14-latek został królem strzelców. Najmłodszy w całym turnieju
Dismas Shida Athanasi został królem strzelców Pucharu Narodów Afryki do lat 17. Udało mu się tego dokonać, mimo że na turnieju grał z zawodnikami o trzy lata starszymi.
Athanasi reprezentuje Tanzanię. Tamtejsza kadra poradziła sobie na turnieju naprawdę dobrze - w fazę grupową weszła jak burza, pokonując 3:0 Mozambik oraz - również 3:0 - Angolę. Już po drugiej kolejce miała zapewnione pierwsze miejsce w grupie C.
W ostatniej kolejce Tanzania przegrała 1:2 z Mali, natomiast w ćwierćfinale zmierzyła się z Algierią. Mecz skończył się wynikiem 3:3, a Athanasi zdobył dwie bramki. O awansie jego drużyny do półfinału przesądziła seria rzutów karnych, którą Algierczycy przegrali 2:4.
Półfinał z Egiptem (0:0) również musiały rozstrzygnąć "jedenastki". Tu znów lepsza okazała się Tanzania, która tym razem wygrała 4:3 i awansowała do wielkiego finału. Tam czekał już na nią Senegal.
Spotkanie o tytuł zakończyło się - a jakże by inaczej - rzutami karnymi. W tym przypadku Tanzańczycy nie mieli jednak tyle szczęścia, co w poprzednich meczach. Senegalczycy wygrali konkurs i sięgnęli po złoto.
Dismas Athanasi odebrał nie tylko srebrny medal, ale i nagrodę dla króla strzelców. W ciągu całego turnieju napastnikowi udało się strzelić trzy gole, co jest o tyle imponujące, że ma on zaledwie 14 lat. Tym samym sięgnął po "złotego buta" jako najmłodszy gracz na całym turnieju. Nagrodę MVP rozgrywek otrzymał zaś jego kolega z drużyny, Issa Chole.