101-krotny reprezentant Chorwacji w rękach policji. Poznał zarzuty

Dario Simić, który bronił barw Milanu czy reprezentacji Chorwacji, trafił w ręce służb. Znany piłkarz brał udział w procederze o podłożu korupcyjnym. Po złożeniu wyjaśnień wypuszczono go na wolność.
Na początku 1999 roku Dario Simić opuścił Dinamo Zagrzeb i za 11 mln euro przeniósł się do Interu Mediolan. Później trafił do Milanu, gdzie spędził sześć sezonów. Na koncie ma również epizod w AS Monaco.
W dorobku defensora znalazły się dwa tytuły Ligi Mistrzów czy mistrzostwo Włoch. Ponadto rozegrał aż 101 meczów i zdobył cztery bramki w reprezentacji Chorwacji. W 2010 roku zakończył zaś karierę.
Po odwieszeniu butów na kołku Simić zajął się biznesem. Od kilku lat prowadzi kemping na wyspie Murter. Jak donosi jutarnji.hr, obiekt z dziesięcioma pokojami stanął na działce, która nie była przeznaczona do zabudowy. W ramach śledztwa ujawniono, że doszło do korupcji.
Zamieszana w nielegalny proceder jest urzędniczka, która za namową współpracownika byłego zawodnika sfałszowała protokół oględzin, po czym wydała zgodę na prowadzenie tam kempingu. Jak wykazano, kobieta miała działać pod naciskiem, lecz nie usłyszała zarzutów.
Status podejrzanego uzyskało trzech mężczyzn, w tym Simić. Chorwat został zatrzymany przez policję i w kajdankach doprowadzony do Urzędu ds. Zwalczania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej w Zagrzebiu. Po trwającym kilka godzin przesłuchaniu wypuszczono go na wolność.
Na tę chwilę służby nie znalazły podstaw, aby aresztować 50-latka. Śledztwo w sprawie korupcji nadal jest jednak prowadzone przez odpowiednie organy. Możliwe, że zatrzymanych osób będzie więcej.