek dwóch oszustów.
7 sie 2020 | 16:44
0
to teraz piec powodów, dla ktorych nie awansują dalej:
pierwszy i najwazniejszy - brak cristiano ronaldo czyli prawdziwego lidera zespolu
drugi brak ramosa czyli aktualnego lidera zespolu
trzeci jest taki, ze city jest koszmarnie grozne z kontrataku a w tym meczu to real musi gonić wynik wiec watpie, ze zachowają czyste konto a gdy stracą gola do awansu będą potrzebne trzy, do remisu dwa
czwarty to kevin de bruyne
piąty to fakt, ze real wymęczył ostatnie zwycięstwa na przyklad po karnych a tytuł to im podała barcelona na tacy i taka jest prawda
7 sie 2020 | 16:47
0
poza tym gość z artykułu mówi, że minus dla city to brak aguero jak w pierwszym meczu Jesus porobił jego Real Madryt (gol a ramos zarobił na nim czerwo)
7 sie 2020 | 16:38
0
Bedzie ciezko ... ale nie zapominajmy - ze bedzie bez kibicow ... a wynik np. 3-2 dla Realu promuje Real
7 sie 2020 | 16:23
0
Geny się skończyły. Wygra City. I to pewnie.
7 sie 2020 | 16:15
0
można sobie gdybać ale tak naprawdę jest po zawodach-mimo ze jestem realistą nie widzę szans na wygranie w stosunku zapewniajacym awans-liga hiszpańska mocno obniżyła poziom i nie stanowi zagrożenia dla najlepszych drużyn europy faworyci do LM to mc-psg,bayern i może zawalczy atletico jeśli potwierdzi formę z meczu z liverpoolem
7 sie 2020 | 17:05
0
Dlaczego uważasz że ATM ma mniejsze szanse na LM niż PSG?
7 sie 2020 | 16:09
0
Brakuje 6. "POMYLKI"SEDZIOWSKIE na korzysc Realu/Barcelony w LM.

Tabela ligowa - Liga Mistrzów

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

600 PLN

Nowy pakiet startowy w Betfan! m.in. trzy zakłady bez ryzyka na 600 PLN łącznie

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę dla nowych graczy z Meczyki.pl + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN